Amerykański Ostatni samuraj został zrealizowany przy współudziale producentów i artystów japońskich. Nic dziwnego, bowiem akcja utworu rozgrywa się głównie w Japonii, dokąd po zakończeniu
amerykańskiej wojny secesyjnej trafia młody oficer, zaproszony przez ówczesne władze w celu wyszkolenia nowoczesnej armii.
Japonia przeżywała wówczas okres transformacji i otwarcia na świat. Nathan musi zając szybko stanowisko wobec narastającego w Japonii konfliktu. Dwór cesarski budując nowoczesną
armię rozpoczął tłumienie buntów samurajów, tradycyjnych wojowników, kierujących się kodeksem etosu rycerskiego. Samuraje są bohaterami wielu japońskich filmów powojennych, na czele z dziełami
Akira Kurosawy. Filmy te posłużyły filmowcom po klęsce wojennej do krytyki systemu feudalnego. Dla samurajów nie było jednak miejsca w nowoczesnej Japonii.
Bohater filmu po bitwie trafia ranny do mieszkającej na wsi rodziny samurajów. Poznaje bliżej ich obyczaje i styl życia, w konsekwencji czego w konflikcie z dworem
staje po ich stronie. Od strony historycznej filmowi można wiele zarzucić, wydaje się bowiem, że - jak twierdzą japoniści - fabuła została tu potraktowana zbyt dowolnie i baśniowo.
Film został jednakże zrealizowany z wielkim rozmachem, a końcowa szarża samurajów na uzbrojone w broń palną i armaty oddziały armii jest wyjątkowo dramatyczna
i poruszająca.
Wraca więc dziś moda na kulturę japońską. Dobrze by jednak było, żeby filmy takie jak Ostatni samuraj sprowokowały widzów do głębszego zastanowienia na temat zasad honoru i bezwarunkowego
posłuszeństwa władcy, czyli zasad, jakie wyznawali samuraje.
Polak został aresztowany za akty wandalizmu w miejscu pielgrzymkowym Medjugorie w Bośni i Hercegowinie. Jak poinformował bośniacki dziennik „Dnevni avaz” sprawcą jest Polak, który w nocy z 27 na 28 lipca zbeszcześcił oblewając czarną farbą figury Matki Bożej na Górze Objawień - Podbrdo oraz przy Błękitnym Krzyżu i podpalił ołtarz polowy za kościołem parafialnym św. Jakuba. Został aresztowany we wsi Cerno koło Ljubuškiego. Wcześniej przebywał w tym miejscu jako pielgrzym.
Przy figurze Matki Bożej umieścił obelżywy napis: „Diabeł w spódnicy”. Ponadto na zbeszczeszczonych miejscach znalazły się graffiti oraz transparenty z hasłami przeciwko miejscu pielgrzymkowemu i wizjonerom objawień maryjnych.
Ks. Wojciech Pawlina, wikariusz parafii Wniebowzięcia NMP w Szczawnie-Zdroju, podczas homilii w wałbrzyskim sanktuarium Matki Bożej Bolesnej. Kapłan opiekuje się wspólnotami związanymi z liturgią trydencką w Wałbrzychu i Kłodzku.
Jeden z czytelników Niedzieli Świdnickiej, komentując relację z wałbrzyskiej Mszy św. sprawowanej w klasycznym rycie rzymskim, zapytał: „Ciekawe, jakie są kazania?”. Odpowiadamy, sięgając do homilii ks. Wojciecha Pawliny wygłoszonej 19 lipca w sanktuarium Matki Bożej Bolesnej.
Łacina, cisza, kapłan zwrócony w stronę ołtarza – to elementy liturgii, które przyciągają uwagę osób po raz pierwszy uczestniczących we Mszy św. w rycie trydenckim. Pojawia się jednak praktyczne pytanie: czy kazanie również wygłaszane jest po łacinie? Nie. Homilia rozpoczyna się i kończy znakiem krzyża, ale głoszona jest w języku polskim. Wcześniej kapłan odczytuje po polsku tłumaczenie Ewangelii, a bezpośrednio przed kazaniem podaje ogłoszenia duszpasterskie.
- Cieszcie się, że wasza kultura jest tak przesiąknięta wiarą - mówił na Jasnej Górze do uczestników 45. Góralskiej Pielgrzymki Pieszej metropolita krakowski kard. Grzegorz Ryś. Dotarło ponad 1,2 tys. pątników, w tym wiele rodzin z dziećmi i młodzieży. Pątnicy z Bachledówki, Nowego Targu, Rabki i Orawy w ciągu 9 dni pokonali ok. 250 km.
Podczas rekolekcji w drodze było o rozeznawaniu duchowym i Jasnogórskich Ślubach Narodu, owocach Ducha Świętego w kontekście rozeznawania, były poruszane kwestie posłuszeństwa Kościołowi, papieżowi.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.