Reklama

Sanktuaria Maryjne Diecezji Toruńskiej (7)

Mokre - Sanktuarium Matki Bożej Mokrzańskiej


Edycja toruńska 39/2003

Wieś Mokre leży kilka kilometrów na północ od Grudziądza, niedaleko szosy prowadzącej do Kwidzyna i Malborka, na wyjątkowo malowniczej równinie pokrytej w części bagnami i mokradłami oraz przepięknymi lasami.
Wieś została lokowana na prawie niemieckim zapewne już w końcu XIII w., w tym czasie należy doszukiwać się także początków parafii. O średniowiecznej genezie miejscowości oraz parafii świadczy zachowana do dzisiaj murowana gotycka świątynia, wzniesiona w I poł. XIV w.
Przedmiotem kultu w mokrzańskim sanktuarium jest obraz Najświętszej Maryi Panny namalowany techniką olejną na prostokątnym płótnie lnianym o wymiarach 1,75 x 1,25 m i przytwierdzonym do płaszczyzny zbitej z desek. Malowidło przedstawia moment koronacji Maryi. W centralnej partii widnieje postać Najświętszej Maryi Panny stojącej na półksiężycu, ze złożonymi w modlitewnym geście rękoma. Jej sylwetka rysuje się w owalnej, mglistej aureoli z rozchodzącymi się promieniami. Twarz Madonny jest młoda, o dziewczęcych, regularnych rysach. Modlitewny nastrój bije z pięknego, pełnego słodyczy, typowo barokowego oblicza Maryi. Cała jej postać, odziana w niebieski płaszcz spięty pod szyją, sprawiający wrażenie rozwianego i osłaniający czerwień sukni, wyraża spokojne dostojeństwo. Nad głową Maryi rysuje się w promieniach półkolistej aureoli sylwetka Ducha Świętego, ukazana w postaci unoszącej się gołębicy. Nad nim umieszczona jest złocista, pięciopałkowa korona.
W lewym, górnym narożniku obrazu namalowana jest siedząca postać obnażonego Chrystusa, okryta czerwonym płaszczem spiętym na piersiach. Wzrok Chrystusa jest skierowany ku środkowi obrazu. W lewej dłoni dzierży On berło, prawą wyciąga w kierunku głowy Maryi, trzymając symbolizujący miłość wieniec róż. W prawym, górnym narożniku znajduje się siedząca postać Boga Ojca pochylającego się ku Madonnie. Zza obłoków wychylają się postacie nagich puttów wpatrzonych w oblicze Maryi, ze złożonymi modlitewnie rączkami.
Obraz Matki Bożej, czczony już w II poł. XVII w. w Mokrem, znalazł się tam zarówno jako wyraz kontynuacji szczególnej czci miejscowego ludu dla Wniebowziętej, jak i osobistej pobożności fundatora, ks. Tomasza Poniatowskiego.
Protestanccy Szwedzi zagrozili tak samo polskiemu bytowi narodowemu, państwowemu, jak i katolicyzmowi. Ze szczególną nienawiścią uderzali w kult maryjny. Po zakończeniu wojen ze Szwedami mocno wiązano pierwiastek narodowy z religijnym. To zjawisko posiada także swoje przełożenie na gruncie parafii mokrzańskiej. Dowodem jest wspaniały zryw narodowo-religijny, którego owocem było odbudowanie świątyni i sprowadzenie w 1641 r. cennego płótna Wniebowzięcia Matki Bożej.
W historii sanktuarium mokrzańskiego zostały odnotowane przypadki otrzymania niezwykłych łask. Najstarszym wydarzeniem, które wzmogło nabożeństwo mieszkańców Mokrego i okolicy do Matki Bożej, było uzdrowienie Zofii Borowskiej, żony właściciela Mokrego, która miała sparaliżowane nogi. Lekarze nie potrafili jej pomóc, a chorobę uznano za nieuleczalną. Borowska modliła się wcześniej o łaskę zdrowia przed obrazem św. Franciszka Ksawerego w kościele Ojców Jezuitów w Grudziądzu. Ponieważ nie doznała tam ulgi, postanowiła prosić Boga o pomoc przed obrazem Wniebowziętej w Mokrem. Chorą przywieziono do świątyni, a cała rodzina, leżąc krzyżem na posadzce przed obrazem ołtarza głównego, błagała Maryję o uzdrowienie. W chorobie dziedziczki nastąpiła natychmiastowa zmiana; o własnych siłach powróciła do domu. Jako podziękowanie złożyła ślub odnowienia ołtarza głównego oraz przyodziania wizerunku Matki Bożej w srebrną sukienkę. Śluby zostały wypełnione. Cudowne uzdrowienie i sława powrotu do zdrowia chorej dziedziczki z Mokrego rozsławiła obraz w parafii i jej okolicach. Parafianie i okoliczna ludność zaczęli zwracać się do Matki Bożej Mokrzańskiej w różnych potrzebach. Na odpusty maryjne przybywali pątnicy z coraz dalszych stron. Mnożyły się opowiadania o wysłuchanych modłach, uzyskanych łaskach, zdziałanych cudach. Jest rzeczą znamienną, że ośrodkiem tym zainteresowały się postacie mające wielki wpływ na rozwój duchowy i materialny narodu. Oprócz darów królewskich Jan Kazimierz i Stanisław August udzielili kościołowi w Mokrem przywilejów, które miały duże znaczenie dla rozwoju bazy materialnej świątyni. Równocześnie z przywilejami Stanisława Augusta z 1767 r. papież Klemens XIII w dokumencie z 1759 r. wyraźnie podkreślił charakter sanktuarium i rolę ołtarza w pogłębieniu życia religijnego. Nadał on miejscu przywileje, wiążąc łaski z odpustami, w których uczestniczyły znaczne rzesze wiernych. Także papież Leon XIII w breve apostolskim z 16 lutego 1888 r. udzielił nowych przywilejów dla wszystkich pielgrzymujących do świątyni.
Podczas zaborów cała okolica utrzymywała duchową więź z ośrodkiem kultu maryjnego w Mokrem, mimo dzielących ją granic. Także wybuch II wojny światowej był trudnym sprawdzianem i ciosem wymierzonym w jego żywotność. Po zabraniu proboszcza ks. Aleksandra Pronobisa do obozu oraz zamordowaniu w Berlinie jesienią 1939 r. ks. Franciszka Kędzierskiego świątynia, jako jedyna na terenie grudziądzkim pozbawiona kapłanów, była w okresie okupacji zamknięta.
Po wojnie nastąpiło ożywienie kultu Matki Bożej Mokrzańskiej. Ludność napływająca na te tereny, podobnie jak dawni parafianie, zaakceptowała ośrodek kultu z jego tradycjami. Dlatego nie zmniejszyła się ilość miejscowych czcicieli. Utrzymał się także ruch pielgrzymkowy, choć nabrał on cech bardziej indywidualnych.
Obecny proboszcz, ks. prał. Józef Sołobodowski, dokonał tłumaczenia dokumentów znajdujących się w archiwum parafii z języka łacińskiego i niemieckiego, uporządkował je i zebrał informacje dotyczące kultu Matki Bożej w parafii.
Najważniejszą formą publicznej czci Matki Bożej Mokrzańskiej jest uroczystość odpustowa przypadająca 15 sierpnia, w święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Obchody gromadzące rzesze wiernych rozpoczynają się w wigilię uroczystości. Podczas odpustu, zwanego tradycyjnie świętem Matki Bożej Zielnej, poświęca się zioła, by zawiesić je następnie w domu na honorowym miejscu. W uroczystościach odpustowych uczestniczą liczni pielgrzymi z okolicy. Należy przypuszczać, że tradycja pielgrzymowania zrodziła się pod koniec XVIII w. Siłą przyciągającą do tego ośrodka kultu zdaje się być fakt, że po prawej stronie Wisły od Malborka do Grudziądza, na terenach położonych najbliżej Mokrego, nie było miejsca kultowego, które mogłoby rywalizować z mokrzańską świątynią.
Strzeżony pas graniczny polsko-niemiecki nie był zdolny powstrzymać pielgrzymów z Prus Wschodnich. Omijając stanowiska strażników lub przekupując ich przy zorganizowanych pielgrzymkach, przedostawali się oni nielegalnie na stronę polską. Tu, w Mokrem, słyszeli Słowo Boże głoszone w języku polskim, włączali się w śpiew i modły. Wracali do domu umocnieni, pokrzepieni nadzieją, której nie szczędzili im polscy duszpasterze. Przechodząc przez granicę, pielgrzymi nie bali się szykan ani kar pieniężnych.
Innym przejawem więzi z czcigodnym Wizerunkiem maryjnym jest powiększająca się liczba wotów składanych jako wyraz wdzięczności za doznane łaski i cuda. Archiwum parafialne przechowuje pisemne relacje o łaskach doznanych w sanktuarium maryjnym w Mokrem.
Godne uwagi jest to, że wśród chorób, od których Maryja Wniebowzięta ratowała swych czcicieli w Mokrem, przeważają schorzenia oczu. Często spotykane zwroty w podziękowaniach kończą się wezwaniem: „O Matko Boża od choroby oczu, wysłuchaj nas”. W siedmiu przypadkach lekarze orzekli nieuleczalną chorobę oczu. Oświadczenia osób o uzdrowieniu przed Cudownym Obrazem złożone są na piśmie i zawierają oznaczenia wotów pozostawionych w sanktuarium. Znamienne są dwa świadectwa z lat 1967 i 1971.
Jedno z nich dotyczy Józefa Szczepańskiego z Zarośla. Poddał się on w Akademii Medycznej w Łodzi skomplikowanej operacji oczu, przed którą ostrzegano go jako przed bardzo niebezpieczną. Oświadczył na piśmie, że przed operacją bardzo modlił się i prosił Matkę Bożą Mokrzańską o uleczenie. Jako podziękowanie za uratowanie wzroku złożył złote wotum i zeznanie, które znajduje się w miejscowym archiwum.

Tekst jest fragmentem książki „Sanktuaria Maryjne Diecezji Toruńskiej” pod red. ks. dr. hab. Mirosława Mroza i dr. Waldemara Rozynkowskiego, która ukazała się nakładem Toruńskiego Wydawnictwa Diecezjalnego.

Dr Tymoteusz Zych: organizacje LGBT próbują obejść polskie prawo

2019-07-18 17:19

Magdalena Kowalewska-Wojtak

Z dr. Tymoteuszem Zychem, wiceprezesem Instytutu Ordo Iuris, rozmawia Magdalena Kowalewska-Wojtak

Magdalena Kowalewska-Wojtak/Niedziela

Magdalena Kowalewska-Wojtak: Instytut Ordo Iuris przygotował projekt ustawy o ochronie małżeństwa, rodziny, i dobra dziecka. O jego poparcie zwracacie się do ministra sprawiedliwości. Każdy może podpisać tę petycję na stronie www.maszwplyw.pl. Co jest celem proponowanych zmian w prawie?

Dr. Tymoteusz Zych: Podstawowym celem projektu jest powstrzymanie próby obejścia polskiego prawa przez organizacje LGBT. Dawno dostrzegły one, że realizacja ich postulatów w drodze zwykłej demokratycznej procedury zmiany prawa jest niemożliwa. Nie będąc w stanie przeprowadzić ustaw podważających tożsamość rodziny i instytucji małżeństwa drogą parlamentarną, decydują się na drogę sądową poprzez wszczynanie postępowań o charakterze precedensowym. Jest to taktyka małych kroków. W wielu krajach postępowania sądowe doprowadziły do zmiany prawa i do podważenia podstawowych zasad prawa rodzinnego.
W Polsce pretekstem do tego jest tzw. transkrypcja obligatoryjna, czyli nakaz przepisywania aktów stanu cywilnego powstałych za granicą. Od 2015 r. obowiązuje ustawa prawo o aktach stanu cywilnego, przyjęta jeszcze w poprzedniej kadencji Sejmu, na podstawie której istnieje obowiązek transkrypcji zagranicznego aktu urodzenia, by uzyskać numer PESEL lub dowód osobisty. To posłużyło do wszczęcia szeregu postępowań sądowych, w których skarżono kierowników urzędów stanu cywilnego za odmowę wpisania tych zagranicznych aktów, w których jako rodzice figurowały dwie kobiety albo dwaj mężczyźni.

Znane są konkretne orzeczenia sądów, w efekcie których została otwarta droga do rejestracji w polskich urzędach stanu cywilnego jako rodziców dziecka dwóch kobiet lub dwóch mężczyzn?

W ostatnich miesiącach zapadły wyroki sądów administracyjnych, w tym orzeczenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, nakazujące dokonanie transkrypcji zagranicznego aktu urodzenia, wedle którego rodzicami są dwie kobiety. Wyroki te zapadły pomimo faktu, że zgodnie z polskim prawem dokonanie transkrypcji nie jest dopuszczalne, jeśli jest sprzeczne z podstawowymi zasadami porządku prawnego Rzeczypospolitej Polskiej, a jedną z nich jest niewątpliwie wyrażona w art. 18 Konstytucji zasada ochrony i opieki nad małżeństwem jako związkiem kobiety i mężczyzny oraz rodziną.
Jeśli będzie dochodziło do wpisywania takich aktów, w których rodzicami są dwie kobiety lub dwaj mężczyźni, niezgodnie z biologiczną rzeczywistością i polskim porządkiem prawnym, następnym krokiem będzie żądanie, aby takim osobom przysługiwały prawa rodzicielskie. Jest jeszcze drugi scenariusz.
W Polsce nie dochodzi jeszcze do wpisywania relacji jednopłciowych zarejestrowanych za granicą do ksiąg urzędów stanu cywilnego, niemniej jednak wiemy, że już doszło do budzącego wątpliwości precedensu. Wprawdzie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie orzekł, że nie można wpisać takiego aktu do polskich ksiąg, ale dodał, że Konstytucja RP nie stoi na przeszkodzie, aby tego dokonać. Instytut Ordo Iuris podkreśla, że jest to sprzeczne z obowiązującą doktryną prawa. Na tym przykładzie widać, że organizacje LGBT próbują różnych ścieżek, żeby obejść polskie prawo. Mamy do czynienia ze sztucznym tworzeniem prawnych problemów na poziomie ustawowym i rozwiązywaniem ich w sposób, który godzi w polski porządek konstytucyjny.

Jak w takim razie można przeciwdziałać podobnym próbom obchodzenia prawa?

Instytut Ordo Iuris przygotował opinię prawną w sprawie niedopuszczalności dokonania transkrypcji zagranicznego aktu stanu cywilnego sprzecznego z podstawowymi zasadami porządku prawnego Rzeczypospolitej Polskiej. Rozsyłamy ją do wszystkich kierowników urzędów stanu cywilnego w Polsce. Interweniujemy też przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka. Wielu aktywistów LGBT zdaje sobie sprawę, że szanse na sukces w postępowaniach przed polskimi sądami są o wiele mniejsze, więc liczą na powodzenie w Strasburgu. Zdają sobie z tego sprawę, że w efekcie orzeczenia Trybunału strasburskiego związki jednopłciowe wprowadziły inne państwa, jak Włochy czy Grecja.
Niezależnie od tego przygotowaliśmy projekt zmian prawnych. Proponujemy w nim usunięcie niekonsekwentnych i błędnie skonstruowanych przepisów wprowadzonych kilka lat temu do polskiego prawa. Projekt przewiduje likwidację transkrypcji obowiązkowej, która nie znajduje żadnego racjonalnego uzasadnienia. Chcemy zlikwidować ten zbędny wymóg oraz dokonać uszczelniających przepisy zmian w ustawach Prawo o aktach stanu cywilnego, Prawo prywatne międzynarodowe oraz w ustawie o cudzoziemcach.
Celem proponowanych zmian jest wzmocnienie prawnej ochrony małżeństwa, rodziny i dobra dziecka. Zmiany w przepisach pozwolą na zablokowanie prób obejścia prawa i podważania bez wiedzy obywateli tożsamości podstawowej instytucji prawa rodzinnego, jaką jest małżeństwo - związek kobiety i mężczyzny. Zwracamy się z petycją do ministra sprawiedliwości o poparcie przygotowanego przez Instytut Ordo Iuris projektu ustawy, który wykluczy dalsze podważanie zasad polskiego prawa rodzinnego. Zmiany zabezpieczą dobro dziecka i uniemożliwią niezgodne z rzeczywistością wpisywanie do aktu urodzenia osób tej samej płci jako rodziców. Zachęcamy do podpisywania petycji na stronie maszwplyw.pl. Liczymy, że spotka się ona z szerokim odzewem społecznym, a sam projekt zostanie szybko podjęty przez rząd.
Petycja oddaje głos polskim obywatelom. Jeśli zmiany prawne zawarte w przedstawionym przez nas projekcie nie zostaną przeprowadzone obywatele mogą dowiedzieć się post factum z mediów o tym, że tożsamość małżeństwa została w naszym kraju podważona bez udziału ich przedstawicieli zasiadających w parlamencie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Cordes na ewangelizacji Bieszczadów: opowiadajcie o Bogu, poświęćcie Mu czas

2019-07-19 11:56

pab / Polańczyk (KAI)

– Opowiadajcie o Bogu, poświęćcie czas Panu Bogu. Czas to najcenniejsza rzecz, jaką mamy – mówił kard. Paul Josef Cordes do uczestników Wakacyjnej Ewangelizacji Bieszczadów „Bieszczady dla Jezusa 2019” (WEB). Były przewodniczący Papieskiej Rady Cor Unum odwiedził ewangelizatorów wraz z abp. Józefem Michalikiem. Obaj sprawowali Mszę św. w czwartek wieczorem w Sanktuarium Matki Bożej Pięknej Miłości w Polańczyku.

Karl-Michael Soemer/pl.wikipedia.org

Hierarchowie spotkali się z ewangelizatorami przed Eucharystią. Kard. Paul Josef Cordes uznał, że za rzecz bardzo ważną promowanie tego rodzaju wydarzeń, które głoszą Ewangelię również poza kościołem na ulicach.

Opowiedział o czasach z lat 80., kiedy kierował Międzynarodowym Ośrodkiem Młodzieżowym San Lorenzo w Rzymie. Mówił, że zawsze był zwolennikiem ewangelizacji ulicznej i zachęcał do niej młodzież. – Ale to nie wystarczy, że ja do tego zachęcam. Muszę pójść z nimi, żeby to potwierdzić i ich utwierdzić. Bardzo się bałem, było tam pełno ludzi – mówił.

Kard. Cordes przyznał, że początkowo się bał, że rozpozna go ktoś znajomy i powie: „on również trafił do tej sekty”. – Potem jednak byłem bardzo szczęśliwy, że mogłem dać takie świadectwo. Później kontynuowaliśmy tę samą misję z krzyżem Roku Świętego – opowiadał.

Były przewodniczący Papieskiej Rady Cor Unum podkreślił, że ewangelizacja jest bardzo ważnym dziełem, bo przypomina ludziom, że Bóg istnieje, żyje i działa. – Baliśmy się bardzo, ale to ważne, żeby się przełamać i dać świadectwo. Nie tylko wobec tych, których spotkaliśmy, dla nas samych to jest bardzo ważne. Dać świadectwo to znaczy potwierdź swoją wiarę. Czynisz coś dobrego dla Boga, dla ludzi, ale także żebyś swoją wiarę utwierdził – powiedział purpurat. Kardynał przypomniał słowa Benedykta XVI, który przestrzegał, że człowiek jest w ciągłym niebezpieczeństwie zapomnieć o Bogu. – Tutaj jeszcze widzę Pana Boga w kulturze, w relacjach międzyludzkich – powiedział odnosząc się do swoich wrażeń z Polski. – Zachowajcie to! Mówcie, opowiadajcie o Bogu, poświęćcie czas Panu Bogu. Czas to najcenniejsza rzecz, jaką mamy. Kiedy mamy wykreślić czas przeznaczony na jakiś cel, zawsze wykreślamy czas poświęcony Panu Bogu – zwrócił uwagę.

Kard. Cordes zaapelował, aby modlić się wspólnie w domu, bo jest to ogromnie ważne świadectwo wobec dzieci, zwłaszcza młodszych. – Biskupi afrykańscy mówili, że dziecko przyjmuje więcej wiadomości widząc rodziców, niż ich słysząc – wskazał.

Po spotkaniu abp Józef Michalik przewodniczył Mszy św. posłania, na zakończenie której ewangelizatorzy otrzymali krzyże. Eucharystię koncelebrował również kard. Cordes.

W homilii abp Michalik zachęcał obecnych, aby otaczali się właściwymi osobami, ponieważ otoczenie wpływa na nasze zachowania i możemy się zmienić na gorsze lub na lepsze. Zaznaczył przy tym, że w tym doborze nie wolno nikim gardzić.

Emerytowany metropolita przemyski zwracał uwagę, że świadectwo świeckich często mocniej przemawia do ludzi, ponieważ niektórzy na słowa księdza lub biskupa się zamykają.

– Nie trzeba narzucać, ale trzeba dać świadectwo z radości z tego, że jesteśmy blisko Pana i On jest blisko nas – powiedział.

Zaznaczył, żeby nie zrażać się upokorzeniami, ponieważ są one „zasługą na niebo”.

Wakacyjna Ewangelizacja Bieszczadów trwa od poniedziałku, jednak główne wydarzenia rozpoczynają się dzisiaj. Pierwsze dni ewangelizatorzy spędzili na rekolekcjach. Natomiast w piątek i sobotę ze specjalnym programem będą obecni na koronie Zapory Solińskiej. Z kolei w niedzielę zaplanowano projekt „Niebiańska plaża” na Cyplu w Polańczyku.

W piątek wieczorem ulicami Polańczyka przejdzie Droga krzyżowa, którą przygotowuje teatr uliczny działający przy Katolickim Stowarzyszeniu Młodzieży w Besku. Natomiast w sobotę w amfiteatrze odbędzie się Christo Dancing, który poprowadzi Dj Cristo.

W niedzielę o 13.00 Mszy św. w Sanktuarium Matki Bożej Pięknej Miłości w Polańczyku będzie przewodniczył metropolita przemyski abp Adam Szal. Będzie ona transmitowana przez TV Polonia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem