Tadeusz Trzcionka, mieszkaniec Grodźca, urodzony 84 lat temu, postanowił zapisać historię pochówków mieszkańców Psar, począwszy od grzebania zmarłych na cmentarzu w Grodźcu i cmentarzu urządzonym w Psarach wraz z ustanowieniem tamtejszej parafii w 1938 roku.
Tu warto wspomnieć, że niegdyś miejscowość należała do parafii w Grodźcu. Stąd też parafia grodziecka jest jakby matką psarskiej parafii. Do dziś wielu mieszkańców Psar odwiedza groby swych zmarłych, pochowanych na grodzieckim cmentarzu.
Książka autorstwa Tadeusza Trzcionki składa się z trzech części: pierwszej, traktującej o śladach grzebania zmarłych od najdawniejszych lat, drugiej o pochówkach na cmentarzu w Grodźcu i Psarach i trzeciej, w której podano charakterystykę reprezentatywnych grobów zmarłych osób z Psar. W książce zamieszczono 140 zdjęć grobów - miejsc spoczynku nauczycieli, społeczników, samorządowców i górników.
Książka T. Trzcionki ma tytuł: „Psary. Pochówki od najdawniejszych lat”. Ma 208 stron o form B5. Ma recenzję napisaną przez ks. Jana Piekarskiego, proboszcza parafii w Psarach, a ponadto rekomendację autorstwa B. Ciepieli.
Przewiduje się, że publikacja ta zostanie wydana w I kwartale 2016 r. Zamówienia na książkę można składać w psarskiej parafii oraz u autora (tel.: 32 292 29 77). Nakład bibliofilski.
Trzech dziewiętnastolatków, podejrzanych o zdewastowanie cmentarza w Połańcu przesłuchano 1 lipca w Prokuraturze Rejonowej w Staszowie. Postawiono im zarzuty zniszczenia cmentarnej kaplicy i kilkudziesięciu nagrobków na kwotę ponad 2 tys. zł.
Nastoletni sprawcy, mieszkańcy Połańca, parę minut po północy 30 czerwca br. zdemolowali cmentarną kaplicę oraz dokonali zniszczeń 67 nagrobków i pomników.
Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
Do momentu przejęcia mediów publicznych przez rząd Donalda Tuska przez pół roku odpowiadałem za TVP Info, w tym za programy publicystyczne, czyli też te, do których zapraszani byli politycy. Wspominam ten czas, bo miałem okazję naocznie zobaczyć jak wyglądała polityka medialna ówcześnie rządzącej partii, Prawo i Sprawiedliwość. To, co najmocniej rzuciło mi się w oczy, to strach przed konfrontacją. Nie będę wymieniał nazwisk, bo nie o to chodzi, tylko powiem o zjawisku. Za każdym razem gdy była okazja, by w tzw. prime-timie zetrzeć się z poglądami albo kłamstwami obozu Donalda Tuska, politycy tej partii unikali tego jak ognia. Im „ważniejszy” polityk, tym większa obawa i przekonanie, że on to się do takiego starcia „schylał” nie będzie.
Dlaczego dziś sobie o tym przypomniałem? Ano dlatego, że od zmiany władzy w Polsce minęło ponad 2,5 roku, a wciąż nie widzę w obozie Prawa i Sprawiedliwości chęci, by iść w teren i ścierać się z oponentem. Merytorycznie, z uczciwymi argumentami i prawdą, iść i się „bić”. Co mamy zamiast tego? Kolejne tygodnie dyskusji o stołkach, w tym o najważniejszym, czyli premierowskim. Jesteśmy po kolejnych przeciekach medialnych o wymianie prof. Przemysława Czarnka na kogoś innego. Może Tobiasz Bocheński, a może Zbigniew Bogucki? Prezes PiS Jarosław Kaczyński zaprzecza, jednak faktem jest, że politycy PiS o tym cały czas mówią. Wiem, bo sam od nich to słyszę.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.