Reklama

Metropolitalne Seminarium Duchowne

Historia magistra vitae est

Bolesne doświadczenia przeszłości są niezwykłym dziedzictwem narodu. Pamięć o nich jest podstawą tożsamości każdego Polaka i szkołą wychowania przyszłych pokoleń w duchu patriotycznym. Zapomnienie i negacja stające na czele współczesnego nihilizmu owocują poważnym błędem rodzącym powtórzenie się zbrodniczego aparatu władzy w innych zakamuflowanych formach. W celu kształtowania wrażliwości ducha alumnów, aktorzy scen warszawskich: Danuta Nagórna, Katarzyna Dudek - Kostrzeba i Bogdan Śmigielski zaprezentowali tragedię ofiar komunistycznego reżimu.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Katyń, Charków, Starobielsk, Ostaszków...

Już po napadzie ZSRR na Polskę w 1939 r. zaczęły się nocne aresztowania niewygodnej dla Stalina polskiej inteligencji, oficerów Wojska Polskiego, duchownych i zwykłych ludzi. Mołotow, który określał Polskę jako „bękarta” traktatu wersalskiego podjął stosowne kroki, aby usunąć wszelkie „elementy antysowieckie” z możliwości wpływania na świadomość mieszkańców Rosji. Jedynym „wyjściem” było unicestwienie ich w lasach, aby strzałem w tył głowy wyeliminować „wrogą” myśl. W kwietniu 1940 r. w okolicach Katynia zaczęły się masowe egzekucje elity polskiego narodu. Gen. Sikorski pytał Stalina o los swoich rodaków, ale on oświadczył, że nic o nich nie wie. W 1943 r. Niemcy, którzy wykryli zbiorowe mogiły, mimo słusznego orzeczenia Czerwonego Krzyża i międzynarodowej komisji lekarskiej badającej groby Polaków, zostali zakrzyczani przez Rosjan i aliantów, chcących skryć prawdę dla własnych interesów. Ofensywa Armii Czerwonej i zwycięstwo nad hitlerowcami na wiele dziesięcioleci zakryły prawdę. Dopiero w 1992 r. wysłannik prezydenta Jelcyna przywiózł do Polski dokument skazujący na śmierć Polaków podpisany przez Stalina, Berię, Woroszyłowa i Mołotowa.

Archipelag Gułag

Reklama

Najprostszym sposobem były również wymyślne tortury, przesłuchania, głodzenie zmierzające do podpisania oświadczenia o działalności na szkodę państwa. Większość na skutek niewypowiedzianych cierpień uznawała się winnymi i dawała sposobność funkcjonariuszom NKWD do deportacji i „żeglowania” po archipelagu. Kilka miesięcy transportowania w bydlęcych wagonach i niegodziwe traktowanie doprowadzały ludzi nawet do kanibalizmu. Po dotarciu na miejsce okazywało się, że obozem pracy jest silnie strzeżone więzienie lub tundra oddalona o setki kilometrów od ludzkich osiedli. Matkom odbierano dzieci i dawano do domów dziecka. Praca przy wyrębie lasów potrzebnych przy osuszaniu bagien i strategicznie ważnej budowie transsyberyjskiej kolei za liche pożywienie odbywała się przy - 40°C i przez więcej niż 12 godzin dziennie. W kopalni na Kołymie dodatkowo trzeba było się liczyć z trującymi wyziewami. Choroby dziesiątkowały więźniów. Powszechnie panował szkorbut, tyfus, niedożywienie. Dopiero przy gorączce powyżej 40°C można było liczyć się ze skierowaniem do szpitala, który najczęściej był już przepełniony i stawał się umieralnią. Nieliczni powrócili do kraju. Opisują to Gustaw Herling-Grudziński, Aleksander Sołżenicyn. Niewolnicze obozy pracy były jedną z podstaw rozwoju gospodarczego ZSRR.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Świadectwo wiary

Polacy nawet w trudnych chwilach głosili Jezusa i opierali się ateizacji. Anatol Krakowiecki z Łucka, mając 17 lat podczas wywózki w głąb Rosji został znieważony przez strażnika za posiadanie Szkaplerza, który żołnierz chciał mu wyrwać, ale chłopak oświadczył, że go nie zdejmie. Zdziwiony zachowaniem chłopca zainteresował się, dlaczego tak zrobił, przecież nie ma Boga i nikt Go nie widział. Wywiązała się dyskusja, w której chłopiec uzasadniał swoją wiarę, podając przykład elektryczności - nie można zobaczyć prądu przy jednoczesnym fakcie jego istnienia. Doświadczenie własnego cierpienia, ale zarazem wspólnoty miłości, było wielkim znakiem dla wielu Rosjan.

Budowanie mostów

Ateistyczne wychowanie kilku pokoleń Rosjan doprowadziło do pogardy i odebrania godności człowiekowi. Ofiarami komunistycznego systemu stali się niewinni, którzy cechowali się wzniosłością ideałów, prawością życia. Polski kwiat inteligencji nie ujrzał blasku słonecznego dnia, lecz został zakopany w ciemności ziemi. Krew polskich męczenników stała się jednak posiewem wolnego państwa. Ważnym zadaniem dla młodego pokolenia jest odkrycie pięknego „źdźbła” przodków poprzez pamięć i cześć wobec swoich bohaterów. Korzenie chrześcijańskie tkwiące w historii Polski, Rosji i innych słowiańskich narodów zachęcają do pojednania się z zachowaniem własnej tożsamości. Stosunki międzynarodowe budowane jedynie na prawdzie i przebaczeniu są podstawą do trwałego pokoju.

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Szef PSP: pożar lasu pod Warszawą próbuje opanować 400 strażaków z 75 pojazdami

2026-05-28 22:13

[ TEMATY ]

pożar

PAP/Albert Zawada

Prawie 400 strażaków z 75 pojazdami próbuje opanować pożar lasu pod Warszawą – poinformował w czwartek wieczorem komendant główny Państwowej Straży Pożarnej nadbryg. Wojciech Kruczek. Dodał, że kolejne 20 pojazdów i strażacy udają się na miejsce akcji.

Niedaleko Warszawy, w powiecie wołomińskim, trwa akcja gaszenia lasu. Ewakuowani są mieszkańcy wsi Ołdakowizna w powiecie mińskim.
CZYTAJ DALEJ

Urszula Ledóchowska – niedoceniona matka polskiej niepodległości

[ TEMATY ]

św. Urszula Ledóchowska

Archiwum Sióstr Urszulanek SJK

Matka Urszula Ledóchowska w pamięci potomnych zapisała się jako założycielka nowej rodziny zakonnej, edukującej kolejne pokolenia młodzieży, mało natomiast wiadomo o jej wielkiej akcji promującej Polskę, gdy ważyły się losy odrodzenia państwa polskiego.

Specjalistka od historii szarych urszulanek s. Małgorzata Krupecka USJK, autorka biografii Założycielki, w książce „Ledóchowska. Polka i Europejka” zwraca uwagę na fakt, że do wielkiej akcji promującej Polskę, zwłaszcza w latach 1915–1918, gdy ważyły się losy kraju jako niepodległego państwa, przyszła Święta była doskonale przygotowana niejako „z urodzenia” – w jej żyłach płynęła krew kilku europejskich narodów. Po matce, Józefinie Salis-Zizers, odziedziczyła szwajcarsko-południowoniemiecko-nadbałtycką krew, wśród jej przodków byli lombardzcy, wirtemberscy i inflanccy szlachcice. Pradziadek Julii – baron von Bühler – był rosyjskim ministrem. Z kolei polscy przodkowie ojca, Antoniego Ledóchowskiego, brali udział w wyprawie wiedeńskiej, obradach Sejmu Czteroletniego i Powstaniu Listopadowym. Urodzenie i koligacje otwierały przed nią drzwi do europejskich elit, a fenomenalne zdolności językowe pozwalały jej wypowiadać się w językach skandynawskich.
CZYTAJ DALEJ

Nowe ekspertyzy ws. wypadku i śmierci posła Łukasza Litewki

2026-05-29 13:21

[ TEMATY ]

wypadek

poseł Łukasz Litewka

zabronione substancje

Duszpasterstwo Parlamentarzystów

Kierowca podejrzany o spowodowanie wypadku, w którym zginął poseł Łukasz Litewka był badany, czy jego organizmie nie było substancji, które mogłyby wpłynąć na jego percepcję czy zdolności motoryczne – poinformowała prokuratura. Wiadomo też, że kierujący w chwili wypadku nie używał telefonu.

Znany z działalności charytatywnej Łukasz Litewka, 36-letni poseł Lewicy z Sosnowca, zginął 23 kwietnia. Został potrącony przez samochód Mitsubishi Colt, gdy jechał rowerem ul. Kazimierzowską w Dąbrowie Górniczej. Po wypadku zatrzymany został kierowca auta, który usłyszał zarzut.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję