Reklama

Katecheza w służbie wiary

Niedziela przemyska 23/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

13 maja w archikatedrze przemyskiej uroczystą Eucharystią rozpoczęło się sympozjum katechetyczne pod takim właśnie hasłem. Wykłady odbyły się w seminaryjnej auli. I tak właściwie można by zakończyć tę wiadomość, bo opasłe teksty wykładów różnorakich sympozjów wymagają długiej lektury, przemyśleń itp. Ale tego tak nie można zakończyć, bo było to sympozjum szczególne. Powiedzmy, że było ono deserem do głównego „dania”, jakim była uroczystość wręczenia księgi pamiątkowej ks. prof. Bronisławowi Twardzickiemu.
Chcąc pomóc pamięci zaglądam w seminaryjny indeks i znajduję wpis z czwartego roku studiów. Katechetyka i ćwiczenia katechetyczne. To był przedmiot, który zetknął nas z bohaterem wczorajszej uroczystości.
Nie pełna to prawda. Życie seminaryjne sprawia, że spotykamy się z profesorami, którzy w danym momencie jeszcze nas nie uczą. Spotykamy się na korytarzach seminarium, ale także w opowieściach starszych kolegów. Księdza Profesora spotkaliśmy tak właśnie. Pierwsze hospitacje, potem pierwsze samodzielnie, pod okiem Profesora prowadzone katechezy rezonowały różnymi opowieściami. Różnymi to brzmi wieloznacznie - dobrymi. Bo Ksiądz Profesor jest nade wszystko dobrym człowiekiem.
Wreszcie stanął pośród nas, właściwie zasiadł na chwilę za profesorską katedrą, omiótł wzrokiem zgromadzenie i wiedząc, że jako czwartacy będziemy domagać się wolnego pierwszego wykładu uprzedził nas, że wykładu nie będzie, ale opowie nam o sobie. Ta opowieść o sobie była zwykłym pretekstem, na który daliśmy się nabrać. Bo opowiadał o katechezie - o tej w Radymnie, a nade wszystko w Trześni, gdzie katechizował po trzydzieści parę godzin, a był nawet taki czas, że ponad czterdzieści.
O sobie mówił, wbrew obietnicy, niewiele - no, może z wyjątkiem czasów szkolnych - i znowu o ówczesnej katechezie. Już po tym sprytnie zakamuflowanym niby wykładzie wiedzieliśmy, że to nie profesor, to w dobrym słowa znaczeniu fanatyk ewangelizacji poprzez katechetyczne spotkania.
Wykłady ujawniły ogromną wiedzę. Wówczas o tym jeszcze nie wiedzieliśmy, ale kiedy jako młodzi kapłani zaczęliśmy studiować kolejne tomy podręczników dla katechetów, raz po raz pojawiało się jego nazwisko zarówno w opracowaniach związanych z psychologią rozwojową, jak i w samych konspektach katechez. Różne one były, ale w przypadku ks. Twardzickiego, przebijało z nich jego osobiste doświadczenie. Nie były to konspekty zza biurka.
Wróćmy jednak do seminaryjnych czasów. Przyszedł czas i naszych samodzielnie prowadzonych katechez. Najpierw dawaliśmy je do poprawy. I jak to studenci, odpisywaliśmy to stąd, to skądinąd, ale niestety nie trwało to długo. Już powroty pierwszych kolegów ujawniły, że to się nie uda. Przynosili, owszem, prawie nietknięte profesorską ręką konspekty, ale bez rozradowania. Na pytanie o co chodzi, odpowiadali: O nic, trzeba to jeszcze raz przepisać. Takie złe? Nie, nawet dobre, ale ksiądz profesor swoim charakterystycznym no...no... podawał delikwentowi podręczniki, czasem nawet strony, z których rzekomy samodzielny twór kleryka został skompilowany. Trzeba zatem było samemu czytać, a potem samodzielnie taki konspekt „stworzyć”. Ten trud się jednak opłacał. Nigdy w zasadzie po takiej pracy nie chodziło się dwa razy do poprawy. Więcej, Ksiądz Profesor szybko, konkretnie pomagał uzupełnić pewne braki i można było spokojnie czekać na swoją kolejkę.
Te pierwsze katechezy różnie wychodziły. Nieznana klasa, prowadzący i grono szyderców, niebezpieczne zwłaszcza w tej substancji, która już swoje pierwociny katechetyczne miała za sobą. Potem było omawianie. Szybko odkryliśmy dobroć serca Księdza profesora. Tutaj znaleźliśmy sposób na te najsłabsze nawet katechezy. Po kolei, odpowiednio do zleconych zadań omawialiśmy cele, realizację, kontakt z uczniami. Czasem nie zostawialiśmy, a wiedzieliśmy kiedy i po co, suchej nitki na delikwencie. Profesor słuchał, poprawiał okulary i wreszcie przechodził do „akcji”.
No, no nie było tak źle. I tutaj wyakcentowywał słabe strony katechezy, aby za chwilę wydobyć to, co było dobre, a nawet bardzo dobre.
Po święceniach jako młodzi księża spotykaliśmy Profesora na tzw. wizytacjach. Bardzo miłe to były spotkania, choć nie pozbawione oczywiście tremy. Sam pamiętam takie jedno, tuż przed końcem roku, a więc w czasie obopólnego rozleniwienia zarówno katechety jak i katechizowanych. Pamiętam była to ósma klasa, materiał skończony, rozmawiamy o planach wyboru szkół średnich, a tu nagle zza okna wyłania się „Trabant” i wszystko jasne. Szybko dyscyplinuję siebie i dzieci, zapisujemy jakiś temat o Soborze Watykańskim II i wszystko niby gra. Ksiądz Profesor zapukał, zapytał czy może wejść, skromnie siadł w ostatniej ławce i słucha. Krótko. Widząc, jak męczę doktrynę świętego Soboru zaczął pogawędkę z moimi ośmioklasistami, a oni wsłuchani, za chwilę zaczęli z nim dyskutować. Katecheza, która dla mnie miała perspektywę niekończącego się kwadransa, trwała bez mała ze dwie godziny zegarowe.
Podczas majowej uroczystości, jakoś to wszystko wróciło. Ks. prof. Kocór, ks. prof. Waldemar Janiga podkreślali te wysoce ludzkie cechy. Obok katechezy, co zauważył ks. Janiga, pasją Księdza Profesora były rekolekcje. Były - to źle powiedziane - są. Jest cenionym i często zapraszanym rekolekcjonistą. Jego kazanie, jakie wygłosił do uczestników pielgrzymki do Rzymu, wygłoszone na Monte Cassino wspominają jej uczestnicy do dziś. Przypomniano je także podczas sesji.
Dla kronikarskiego obowiązku przytoczmy tytuły wygłoszonych referatów: prof. dr hab. Marek Marczewski z KUL, Katecheza w służbie wiary; ks. prof. Stanisław Kulpaczyński KUL, Katecheza w rodzinie; ks. prof. Andrzej Offmański - Uniwersytet Szczeciński, Katecheza Ewangelizacyjna.
Potem ks. Waldemar zaprezentował Księgę pamiątkową, a Ksiądz Arcybiskup przy aplauzie zgromadzonych wręczył ją Jubilatowi. Warto przytoczyć słowa wypowiedziane przez Księdza Arcybiskupa. „Zarówno dekoracja, którą przygotowali klerycy, jak i Księga ma dominujący kolor wiosennej zieleni. Zatem to nie koniec pracy. To się dopiero zaczyna i czekamy na kolejne owocowanie, jakim będą tak poszukiwane w całej Polsce podręczniki katechetyczne autorstwa Księdza Profesora”.
Kosz kwiatów i nie do zastąpienia w takich sytuacjach ks. Biały - rozległo się gromkie sto lat.
Potem Ksiądz Jubilat skromnie opowiedział o swojej drodze życiowej ku kapłaństwu. Jak to u niego, wiele było anegdot, autoironii, a nade wszystko wdzięczności dla wszystkich - tych, którzy tę uroczystość przygotowali, którzy na niej byli. Wreszcie zakończył: „Dużo tu dziś było kadzidła w stronę mojej skromnej osoby, ale mam nadzieję, że mnie ono nie popsuje”.
Redakcja w imieniu własnym i wielu, wielu Czytelników dołącza do tych słów życzeń i zachęca, zwłaszcza kapłanów, do nabycia Księgi Pamiątkowej. Niech przypomina jak powinna wyglądać dobra katecheza, a dobra winna być bo dobrego mieliśmy Mistrza.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Media: USA zbombardowały stolicę Wenezueli. W Caracas słychać eksplozje i przelatujące samoloty

2026-01-03 09:53

[ TEMATY ]

stolica

wenezuela

samoloty

bombardowanie

Caracas

eksplozje

PAP

USA zbombardowały stolicę Wenezueli - podają media

USA zbombardowały stolicę Wenezueli - podają media

W stolicy Wenezueli, Caracas, odnotowano w sobotę nad ranem głośne eksplozje, którym towarzyszyły dźwięki przypominające przelatujące samoloty - podała agencja AFP. Ponadto według Reutersa południowa część miasta, w pobliżu bazy wojskowej, została pozbawiona prądu.

Associated Press podała, że słychać było co najmniej siedem eksplozji. Mieszkańcy różnych dzielnic wybiegli na ulice - relacjonowały media.
CZYTAJ DALEJ

Służby ostrzegają przed intensywnymi opadami śniegu. Zawieje i zamiecie w kilku województwach

2026-01-03 10:50

[ TEMATY ]

śnieg

intensywne opady

ostrzeżenia

zawieje

zamiecie

Adobe Stock

W wielu miejscach w kraju wystąpią zawieje i zamiecie śnieżne

W wielu miejscach w kraju wystąpią zawieje i zamiecie śnieżne

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał w sobotę rano ostrzeżenia I stopnia przed intensywnymi opadami śniegu dla trzech województw. Nadal aktualne są alerty I stopnia przed zawiejami i zamieciami śnieżnymi obejmujące krańce południowe i północne Polski.

Wydane w sobotę rano ostrzeżenia I stopnia przed intensywnymi opadami śniegu obejmą obszar części województwa zachodniopomorskiego, lubuskiego i wielkopolskiego. Alerty obowiązywać będą od soboty od godz. 10 do godz. 22. Prognozowane są opady śniegu powodujące przyrost pokrywy śnieżnej o 10 cm, lokalnie około 15 cm.
CZYTAJ DALEJ

Konwertytka apeluje do Zachodu o zrozumienie niebezpiecznej natury islamu

2026-01-03 18:20

[ TEMATY ]

apel

islam

zachód

konwertytka

niebezpieczna natura

adobe.stock.pl

Społeczeństwa zachodnie, jeśli chcą przetrwać muszą pilnie zrozumieć prawdziwą naturę islamu - przestrzega w wywiadzie udzielonym Edwardowi Petnitnowi z National Catholic Register Sabatina James. Ta urodzona w Pakistanie w rodzinie muzułmańskiej autorka w ubiegłym roku opublikowała nową książkę The Price of Love: The Fate of a Woman — and a Warning to the West (Cena miłości: los kobiety — i ostrzeżenie dla Zachodu), w której szczegółowo opisuje swoje doświadczenia związane z przymusowym małżeństwem, a następnie przemocą i prześladowaniami za konwersję z islamu na katolicyzm.

Edward Pentin, National Catholic Register: Pani James, w przeszłości pisała Pani o swojej traumatycznej drodze od islamu do chrześcijaństwa, przymusowym małżeństwie i zderzeniu islamskiego prawa z zachodnimi normami kulturowymi. Co skłoniło Panią do napisania tej nowej książki?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję