Reklama

Duch tchnie...

Dzieło Boże, czyli jak być świętym uśmiechniętym

Niedziela warszawska 30/2000

Kiedy smażysz konfitury, robisz zastrzyk pacjentowi, poprawiasz uczniowskie klasówki, kiedy hodujesz owce i produkujesz nakrętki, prasujesz mężowi koszule, przygotowujesz artykuł naukowy, felieton do gazety czy mowę na proces, w którym jesteś sędzią - wszędzie, w każdym miejscu i w każdej pracy, możesz uświęcać świat.

- Takie właśnie zadanie stawia przed sobą Opus Dei - mówi Erhard Gazda z Biura Informacyjnego Dzieła - zadanie jedności życia chrześcijańskiego. Dzieło Boże (Opus Dei) powstało po to - mówi - abyśmy mogli zrozumieć, że nasze życie, takie jakie jest, w tym miejscu i w tym czasie, w tej rodzinie i w tej pracy, jaką mamy może być drogą do świętości i apostolstwa. Chrystus jest obecny w życiu każdego chrześcijanina, dlatego każdy może i powinien być dumny ze swojej wiary, ze swojej przynależności do Kościoła, może i powinien tą radością obdzielać innych. W Opus Dei szukamy odwagi do takiego życia.

W tym roku mija 25 lat od śmierci założyciela Opus Dei, bł. Josemarii Escrivy. Założył stowarzyszenie w roku 1928, jako młody, 26-letni hiszpański kapłan, w odpowiedzi na Boże wezwanie do ukazywania ludziom drogi, jaką mogą iść za Chrystusem w środku świata, w środku swego życia. Dzisiaj nawet piosenki mówią, że "taki mały, taki duży może świętym być", że świętych trzeba szukać "w domu i w pracy". Ta sprawa - dążenia do świętości przez codzienne życie oddane Panu Bogu - wydaje się niemal oczywista w nauczaniu Kościoła. Ale w 1928 r. tezy młodego ks. Josemarii Escrivy były dla wielu wprost szokujące.

W maju 1992 r. Ojciec Święty ogłosił błogosławionym Założyciela, a Opus Dei, czyli Dzieło Boże liczy dzisiaj ponad 80 tys. członków w osiemdziesięciu krajach, na wszystkich kontynentach. Początkowo mogło się wydawać, że było odpowiedzią na kryzysy i wstrząsy XX wieku - wszak powstało w 1928 r., niedługo potem w Hiszpanii rozpoczęła się okrutna dla wszystkich stron wojna domowa niosąca śmiertelne zagrożenie dla Kościoła katolickiego, w Europie rozpanoszyły się bezbożne totalitarne systemy, doszło do straszliwego pohańbienia godności człowieka. Opus Dei pomagało "wychodzić" z grozy wojny domowej, z nazizmu, z bolszewizmu. Ale sam Josemaria Escriva widział zadania dla Dzieła szerzej i dalej; uważał, że Bóg dał w tym dziele pracę na lata i na pokolenia.

"Jedną z moich największych radości - mówił w roku 1968 - było widzieć jak Sobór Watykański II proklamował z wielką jasnością boskie powołanie laikatu (...). Sobór nie przedłożył nam zaproszenia do zmian, lecz wprost przeciwnie, potwierdził to, czym - dzięki łasce Bożej - żyliśmy i czego nauczaliśmy od tylu lat. Główną cechą charakterystyczną Opus Dei nie są jakieś techniki czy metody apostolstwa, czy jakieś określone struktury, lecz duch, który prowadzi właśnie do uświęcania zwykłej pracy."

Od dziesięciu lat Opus Dei rozwija się w Polsce. Zapewne nie przez przypadek akurat teraz, z dniem 23 czerwca 2000 r. (ważne dla filatelistów!) Poczta Polska wprowadziła do obiegu poświęcone etosowi pracy kopertę i znaczek z wizerunkiem bł. Josemarii Escrivy de Balaguer. Założone przezeń Dzieło prowadzi w Polsce ośrodki w czterech miastach (poza Warszawą także w Szczecinie, gdzie w 1989 r. zaczęło się polskie życie Opus Dei, w Poznaniu i Krakowie). Ziarno padło na podatny grunt.

- Pomagamy znaleźć odpowiedź na pytanie: jak być katolikiem nie tylko w niedzielę, ale i we wtorek; kiedy jesteś przesiębiorcą, pracodawcą, kiedy obracasz kapitałem i podejmujesz trudne decyzje - mówi ks. Stanisław Moszoro-Dąbrowski, do niedawna wikariusz regionalny Dzieła Opus Dei na Polskę, obecnie kierownik duchowy regionu. W Polsce - mówi - przychodzą do nas przede wszystkim ludzie w wieku 25-40 lat, którzy już otrzymali pewną formację w Kościele i chcą ją kontynuować nie rezygnując z rozwoju i sukcesu zawodowego.

26 czerwca, w liturgiczne wspomnienie bł. Josemarii Escrivy i w 25. rocznicę jego śmierci, warszawski kościół akademicki św. Anny wypełnił się tłumem rozradowanych członków Opus Dei, sympatyków, uczestników "opusowych" rekolekcji i spotkań formacyjnych przybyłych na uroczystą Mszę św. sprawowaną przez bp. Mariana Dusia. Homilię wygłosił ks. Jan O´Doghartty, zastępca Wikariusza Regionalnego. Poświęcił ją w całości Tajemnicy Eucharystii w nauczaniu założyciela Opus Dei.

- Tabernakulum to więzienie miłości - mówił - gdzie od dwudziestu wieków Chrystus czeka na człowieka. Chce być bliżej niż kiedykolwiek przedtem. W Najświętszym Sakramencie jest prawdziwym " Emmanuelem-Bogiem z nami", tak głęboka jest wśród nas Jego obecność. A jaka jest nasza odpowiedź na ten wielki dar? Czy przez naszą bierność Chrystus w Tabernakulum nie jest Wielkim Opuszczonym? Czy przychodzimy do Niego w ciągu dnia, fizycznie lub duchowo, aby Go adorować i prosić Go o przyjaźń? Czy twoja dusza - pytał kaznodzieja - jest Betanią, w której Chrystus znajdzie miłość, oddanie, przyjaźń? Błogosławiony Josemaria Escriva był głęboko zakochany w Sakramencie Eucharystii i nazywał Chrystusa - Boskim Szaleńcem, którego decyzja o eucharystycznym oddaniu człowiekowi sprawiła, że jest z nami Ten sam, tak samo Czynny i Wszechmogący jak wtedy, kiedy na brzegu jeziora słuchały Go tłumy, bo miał dla nich słowa życia wiecznego. Nam Chrystus dał jeszcze sakrament pokuty, tak ściśle związany z sakramentem Eucharystii, wobec której człowiek może ujrzeć swą niegodność. Przy pomocy tych dwóch sakramentów - zakończył kaznodzieja - i my możemy stawać się rybakami ludzi, jak tamci, wybrani spośród tłumów, ewangelizować świat.

W wypełnionym do ostatniego miejsca kościele św. Anny widać było gołym okiem, że "szły za Nim wielkie tłumy". Czy Opus Dei ma w sobie coś niezwykłego, skoro tak licznie ciągną doń młodzi ludzie, najczęściej dobrze wykształceni, wspinający się po ścieżkach kariery? - Tutaj - mówią - ksiądz ma zawsze dla nas czas. - Tutaj - mówi kapłan - ksiądz zawsze ma dla nich czas.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Depo odwołał dyspensę od obowiązku uczestnictwa w Mszach Świętych

2020-05-28 13:58

[ TEMATY ]

abp Wacław Depo

dyspensa

zarządzenie

B.M.Sztajner/Niedziela

Abp Wacław Depo, metropolita częstochowski w odpowiedzi na „Komunikat przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski w sprawie dyspens od udziału w niedzielnych Mszach Świętych” z dnia 27 maja 2020 r. (zgodnie z kan. 87 § 1, kan. 1245 i kan. 1248 § 2 Kodeksu Prawa Kanonicznego), biorąc pod uwagę aktualne zarządzenia państwowe,od niedzieli 31 maja br. włącznie, odwołał ogólną dyspensę od obowiązku niedzielnego uczestnictwa we Mszy św. w niedziele i święta nakazane, udzieloną dnia 24 marca 2020 r.

Równocześnie metropolita częstochowski udzielił zwolnienia od obowiązku uczestnictwa we Mszy św. w niedziele i święta nakazane: osobom w podeszłym wieku, osobom z objawami infekcji i wszystkim, którzy czują obawę przez zarażeniem.

Metropolita częstochowski zalecił, aby treść zarządzenia została ogłoszona wiernym w świątyniach, umieszczona na stronach internetowych parafii, na tablicach ogłoszeń, w biuletynach parafialnych i w mediach społecznościowych.

Pełny tekst zarządzenia TUTAJ

CZYTAJ DALEJ

Sudański biskup apeluje do świata: nie zostawiajcie nas samych!

2020-05-29 20:41

[ TEMATY ]

katolicy

Sudan

pandemia

Vatican News

Katolicy Sudanu Południowego modlą się o pokój i przezwyciężenie pandemii. Właśnie tej intencji poświęcona jest nowenna przed Zesłaniem Ducha Świętego odmawiana tym razem nie w kościołach, które wciąż pozostają zamknięte, ale w domach wiernych. „Bez ufności pokładanej w Bogu nie przetrwalibyśmy” – podkreśla bp Edward Hiboro Kussala. Apeluje zarazem do świata: „Nie zostawiajcie nas samych! Potrzebujemy waszej pomocy”.

Sudański biskup wskazuje, że pandemia dramatycznie pogorszyła sytuację w tym najmłodszym państwie Afryki od lat dotkniętym kolejnymi wojnami, ogromnym ubóstwem i klęskami żywiołowymi. Rozprzestrzenianie się wirusa zablokowało nie tylko codzienne życie, ale i proces pokojowy, wciąż nie udało się stworzyć rządu przejściowego.

„Przedłużanie kryzysu epidemicznego może niestety przynieść ze sobą ponowne zaognienie konfliktu. Partie polityczne wciąż są mocno skłócone i trudno im znaleźć wspólną płaszczyznę spotkania” – mówi Radiu Watykańskiemu bp Kussala. Podkreśla, że właśnie dlatego w tych dniach Sudańczycy modlą się o pokój i światło Ducha Świętego dla polityków, aby umieli wspólnie pracować na rzecz pokoju, sprawiedliwości i lepszej przyszłości wszystkich.

Hierarcha wskazuje, że z dramatu wojny i pandemii mieszkańcy tego kraju nie są w stanie sami się podnieść, potrzebują konkretnej pomocy świata. Stąd jego przejmujący apel: „Wiem, że Europa i kraje Zachodu zajęte są obecnie leczeniem własnych ran wywołanych pandemią. Proszę jednak, by zauważono także nasze potrzeby. Bez wsparcia materialnego Sudańczycy nie przetrwają. Błagam, nie zostawiajcie nas samych!”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję