Reklama

Świąteczne przygotowania

Może nie zawsze szybko przejmujemy wzorce z Zachodu, ale sprawę komercjalizacji Świąt chyba opanowaliśmy. Gdybyśmy tak szybko wcielali w życie inne wzory ekonomiczne naszych zachodnich sąsiadów, dziś bylibyśmy potęgą gospodarczą.
Nieważne, że był początek listopada i dopiero co przeżywaliśmy Wszystkich Świętych. Znicze szybko zastąpiły kolorowe lampki, ozdoby choinkowe i oczywiście Mikołaje. Wszak biznes jest biznes.

Niedziela kielecka 50/2003

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Adwent - czy to już Święta?

Jeśli przyjrzymy się witrynom sklepowym, reklamom w telewizji, billboardom, bez trudu stwierdzimy - właśnie rozpoczęły się Święta, albo „świąteczne zbiory”. Handlowcy zacierają ręce. Ich obroty w ciągu tych kilku tygodni są równe obrotom uzyskanym z półrocznej sprzedaży. Już w listopadowych wydaniach magazynów kobiecych znalazła się tematyka iście świąteczna: „Jak ubrać się na Wigilię?”, „Dwanaście dobrych porad. Co kupić na prezent gwiazdkowy chłopakowi?”.

Tak, warto już dziś poczuć Święta...

Reklama

W telewizji kolędom nie ma końca, najczęściej w reklamach coca-coli (nota bene ulubionego napoju na polskich świątecznych stołach) kawy, czy margaryny - taka nowa tradycja.
Choć czas peerelowskich pustek i szarzyzny na półkach dawno już minął, wszyscy w okresie przedświątecznym zdają się o tym zapominać. Kupują absolutnie wszystko, tak, jakby po Świętach towar miał zniknąć. Tłumy przemierzają długie korytarze pomiędzy półkami, wybierając najatrakcyjniejsze oferty. Na kuszące ceny towarów, niekoniecznie niezbędnych do przeżycia i zorganizowania Świąt, mało kto jest odporny. I o to chodzi - handlowcy i specjaliści od marketingu pracują nad tym długie miesiące. Doskonale wiedzą, jak manipulować klientami, jak zaatakować nasze gusta. Z kolorowych, ruchomych billboardów krzyczą do nas promocje. Polskie domy handlowe, nauczone od swoich zachodnich partnerów, wydają fortunę na dekorację świąteczną. Są aniołki, gwiazdki, bombki, choinki i tysiące świateł. W 2002 r. prawie 150 tys. światełek wisiało wewnątrz i na zewnątrz Galerii Mokotów. Świąteczna dekoracja w Wola Parku kosztowała zaś 300 tys. euro. W całej tej „oprawie świątecznej” wszystko wydaje się nam takie atrakcyjne i potrzebne, wręcz niezbędne. Więc kupujemy - kolejny komplet lampek, bombek, 3 kawy w cenie jednej, 5 zgrzewek coli „po niewiarygodnie niskiej cenie”. Jednym słowem wszyscy tracimy głowę. I jak tu się dziwić dzieciom?
A handlowcy robią wszystko, by spełnić ich nawet najbardziej wygórowane marzenia gwiazdkowe. Same ekspozycje świąteczne w dziele zabawek układane są przez specjalistów przynajmniej przez dwa tygodnie.
Potrzeba przynajmniej kilka godzin, aby wybrać coś dla siebie. Mimo to - już przesądzone - każdy coś znajdzie, a ekipa zadba o to, abyśmy wyszli zadowoleni i z chudszym portfelem. W okresie przedświątecznym personel w centrach handlowych zostaje zwiększony nawet o 40 procent. Każdy dział ma przynajmniej kilku pracowników więcej, również dział reklamacji.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Załatw to przez internet

Tempo życia człowieka XXI wieku jest zbyt szybkie, aby znaleźć jeszcze czas na chodzenie do sklepów. Ale prezenty przecież są obowiązkowe! I na to handlowcy znaleźli szybko rozwiązanie. W Internecie zakupowy szał. Na takie zakupy decyduje się już coraz więcej ludzi. W wirtualnej rzeczywistości towar można zobaczyć z każdej strony. Może nie przymierzymy, ale za to unikniemy kolejek, tłoku i całego tego bałaganu.

E-kartki i sms-owy szał

Jeśli mowa o świątecznych przygotowaniach, to nie sposób nie wspomnieć o sprawie bardzo istotnej - pocztówki czy kartki świąteczne. Wysyłamy ich dużo, bo jak nie wysłać życzeń świątecznych. Choć od paru lat, od kiedy pojawiły się sms-y i e-kartki, Poczta Polska straciła nieco na obrotach, wielu jest jednak takich, którzy nie wyobrażają sobie Świąt bez tradycyjnej kartki.
W sms-ach gotowe, „głębokie” rymowanki w stylu: „śniegu całą kupę..., baraniego skoku do Nowego Roku”, „załatwiają” całą świąteczną wyliczankę. Nie obrazimy nikogo, bo nic od siebie tam nie ma, ale i życzenia są tak naprawdę dla wszystkich - czyli dla nikogo...
„Świąteczne przygotowania” trwają często 3 tygodnie. A kiedy ich czas dobiega końca i kiedy zasiadamy wreszcie po morderczym zabieganiu do suto zastawionego wigilijnego stołu, z zakręconymi jeszcze zakupowym szaleństwem umysłami, kto świadom jest, po co w zasadzie tu siedzimy? Dlaczego to taki szczególny wieczór?
Tymczasem gdzieś tam daleko, nocą w ubogiej betlejemskiej stajence rodzi się Dziecię - bez pompy i reklamy. Przychodzi sam Bóg, który tak bardzo ukochał człowieka, że przyoblókł jego ciało. Zza góry prezentów, cicho, cierpliwie czeka na swoją kolej. Wciąż czeka, kiedy otworzymy mu swoje serce i kiedy będzie mógł się w końcu narodzić w nas.
Gdybyśmy ten czas „świątecznych przygotowań” zamienili w porę na czas oczekiwania na Jego przyjście, pewnie będzie miał szansę...

Według Danuty Przedzińskiej - rzecznika prasowego Rejonowego Urzędu Poczty w Kielcach, zwiększony ruch przesyłek przed świętami Bożego Narodzenia rozpoczyna się około 10 grudnia i trwa do Nowego Roku. Ilość przesyłek zwiększa się wówczas 6-7-krotnie w stosunku do normalnego ruchu. Ze 110 skrzynek nadawczych na terenie miasta normalnie wyjmuje się 8000 do 9000 listów. W okresie przedświątecznym liczba ta kształtuje się w granicach 56-65 tys. W celu terminowego doręczenia zwiększonej ilości przesyłek uruchamia się dodatkowe stanowiska pracy oraz zatrudnia od 30 do 40% więcej załogi.

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich przyznało Nagrodę Specjalną „Niedzieli” na 100-lecia tygodnika

Zarząd Główny Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich uczcił jubileusz 100-lecia Tygodnika Katolickiego „Niedziela”. 15 września 2026 r. podjął uchwałę, w której wyraża „najwyższy szacunek i uznanie” dla pisma, którego pierwszy numer ukazał się 4 kwietnia 1926 roku. Uroczyste wręczenie Nagrody Specjalnej dla "Niedzieli" zaplanowane jest na 15 października w Domu Dziennikarza przy ul. Foksal 3/5 w Warszawie.

To gest środowiska dziennikarskiego wobec tytułu, który przez wiek towarzyszył Kościołowi i Polsce: w II Rzeczypospolitej, w latach wojny, w czasie komunistycznego milczenia i po odrodzeniu w 1981 roku.
CZYTAJ DALEJ

Warszawa: Msza pogrzebowa śp. ks. Stanisława Małkowskiego w Świątyni Opatrzności Bożej

2026-09-17 15:00

PAP

Metropolita warszawski abp Adrian Galbas podczas Mszy świętej pogrzebowej w intencji ks. Stanisława Małkowskiego w Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie

Metropolita warszawski abp Adrian Galbas podczas Mszy świętej pogrzebowej w intencji ks. Stanisława Małkowskiego w Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie

- Stasiu, wymódl nam dla naszego kraju Orłów. "Bożych Szaleńców", jak ty - mówił ks. infułat Jan Sikorski w homilii podczas Mszy św. pogrzebowej śp. ks. Stanisława Małkowskiego. Liturgii sprawowanej w Świątyni Opatrzności Bożej przewodniczył metropolita warszawski abp Adrian Galbas. - Dla mojego pokolenia postawa księdza Stanisława Małkowskiego pozostaje świadectwem tego, że wierność sumieniu ma swoją cenę. Ale są wartości, których nie wolno porzucić bez względu na cenę - napisał Prezydent RP Karol Nawrocki w liście, który został odczytany przed Mszą św. Śp. ks. Stanisław Małkowski zmarł 7 września 2026 r. w wieku 82 lat. Spocznie na Powązkach Wojskowych.

Wokół trumny śp. ks. Stanisława Małkowskiego w Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie zgromadziło się bardzo liczne grono duchownych i wiernych świeckich. Przy ołtarzu modliło się kilkudziesięciu kapłanów, a wśród nich ks. infułat Jan Sikorski, który wygłosił homilię, ks. prof. Waldemar Chrostowski, który odczytał modlitwę powszechną a także ks. dr hab. Jarosław Wąsowicz, kapelan Prezydenta RP. Mszy św. przewodniczył metropolita warszawski abp Adrian Galbas.
CZYTAJ DALEJ

Pielgrzym przemierzył Meksyk rowerem z Matką Bożą z Guadalupe... na plecach

2026-09-17 21:09

[ TEMATY ]

Matka Boża z Guadalupe

Źródło: dzięki uprzejmości zdjęć Tirando / Jorge Alberto Mercado Padill

Czasem zmęczony, ale zawsze pełen wdzięczności Santiago Caamal Beh przemierzył cały Meksyk na rowerze, niosąc na plecach wizerunek Matki Bożej z Guadalupe, aby ​​podziękować za zdrowie swojej matki.

Przed podróżą w życiu rodzinnym Caamala doszło do nieszczęśliwego wydarzenia. Jego mama doznała złamania stopy i kostki, w wyniku czego konieczna była operacja. Caamal obawiał się, że nie będzie w stanie zebrać potrzebnych pieniędzy na operację, dlatego poprosił Matkę Bożą o uzdrowienie swojej mamy. Jak informuje, tak też się stało – jego mama wróciła do zdrowia.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję