Ile miejsca potrzeba do zabawy w chowanego? Okazuje się, że niewiele, jeśli ma się trochę fantazji. Niedawno obserwowałem, jak podczas długiej podróży młoda mama bawiła się w chowanego
ze swoją niespełna dwuletnią córką na tylnym siedzeniu samochodu. Obydwie miały zresztą przepisowo zapięte pasy, co dodatkowo ograniczało możliwość ruchu. A jednak wystarczyło, że
mała zasłoniła sobie oczy i to znaczyło: „nie ma Marysi”. Innym razem mama spuszczała długą grzywkę na oczy, co znaczyło: „mnie ma mamusi”. I tak przez bite
dwie godziny. Dla dziecka wszystko jest przecież umowne. Jeśli ono nic nie widzi, to znaczy, że i samo nie jest widziane.
Dzięki owej ciuciubabce mieliśmy spokojną podróż. A mała kiedyś z tego wyrośnie. Chyba, że nie... Zdarza się przecież, że ktoś z ciuciubabki nie wyrasta, choć włos
się srebrzy na skroniach albo już dawno wyszedł. Nie wiadomo, czy tym gorzej dla niego, czy dla tych, co muszą go cierpieć.
W ostatnich miesiącach, wobec marazmu w tworzeniu jednolitej opozycji dla partii rządzącej, znana ze skłonności do poświęceń lewica podjęła się na własny koszt zbudować opozycję
wobec siebie samej. Okazją do tego są rozmaite afery, bo dla Marksa nowa jakość powstaje wskutek ścierania się przeciwieństw albo, jak kto woli, walki klas.
Doczekaliśmy więc czasów, gdy przywódcą jedynej prawdziwej opozycji wobec partii rządzącej będzie urzędujący prezydent, najwyższym autorytetem moralnym redaktor naczelny tygodnika Nie. Ucieleśnieniem
dziennikarskiej niezależności będzie Jolanta Pieńkowska, a szantażowanym przez Imperium za tropienie prawdy będzie Tomasz Nałęcz.
Prawica może się już nie trudzić. W Polsce przez 40 lat była praktycznie jedna partia i wystarczyło. Zresztą prawica i lewica to u nas pojęcia umowne, jak
w ciuciubabce. Wystarczy się tylko przyjrzeć majątkom współczesnego proletariatu. Partia znajdzie w swoich szeregach ludzi do odegrania każdej roli: utrwalaczy i represjonowanych,
katolików i ateuszy, prawicy i lewicy. Igrzyska będą nabierać tempa ku uciesze gawiedzi. I nikomu z grających nie stanie się krzywda.
We włoskiej miejscowości Roccaporena zorganizowano międzynarodową konferencję naukową zatytułowaną: „Św. Jan Paweł II – kandydat na Patrona Europy i Doktora Kościoła” w ramach X Kongresu Ruchu Europa Christi. Podczas obrad w niedzielę 21 czerwca wystąpili naukowcy, m.in. z KUL-u, PAN-u, Papieskiej Akademii Życia, a także przedstawiciele archidiecezji Spoleto-Norcia i sanktuarium św. Rity w Roccaporena.
Ks. prof. Mirosław Sitarz, moderator Ruchu Europa Christi, przedstawił zarys bogatej działalności polskiego Papieża. Podkreślił, że „największym dokonaniem ustawodawczym Jana Pawła II jest kompleksowa reforma prawa kanonicznego zgodna z wytycznymi II Soboru Watykańskiego przeprowadzona w latach 1978-1990, której efektem są dwa kodeksy prawa kanonicznego dla wiernych Kościoła łacińskiego i Kościołów wschodnich”.
Bohater pierwszego czytania nie ma łatwo. To Jeremiasz. Choć jest namaszczony, aby głosić słowo Boże, doznaje wielkiego ucisku i braku szacunku. Kochamy takich kaznodziejów, którzy nas pochwalą, powiedzą dobre słowo, ale co wtedy, kiedy Boże słowo wykaże nam nasze błędy, grzechy, słabości... Prorok Jeremiasz przewiduje nie zwycięstwo Izraela, ale jego klęskę. Nikomu nie podoba się to, co mówi, toteż żyje w osamotnieniu. Doświadcza nieustannej trwogi. Wszyscy czekają na jego upadek i upokorzenie, a nawet śmierć. Czasem i my doświadczamy takiego stanu. Jesteśmy zupełnie sami, pozbawieni ludzkiej pomocy, wyśmiani, pogardzani, upokarzani. Tak jak Jeremiasz. Taka sytuacja otwiera nas na działanie i obecność samego Boga. Nie tak dawno mój kolega ze szkolnej ławki opowiadał, jak tłumaczył swoim synom, dlaczego powinni chodzić do kościoła. Powiedział im, że przyjdzie taki dzień, gdy doświadczą, iż jedyną Osobą, która nigdy ich nie opuści i nie zdradzi, jest Bóg. Kiedy przyjdą najcięższe czasy dla twojego życia, to bez względu na wszystko Bóg będzie przy tobie. To On będzie Tym, który da ci pociechę, przywróci wiarę w ludzi i zawstydzi tych, którzy walczyli przeciwko tobie.
List abp. Józefa Kupnego do wiernych Archidiecezji Wrocławskiej
2026-06-21 22:45
ks. Łukasz
Ks. Łukasz Romańczuk/Niedziela
Abp Józef Kupny podczas Mszy św. jubileuszowej
Dziś w kościołach Archidiecezji Wrocławskiej czytany był list abp. Józefa Kupnego, który w liście do wiernych podkreśla, że był to czas łaski, który umocnił wspólnotę Kościoła, otworzył drogę do konkretnych działań i zapoczątkował etap wdrażania owoców synodalnych w parafiach, wspólnotach i duszpasterstwach.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.