Reklama

Toruńskie uroczystości ku czci ks. Jerzego Popiełuszki

Niedziela toruńska 45/2003

Męczeńska droga sługi Bożego ks. Jerzego Popiełuszki wiodła przez Toruń. Tu w niedzielę 19 października, w dniu beatyfikacji Matki Teresy i radości z 25. rocznicy Pontyfikatu Ojca Świętego Jana Pawła II wspominaliśmy kolejną rocznicę porwania i męczeńskiej śmierci Księdza Jerzego.
Okolicznościowe uroczystości rozpoczęły się w kościele akademickim Ojców Jezuitów przy Starym Rynku w Toruniu. Koncelebrowanej Mszy św. przewodniczył i homilię wygłosił ks. prał. Andrzej Przekaziński, proboszcz parafii Trójcy Świętej w Warszawie i dyrektor Muzeum Archidiecezji Warszawskiej. W homilii powiedział m. in.: „Siła Papieża, siła Matki Teresy, siła Księdza Jerzego, a także - jestem pewien - ich świętość, płyną z tego, że przyjęli naukę Chrystusa i że naśladują Go, stając się Jego prawdziwymi, dobrymi uczniami. Jestem świadkiem przeżyć i decyzji Księdza Jerzego. On - muszę powiedzieć - bał się śmierci i cierpienia, ale to nie jest żaden grzech. Chrystus w Ogrodzie Oliwnym także się bał śmierci i drżał przed śmiercią i cierpieniem, ale jednocześnie przyjął swój los. Nie uciekał od niego i nie mścił się na innych, którzy mu go zgotowali. Ksiądz Jerzy także przyjął swój los, dobrowolnie i z całą świadomością. Nigdy nie zapomnę naszego pożegnania przed jego wyjazdem z Warszawy do Bydgoszczy. Powiedział mi wprost, że już z tej podróży nie wróci, że zginie, że to jego ostatnia podróż w życiu! Oczywiście, próbowałem wtedy łagodzić ten jego niepokój. Mówiłem mu: „Słuchaj, to nie jest tak”. Okazało się, że on miał rację. Mógł jednak zmienić zdanie, mógł nie pojechać do Bydgoszczy, ale pozostał wierny Bogu i ludziom. Dzisiaj wpatrujemy się w jego postać. Wpatrujemy się także w postać Papieża i Matki Teresy. Wpatrujemy się po to, aby uczyć się od nich stawania się sługami, ponieważ - zgodnie z nauką Chrystusa - na tym właśnie polega wielkość człowieka. Popatrzmy na Chrystusa, nie sięga po żadną broń, po żadną walkę, po władzę, tylko uczy nas, jak samemu stać się sługą”.
Msza św. sprawowana była tego dnia w intencji Ojca Świętego, Ojczyzny i o rychłą beatyfikację sługi Bożego Księdza Jerzego. Modlono się także za wszystkich Polaków, aby nie tylko słuchali nauczania Papieża, ale przede wszystkim wprowadzali je w życie. Nie zapomniano także o modlitwie w intencji wszystkich bezrobotnych oraz tych, którzy w czasach transformacji nie znaleźli swojego miejsca w społeczeństwie.
Wśród obecnych na Mszy św. byli m. in.: poseł na Sejm RP Antoni Mężydło, przewodniczący Zarządu NSZZ Solidarność w Toruniu Władysław Krypel, przewodniczący Rady Miasta Torunia Józef Jaworski, liczna grupa radnych, poczty sztandarowe, Duszpasterstwo Ludzi Pracy ze swoim opiekunem ks. prał. Józefem Nowakowskim, alumni Wyższego Seminarium Duchownego w Toruniu, harcerze oraz liczni mieszkańcy Torunia.
Po Eucharystii wszyscy zgromadzeni udali się pod pomnik przed hotelem „Kosmos”, w miejscu, gdzie na kilka chwil Ksiądz Jerzy uwolnił się z rąk oficerów Służby Bezpieczeństwa. Podczas drogi odmówiono Różaniec z rozważaniami, które wygłosił ks. Popiełuszko w bydgoskim kościele Świętych Polskich Braci Męczenników na kilka godzin przed śmiercią.
Po złożeniu wieńców i wiązanek ks. prał. Andrzej Przekaziński odmówił ze zgromadzonymi modlitwę o rychłą beatyfikację Księdza Jerzego. Uroczystość zakończyła się odśpiewaniem hymnu Boże, coś Polskę.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Na wigilii jest u nas nie tylko rodzina

Niedziela warszawska 51/2002

Radek Mokrzycki

Dorota Safjan, wiceprezydent Warszawy Wigilię spędza w domu w Aninie w gronie nie tylko rodzinnym. Przy wigilijnym stole zasiadają: mąż, syn, córka z teściami, samotna starsza ciocia, a także przyjaciele i znajomi, m.in. profesor, który pomagał państwu Safjanom zdobywać tajniki wiedzy prawniczej. Czasami są też przyjaciele córki państwa Safjanów, którzy nie założyli jeszcze własnych rodzin. Przy stole zasiada nieraz 12 osób. - Tradycje wyniesione z mojego domu i z domu mojego męża, sprawiają że Wigilia jest dla nas głęboko religijną uroczystością - mówi pani Dorota. W domu jej rodziców w taki sposób obchodzono Wigilię.

Przygotowania do wigilii wyglądają nieco nerwowo, bo wszyscy dziś są zapracowani. Uczestnicy wigilii dzielą się więc pracą i każdy ma swoją specjalność. - Ja przygotowuję zupę grzybową, według receptury mojej mamy. Zupa jest fantastyczna. Kiedy miałam więcej czasu, robiłam pierogi z grzybami i kapustą, piekłam ciasta. Teraz robię kapustę z grzybami, a z ciast tylko sernik wiedeński. Teściowa córki przygotowuje rybę. Magdusia kroi sałatki - opowiada pani Dorota. Dotychczas mąż pani Doroty zajmował się przywożeniem gości. W tym czasie pani Dorota z córką przygotowywały stół. Po wieczerzy długo siedzą przy stole i słuchają kolęd granych na pianinie przez syna państwa Safjanów. - Niestety nie podejmujemy się śpiewania kolęd. Nie mamy zdolności wokalnych - mówi pani Dorota. Potem państwo Safjanowie idą na Pasterkę. - Czasem jedziemy do katedry, ale ostatnio jeździmy do naszych lokalnych kościołów. W tym roku prawdopodobnie pojedziemy do Międzylesia. Mam szczególny sentyment do tamtejszego kościoła, tam braliśmy z mężem ślub - opowiada pani Dorota. W Święta rodzina odwiedza przyjaciół i bliskich znajomych, przyjmuje gości w domu w Aninie. Często chadza na długie spacery, do pobliskiego lasu, gdzie jest dużo ścieżek spacerowych.

CZYTAJ DALEJ

Ostatnia droga Franciszka

2021-07-30 09:25

ks. Mirosław Benedyk

Msza św. pogrzebowa małego Franciszka

Msza św. pogrzebowa małego Franciszka

Od kilku miesięcy 7-letni Franek ze Świdnicy zmagał się z nieuleczalną chorobą nowotworową. Rodzice chłopca nie tylko walczyli o jego życie ziemskie, ale zrobili wszystko, aby zapewnić mu życie wieczne.

Franciszek był jednym z pięciu synów Pawła i Marty. Był radosnym i otwartym dzieckiem, lubiącym sport i zabawę. Miał swoje marzenia, a także zainteresowania. Dzięki miłości, której doświadczał od swoich rodziców i braci, odznaczał się wielką wrażliwością na drugiego człowieka. Wychowywany w duchu pobożności maryjnej, uczył się relacji z Panem Bogiem. Wszystko przerwała niespodziewana choroba i przedwczesna śmierć.

CZYTAJ DALEJ

Apel o uczczenie 77. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego

2021-07-30 13:41

[ TEMATY ]

Powstanie Warszawskie

Artur Stelmasiak

„Niech z pamięci o bohaterach zrodzi się podziw, z podziwu zaś pragnienie naśladowania, a to zaowocuje dobrym i szlachetnym życiem każdego z nas”, apeluje w przesłaniu z okazji 77. Rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego abp Józef Guzdek, metropolita białostocki-nominat, Administrator Apostolski Ordynariatu Polowego. Abp Guzdek polecił kapelanom wojskowym, aby w rocznicę wybuchu Powstania rozbrzmiały dzwony kościołów i kaplic wojskowych w całym kraju.

Publikujemy tekst przesłania:

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję