Reklama

Jasełka w parafii św. Ferdynanda

Radość oczekiwania

Niedziela w Chicago 6/2004

Scena Zwiastowania - Anioł zstąpił z Nieba...

Scena Zwiastowania - Anioł zstąpił z Nieba...

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W święto Chrztu Pańskiego społeczność Polskiej Szkoły Katolickiej im. św. Ferdynanda wystawiła dla parafii jasełka bożonarodzeniowe. Dzień wcześniej misteria naszej wiary - narodziny Chrystusa - mogły obejrzeć dzieci i młodzież ze szkoły. Świętą Rodzinę zagrała prawdziwa, polska rodzina. W sumie trzy przedstawienia zobaczyło ponad 1500 osób.
Tegoroczne jasełka były wyjątkowe zarówno pod względem fabuły, jak i samej obsady. Tym razem pomysłodawcy scenariusza sięgnęli do pierwszych wydarzeń z naszych dziejów: zapowiedzi przyjścia Mesjasza w raju, a następnie poprowadzili nas do ciekawie ujętej sceny Zwiastowania. Przyglądając się jej, odczuwało się narastający dramatyzm oczekiwania na zakończenie rozmowy Bożego Posłańca z Maryją. Scenariusz dobrze oddał narastający dramatyzm wielowiekowego oczekiwania na zapowiedzianego Mesjasza. Dużym zainteresowaniem oglądających cieszyły się również elementy taneczne: taniec śmierci wokół Heroda i taniec Śnieżynek przed stajenką betlejemską. Po scenach z wędrującymi Trzema Królami i Herodem, zjawieniem się aniołów śpiącym pasterzom oraz szukaniem schronienia przez Świętą Rodzinę został wkomponowany taniec Śnieżynek, który przygotował wszystkich na odsłonięcie stajenki betlejemskiej z Dzieciątkiem, Maryją i Józefem.
Warto nadmienić, iż nietypowa była także obsada tegorocznych jasełek. Obok nauczycieli, katechetów i rodziców wystąpiły dzieci i młodzież z Polskiej Szkoły Katolickiej im. św. Ferdynanda. Scena spotkania Trzech Królów (w te role wcielili się uczniowie klasy I szkoły podstawowej) z Herodem była wzruszająca. Tyle dociekliwości, stanowczości i przejęcia w poszukiwaniu narodzonego Jezusa nie słyszałem w głosie dorosłych. Kwestie, które wypowiadali, wyrywały się wprost z gorących dziecięcych serc. Zresztą, mali aktorzy w niczym nie ustępowali swoim dorosłym partnerom w każdej zagranej scenie. Wielu oglądających bardzo dobrze przyjęło obsadzenie w roli Świętej Rodziny, rodziny Moniki i Roberta Nicieja z synem Patrykiem. - Przez to, że oni są rodziną, czuło się między nimi prawdziwą miłość i jedność - to najczęściej powtarzane refleksje tuż po zakończeniu jasełek.
Dobrze dobrany tekst, piękne tańce w wykonaniu Studia Form Artystycznych „Jump”, przygotowane przez Ewę Barnak, doskonałe podkłady muzyczne Wacława Barnaka, śpiew zespołu młodzieżowego „Radość” przygotowany przez Marzenę Kuleszę, zespół dziecięcy „Kropeczki” prowadzony przez s. Elżbietę, scenografia oraz dobra gra światła dostarczyły wielu oglądającym niezapomnianych wrażeń i przeżyć. To wszystko było możliwe dzięki wytrwałej pracy Danuty Szkutnik i s. Elżbiety. Wielką i nieocenioną pomoc okazali rodzice w szyciu strojów, sprowadzeniu siana i słomy do stajenki. Nie sposób wymienić wszystkich aktorów spośród dzieci, młodzieży, rodziców i nauczycieli, ale wszyscy zagrali z wielkim talentem i zaangażowaniem.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Największe i jedyne pragnienie Boga – nasze wieczne szczęście

2026-04-23 12:43

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Adobe Stock

To jest największe i jedyne pragnienie Boga – nasze wieczne szczęście. I jeśli nawet nas karci, to tylko dlatego, abyśmy mieli wieczne szczęście, abyśmy się nie pogubili na drogach świata, a jeśli się pogubiliśmy, abyśmy odnaleźli właściwą drogę do Niego i bezpiecznie doszli ku obfitości życia wiecznego.

1. Woła on swoje owce po imieniu. W oczach Boga nikt nie jest anonimowy. Każdy z nas, mały czy wielki, bogaty czy biedny, osoba wpływowa czy bez znaczenia, młody czy star szy wiekiem – dla Boga każdy jest jedyny, ważny, wyjątkowy. Nikt zatem nie może czuć się pominięty czy niedostrzeżony. Wszyscy ludzie, każdy z nas, są członkami rodziny Jezusa. Każdemu z ludzi Chrystus rezerwuje czas, tak długi, jakiego potrzebuje, aby mógł się odnaleźć w natłoku różnych spraw i problemów, w kontekście cierpienia czy choroby, sytuacji smutnych czy radosnych. Chrystus mnie widzi i wie, czego potrzeba mi najbardziej, za czym tęsknię, czego się boję, czego pragnę… Bóg widzi, kim jestem i widzi mnie takim, jaki jestem. Nawet jeśli Mu nic nie mówię, On o tym wie i to widzi. Bywa często tak, że nie wiem, w jakich słowach opowiedzieć Bogu o tym, co mnie spotyka, czego doświadczam, co mnie boli lub smuci. Lecz On wie o tym na długo przedtem, zanim ja Mu o tym opowiem. I to jest piękne! Prawda o tym rodzi nadzieję, rozwesela serce. Ewangelia mówi ponadto: Wyprowadza je. Jezus „wyprowadza” nas „na zewnątrz”. Czyli gdzie? Jezus nie trzyma nas w naszych trudnościach. Nie są Mu miłe nasze cierpienia, strapienia, lęki, niepokoje. Owszem, zna je, ale nie jest bez silny względem nich. Jest Bogiem, dlatego może i chce „wy prowadzić” nas na zewnątrz, poza nie, na nowe przestrzenie. Kiedy to czyni? I w tym właśnie jest problem. Wyłącznie On, Bóg, zna czas i miejsce, kiedy i gdzie nas wyprowadza. Ważne więc, aby Mu zaufać. Wiara mówi, że nasz Bóg jest Bogiem wielkich perspektyw, przestrzeni otwartych, wizji szerokich, przyszłości bez granic. Jezus Chrystus jest Panem życia, nie śmierci.
CZYTAJ DALEJ

Kard. Ryś na Kasprowym Wierchu: góry mają moc nawracania

2026-04-25 19:53

[ TEMATY ]

kard. Ryś

Kasprowy Wierch

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej

W górach nie potrafisz się nie pomodlić, bo jest tu tak wyjątkowo. Góry mają moc nawracania - powiedział kard. Grzegorz Ryś w czasie Mszy św. przy ołtarzu polowym na Kasprowym Wierchu nieopodal tamtejszego Obserwatorium Meteorologicznego. Metropolita krakowski uczestniczył w sobotę 25 kwietnia w XVIII Spotkaniu Przyjaciół Kasprowego Wierchu.

Kard. Grzegorz Ryś przyznał, że lubi odprawiać Msze św. na różnych górskich szczytach, ma ich już na swoim koncie sporo, wymienił m.in. Rysy. - Po co w górach odprawiać Msze św.? One przecież same nie zaśpiewają Chwała na wysokości. Potrzebujemy tutaj wyjść, by one - te wszystkie szczyty dookoła - mogły pomodlić się naszymi ustami - zauważył kard. Grzegorz Ryś. - W górach nie potrafisz się nie pomodlić, bo tak tutaj jest wyjątkowo, w końcu góry mają moc nawracania - podkreślił hierarcha.
CZYTAJ DALEJ

Jan Paweł II patronem Światowych Dni Młodzieży w Seulu

2026-04-26 13:42

[ TEMATY ]

Światowe Dni Dzieci

ŚDM Seul 2027

Vatican Media

Święty Jan Paweł II jest w gronie patronów Światowych Dni Młodzieży, które odbędą się w 2027 roku w Seulu – poinformował Komitet Organizacyjny. Razem z nim wydarzeniu patronować będzie czworo innych świętych, m.in. św. Franciszka Ksawera Cabrini i św. Carlo Acutis.

Święty Jan Paweł II (1920–2005) — założyciel Światowych Dni Młodzieży, pamiętany za szczególną troskę o młodych, rodzinę i godność życia ludzkiego.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję