Reklama

Boże, Tobie zawierzamy…

Ks. Andrzej Motyka
Edycja rzeszowska 41/2003

„Świętymi bądźcie” - to Boże wezwanie, choć jest skierowane do każdego człowieka, to jednak w sposób szczególny odnosi się do kapłanów, jako tych, którzy mają być przewodnikami na drodze do świętości. Winni więc przede wszystkim sami troszczyć się o świętość swojego życia, ale też w jej osiągnięciu ma im pomóc - poprzez modlitwę - wspólnota wierzących. W celu przypomnienia tych wielkich zadań organizowane są od szeregu lat w Kościele z inicjatywy Jana Pawła II dni modlitw o świętość kapłanów.
Od samego początku w obchody tych dni włączają się również kapłani pracujący w diecezji rzeszowskiej. W poprzednich latach rzeszowski dzień modlitw o świętość kapłanów odbywał się m. in. w katedrze rzeszowskiej (1995), w Dębowcu (1996), Chmielniku (1997), Cmolasie (1998), Niechobrzu (1999), na Jasnej Górze (2001). Natomiast w tym roku miał miejsce 20 września w Krakowie, w sanktuarium Miłosierdzia Bożego i w katedrze na Wawelu.
Te dwa narodowe sanktuaria w sposób naturalny podzieliły program dnia kapłańskiego na dwie części. Pierwsza odbyła się w Łagiewnikach. Rozpoczęła ją adoracja Najświętszego Sakramentu, prowadzona w starym kościele sanktuaryjnym przez księży: Wiesława Szurka - wikariusza biskupiego ds. formacji kapłanów i Jana Szczupaka - kanclerza Kurii rzeszowskiej. Motywem przewodnim rozważań były myśli o kapłaństwie zaczerpnięte z Dzienniczka św. s. Faustyny Kowalskiej oraz modlitwa o świętość życia dla kapłanów - szafarzy Bożego Miłosierdzia. Po zakończeniu adoracji w bazylice łagiewnickiej odprawiona została uroczysta Msza św. koncelebrowana przez blisko 350 kapłanów i dwóch biskupów rzeszowskich. Eucharystii przewodniczył bp Kazimierz Górny. Uświetnił ją śpiew chóru kleryckiego z rzeszowskiego seminarium, dyrygowanego przez ks. Andrzeja Widaka.
Słowo Boże do duchowieństwa rzeszowskiego skierował kustosz sanktuarium Bożego Miłosierdzia - ks. inf. Jan Zając. Kaznodzieja, wychodząc od słów: „Jeśli chcesz znaleźć źródło, musisz iść do góry, pod prąd. Przedzieraj się, szukaj, nie ustępuj, wiesz, że ono musi tu gdzieś być”, zaczerpniętych z Tryptyku rzymskiego Jana Pawła II, wskazał, że człowiek współczesny, przedzierając się przez gąszcz życiowych dramatów, usilnie szuka źródła, z którego mógłby zaczerpnąć sił; źródłem tym jest Miłosierdzie Boże. Następnie podkreślił, że kapłan winien włączyć się w ten nurt Miłosierdzia Bożego, wchodząc do Wieczernika, który jest miejscem eucharystycznych narodzin Chrystusa, i poprzez Ogrójec i Golgotę, czyli poprzez cierpienie i krzyż - nieść Jego obecność eucharystyczną współczesnemu człowiekowi. Wiąże się to z wielką odpowiedzialnością, gdyż od realizacji tego zadania zależy, czy droga z Wieczernika poprowadzi ku Zmartwychwstaniu. Aby tak się stało, trzeba zawierzyć Miłosierdziu Bożemu. Trzeba Mu zawierzyć nas samych i cały świat.
Do tej zachęty kaznodziei nawiązał pod koniec Mszy św. bp Górny i odmówił papieski Akt Zawierzenia, polecając Miłosiernemu Bogu losy całego świata i każdego człowieka. Pierwszą, łagiewnicką część dnia kapłańskiego zakończyła modlitwa „Anioł Pański”.
Część druga tego dnia odbyła się w katedrze wawelskiej. Bezpośrednią okazją do nawiedzin tego miejsca była 750. rocznica kanonizacji św. Stanisława ze Szczepanowa, Biskupa i Męczennika, patrona Polski. Od modlitwy przy relikwiach tego Świętego kapłani diecezji rzeszowskiej rozpoczęli nawiedzenie katedry. Następnie przeszli pod Krzyż św. Jadwigi Królowej i tam uczcili jej relikwie oraz polecili jej wstawiennictwu swoją posługę. Śpiew pieśni Boże coś Polskę zakończył obchody dnia kapłańskiego.
Dzień modlitw wprawdzie dobiegł końca, ale nie może zakończyć się kapłańska troska o świętość. Toteż jak echo powinna powracać parafraza Aktu Zawierzenia: Boże, Ojcze Miłosierny, Tobie zawierzamy losy świata, nasze losy, nasze kapłaństwo, naszą posługę i ludzi, którym służymy. Boże, Tobie zawierzamy… - naszą drogę ku świętości.

Reklama

Abp Dzięga: Szatan nie da nam odpocząć

2019-04-22 14:20

pk / Szczecin (KAI)

Wojna ideologiczna zaczęła się w raju, a szatan ma jeden cel. Chce walczyć z człowiekiem - mówił abp Andrzej Dzięga. Metropolita szczecińsko-kamieński był gościem audycji katolickiej "Religia na fali" w Radiu Szczecin.

M. Paszun

Hierarcha odpowiedziała na pytanie o to, czy Europa i Polska staje dziś na skraju wojny ideologicznej i czy mamy do czynienia z frontalnym atakiem na Kościół. - Szatan nie chce walczyć z Bogiem, bo wie, że nie jest w stanie z nim walczyć. Jest zainteresowany pozyskaniem każdej ludzkiej duszy - dodał arcybiskup.

Metropolita szczecińsko-kamieński przyznał, że "doświadczamy kolejnego etapu zmagania duchowego w dziejach świata".

- Jest to zmaganie o każdą ludzką duszę. Szatan nie ustanie w tym zmaganiu. On nam nie da odpocząć. Co najwyżej będzie szukał innych metod. Zmieni metody i nam się będzie wydawało, że mamy więcej odpoczynku, a to już jest atak prowadzony z innej strony, subtelnie, ale często skutecznie. I żebyśmy wiedzieli, że nie jesteśmy w stanie z nim po ludzku wygrać i dlatego modlimy się przez przyczynę Michała Archanioła, żeby pomógł nam, byśmy mocą Bożą w tej walce mogli być zwycięzcami - mówi abp Dzięga.

Metropolita dodaje, że "zawołanie Michała Archanioła „Któż jak Bóg” w dzisiejszych kontekstach językowych znaczyłoby tylko Bóg, tylko po Bożemu, tylko z Bogiem".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Prymas Polski: w świecie naznaczonym lękiem i śmiercią mamy nieść pokój i radość

2019-04-25 18:29

bgk / Gniezno (KAI)

„Jesteśmy wezwani, aby w tym świecie, takim, jakim on jest, naznaczonym lękiem i śmiercią, pozbawionym nadziei, sparaliżowanym tak wieloma dramatami, nieśli pokój i radość Chrystusa” – mówił dziś w Mielżynie abp Wojciech Polak, odnosząc się do niedzielnych tragicznych wydarzeń na Sri Lance.

Piotr Drzewiecki

Prymas Polski wziął udział w obchodach 100-lecia obecności i posługi w Mielżynie sióstr dominikanek. Zgromadzenie od początku prowadzi tam działalność dobroczynną, opiekując się w sposób szczególny młodzieżą niepełnosprawną intelektualnie i ruchowo.

W homilii Mszy św. stanowiącej centralny punkt jubileuszowych obchodów abp Wojciech Polak postawił pytanie o nasze świadectwo wiary, a konkretnie o radość wiary, której brak papież Franciszek nazwał cechą, a nawet wręcz chorobą wielu chrześcijan.

- Dlaczego boimy się radości? Co nie pozwala nam prawdziwie ucieszyć się bliskością Zmartwychwstałego Pana? – pytał Prymas. – Wolimy się smucić, niż cieszyć może dlatego, że łatwiej jest poruszać się w ciemnościach niż w blasku. Łatwiej jest żyć w lęku, niż otworzyć się na nowość życia. Często brakuje nam radości, bo się po prostu boimy. Czujemy się wciąż przytłoczeni tragedią krzyża, naszymi trudnymi doświadczeniami, naszą przeszłością. Jesteśmy więc, jak mówił swoim uczniom Jezus, zmieszani i różne wątpliwości budzą się w naszych sercach – mówił abp Polak, przypominając, że przecież nie do tego jesteśmy powołani.

„Zmartwychwstały wzywa nas, abyśmy w tym świecie, takim, jakim on jest, tak często naznaczonym lękiem i smutkiem, tak mocno doświadczonym ludzkim cierpieniem i śmiercią, w świecie owładniętym niepewnością i jakże często wręcz sparaliżowanym tak wieloma tragicznymi wydarzeniami, jak choćby w tych ostatnich dniach męczeńską śmiercią tylu chrześcijan na Sri Lance, w świecie przenikniętym samotnością i ostatecznie pozbawionym nadziei, nieśli Jego pokój i radość” – podkreślił Prymas.

Metropolita gnieźnieński nawiązał też do świętowanego jubileuszu zaznaczając, że wezwanie to od stulecia wiernie wypełniają w Mielżynie siostry dominikanki, dla których radość i nadzieja zmartwychwstania jest motywem miłości i służby drugiemu.

„Poczynając od klasztoru i domu dla sierot, poprzez prowadzoną do wybuchu II wojny światowej Szkołę Gospodarstwa Domowego, aż po prowadzony nieprzerwanie od 1956 roku zakład dla dzieci i młodzieży z niepełnosprawnością ruchową i intelektualną, były i są dla tej witkowskiej ziemi zwiastunami nadziei i radości w Panu” – mówił abp Polak.

Na koniec przypomniał słowa pierwszego Prymasa odrodzonej Polski kard. Edmunda Dalbora, który nawołując do troski i miłości o drugich, zwłaszcza o potrzebujących pomocy, zwykł mówić, że „zadaniem naszym jest rany zabliźniać, kolce goryczy bliźnim ostrożnie i miłościwie wyciągać, by im ułatwić przyjście do równowagi i do powrotu do lepszego sposobu życia i do zajęć odważniejszych (…) Dlatego też jako chrześcijanie – dodawał – powinniśmy mieć zawsze współczucie dla naszych bliźnich”.

Mielżyn jest jedną z większych placówek zgromadzenia sióstr dominikanek w Polsce. W klasztorze znajdującym się przy Domu Pomocy Społecznej mieszka i pracuje 18 sióstr. W chwili obecnej 13 sióstr bezpośrednio służy osobom niepełnosprawnym, pozostałe zaś z klasztoru wspierają ich posługę swoimi modlitwami i cierpieniami. Jako wolontariusze w Domu Pomocy Społecznej służą także klerycy Prymasowskiego Wyższego Seminarium Duchownego w Gnieźnie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem