Reklama

Z Matką Bożą w nowe tysiąclecie

+ Jan Śrutwa - Biskup
Edycja zamojsko-lubaczowska 24/2001

Drodzy Bracia i Siostry!

Ojciec Święty Jan Paweł II w Liście apostolskim "Na początku nowego tysiąclecia" napisał niedawno do nas wszystkich: "Jezus, skończywszy przemawiać do tłumów z łodzi Szymona, wezwał Apostoła, aby ´wypłynął na głębię´ na połów ryb: ´Duc in altum´ (Łk 5, 4). Piotr i jego pierwsi towarzysze zaufali słowu Chrystusa i zarzucili sieci. ´Skoro to uczynili, zagarnęli... wielkie mnóstwo ryb´ (Łk 5, 6). Duc in altum! Dzisiaj te słowa skierowane zostają do nas i wzywają nas, byśmy z wdzięcznością wspominali przeszłość, całym sercem przeżywali teraźniejszość i ufnie otwierali się na przyszłość" (Novo millennio ineunte, 1).

Zachęceni wezwaniem papieskim, aby całym sercem przeżywać teraźniejszość i ufnie otwierać się na przyszłość, zakończyliśmy w tym roku Pierwszy Synod naszej diecezji. Na uroczystość zakończenia tego Synodu Ojciec Święty przysłał nam specjalne błogosławieństwo oraz List, w którym napisał m.in.: "Wraz z całym Kościołem w Zamościu i Lubaczowie dziękuję Opatrzności Bożej za dzieło synodalne, które znajduje swe zwieńczenie w 9. rocznicę utworzenia diecezji i zawierzenia jej pod opiekę szczególnej Patronki - Maryi, Matki Odkupiciela... Cel jest wyznaczony: prowadzić człowieka i całe środowiska do świętości w każdym wymiarze życia. Tradycja Kościoła wypracowała też stosowne ku temu środki. Zawsze pozostaje aktualne wezwanie do pogłębiania życia duchowego poprzez modlitwę, korzystanie z łaski sakramentów, medytację słowa Bożego i czynną miłość wobec człowieka ubogiego czy obarczonego cierpieniem" (List Jana Pawła II z 20 marca 2001 r.).

W duchu wspomnianej przez Ojca Świętego tradycji kościelnej i z myślą o bardziej skutecznym prowadzeniu mieszkańców naszej ziemi rodzinnej do świętości w każdym wymiarze życia - diecezja nasza zaprosiła do osiedlenia się na stałe w Hrubieszowie przedstawicieli, wielce zasłużonego dla Kościoła i Ojczyzny, zakonu Ojców Bernardynów! Znamy dobrze tych zakonników franciszkańskich w prostych, brązowych habitach. To oni prowadzą sławne sanktuaria maryjne, np. w Kalwarii Zebrzydowskiej czy Leżajsku. Ojcowie Bernardyni są także obecni od dawna na terenie naszej diecezji, gdyż prowadzą sanktuarium św. Antoniego Padewskiego w Radecznicy. Przychodzą więc do Hrubieszowa goście powszechnie znani, lubiani i szanowani.

1. Znaczenie życia zakonnego w Kościele

Życie zakonne mieści się w szerszym nurcie życia konsekrowanego i towarzyszy Kościołowi od samych jego początków. Przed 5 laty Jan Paweł II tak wyjaśniał to zjawisko: "Życie konsekrowane, głęboko zakorzenione w przykładzie życia i w nauczaniu Chrystusa Pana, jest darem Boga Ojca udzielonym Jego Kościołowi za sprawą Ducha Świętego. Dzięki profesji rad ewangelicznych charakterystyczne przymioty Jezusa - dziewictwo, ubóstwo i posłuszeństwo - stają się w pewien swoisty i trwały sposób ´widzialne´ w Kościele, a spojrzenie wiernych zwraca się ku tajemnicy Królestwa Bożego, które już jest obecne w historii, ale w pełni urzeczywistni się w niebie. W ciągu stuleci nigdy nie zabrakło ludzi, którzy - idąc posłusznie za wezwaniem Ojca i poruszeniami Ducha Świętego - wybrali tę drogę specjalnego naśladowania Chrystusa, aby oddać się Jemu sercem ´niepodzielnym´ (por. 1 Kor 7, 34). Oni także porzucili wszystko jak Apostołowie, aby przebywać z Nim i tak jak On oddać się na służbę Bogu i braciom. W ten sposób przyczynili się do objawienia tajemnicy i misji Kościoła dzięki licznym charyzmatom życia duchowego i apostolskiego, których udzielał im Duch Święty... Wnieśli też wkład w odnowę społeczeństwa" (Vita consecrata, 1).

Powyższe słowa Ojca Świętego o życiu konsekrowanym dotyczą w szczególny sposób osoby św. Franciszka z Asyżu i założonego przezeń zakonu franciszkańskiego. Reguła franciszkańska, zatwierdzona w XIII w. przez papieża Honoriusza III, głosi mianowicie: "Życie Braci mniejszych polega na zachowaniu świętej Ewangelii Pana naszego Jezusa Chrystusa - przez życie w posłuszeństwie, bez własności i w czystości". Duchowość franciszkańską cechuje m. in. pogoda ducha, dobroć, wolność od żądzy posiadania, łączenie kontemplacji z aktywnością apostolską, służba ludziom, ukochanie świata i życia, dostrzeganie wszędzie piękna i dobra. Ze względu na wielką miłość św. Franciszka do przyrody Jan Paweł II ogłosił go patronem ekologii.

Specjalną czcią otaczał św. Franciszek Matkę Bożą i przekazał tę postawę maryjną swoim duchowym synom. Najświętsza Maryja Panna czczona jest u franciszkanów przede wszystkim w tajemnicy Jej Niepokalanego Poczęcia oraz Boskiego Macierzyństwa. W połowie XV w. przybyli do Polski bernardyni, którzy stanowią jedną z trzech głównych gałęzi zakonu franciszkańskiego. Ich pierwsze klasztory powstały we Wrocławiu, Krakowie i Warszawie. W roku 1648 mieli oni w Polsce już 80 klasztorów, w tym konwenty w Kalwarii Zebrzydowskiej, Leżajsku i bliskim nam Sokalu. Zawsze cieszyli się bernardyni wielką sympatią wśród Polaków, a kapelan czy kwestarz bernardyński - jak to ukazał np. Adam Mickiewicz w "Panu Tadeuszu" - był osobistością bardzo popularną. Największą sławę pozyskał sobie u nas bernardyn św. Jan z Dukli oraz błogosławieni: Szymon z Lipnicy i Władysław z Gielniowa. Na tereny naszej diecezji przybyli bernardyni w II poł. XVII w. Rozeszła się wtedy wieść o objawieniach św. Antoniego Padewskiego w Radecznicy koło Szczebrzeszyna. Kiedy bp Mikołaj Świrski ufundował tam pierwszy kościół i klasztor, 20 czerwca 1667 r. sprowadzono do Radecznicy Ojców Bernardynów. Miejscowość zasłynęła niebawem jako miejsce pielgrzymkowe. Po powstaniu styczniowym zaborcze władze rosyjskie wyrzuciły bernardynów z Radecznicy, ale wrócili tam oni z chwilą odzyskania przez Polskę niepodległości po I wojnie światowej. Obecnie Ojcowie Bernardyni mają w Radecznicy konwent zakonny i prowadzą duszpasterstwo parafialne.

Reklama

2. Nowa placówka Ojców Bernardynów w Hrubieszowie

Życie zakonne znajduje się w samym sercu Kościoła i wyraża najgłębszą istotę powołania chrześcijańskiego. "Cóż stałoby się ze światem, gdyby nie było w nim zakonników?" - pytała dawno temu św. Teresa Wielka.

Zakonnicy rzeczywiście starają się łączyć harmonijnie własne życie wewnętrzne z pracą w społeczeństwie. Klasztory są wszędzie gościnnymi domami dla szukających Boga i spraw duchowych, szkołami wiary oraz ośrodkami studiów i kultury. Dlatego Jan Paweł II napisał bardzo znacząco: "Diecezja, w której zabrakłoby życia konsekrowanego, nie tylko zostałaby pozbawiona licznych darów duchowych, miejsc służących poszukiwaniu Boga, specyficznych rodzajów apostolstwa i form duszpasterstwa, ale mogłaby też w znacznej mierze utracić ducha misyjnego" (Vita consecrata, 48). Nasza diecezja posiada obecnie 5 klasztorów męskich, przy czym na wschód od Zamościa i Horyńca praktycznie nie ma żadnego. A przecież w przeszłości było zupełnie inaczej! W Polsce przedrozbiorowej byli np.: dominikanie w Hrubieszowie i Horodle, reformaci w Kryłowie, jezuici w Łaszczowie, czy trynitarze w Tomaszowie. Dorobek ten został zniszczony przez kasaty zakonów w okresie rozbiorów. I dlatego ciągle jesteśmy w stadium odbudowy życia zakonnego na naszej ziemi ojczystej. W proces tej odbudowy wplata się w pierwszym roku nowego wieku i tysiąclecia przybycie Ojców Bernardynów na stałe do Hrubieszowa. Będzie to zarazem oznaczać wzrost liczby klasztorów męskich w naszej diecezji z 3 w pierwszym roku jej istnienia do 6 w roku bieżącym - a więc pomnożenie w ciągu 9 lat o 100%!

Diecezja nasza otrzymała przed 9 laty Najświętszą Maryję Pannę, Matkę Odkupiciela, jako swą główną Patronkę. Żywy od wieków kult maryjny podtrzymujemy ciągle i rozwijamy. Dowodzą tego np. koronacje na prawach papieskich dwu łaskami słynących obrazów: Matki Bożej Szkaplerznej w Tomaszowie w 1994 r. i Matki Bożej Opieki w Zamościu w Roku Wielkiego Jubileuszu 2000. Przybycie Ojców Bernardynów oznacza wzmocnienie tego zbawiennego trendu maryjnego. Przywiozą oni bowiem do Hrubieszowa - jakby w przepysznym posagu - sławny historią i cudami słynący obraz Matki Bożej Sokalskiej!

Wielką sławą cieszył się ten Obraz, przechowywany w klasztorze Ojców Bernardynów w Sokalu, zwłaszcza od roku 1648, kiedy to klasztor sokalski obronił się przed wojskami Bohdana Chmielnickiego. Zaraz potem ofensywę tych wojsk powstrzymały potężne mury Zamościa. Wielkiego wyróżnienia dostąpił cudowny obraz Matki Bożej Sokalskiej w pierwszych latach XVIII w. Jego bowiem koronacja w 1724 r. była trzecią tego rodzaju uroczystością w Rzeczypospolitej - po Jasnej Górze w roku 1717 i Kodniu nad Bugiem w roku 1723. Dokładnie 50 lat temu zachodnia część Sokala wraz z klasztorem Ojców Bernardynów i cudownym obrazem Matki Bożej Sokalskiej znalazła się poza granicami Polski. W czasie ewakuacji klasztoru sokalskiego w 1951 r. bernardyni zabrali ze sobą do Polski także ten Cudowny Obraz. Nadszedł obecnie moment, aby ten skarb kultury narodowej i obiekt kultu religijnego znalazł dla siebie godną i stałą przystań.

Odległość Hrubieszowa od Sokala wynosi tylko 50 km. Żyją jeszcze ludzie, którzy pamiętają piesze pielgrzymki mieszkańców Hrubieszowa i okolicy do Sokala. I oto najdalej na wschód położone miasto w Polsce może się wkrótce cieszyć sławą żywego sanktuarium maryjnego. Już teraz mamy podstawy ku temu, by z takiego obrotu sprawy serdecznie się radować i składać dzięki dobremu Bogu.

Zakończenie

Uroczystość powitania pierwszych 3 Ojców Bernardynów odbędzie się za tydzień, w niedzielę 24 czerwca o godz. 11.00 w kościele św. Stanisława Kostki w Hrubieszowie. Od tej chwili zacznie tam funkcjonować klasztor bernardyński i parafia zakonna. Po dokonaniu niezbędnych prac adaptacyjnych w kościele św. Stanisława Kostki przewidziana jest na sobotę 8 września br., czyli w świętoNarodzenia Najświętszej Maryi Panny, uroczystość sprowadzenia do Hrubieszowa oraz intronizacji cudownego obrazu Matki Bożej Sokalskiej.

Napisał Ojciec Święty na samym początku nowego wieku: " Idźmy naprzód z nadzieją! Nowe tysiąclecie otwiera się przed Kościołem niczym rozległy ocean, na który mamy wpłynąć licząc na pomoc Chrystusa. Syn Boży, który z miłości do człowieka przyszedł na świat dwa tysiące lat temu, także dzisiaj prowadzi swoje dzieło: musimy mieć przenikliwy wzrok, aby je dostrzec, a nade wszystko wielkie serce, abyśmy sami stawali się Jego narzędziami" (Novo millennio ineunte, 58).

Ewangelia dzisiejszej niedzieli po uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa zapewnia każdego z nas: "Twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju!" (Łk 7, 50). Dlatego idźmy na spotkanie z Janem Pawłem II w Kijowie i Lwowie otwierając serca przed Dzieciątkiem Jezus i Jego Najświętszą Matką! Powitajmy też pięknie Ojców Bernardynów! Niech zyska na ich przybyciu pod każdym względem Hrubieszów oraz cała okolica po obu stronach granicy państwowej z Ukrainą, który to kraj już za kilka dni będzie gościł u siebie Ojca Świętego!

W Roku Prymasa Tysiąclecia, który wszystko postawił na Maryję, niech naszym szlachetnym zamysłom i planom błogosławi z nieba wysokiego Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty. Amen.

Zamość, 17 czerwca 2001.

Reklama

Mocne słowa abp. Jędraszewskiego o LGBT

2019-10-12 11:23

wpolityce.pl

LGBT to prawdziwie pogańska ideologia, która odrywa nas od prawdy o człowieku - mówi w wywiadzie dla sobotniego „Naszego Dziennika” ks. abp Marek Jędraszewski.

LGBT to prawdziwie pogańska ideologia, która odrywa nas od prawdy o człowieku i wprowadza na tory, w których jako ludzie tracimy swoją tożsa-mość wyrastającą z samej naszej struktury biologicznej, określającej nas czy to jako kobiety, czy jako mężczyzn —mówi gazecie hierarcha.

Jego zdaniem, LGBT „podważa wszystko, co na temat człowieka głosi chrześci-jańska wiara”. Na sugestię, że LGBT „ukrywa się pod takimi hasłami jak „toleran-cja”, „mowa nienawiści”, „równość”, „takie same prawa dla wszystkich”, „stop przemocy”, uznając za swego największego wroga moralne nauczanie kościoła”, odpowiedział: „jak się patrzy na ideologię nazistowską i bolszewicką, to można zrozumieć, dlaczego dla nich pierwszym przeciwnikiem był zawsze Kościół i głoszona przez niego Ewangelia i moralność”.

Ich walka z chrześcijaństwem zawsze odbywała się w połączeniu z określonym językiem. Używanym pojęciom nadawano zupełnie nową treść, wprowadzając zamęt i poprzez kłamliwe słowa zabijając w ludziach ducha prawdy —wskazał arcybiskup.

Według niego, również dzisiaj robi się to, „manipulując słowami i hasłami”.

Różnica jest taka, że obecnie ideolodzy mają do dyspozycji bardziej perfidne środki, dzięki którym mogą mieć ogromny wpływ na ludzi. (…) Niestety, jeste-śmy dziś zdominowani przez media, które próbują nam wtłoczyć pewne sche-maty myślenia. Na skutek tego nie pozwalają nam nie tylko samodzielnie my-śleć, ale w swoim kłamliwym przekazie bardzo często odciągają nad od prawdy. Dlatego tak skutecznie pod różnymi hasłami ukrywana jest ideologia LGBT

Jak dodał, taki środkiem jest internet, w którym obok „dobrych treści” jest rów-nież „dużo nienawiści”. Trzeba pewne zagrożenia i działania, które niszczą nasz Naród i odrywają go od chrześcijańskich korzeni poprzez odrywanie go od jego historii i jego tradycji nazwać wprost i bardzo radykalnie po imieniu - to są ideologie zła —podkreślił.

Duchowny zwrócił uwagę, że w Polsce robi się wiele, aby „człowiek ukrywał przed innymi to, że wierzy w Boga”. Zresztą pracowano nad tym w Polsce przez wiele lat w czasie komuny, a także w następnych latach w lewicowych i liberalnych mediach: masz się wstydzić tego, że wierzysz, bo to jest wsteczne, niepostępo-we, nieracjonalne. A jeżeli już chcesz i musisz wierzyć, to rób to prywatnie i się tym nie chwal, nie demonstruj tego, a przede wszystkim nie naruszaj dobrego samopoczucia ludzi, którzy są obok i mają inne niż ty poglądy. Tak wyglądają założenia tego typu polityki —tłumaczył abp Jędraszewski.

Metropolita krakowski zwrócił również uwagę na zgubne skutki ideologii LGBT, która „zniszczyła tradycyjną obyczajowość obywateli” Europy Zachodniej. Pytany czy organizowane coraz częściej w polskich miastach Marsze Równości są elementem pewnej socjotechniki, odpowiedział:

Chodzi o uzyskanie wrażenia, że on są wszędzie i że jest ich bardzo wielu. Marsze zwolenników ideologii LGBT mają antychrześcijań-ski charakter. Zresztą sam rodowód tej ideologii jest pogański.

Przez tzw. marsze równości urządzane w coraz to innym miejscu chce się prze-konać Polaków, że jest to czymś normalnym. A przy tym nie ma dla nich żad-nych świętości. Depczą najbardziej święte wartości, kpią sobie i szydzą z Eucharystii, profanują wizerunek Matki Bożej Królowej Polski. Mówią: pa-trzcie, robimy, co chcemy, i żyjemy dalej, grom z nieba nie spadł na nas, nic nam się nie stało, a zatem Boga nie ma. Analogicznie myśleli i sowieccy bolszewicy i niemieccy naziści, którzy mordowa-li ludzi Kościoła lub wysłali ich do obozów koncentracyj-nych i do łagrów —mówił.

Nasze dzisiejsze „non possumus” polega na tym, że musimy powiedzieć zdecy-dowane i jednoznaczne „nie” ideologiom niszczącym człowieka i Naród, takim jak gender czy LGBT —zakończył abp Jędraszewski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kraków: kard. Zenon Grocholewski doktorem honoris causa UPJPII

2019-10-14 17:28

md / Kraków (KAI)

Kard. Zenon Grocholewski odbierze w środę tytuł doktora honoris causa Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie. Uroczystość odbędzie się w ramach obchodów 10. rocznicy nadania Papieskiej Akademii Teologicznej rangi uniwersytetu.

Katarzyna Katarzyńska | Archidiecezja Krakowska

Tegoroczna, jubileuszowa inauguracja roku akademickiego 2019/2020 rozpocznie się w środę 16 października o godz. 10.00 Eucharystią w Sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie. Będzie jej przewodniczył oraz homilię wygłosi kard. Zenon Grocholewski.

Po Mszy św. w sali konferencyjnej Centrum Jana Pawła II „Nie lękajcie się” nastąpi uroczyste wręczenie dyplomu doktora honoris causa kard. Zenonowi Grocholewskiemu, emerytowanemu prefektowi Kongregacji Edukacji Katolickiej. Odbędzie się także immatrykulacja studentów I roku, a pracownicy UPJPII zostaną uhonorowani odznaczeniami i medalami.

Wieczorem tego samego dnia, o godz. 18.30 w katedrze wawelskiej odbędzie się Koncert Jubileuszowy „Nadzieja zawieść nie może”. W programie prapremiera utworów napisanych specjalnie na tę okazję – Missa Spei Sebastiana Szymańskiego oraz Ecce Sacerdos Magnus Dawida Kusza OP w wykonaniu Chóru Psalmodia i Orkiestry Passionart.

Korzenie UPJPII sięgają utworzonego w 1397 roku przez papieża Bonifacego IX, dzięki staraniom św. Królowej Jadwigi, Wydziału Teologicznego w Akademii Krakowskiej. Wydział ten był przedmiotem szczególnej troski arcybiskupa Karola Wojtyły, a od 16 października 1978 roku papieża Jana Pawła II. W motu proprio „Beata Hedvigis” z 8 grudnia 1981 roku polski papież ustanowił Papieską Akademię Teologiczną w Krakowie.

- Święty papież czuwał nad dalszym rozwojem uczelni z Watykanu, a od 2 kwietnia 2005 roku z Domu Ojca – podkreśla rektor uczelni ks. prof. Wojciech Zyzak, przypominając, że na pierwszym posiedzeniu po pogrzebie Jana Pawła II Senat PAT podjął uchwałę o rozpoczęciu starań o przekształcenie Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie w Uniwersytet Papieski Jana Pawła II.

Starania te popierali wielcy kanclerze PAT: kard. Franciszek Macharski i kard. Stanisław Dziwisz, który zwrócił się do Kongregacji Edukacji Katolickiej 15 października 2005 roku z prośbą o utworzenie Uniwersytetu Papieskiego w Krakowie. Wydarzenie to poprzedziło wydanie 11 stycznia 2009 roku dekretu erygującego Wydział Nauk Społecznych.

Wcześniej sprawę przekształcenia akademii w uniwersytet poparła Konferencja Episkopatu Polski na 345 Zebraniu Plenarnym w Białymstoku w dniach 26–28 września 2008 roku. Doprowadziło to do ostatecznej decyzji Kongregacji Edukacji Katolickiej, kierowanej przez kard. Zenona Grocholewskiego, która 19 czerwca 2009 roku wydała dekret erygujący Uniwersytet Papieski Jana Pawła II w Krakowie. Stwierdza on, że papież Benedykt XVI „dla uczczenia pamięci swojego znakomitego Poprzednika Sługi Bożego Jana Pawła II postanowił Papieską Akademię Teologiczną w Krakowie podnieść do godności Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II”.

Z okazji rozpoczęcia pierwszego roku działania Uniwersytetu Ojciec Święty Benedykt XVI napisał list: „Wyrażam radość, że właśnie dzisiaj, 16 października, wypełnia się pragnienie moje i mojego poprzednika Sługi Bożego Jana Pawła II: ma miejsce pierwsza, uroczysta inauguracja roku akademickiego na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II”.

W tym samym dniu, w przemówieniu inauguracyjnym pierwszy rektor UPJPII, nieżyjący już ks. prof. Jan Maciej Dyduch stwierdził: „Nasz Uniwersytet Papieski można porównać do płynącej łodzi. Łódź płynie wówczas bezpiecznie, jeśli wszyscy na niej obecni współdziałają we wspólnym rejsie. Jeśli darzą się życzliwością, wzajemnie sobie pomagają i są solidarni. Na łodzi, której na imię Uniwersytet Papieski, płynie cała wspólnota akademicka, pracownicy i studenci, a poniekąd także absolwenci i emeryci. Wszyscy jesteśmy za tę naszą łódź odpowiedzialni”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem