Reklama

Betanki z Witebska

Uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata to święto patronalne Zgromadzenia Sióstr Rodziny Betańskiej. W tym dniu Siostry odnawiają swoje śluby zakonne i uczestniczą we Mszy św. ofiarowanej w intencji Zgromadzenia, które założył salwatorianin, sługa Boży o. Józef Chryzostom Małysiak w 1930 r. Podstawowym celem Zgromadzenia jest naśladowanie Jezusa Chrystusa poprzez zachowywanie rad ewangelicznych oraz pomoc kapłanom w ich pracy duszpasterskiej, a także ciągła modlitwa w intencji nowych powołań kapłańskich.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Siostry pracują nie tylko w Polsce, ale też w krajach byłego Związku Radzieckiego, a od niedawna także w Erytrei w Afryce. 9 listopada br. s. Zuzanna, Białorusinka oraz Polki: s. Edyta i s. Jeremiasza gościły w parafii św. Antoniego w Lublinie. Siostry opowiadały o pracy na Białorusi i zbierały ofiary na budowę domu zakonnego w Witebsku, gdzie będą kształtowane nowe powołania wśród dziewcząt białoruskich.
Kościół białoruski był bardzo prześladowany. Świątynie zamykano lub zamieniano na magazyny czy fabryki. Nie wolno było chodzić do kościoła i nosić oznak wiary: medalików, krzyżyków. Nie było księży, zakonników i zakonnic. „Dla mnie - powiedziała s. Zuzanna - wielkim świadectwem była moja babcia, która zawsze stawała w naszej obronie. Kiedy nauczyciele wyciągali dzieci z kościołów, wzywali rodziców do szkoły, moja babcia przychodziła wtedy i mówiła, że nikt nie może zabronić jej wnukom chodzić do kościoła. To dawało ogromną nadzieję. (...) Dzięki babci, która przyprowadzała mnie do kościoła, mogłam przygotować się i przystąpić w 1985 r. do I Komunii św. Byłam sama jedna, miałam wtedy siedem lat. Byłam bardzo szczęśliwa. Często chodziłam do kościoła. Gdy było mi trudno, czułam się tam bezpiecznie. W późniejszych latach prowadziłam katechizację dzieci i spełniałam inne posługi. Prowadziłam modlitwę wspólnotową w czasie peregrynacji obrazu Matki Bożej w rodzinnej wsi. Dwa lata temu wstąpiłam do Zgromadzenia Sióstr Rodziny Betańskiej”. „Dopiero od 1990 r. następują powolne zmiany - mówiła s. Edyta. - Wtedy otworzyła się możliwość legalnej pracy duszpasterskiej i kapłani oraz osoby zakonne zaczęły napływać na Białoruś. Lata ateizmu spowodowały jednak ogromne spustoszenia. Do kościoła chodzi w tej chwili niewiele osób, ale ludzie pragną się modlić, chcą poznawać Boga, chcą znaleźć sens życia. Mimo, że bieda jest ogromna, ludzie potrafią dzielić się, często ostatnią kromką chleba”.
Dzieci, z którymi pracują Siostry Betanki, często chodzą do kościoła, chociaż mają do niego bardzo daleko. Muszą zatem dojeżdżać rowerami lub iść wiele kilometrów. Podobnie jest z nauką religii, która odbywa się nie w szkole, ale przy kościele w tzw. Domiku. Mimo, że jest zimno i trzeba w piecu napalić, bardzo się cieszą, że mogą uczyć się o Jezusie. Siostry i księża przyjeżdżają też do wiosek, gdzie m.in. prowadzą przygotowania dzieci i dorosłych do I Komunii św. i innych sakramentów, odwiedzają także chorych. W wioskach zawsze jest jakieś dziecko, które organizuje i prowadzi modlitwy dzieci. Ulubioną formą modlitwy jest Różaniec, odmawiany zarówno przez dzieci jak i starszych. Wielkim świadectwem są też ludzie, którzy wiele kilometrów chodzą do kościoła, nie zważając na pogodę, deszcz czy mróz.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Sejm uchwalił ustawy dot. statusu osoby najbliższej w związku i umowy o wspólnym pożyciu. Prezydent: nie podpisze

2026-05-29 16:15

[ TEMATY ]

sejm

Adobe Stock

W piątek Sejm uchwalił ustawy dot. statusu osoby najbliższej w związku i umowy o wspólnym pożyciu. Do decyzji parlamentarzystów odniósł się prezydent Karol Nawrocki, który zapowiedział, nie podpisze żadnego prawa, które będzie stanowiło alternatywę dla małżeństwa.

Rządowa propozycja przeszła przez izbę niższą parlamentu jako pierwsza w historii regulacja pozwalająca na formalizację związków jednopłciowych w Polsce.
CZYTAJ DALEJ

Czy chrześcijanin powinien popierać zbrodnie?

2026-05-29 21:00

[ TEMATY ]

chrześcijanin

zbrodnia

Adobe Stock

W debatach o religii regularnie powraca zarzut, że Biblia zawiera opisy przemocy, wojen i okrutnych wyroków, a więc chrześcijaństwo miałoby otwierać drogę do usprawiedliwiania zbrodni. Problem jest jednak znacznie bardziej złożony. Pytanie nie dotyczy wyłącznie starożytnych opisów wojennych, lecz także tego, czy człowiek wierzący może kiedykolwiek poprzeć przemoc, terror lub mord w imię Boga, ideologii czy „wyższego dobra”. Odpowiedź chrześcijańska wymaga spokojnego spojrzenia zarówno na całą Biblię, jak i na moralne przesłanie Ewangelii.

Jak wyjaśnia ks. dr Adrian Mętel, biblista i teolog Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, pytanie o to, czy chrześcijanin może popierać zbrodnie, wydaje się mieć odpowiedź oczywistą: nie. Trudność zaczyna się jednak wtedy, gdy czytelnik otwiera Stary Testament i widzi wojny Izraela, klątwę na Amaleka, zdobycie Jerycha albo nakazy wytępienia ludów Kanaanu (por. Pwt 7,1-5; 20,16-18; Joz 6; 1 Sm 15). Czy Biblia nie tylko opisuje przemoc, ale także ją nakazuje? A jeśli naród wybrany dopuszcza się czynów, które dzisiejszy język moralny nazwie zbrodniami, czy nie osłabia to przykazania: „Nie zabijaj” (Wj 20,13; Pwt 5,17)?
CZYTAJ DALEJ

Marsz dla Życia i Rodziny przeszedł ulicami Zielonej Góry

2026-05-30 13:24

[ TEMATY ]

Zielona Góra

marsz dla życia i rodziny

Karolina Krasowska

Wydarzenie rozpoczęło się Mszą św. w kościele pw. Najświętszego Zbawiciela, po której nastąpiło uformowanie marszu, który przeszedł ulicami: Ułańską, Bohaterów Westerplatte, Wojska Polskiego, Dąbrówki i Łużycką do kościoła pw. Ducha Świętego

Wydarzenie rozpoczęło się Mszą św. w kościele pw. Najświętszego Zbawiciela, po której nastąpiło uformowanie marszu, który przeszedł ulicami: Ułańską, Bohaterów Westerplatte, Wojska Polskiego, Dąbrówki i Łużycką do kościoła pw. Ducha Świętego

Ulicami Zielonej Góry 30 maja pod hasłem „Obronić małżeństwo! Czas ochronić życie!" przeszedł Marsz dla Życia i Rodziny.

Wydarzenie rozpoczęło się Mszą św. w kościele pw. Najświętszego Zbawiciela, po której nastąpiło uformowanie marszu, który przeszedł ulicami: Ułańską, Bohaterów Westerplatte, Wojska Polskiego, Dąbrówki i Łużycką do kościoła pw. Ducha Świętego, gdzie odbył się m.in. koncert zespołu Sanctus z Gdańska, a także wystąpili goście specjalni: Antonina Jarosz i Artur Kozakiewicz.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję