W czasie wizyty papieża Franciszka w Polsce media społecznościowe opublikowały, a trolle upowszechniały zdjęcie, na którym Agata Duda-Kornhauser kłania się hierarchom Kościoła. Fotoreporter uchwycił najbardziej niefortunny moment powitania. Ci, którzy lubią i szanują Pierwszą Damę RP, twierdzili, że każdego można w ten sposób ośmieszyć. Inni upajali się sugerowaną wymową fotografii. Co ciekawe, bohaterka zdjęcia wystawiła je na aukcję, aby pomóc innym. Fotografia zrobiła furorę.
Dlaczego teraz przypominam o tym wydarzeniu? Otóż w sobotnie przedpołudnie kilkakrotnie zobaczyłam na społecznościowych portalach wspólne zdjęcie przedstawicieli państw członkowskich UE z papieżem Franciszkiem. I liczne komentarze, jak to premier Beata Szydło gdzieś tam z trzeciego szeregu próbuje się pokazać. No, tragedia, bo tak naprawdę to jej wcale nie widać…
Szybko odnalazłam p. premier na upowszechnianej fotografii. Przeczytałam nawet kilka komentarzy, a wśród nich te broniące przedstawicielkę polskiego rządu! Równocześnie pomyślałam, że gdyby Beata Szydło została ustawiona w pierwszym rzędzie albo, nie daj Bóg, sama by się do niego „wcisnęła”, wówczas trolle skwitowałyby ów fakt stwierdzeniem, że się pcha tam, gdzie nie ma dla niej miejsca. Ot, powody do skrytykowania oraz sposoby na ośmieszenie kogoś zawsze się znajdą!
Wielka więc szkoda, że to Polacy i Polki tak atakują kobiety, które nasz naród reprezentują. Zastanawiam się czasem, co wpływa na tę postawę; brak pewności siebie, kompleksy, a może zwykła ludzka zazdrość i zawiść? I przy takich okazjach myślę, że szkoda mi tych osób, ich złośliwości i jadu przelewających się w komentarzach. I próbujących obniżyć naszą, Polaków i Polek wartość!
Tydzień sporów o Trybunał Konstytucyjny nie zakończył największego – w niedawno rozpoczętej kadencji parlamentu – konfliktu. Tlił się zresztą od dawna i z pewnością potrwa jeszcze długo. Tym bardziej że w jego tle jest ważniejszy problem: konieczność zmian w konstytucji
Najpierw były burzliwe obrady Sejmu. Przyjęto nowelizację ustawy o TK, a prezydent Andrzej Duda odebrał ślubowanie od nowo wybranych sędziów. Potem było jeszcze ciekawiej: demonstracje „przeciwko” i „za”, posiedzenie Trybunału, pojednawcze orędzie Prezydenta i antyrządowa nagonka polityków PO, Nowoczesnej i sprzyjających im mediów.
W lutowym numerze miesięcznika „Piazza San Pietro” Leon XIV odpowiada na list mężczyzny, który określa się jako „ateista kochający Boga”. Prawdziwy problem nie polega na wierzeniu lub niewierzeniu w Boga, ale na poszukiwaniu Go — i właśnie w tym tkwi godność oraz piękno naszego życia - przypomina Ojciec Święty.
„Nie może być ateistą ten, kto kocha Boga, kto szuka Go szczerym sercem” - tak Papież Leon XIV odpowiada, cytując św. Augustyna, na list nadesłany do redakcji miesięcznika „Piazza San Pietro”, wydawanego w Watykanie. Autorem korespondencji jest mężczyzna o imieniu Rocco, pochodzący z regionu Reggio Calabria. Ojciec Święty dziękuje czytelnikowi za nadesłane słowa i odpowiada na jego wątpliwość: czy możliwe jest określanie siebie jako ateisty, a jednocześnie kochanie Boga?
Żyła w blasku fleszy. Mediolan był sceną jej kariery: czerwone dywany, okładki gazet, narzeczony – siostrzeniec Berlusconiego. A jednak za pozorem sukcesu kryła się samotność, której nie goił żaden aplauz. Zanim trafiła do świata mody, Ania Golędzinowska padła ofiarą handlu ludźmi – uwięziona, zmuszana do pracy w nocnym klubie, upokorzona. Uciekła. Lecz prawdziwe wyzwolenie przyszło dopiero później.
O Medjugorje usłyszała od jednego z dziennikarzy. Pojechała na pielgrzymkę z ciekawości, ale też z nadzieją, i wtedy zaczęło się coś, czego nie sposób było zignorować: bluźniercze głosy, niewidzialny opór, nocne zmagania.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.