Reklama

Niedziela Częstochowska

Dzień Dziecka Utraconego w Częstochowie

Odchodzą każdego dnia... Te, które nie zdążyły się jeszcze narodzić, i te, które mają zaledwie kilka dni, tygodni, miesięcy, czy lat. Odchodzą te upragnione i oczekiwane i te niechciane... Wszystkie zostawiają w sercach ból, który ciężko ukoić i rany, które trudno zabliźnić...

2016-10-19 14:17

[ TEMATY ]

Dzień Dziecka Utraconego

Jowita Kostrzewska

W sobotę 15 października w całej Polsce obchodzony był Dzień Dziecka Utraconego, który jednoczył osieroconych rodziców. Także w Częstochowie, w Sanktuarium św. Józefa trwała modlitwa za dzieci utracone i rodziców, którzy z powodu poronienia, aborcji, czy przedwczesnego porodu stracili swoje nienarodzone dzieci i te, które po narodzeniu odeszły za wcześnie. Dzień Dziecka utraconego bardzo mocno łączył się z trwającą w tym czasie na Jasnej Górze Wielką Pokutą, podczas której, trwała modlitwa przebłagalna m. in. za grzechy aborcji oraz o wewnętrzne uzdrowienie i Boże miłosierdzie dla Polski i całego świata.

Zobacz zdjęcia: Dzień Dziecka Utraconego

Obchody Dnia Dziecka Utraconego rozpoczęły się modlitwą różańcową w intencji rodziców doświadczonych stratą dziecka. Następnie rozpoczęła się Eucharystia, którą w intencji osieroconych rodziców, oraz małżonków starających się o dar potomstwa sprawował ks. Marek Kundzicz, proboszcz i Kustosz Sanktuarium św. Józefa.

"Gdy stajemy wobec utraty dziecka, każde słowo jest za małe, niezręczne, czasem jeszcze bardziej może ranić, bo jeżeli mówi się, że każda śmierć przychodzi za wcześnie, to co dopiero powiedzieć o śmierci, która kończy ludzkie życie jeszcze przed jego narodzeniem?" - pytał w homilii ks. Marek Kundzicz.

Reklama

- Ktoś powiedział, że gdyby matka Hitlera zdecydowała się na aborcję, nie byłoby dramatu wielu milionów Polaków, ale przecież Hitler nie urodził się jako złe dziecko. Hitler stał się zły, bo nie stosował zasad, które są dobre, nie żył według Dekalogu, nie zważał na zasady zawarte w Ewangelii, a do tego zrezygnował z szacunku dla ludzi, który jest podstawą stanięcia po dobrej stronie - podkreślił ks. Kundzicz i zapytał "po której stronie my stajemy?". - Nie mam wątpliwości, że każdy z Was skoro jest tutaj obecny, staje po dobrej stronie i po tej dobrej stronie stoją teraz ci ludzie pod Jasną Górą, którzy m.in. pokutują także za grzechy aborcji. Ale są dwie strony w naszej ojczyźnie - ta ciemna i ta jasna - zwrócił uwagę kapłan nawiązując m.in. do wydarzeń mających miejsce w tzw. "czarny poniedziałek". - Czarny protest i na czarno ubrani ludzie, ale po drugiej stronie stanęli ci, którzy byli ubrani na biało, bo przez to chcieli powiedzieć, że są po stronie życia, że życie jest piękne, że jest wartościowe od samego poczęcia, aż do naturalnej śmierci. Ci na biało ubrani, zwłaszcza kobiety, przypominały to, iż kiedyś na nich w czasie Chrztu św. nałożono białą szatkę, która oznacza życie z Bogiem w Jego łasce i życie w wierności Bożym Przykazaniom.

Ks. Marek Kundzicz zwrócił też uwagę na kłamstwa jakimi posługuje się dziś "ciemna strona", podając jako przykład, mocno zaniżoną przez jedną ze stacji radiowych, liczbę uczestników Wielkiej Pokuty. - Warto kłamać, bo inni uwierzą, że tak niewielu zależy na tym, aby przyjść do Jasnogórskiej Maryi i pokutować, ponieważ obecność ludzi tam, a także nas tutaj w kościele, dla wielu będzie wyrzutem sumienia. A powinni być tam, lub tu, dla uspokojenia własnego sumienia. Nawet wtedy, kiedy zawinili, kiedy w większej, czy mniejszej świadomości wyciągnęli rękę, aby zabić własne dziecko, nigdy nie jest za późno. Zawsze jest czas na modlitwę, na nawrócenie, na przemianę życia - podkreślił kapłan.

Na zakończenie Mszy św., poruszającym świadectwem podzieliła się pani Małgorzata, która do Częstochowy przyjechała ze swoją 11-miesięczną córeczką.

- Kiedy po raz pierwszy zaszłam w ciążę byłam bardzo szczęśliwa, ponieważ sama byłam dzieckiem niechcianym, cieszyłam się, że wreszcie na tym świecie pojawi się ktoś, kogo będę mogła pokochać i kto pokocha mnie - dzieliła się Małgorzata. Jednak w 24 tygodniu ciąży podczas badania w szpitalu okazało się, że dziecko ma wadę letalną. - Tak do końca nie wiedziałam co się ze mną wtedy działo, ale pani doktor powiedziała, że trzeba przerwać ciążę i ja się na to zgodziłam - mówiła przez łzy kobieta i dodała że "syn tydzień walczył o życie - nie chciał umierać". Po tygodniu walki urodził się i skonał. Potem całą dobę leżał na sali zabiegowej, ponieważ nie wiedzieli co z nim zrobić, bo był za duży, żeby wyrzucić go do kosza na śmieci. Poprosiłam wtedy położną, żeby zabrała moje dziecko do prosektorium. Na drugi dzień opuściłam szpital, zamówiłam mojemu synkowi białą trumnę. Biegałam po całym cmentarzu z tą trumną, bo wcale nie chciałam rozstawać się z moim dzieckiem, na które sama wydałam wyrok śmierci - mówiła pani Małgorzata.

Rok później urodziła się moja córka, a po trzech latach urodziłam syna, ale miałam bardzo ciężkie życie. Moje kolejne dziecko było z gwałtu. Zabiłam je, nie dlatego, że było z gwałtu, tylko dlatego, że bałam się, że nie jestem w stanie wykarmić kolejnego dziecka. To, co działo się ze mną przez następnych kilka lat to był potworny koszmar. którego nie da się opisać - wspominała kobieta. Później, kiedy mój syn Bartek przystąpił do Pierwszej Komunii św., został ministrantem i zaczął prosić mnie "mamusiu chodź ze mną do kościoła". Nie było mi wtedy jakoś po drodze do kościoła, płaciłam sąsiadkom żeby prowadzały moje dziecko, ponieważ nie chciałam go separować od Pana Boga, chociaż sama byłam gdzieś daleko. Z czasem zaczęłam korzystać z pomocy modlitwy o uzdrowienie i uwolnienie. Było to ciężkie dla mnie. Modlili się nade mną księża egzorcyści, modlił się o. Bashobora. Dostałam łaskę uwolnienia. Przez 10 lat nie mogłam zajść w ciąże na skutek powikłań po aborcji i innych ciężkich chorób. W zeszłym roku w marcu, w święto św. Józefa poczęłam dziecko. Był to dla mnie ogromny szok, ponieważ wiedziałam, że może to kosztować mnie moje życie, ale nie poddałam się. Odnalazłam prof. Chazana i pojechałam błagać go o to, żeby w pierwszej kolejności ratował życie mojego dziecka, bo nie chciałam już więcej zabijać. Wolałam sama umrzeć, niż zostać po raz kolejny morderczynią. Miałam bardzo trudny przebieg ciąży. W 35 tygodniu moja córeczka przestała się ruszać, trafiłam na oddział patologii ciąży na Madalińskiego. To był celowy wybór, bo to szpital św. Rodziny. Podświadomie szukałam Matki Bożej, żeby obroniła mnie i moje dziecko. Pomimo zagrożenia jakie było, cesarka uratowała mi życie - podkreśliła Małgorzata i dodała, że dziś jest szczęśliwą mama małej Marysi. - Cieszę się, że podjęłam tak trudna decyzje i nigdy nie podjęłabym innej - podsumowała kobieta.

Spotkanie rodziców i rodzin dotkniętych utratą dziecka zakończyło się Adoracją Najświętszego Sakramentu, która trwała przy dźwiękach utworów zespołu 77 FM Formacja z Mocą. Wymowne treści piosenek m.in. "Miłosierdzie Twe", Świat pustych" rąk czy "Schowaj mnie" wprowadzały w stan głębokiej modlitwy, powracającej tęsknoty ale i nadziei. Podczas Adoracji cytowane były też teksty pisane przez rodziców do utraconych dzieci: "Panie Jezu, jakże inaczej dla nas brzmią Twoje słowa: pozwólcie dzieciom przychodzić do mnie! Dzisiaj ze łzami w oczach i sercami po ludzku smutnymi mówimy: Bądź wola Twoja!" - brzmiał fragm. z "Listu rodziców do dzieci".

Była też "Modlitwa ofiarowania nienarodzonego dziecka", a rodzice i bliscy mogli podejść do ołtarza, by zapalić światełka pamięci symbolizujące zmarłe dzieci. Niektórzy po raz pierwszy nadawali imiona swoim nienarodzonym utraconym dzieciom, by od tej pory - uosobione, mogły w duchowy sposób być obecne w ich życiu.

- Bez wątpienia takie dni jak ten są potrzebne, bo często rodzice ze swoim bólem, smutkiem czy rozpaczą zostają zupełnie sami. Milkną telefony, brakuje zwyczajnych słów - dzieliła się uczestniczka spotkania. - Ran po stracie nie da się zupełnie wygoić, bo nie da się zapomnieć, bez względu na to czy dziecko było w okresie prenatalnym, miało kilka dni czy kilka lat. Wielu z tych rodziców nie miało szansy przytulić, ani nawet dotknąć swojego dziecka, inni tulili w ramionach kiedy żegnali.. Jeszcze inni sami przerwali życie swoich dzieci często pod presją, z lęku przed trudnościami, albo dlatego, że "to nie czas". Dziś wszyscy mogli spotkać się razem na modlitwie i Adoracji we wspólnocie ludzi, których łączą podobne przeżycia. To naprawdę daje siłę i nadzieje - mówiła kobieta.

W archidiecezji częstochowskiej modlitwa za dzieci utracone i rodziców po stracie, trwała także w Radomsku w kościele św. o. Pio i przy pomniku Dnia Dziecka utraconego, oraz w Wieluniu w Klasztorze Sióstr Bernardynek, gdzie swoim świadectwem podzieliła się autorka książki "Wystarczy kochać", którą napisała po stracie syna.

Patronat honorowy nad obchodami Dnia Dziecka Utraconego sprawuje ks. abp Wacław Depo Metropolita Częstochowski.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dzieci w niebie

2019-10-22 13:00

Niedziela częstochowska 43/2019, str. 4

[ TEMATY ]

Dzień Dziecka Utraconego

Jowita Kostrzewska

Ważnym momentem podczas Dnia Dziecka Utraconego jest świadectwo rodziców

- Wierzymy w to, że nasze dzieci są w niebie - dzielili się swoim świadectwem Jowita i Michał podczas modlitwy w Dzień Dziecka Utraconego, który obchodzony był 15 października

Wszyscy dotknięci dramatem straty dziecka w wyniku choroby, poronienia, przedwczesnego porodu, wypadku czy aborcji spotkali się na modlitwie w parafiach archidiecezji częstochowskiej. Patronat honorowy nad obchodami objął abp Wacław Depo, metropolita częstochowski.

W tym roku uczestnicy obchodów Dnia Dziecka Utraconego spotkali się na modlitwie i refleksji m.in. w sanktuarium św. Józefa w Częstochowie, w Wieluniu w Klasztorze Sióstr Bernardynek oraz w Radomsku w kościele św. Ojca Pio.

W sanktuarium św. Józefa w Częstochowie spotkanie rozpoczęło się modlitwą różańcową w intencji rodziców doświadczonych stratą dziecka. Następnie Mszy św. przewodniczył ks. Piotr Klekociński. - Każdy z nas ma takie momenty w życiu, kiedy nasze serce jest rozrywane. Grzechy, nasze złości sprawiają, że nasze serce rozrywa się. Przychodzimy wówczas do Chrystusa, aby leczył i zabliźniał wszystkie rany, które krwawią - mówił w homilii ks. Klekociński.

- Dzisiaj przed Chrystusem z takim sercem porozrywanym przez ból stają rodzice, którzy stracili swoje dzieci. Jesteśmy z wami i chcemy was bardzo mocno oddać w Serce Pana Boga - kontynuował kapłan i dodał: – Rodzice, którzy utracili swoje dzieci, nie mieli możliwości ich przytulenia i pogłaskania, ale Chrystus robi to za nich.

Po Mszy św. swoim świadectwem podzielili się Jowita i Michał, którzy przybyli z synkiem Antosiem. Rodzice opowiedzieli o walce o życie Antosia, który, według lekarzy, miał się urodzić z wieloma wadami kwalifikującymi go do aborcji. Wsparcie i obecność Bożą w tamtym trudnym czasie rodzice odczuwali na każdym kroku. Po narodzinach Antosia były problemy z jego zdrowiem, ale z czasem wszystko zaczęło ustępować. Jedynym trudem, który pozostał, są gorzej wykształcone rączki, co jednak nie przeszkadza Antosiowi realizować swoich celów, choćby nauki w Jasnogórskiej Szkole Muzycznej, oraz gry na instrumentach perkusyjnych.

Rodzice podzielili się także trudnymi przeżyciami związanymi z utratą swoich dzieci: Marysi i Pawełka. - Serce naszego dziecka ładnie biło. Nic nie wskazywało na problemy. Niestety, straciliśmy naszą córkę Marysię. Wiemy, że nasza córeczka jest w niebie, że jest szczęśliwa. Potem także kolejne nasze dziecko - Pawełek – odeszło w wyniku poronienia - mówił p. Michał.

- Jesteśmy członkami Domowego Kościoła. Podjęliśmy również Dzieło Duchowej Adopcji. Poczuliśmy na sobie, że Jezus w największym bólu wyzwala i uzdrawia - podkreśliła p. Jowita.

Także sam Antoś podzielił się swoim świadectwem. Mówił o trudnościach swojego życia i ogromnej tęsknocie za rodzeństwem, które odeszło przedwcześnie.

Podczas spotkania odbyła się adoracja Najświętszego Sakramentu i Droga Krzyżowa. Bliscy utraconych dzieci nieśli krzyż. Rodzice nadawali imiona swoim utraconym dzieciom, zapalili przy ołtarzu światełka pamięci oraz oddali je Bogu podczas modlitwy ofiarowania. Po raz pierwszy też imiona dzieci, które nie mają swoich grobów, mogły być zapisane w Księdze Pamięci Dzieci Utraconych. Dzieci, które zostały wpisane do księgi, oraz ich rodzice, będą powierzane Bogu podczas Mszy św. nowennowej do Dzieciątka Jezus sprawowanej w sanktuarium św. Józefa w Częstochowie każdego 25. dnia miesiąca.

CZYTAJ DALEJ

Watykan: papież ustanowił Niedzielę Słowa Bożego

2020-01-21 12:05

[ TEMATY ]

Franciszek

Adobe.Stock

Papież Franciszek postanowił, aby III niedziela zwykła była obchodzona w całym Kościele jako Niedziela Słowa Bożego.

Czytamy o tym w ogłoszonym 30 września 2019 r. Liście Apostolskim w formie Motu Proprio „Aperuit illis”. Jak zaznaczył Franciszek, ma się ona przyczynić „aby w Ludzie Bożym wzrosła religijna i bliska znajomość Pisma Świętego”. Dokument został podpisany w 1600 rocznicę śmierci św. Hieronima – wielkiego miłośnika i tłumacza Pisma Świętego, a jednocześnie dzień wspomnienia liturgicznego tego doktora Kościoła. W tym roku, po raz pierwszy, Niedziela Słowa Bożego przypada 26 stycznia.

Papież podkreśla, że dla zrozumienia Pisma Świętego konieczne jest odczytywanie go w perspektywie wydarzenia Chrystusa, a jednocześnie wydarzenia z Misji Jezusa i Jego Kościoła należy odczytywać w świetle Pisma Świętego. Przypomina, iż na zakończenie Nadzwyczajnego Jubileuszu Miłosierdzia poprosił, aby jedna niedziela w ciągu roku została w całości poświęcona słowu Bożemu. Zaznacza, że ustanawiając Niedzielę Słowa Bożego spełnia prośby Ludu Bożego, a także postulaty zawarte w nauczaniu II Soboru Watykańskiego oraz adhortacji apostolskiej Benedykta XVI Verbum Domini.

Przeczytaj także: List Apostolski papieża Franciszka Aperuit Illis ustanawiający Niedzielę Słowa Bożego

„Ustanawiam zatem III Niedzielę Zwykłą w ciągu roku jako poświęconą celebracji, refleksji oraz krzewieniu Słowa Bożego. Ta Niedziela Słowa Bożego staje się odpowiednim momentem tego okresu roku, w którym jesteśmy wezwani do wzmocnienia więzi z wyznawcami judaizmu oraz do modlitwy o jedność chrześcijan. Nie jest to przypadek: celebrowanie Niedzieli Słowa Bożego wyraża charakter ekumeniczny, ponieważ Pismo Święte wskazuje tym, którzy się w nie wsłuchują, drogę do przebycia, aby dojść do trwalej i autentycznej jedności” – czytamy w dokumencie Ojca Świętego.

Franciszek zachęca, by tego dnia dokonywać uroczystej intronizacji Pisma Świętego, uwydatnić głoszenie słowa oraz przystosować homilie tak, aby podkreślić cześć, jaką się oddaje Słowu Pana. Proponuje biskupom, aby w tę Niedzielę udzielać urzędu lektoratu lub też powierzać podobną mu posługę, aby przywołać ważność głoszenia Słowa Bożego w liturgii. Również „proboszczowie będą mogli znaleźć odpowiednią formę ku temu, by wręczyć Biblię lub jedną z jej ksiąg całemu zgromadzeniu, aby ukazać ważność codziennej lektury oraz modlitwy Pismem Świętym, ze szczególnym odniesieniem do jej formy zwanej lectio divina” – dodaje papież.

Ojciec Święty wskazuje, że Biblia nie może być dziedzictwem tylko nielicznych, ani nie może stać się zbiorem ksiąg dla kilku osób uprzywilejowanych. Należy ona przede wszystkim do ludu zebranego, aby jej słuchał i odnalazł się w jej Słowie, jednoczącym wiernych i sprawiającym, że stają się jednym ludem.

Franciszek podkreśla odpowiedzialność biskupów za wyjaśnianie i pomoc wszystkim w zrozumieniu Pisma Świętego. Następnie wskazuje na znaczenie homilii i apeluje do kapłanów, by poświęcili odpowiednio dużo czasu na jej przygotowanie. „Od nas, kaznodziejów, oczekuje się raczej, że będziemy się starać nie rozciągać ponad miarę przemądrzałych homilii lub poruszać nieodpowiednich argumentów” pisze. Podkreśla, że konieczne jest, aby także katecheci odnawiali się poprzez bliskość i studiowanie Pisma Świętego.

Papież podkreśla, że Chrystus jest pierwszym egzegetą Pisma Świętego i wskazuje na ścisłe powiązanie Biblii z wiarą, Eucharystią i sakramentami. „Dzień poświęcony Biblii nie powinien być «raz w roku», ale w każdym dniu roku, ponieważ musimy pilnie stać się bliscy Pismu Świętemu oraz Zmartwychwstałemu, który nigdy nie przestaje dzielić się Słowem i Chlebem we wspólnocie wierzących” – stwierdza Ojciec Święty.

Franciszek zaznacza też rolę Ducha Świętego. „Bez Jego działania ryzyko zamknięcia się w obrębie samego tekstu pisanego byłoby zawsze wysokie, ułatwiając w ten sposób jego interpretację fundamentalistyczną, od której musimy się trzymać z dala, aby nie zdradzić natchnionego, dynamicznego i duchowego charakteru, jaki posiada Święty Tekst” - pisze. Zachęca też, by „nie przyzwyczajać się do Słowa Bożego, ale karmić się Nim, by coraz głębiej odkrywać i przeżywać naszą relację z Bogiem i braćmi”. Papież podkreśla też rolę Pisma Świętego jako inspiracji uczynków miłosierdzia. Wskazuje na Matkę Bożą jako wzór odczytywania i życia Słowem Bożym.

Na zakończenie Ojciec Święty zachęca: „ Niech Niedziela poświęcona Słowu sprawi, aby w Ludzie Bożym wzrosła religijna i bliska znajomość Pisma Świętego, jak święty autor nauczał już w dawnych czasach: «Słowo to bowiem jest bardzo blisko ciebie: w twych ustach i w twoim sercu, byś je mógł wypełnić» (Pwt 30, 14)”.

CZYTAJ DALEJ

Byśmy wszyscy stanowili jedno. Zakończenie Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan w Gorzowie

2020-01-26 14:07

[ TEMATY ]

Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan

Aleksandra Bedka

Nabożeństwo ekumeniczne w kaplicy katedralnej

W miniony piątek 24 stycznia br. zakończyliśmy Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan.

Nabożeństwo podsumowujące odbyło się w gorzowskiej kaplicy katedralnej pod przewodnictwem ks. Zbigniewa Kobusa, proboszcza tutejszej parafii, ks. Jarosława Szmajdy, proboszcza parafii prawosławnej w Gorzowie Wlkp. oraz ks. Tadeusza Kuźmickiego, ojca duchownego seminarium w Paradyżu i referenta ds. ekumenizmu w diecezji. Obecni byli także członkowie Kościoła ewangelicko-augsburskiego, którzy reprezentowali nieobecnego ks. bp Mirosława Wolę – pan Paweł Leszczyński ze współbratem. Podczas nabożeństwa zgromadzeni wierni mogli wysłuchać homilii wygłoszonej przez proboszcza Kościoła prawosławnego, który zachęcał do budowania jedności na wzór chrystusowy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję