Reklama

50 lat w Argentynie na misjach. Kim jest misjonarz abp. Gądeckiego?

2017-03-01 17:42

ZK/Poznań

MisjonarznaPost.pl

W ramach akcji „Misjonarz na Post” abp Stanisław Gądecki wspiera franciszkanina, brata Jerzego Łakomiaka. Przebywa on na misjach w Argentynie od ponad 50 lat. Jest organistą, ogrodnikiem, elektrykiem, a nawet mechanikiem.

Brat Jerzy urodził się w latach dwudziestych w małej wiosce Cisowa w środkowej Polsce. Po odbyciu służby wojskowej, po II wojnie światowej, odkrył powołanie do zakonu. Gdy udał się do klasztoru franciszkanów w Wieluniu, odmówiono mu przyjęcia. Jednak Jerzy Łakomiak nie zniechęcił się i szukał dalej. Udał się do o. prowincjała w Panewnikach i tam został przyjęty. Tak rozpoczęła się jego historia pracy dla Kościoła.

Po ukończeniu nowicjatu skierowano go do Warszawy, gdzie posługiwał jako zakrystianin na Czerniakowie. Śluby wieczyste złożył w 1953 r. W 1965 r., podczas rekolekcji w Krakowie, o. Wilhelm Wrona zaproponował mu wyjazd misyjny do Argentyny. Propozycja dotyczyła pracy w Polskim Ośrodku Katolickim w Martin Coronado, wśród Polonii. Brat Jerzy się zgodził. Rozpoczął starania o paszport i wizę.

Brat Jerzy pojechał najpierw do Rzymu. Tam spotkał się z papieżem. Następnie z Neapolu odpłynął do Buenos Aires. W porcie na nowych misjonarzy czekali już bracia i przełożeni, między innymi o. Andrzej Smoleń i rektor PMK w Argentynie, o. Łucjan Łuszczki. W Argentynie brat Jerzy głosi Słowo Boże i katechizuje Brazylijczyków, krzewi polską kulturę wśród Polonii, uczy języka polskiego.

Reklama

Nawet dzisiaj, mimo podeszłego wieku, nikomu nie odmawia pomocy. Zawsze jest uśmiechnięty i cierpliwy. Każdy, kto miał z nim styczność, z pewnością potwierdzi te słowa. Za swoją pracę otrzymał wiele odznaczeń. W 2000 r. znów miał możliwość rozmowy z papieżem – tym razem ze świętym Janem Pawłem II. Brat Jerzy do dziś posługuje w każdej dziedzinie, w której może. Jest organistą, ogrodnikiem, elektrykiem, a nawet mechanikiem w Martin Coronado.

W piątek, jako jeden z dwóch tysięcy misjonarzy, został wskazany w Warszawie podczas konferencji prasowej, abp. Stanisławowi Gądeckiemu, przewodniczącemu Episkopatu Polski, do wspierania go duchowo na czas Wielkiego Postu. – To dla mnie niespodziewana radość. Przyjmuję ją także jako zobowiązanie do dalszej wytężonej pracy na rzecz mojej misji. Codziennie za ks. Arcybiskupa i w jego sprawach będę odprawiał drogę krzyżową – podkreśla brat Jerzy. Aby wziąć udział w akcji należy zarejestrować się na stronie www.misjonarznapost.pl.

Projekt „Misjonarz na Post”, jest wspólną inicjatywą portalu misyjne.pl oraz najważniejszych polskich czasopism misyjnych: „Misjonarza” (werbiści), „Misjonarzy Kombonianów” (kombonianie), „Misji Salezjańskich” (salezjanie), „Echa z Afryki i innych kontynentów” (klawerianki), „Posyłam Was” (Pallotyński Sekretariat Misyjny), „Misji Dzisiaj” i „Świata Misyjnego” (Papieskie Dzieła Misyjne) oraz „Misyjnych Dróg” (oblaci). Projekt wspierają Komisja Episkopatu Polski ds. Misji oraz m.in. deon.pl, Adonai.pl, opoka.news i czasopismo Miłujcie Się.

Film z konferencji prasowej z udziałem abp. Stanisława Gądeckiego, Przewodniczącego KEP:

Tagi:
misjonarz abp Stanisław Gądecki Misjonarz na Post

Reklama

Misjonarz na Post: misjonarze proszą o duchową adopcję w Wielkim Poście

2019-03-28 18:38

zka / Poznań (KAI)

Wasze modlitewne wsparcie jest dla nas ogromną wartością w codziennej pracy. Jestem za nie wdzięczna. Zachęcam, aby dołączyć do akcji – mówi Magda Plekan, świecka misjonarka pracująca w Etiopii. W tegorocznej edycji „Misjonarza na Post” bierze udział już ponad 18 tys. osób.

ARCHIWUM KS. WIESŁAWA PODGÓRSKIEGO
Ks. Wiesław wśród swoich afrykańskich parafian. W tle budynek plebanii...?

– Cieszy nas, że zainteresowanie z roku na rok rośnie, bo to oznacza, że za polskich misjonarzy modli się coraz więcej osób – mówi Michał Jóźwiak, redaktor prowadzący portalu misyjne.pl. – Nie każdy z nas może wyjechać do Afryki czy Ameryki Południowej, ale każdy może dołączyć do modlitwy za misje. Warto podjąć takie wyzwanie w Wielkim Poście – dodaje.

Na profilach w mediach społecznościowych organizatorzy publikują filmiki i zdjęcia przesłane przez misjonarzy. – Chcemy pokazać naszym uczestnikom kawałek misji i pracy polskich misjonarzy. Czasem jest ona barwna, egzotyczna i kolorowa, ale bywa też trudna – podkreśla o. Marcin Wrzos OMI, redaktor naczelny „Misyjnych Dróg” i pomysłodawca inicjatywy.

Obecnie 2004 polskich misjonarzy pracuje w 99 krajach świata. Warunki ich posługi są bardzo różne. Oblaci pracują między innymi na kole podbiegunowym wśród Eskimosów. Najwięcej polskich misjonarzy, bo aż 805, pracuje w Ameryce Łacińskiej i na Karaibach. W Afryce i na Madagaskarze jest ich 775, w Azji 337, w Oceanii – 67, a w Ameryce Północnej – 19.

– Liczymy, że uczestników akcji będzie jeszcze więcej. Warto podkreślić, że dołączyć można w każdym momencie Wielkiego Postu. Każda modlitwa i duchowe wsparcie mają znaczenie. Wystarczy wypełnić krótki formularz na www.misjonarznapost.pl i wylosować dane swojego misjonarza – mówi Zofia Kędziora, koordynatorka inicjatywy.

Honorowy patronat nad akcją objęli abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski oraz bp Jerzy Mazur SVD, przewodniczący Komisji KEP ds. Misji.

Projekt „Misjonarz na Post” wspierają media i środowiska katolickie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Portugalia: biskupi chcą procesu beatyfikacyjnego zamordowanej zakonnicy

2019-09-20 18:00

mz (KAI/FD/AE) / Faro

Ordynariusz diecezji Algarve, w południowej Portugalii, bp Manuel Quintas poinformował o zamiarze biskupów tego kraju rozpoczęcia procesu beatyfikacyjnego zamordowanej 8 września siostry Antonii Pinho Guerra. Została ona brutalnie zamordowana, a następnie zgwałcona przez mężczyznę uzależnionego od narkotyków.

celine nadeau / Foter / CC BY-SA

Hierarcha stwierdził, że zabita w wieku 61 lat siostra Antonia zasługuje na wyniesienie na ołtarze z powodu swojej bezinteresownej pracy na rzecz chorych, a także bohaterskiej postawy przed śmiercią. - Siostra Antonia pozostała wierna swoim ślubom oraz zobowiązaniom – powiedział bp Quintas.

Z policyjnego śledztwa wynika, że 44-letni morderca zakonnicy wielokrotnie był oskarżany o gwałty i kilka miesięcy wcześniej opuścił więzienie, gdzie odsiadywał m.in. wyrok za nadużycie seksualne oraz handel narkotykami. Inspektorzy ustalili, że portugalska zakonnica została uduszona po odmowie zaproponowanego jej przez agresora stosunku seksualnego. Ze śledztwa wynika, że morderca zwabił ofiarę do miejsca swego zamieszkania rzekomo w geście podziękowania jej za podwiezienie go i podanie mu leków. Narkoman twierdził, że chce się odwdzięczyć filiżanką kawy.

Zamordowana w mieście São João de Madeira zakonnica należała do Zgromadzenia Służebnic Maryi Posługujących Chorym. Przez 40 lat była pielęgniarką. Poza Portugalią pracowała we Włoszech oraz w Hiszpanii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dr Paweł Grabowski laureatem nagrody "Okulary ks. Kaczkowskiego. Nie widzę przeszkód"

2019-09-21 07:46

tk, maj, dg / Sopot (KAI)

Dr Paweł Grabowski, założyciel Fundacji Hospicjum Proroka Eliasza w Michałowie został laureatem przyznawanej w tym roku po raz pierwszy nagrody „Okulary ks. Kaczkowskiego. Nie widzę przeszkód”. Gala nagrody odbyła się dziś wieczorem w Sali Koncertowej Polskiej Filharmonii Kameralnej w Sopocie.

Ze zbiorów Muzeum Powstania Warszawskiego
Paweł Grabowski

Celem konkursu jest wyłonienie osób, grup i instytucji, które z pasją i zaangażowaniem - a często tez wbrew okolicznościom - działają na rzecz drugiego człowieka.

Pierwszy laureat Nagrody Okulary ks. Kaczkowskiego może być wzorem tego, na czym polega służba człowiekowi – powiedział KAI Piotr Żyłka z Kapituły Nagrody. „Kariera stała przed nim otworem, a on w kąciku Polski zaczął budować hospicjum – od podstaw i wbrew wszystkiemu, podobnie jak ks. Kaczkowski” – podkreślił Żyłka.

Przedstawiając kilka tygodni temu listę 10 osób nominowanych do Nagrody, Fundacja im. Ks. Jana Kaczkowskiego podkreślała, że są to wyjątkowi ludzie, z których każdy działa na rzecz drugiego człowieka. „To ludzie, którzy nie widzą przeszkód, by zmieniać świat. Różnią się wiekiem, płcią, miejscami pochodzenia i doświadczeniami, łączą ich za to otwarte serca i uważne oczy”- podkreślali organizatorzy.

W Kapitule Nagrody zasiadają m.in. Helena i Józef Kaczkowscy, prof. Jerzy Stuhr, Katarzyna Jabłońska, ks. Mieczysław Puzewicz, Przemysław Staroń czy Kapsyda Kobro-Okołowicz.

Ks. Jan Kaczkowski urodził się 19 lipca 1977 r. w Gdyni. Był bioetykiem, założycielem i dyrektorem Puckiego Hospicjum pw. św. Ojca Pio. W ciągu dwóch lat wykryto u niego dwa nowotwory – najpierw nerki, i ten udało się zaleczyć, a później glejaka mózgu czwartego stopnia. Po operacjach i chemioterapii nadal pracował na rzecz hospicjum i służył jego pacjentom.

Ks. Kaczkowski został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, otrzymał tytuł honorowego obywatela Pucka. Wyróżniono go medalem „Curate Infirmos” przyznanym przez Papieską Radę ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia. W 2014 r. został laureatem Nagrody Ślad im. Biskupa Jana Chrapka oraz nagrody Pontifici-Budowniczemu Mostów, przyznawanej przez warszawski Klub Inteligencji Katolickiej. Charyzmatyczny duszpasterz, który mimo choroby uczył w jaki sposób przeżywać ból i cierpienie, zmarł 28 marca 2016 roku w wieku 38 lat.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem