Reklama

Misyjna parafia

Parafia św. Łucji w Rembertowie choć leży w granicach stolicy wyraźnie kojarzy się z misjami. I bynajmniej, nie chodzi o ewangelizację jej mieszkańców.

Niedziela warszawska 20/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

Czarnoskóra Matka Boża, Japończyk, Indianin - tak wygląda grupa kolędników od czterech lat stukająca do wszystkich domów na terenie parafii.
- Ta coroczna akcja prowadzona jest przez dziecięce Koło Misyjne - mówi s. Joanna ze Zgromadzenia Sióstr Maryi Niepokalanej Misjonarek Klaretynek, znajdującego się na terenie parafii. Dzieci śpiewają kolędy. Zebrane pieniądze wysyłają na potrzeby biednych dzieci, żyjących gdzieś daleko w Afryce. Na pomoc misyjną dzieci zbierają też fundusze sprzedając kupione w hurtowni znicze czy wykonane własnoręcznie kartki świąteczne.
Koło Misyjne Dzieci jest częścią Papieskich Dzieł Misyjnych. W parafii należy do niego około 40 dzieci ze szkoły podstawowej. Dzieci modlą się za misjonarzy, piszą do nich listy. Mogą też z nimi porozmawiać, bo siostry klaretynki zapraszają misjonarzy na spotkania do parafii. Na koloniach, w czasie wakacji i ferii zimowych dzieci dowiadują się ciekawych rzeczy o życiu ludzi innych ras i kultur, np. Eskimosów.
Z inicjatywy sióstr klaretynek powstała też przed 4 laty dziecięca schola. Siostry rozśpiewały nie tylko dzieci ze szkoły podstawowej, ale nawet przedszkolaki. Licząca około 30 osób grupa przygotowuje pieśni liturgiczne na niedzielną Mszę św. o godz. 11.00.
W parafii jest także młodzieżowa grupa muzyczna „Siloe”, pod opieką osoby świeckiej, dawniej prowadzona także przez klaretynkę. „Siloe” tworzy kilkanaście osób, które przygotowują czytania i pieśni liturgiczne na jedną z niedzielnych Mszy św.
W parafii licznie reprezentowane są pozostałe grupy: Żywy Różaniec liczy 13 kół, w tym jedno męskie. Bielanki prowadzone przez siostrę obliczankę gromadzą około 30 dziewcząt. Ministranci i lektorzy to prawie 40 chłopców. W parafii jest też III Zakon św. Franciszka z Asyżu, prowadzony przez pierwszego proboszcza parafii - ks. prał. Ryszarda Łapińskiego.
Oprócz stałych grup formacyjnych w parafii działa grupa wywodząca się z Rady Osiedla Rembertów Stary. Przy współpracy „Siloe” organizuje ona parafialne spotkania opłatkowe z przedstawicielami władz samorządowych, burmistrzem i radnymi. Uczestniczą w nim osoby starsze i samotne mieszkające na terenie parafii. - Spotkania te wspominają zawsze bardzo miło i czekają na kolejne - mówi ks. kan. Wacław Szcześniak, proboszcz parafii.
Tego rodzaju spotkania nie jest trudno zorganizować, bo w parafii nie ma anonimowości. Parafianie znają się między sobą. Większość z 4-tysięcznej społeczności żyje w domkach jednorodzinnych. - Kiedy przyszedłem do parafii przed 10 laty, w kościele w większości byli starsi ludzie. Teraz na Mszach przedpołudniowych jest dużo młodych małżeństw, dzieci. Czujemy wiosnę w kościele - żartuje ks. Szcześniak.
Do niedawna tereny tutejszej parafii były bardzo słabo zasiedlone. Dużo działek budowlanych nie miało wyprowadzonego prawa własności. Teraz wokół wyrastają nowe osiedla z blokami mieszkalnymi. - Ostatni nowi parafianie pochodzą z bloków przy ul. Chruściela. Z budującego się osiedla Sady Rembertowskie przybędzie nam około 1,2-1,5 tysiąca nowych parafian - wylicza Proboszcz. Rodziny chętnie się tu osiedlają, ponieważ mieszkania są tańsze niż w rejonach bliższych centrum stolicy. Przyjeżdżają nawet z odległych terenów Polski. Szukają pracy. Pod względem wykształcenia mieszka tu dużo lekarzy i prawników. Sporo osiedla się też rodzin wojskowych.
- Będziemy mieli więcej pracy. Po wakacjach wprowadzimy w niedziele dodatkową Mszę św. - planuje ks. Szcześniak. Dotychczas liczba chrztów - około 50 rocznie, nieznacznie przewyższała liczbę pogrzebów. W ciągu roku błogosławionych jest kilkanaście małżeństw.

Czekanie na własny Boży Dom

Teren przykościelny zwraca uwagę schludnością utrzymania. Odmalowany fronton świątyni, starannie utrzymane trawniki. Z lewej strony świątyni znajdują się trzy dzwony. We wrześniu 1979 r. wraz z nieistniejącą już dziś kaplicą poświęcił je Prymas kard. Stefan Wyszyński. Rok później erygowana została parafia. Kard. Wyszyński ustanowił parafię pod wezwaniem św. Łucji 15 grudnia 1980 r. z części parafii Matki Bożej Zwycięskiej. Od 1975 r. istniał tu ośrodek duszpasterski. Stworzenie takiego ośrodka planowane było dużo wcześniej, jednak władza ludowa udaremniała zamiary. Autorem pierwszych pomysłów był ks. Stanisław Skrzeszewski, proboszcz parafii Matki Bożej Zwycięskiej.
W 1972 r. ks. Ryszard Łapiński za aprobatą kard. Wyszyńskiego, bez pozwolenia władz, rozpoczął budowę kaplicy na własnej działce. Początkowo był to duży garaż, rozbudowany potem do pow. 100 m kw. i podwyższony w ciągu trzech kolejnych lat. Pierwsza Msza św. odprawiona została 15 sierpnia 1974 r. Już 8 września władze i policja nakazały kaplicę rozebrać. Przywieziono nawet ekipę ludzi do zlikwidowania budowli. Parafianie jednak skutecznie temu zapobiegli. Przez dwa tygodnie gromadzili się w dzień i w nocy wokół budynku, broniąc do niego dostępu.
W zachowaniu kaplicy niemałą zasługę miał kard. Wyszyński. Wyjeżdżając do Rzymu ostrzegł władze, że jeśli zniszczą miejsce kultu, to opowie o tym za granicą. Przez kolejne lata kaplica była rozbudowywana dwukrotnie, co kończyło się nakładaniem kar.
W 1986 r. nadeszło długo oczekiwane pozwolenie na budowę kościoła. W tym samym roku 25 marca rozpoczęto pierwsze wykopy. Kamień węgielny pod budowę przywieziono z grobu św. Łucji w Syrakuzach. 8 września 1987 r. kard. Józef Glemp dokonał uroczystego wmurowania kamienia, który wcześniej poświęcił Jan Paweł II. Budowa świątyni trwała do 1991 r. Przez kolejne dwa lata wyposażano jej wnętrze. 15 września 1993 r. kościół poświęcił ordynariusz nowej diecezji bp Kazimierz Romaniuk.
Przy kościele znajduje się plebania wybudowana w latach 80. Zamieszkuje w niej ks. prał. Ryszard Łapiński, pierwszy budowniczy świątyni i pierwszy proboszcz parafii. W latach 1997-2000 wzniesiono dwupiętrowy Dom Parafialny. Obecnie znajdują się w nim mieszkanie proboszcza i wikariusza, kuchnia z jadalnią, pokoje gościnne, garaże oraz trzy parafialne sale spotkań.

Święci na witrażach

Wystrój wnętrza kościoła to w dużej mierze zasługa miejscowych parafian. Oni są fundatorami prawie wszystkich witraży oraz drewnianych rzeźb drogi krzyżowej. - Kiedy przyszedłem do parafii, w kościele były trzy witraże. Wstawienie następnych 21 szło już lawinowo. Witraże podobały się tak bardzo, że okien było za mało. Tutejsi parafianie są bardzo ofiarni - podkreśla ks. Szcześniak. Pierwszy z witraży ufundowali rodzice dzieci I-komunijnych, kolejne indywidualne rodziny.
W wyższych partiach świątyni 12 witraży przedstawia Apostołów. Poniżej są święci: po prawej stronie ołtarza kobiety, których działalność nawiązuje do świadczenia miłosierdzia - s. Faustyna, Matka Teresa z Kalkuty, Królowa Jadwiga a także sługa Boża Stanisława Leszczyńska. Z lewej strony ołtarza witraże przedstawiają mężczyzn. Jeden z nich poświęcony Janowi Pawłowi II i kard. Wyszyńskiemu, obrazuje homagium, na pozostałych uwiecznieni są św. Maksymilin Maria Kolbe, św. Honorat Koźmiński, ks. Jerzy Popiełuszko i ks. Ignacy Skorupka.
W najbliższym czasie prowizoryczne ołtarze boczne będą zastąpione nowymi. Zyskają nastawy, a obok obrazów staną rzeźby. W lewym ołtarzu bocznym przy obrazie Matki Bożej Częstochowskiej - pierwsi polscy święci: Stanisław, biskup ze Szczepanowa i św. Wojciech. W prawym ołtarzu bocznym przy obrazie św. Józefa - Święta Rodzina. Rzeźby świętych Piotra i Pawła będą z kolei towarzyszyć św. Łucji znajdującej się w ołtarzu głównym.
Figury wykona syn Stanisława Bołoza, artysty, który rzeźbił stacje drogi krzyżowej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jedlina-Zdrój. W drodze do diakonatu stałego

2026-01-14 11:33

[ TEMATY ]

diakonat stały

Janusz Radziszewski

Archiwum prywatne

Janusz Radziszewski podczas przyjęcia posługi lektoratu. Obrzędowi przewodniczył bp Rudolf Pierskała

Janusz Radziszewski podczas przyjęcia posługi lektoratu. Obrzędowi przewodniczył bp Rudolf Pierskała

Do posługi diakona stałego w diecezji świdnickiej przygotowuje się Janusz Radziszewski z Jedliny-Zdroju. Przed nim już ostatnia prosta formacji, czas szczególnego skupienia, modlitwy i porządkowania doświadczeń życia, które Pan Bóg przez lata wpisywał w jego drogę powołania.

Ta droga prowadziła przez bardzo różne środowiska i doświadczenia, które dziś układają się w spójną historię służby. 30 czerwca 2025 roku Janusz Radziszewski przyjął posługę lektoratu, choć z Liturgiczną Służbą Ołtarza związany jest nieprzerwanie od 1988 roku, od czasów szóstej klasy szkoły podstawowej. Posługa słowa od lat była więc naturalną przestrzenią jego zaangażowania w Kościele. Obecnie podejmuje on formację dla przyszłych diakonów stałych w Diecezjalnym Ośrodku Formacyjnym w Opolu.
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
CZYTAJ DALEJ

Wybór ludzi prostych odsłania sposób Boga, który buduje wspólnotę od dołu

2026-01-14 21:02

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Grażyna Kołek

Izajasz mówi do ziemi, która zaznała upokorzenia. Zabulon i Neftali leżały na północy. W VIII wieku przed Chr. te okolice pierwsze przyjęły cios Asyrii i doświadczyły przesiedleń. Prorok pamięta o „drodze nadmorskiej” i o „Zajordaniu”, o szlakach, którymi przechodzili obcy. W takich miejscach rodzi się zdanie o światłości. „Naród kroczący w ciemnościach” opisuje ludzi idących dalej, choć widzą mało. Ciemność w Biblii dotyka nocy, lęku i utraty sensu. Światłość (’ôr) jest znakiem obecności Pana. Ona wschodzi nad tymi, którzy „mieszkają w krainie mroków”, w przestrzeni naznaczonej śmiercią i przemocą. Izajasz mówi o świetle „wielkim”. Ono zmienia sposób widzenia. W tekście brzmi też obietnica pomnożenia narodu. To język życia, które wraca, gdy lud przestaje się kurczyć pod naciskiem. Radość zostaje nazwana „przed Tobą”, przed obliczem Boga. Prorok porównuje ją do radości żniwiarzy i do podziału zdobyczy. To obrazy ulgi po ucisku i oddechu po czasie ciężkiej pracy. Prorok opisuje rozbicie jarzma, kija na barkach i rózgi ciemięzcy. Przywołuje „dzień Midianu”, pamięć zwycięstwa Gedeona. To zwycięstwo przyszło bez siły wielkiej armii. Wskazuje na Boga, który potrafi przerwać spiralę strachu i oddać godność uciskanym. „Galilea pogan” brzmi jak przestrzeń (goyim), narodów. To miejsce mieszane, słabiej chronione, często lekceważone przez centrum. Izajasz widzi tam początek odnowy. Światło rozpala się właśnie na pograniczu. Proroctwo pokazuje Pana, który wchodzi w historię ran i czyni ją miejscem nowego początku. W tej obietnicy Pan sam staje się światłem drogi.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję