Reklama

Prezydent: Będą dwa referenda

2017-06-12 14:15

Rozmawiał Sławomir Jastrzębowski/prezydent.pl

Maciej Biedrzycki/KPRP

Panie prezydencie, po co to konstytucyjne referendum konsultacyjne?

Chciałbym, żeby w tym referendum były pytania, które wytyczą kierunek zmian ustrojowych. Kierunek ustrojowy Rzeczypospolitej. Polacy określą na przykład, czy chcą wybierać prezydenta w wyborach powszechnych, tak jak teraz, czy przez Zgromadzenie Narodowe, tak jak jest to w innych krajach. Czy prezydent ma mieć silniejszą pozycję, jako ten wybierany przez naród, czy też ma mieć bardziej symboliczną rolę.

Reklama

Ma pan przygotowane pytania na to referendum?

Te pytania, które dotyczą urzędu prezydenta, mam, natomiast jest wiele innych dziedzin, o które można zapytać i chcę prowadzić szerokie konsultacje w tej sprawie. Jestem już na przykład umówiony wstępnie z przewodniczącym NSZZ "Solidarność" z panem Piotrem Dudą, bo z punktu widzenia tej organizacji broniącej i reprezentującej pracowników interesujące są kwestie choćby ochrony wieku emerytalnego. Dotychczasowa konstytucja nie uchroniła Polaków przed podniesieniem tego wieku. Zwykłą ustawą większość sejmowa mimo protestów społecznych podniosła wiek emerytalny.

Ile ma być pytań w tym referendum, kilka, kilkadziesiąt?

Myślę, że nie więcej niż kilkanaście.

Referendum to pana pomysł, żeby się "urwać" PiS? Rozmawiałem z politykami PiS, są zaskoczeni pana propozycją.

Przede wszystkim to moja propozycja dla moich rodaków, bo ja jestem właśnie wybrany przez nich, wybrany w wyborach powszechnych. W związku z tym mam legitymację, żeby do tego głosu się odwołać. Dziś mamy konstytucję, którą napisały elity i dopiero potem została poddana pod referendum.

Chyba nie chce pan, żeby normalni ludzie pisali konstytucję, to muszą robić prawnicze elity.

Ale ja chcę, żeby Polacy, zwykli ludzie wskazali kierunki zmian ustrojowych. Oczywiście, że sam projekt konstytucji muszą napisać eksperci.

A pan dla siebie w nowej konstytucji, czy może raczej dla prezydenta, w ogóle chciałby czego?

Chcę, żeby pewne sprawy zostały dookreślone. Na przykład czy prezydent wybrany w wyborach powszechnych ma mieć silną pozycję również w sensie kompetencyjnym.

Czego panu brakuje?

Absurdem jest, że prezydent jest nazywany najwyższym zwierzchnikiem sił zbrojnych, a w okresie pokoju swoje całe zwierzchnictwo wykonuje za pośrednictwem ministra obrony narodowej, czyli nie ma w zasadzie żadnej samodzielnej kompetencji.

Nie dogaduje się pan z Macierewiczem i chciałby pan kazać wykonywać ministrowi pewne polecenia?

Nie chodzi o dogadywanie. Uważam, że pozycja prezydenta powinna być silniejsza, bo albo to jest zwierzchnictwo, albo nie. Takie rzeczy powinny być jasno doprecyzowane.

Chce pan, żeby to referendum odbyło się 11 listopada? Panie prezydencie, Polacy wtedy świętują.

To dobra data, bo ma wymiar symboliczny. Referendum to także święto, wielkie święto demokracji.

Chce pan też drugiego referendum, referendum w sprawie emigrantów?

Ten wątek pojawił się w wypowiedziach pana Pawła Kukiza, stąd moja odpowiedź. Po pierwsze, nie chciałbym tych dwóch referendów łączyć, bo to są dwie osobne kwestie, kwestia ustroju państwa i kwestia bezpieczeństwa i przyszłości Polski.

Zaproponował pan to referendum na 2019 r. Potrzebujemy tej odpowiedzi wcześniej.

Dziś odpowiedź jest bardzo prosta, polski rząd absolutnie nie zgadza się na żadną relokację uchodźców. I ma tu moje pełne poparcie. Nie zgodzę się na to, żeby ludzie byli przymusowo do Polski przywożeni. W 2019 r. mamy nowe wybory parlamentarne, nie wiemy, kogo wybiorą Polacy, nie wiemy, jaki będzie nowy rząd, dlatego chcę, żeby przy tych wyborach Polacy odpowiedzieli właśnie na to pytanie, czy zgadzają się na taką przymusową relokację, czy nie. Takie referendum zarządzę właśnie w dniu wyborów parlamentarnych, ponieważ to najbardziej odpowiedni moment. Rozmawiałem już na ten temat z marszałkami Sejmu i Senatu.

Polska jest zagrożona islamizacją, islamskim terroryzmem?

Przy mądrej polityce Polska nie jest w żaden sposób zagrożona. Na podstawie mojej wiedzy mogę powiedzieć, że dziś takiego zagrożenia nie ma. Polska udziela uchodźcom pomocy zgodnie z obowiązującymi w tym zakresie przepisami. Na przymusowe przywożenie ludzi do Polski nie będziemy się zgadzać.

Czego spodziewa się pan po wizycie Donalda Trumpa w Polsce? O czym będzie pan z nim rozmawiał?

Zapraszałem pana prezydenta Trumpa do Polski dwukrotnie. Po raz pierwszy wtedy, kiedy gratulowałem mu zwycięstwa w rozmowie telefonicznej. Już wtedy powiedziałem mu, że Stany Zjednoczone są naszym bardzo ważnym strategicznym sojusznikiem, i że mam nadzieję na szybką wizytę. Drugi raz zaprosiłem już osobiście, rozmawiając teraz w Brukseli twarzą w twarz na szczycie NATO, i cieszę się, że to zaproszenie zostało przyjęte. Będziemy rozmawiać przede wszystkim o kwestiach gospodarczych i kwestiach związanych z bezpieczeństwem. Także o obecności w Polsce żołnierzy amerykańskich. Dobrze byłoby, gdyby było ich u nas więcej.

Narracja opozycji jest taka: skoro spotyka się pan z Trumpem w Warszawie przed szczytem G20, to znaczy, że coraz dalej nam do Niemiec, Francji i Unii Europejskiej. I co pan na to?

Proponuję chłodny kompres na rozpalone opozycyjne głowy. Prowadzimy konsekwentną politykę, jesteśmy krajem członkowskim Unii Europejskiej, jesteśmy też krajem członkowskim Sojuszu Północnoatlantyckiego, w którym Stany Zjednoczone są największą potęgą. Jesteśmy sojusznikiem militarnym, chcemy mieć także ze Stanami jak najlepsze stosunki gospodarcze. Dlatego bardzo się cieszę, że Biały Dom zapowiedział, że właśnie przed szczytem G20, który będzie miał miejsce w Niemczech, w Hamburgu, pan prezydent Trump odwiedzi Polskę, jako kraj sojuszniczy. Stany Zjednoczone są światowym mocarstwem, są potęgą gospodarczą i chciałbym, żeby Polska miała z tym krajem jak najlepsze relacje, podobnie jak z Niemcami.

Sąd Najwyższy podjął uchwałę, która mówi, że pana ułaskawienie między innymi Mariusza Kamińskiego nie rodzi skutków prawnych, bo nie zostali prawomocnie skazani.

Decyzję prezydencką, jeżeli chodzi o pana Mariusza Kamińskiego i inne osoby, które zostały skazane za, w moim przekonaniu, działanie propaństwowe, niesprawiedliwie i niesłusznie, podjąłem na własną odpowiedzialność, korzystając z moich konstytucyjnych prerogatyw, ta decyzja jest podjęta i koniec.

Nie ma takiej możliwości, że, załóżmy, po uprawomocnieniu się tych wyroków korzysta pan po raz drugi z prawa łaski?

Decyzja została przeze mnie już podjęta. To kończy sprawę.

Pan tego osobiście nie mówił, więc spytam, czy Sąd Najwyższy złamał prawo?

Panie redaktorze, w ocenie wielu ekspertów Sąd Najwyższy przekroczył swoją właściwość.

Słuchał pan, czytał pan tak zwane taśmy księdza Sowy? Ksiądz Sowa doradzał znanemu biznesmenowi, żeby zniszczył nieprzychylną mu gazetę.

Słyszałem, czytałem. Ludzie związani z obecną opozycją, którzy wysłali na siedzibę tygodnika "Wprost" ABW, żeby skonfiskowała taśmy, teraz mówią o zagrożeniu wolności mediów w Polsce. Te tak zwane taśmy księdza Sowy, z bardzo niewyszukanym językiem, z rozmowami, które nie powinny mieć miejsca, oceniam jako żenujące.

Ksiądz Sowa mówi na tych taśmach, że najbardziej niebezpieczny jest "Super Express". Jakiś komentarz?

Gratuluję, panie redaktorze.

Minister Małgorzata Sadurska z pana kancelarii ma trafić do zarządu PZU, a tam zarabiać kilka razy więcej od pana. Pomógł jej pan w tej przyspieszonej karierze biznesowej?

Pani minister Sadurska sama podjęła decyzję o swojej przyszłości. Rozstajemy się w dobrej atmosferze za porozumieniem. Tego typu decyzje, jak zatrudnienie kogokolwiek w jakiejś firmie, nie należą do prezydenta Rzeczypospolitej. Podejmują je inne gremia.

Chce pan być prezydentem następną kadencję?

Panie redaktorze, realizujemy pięcioletnią, obecną kadencję. Na tym się dziś koncentrujemy.

Tagi:
wywiad Duda Andrzej

Prezydent Duda w Brańszczyku: pomaganie innym to największa satysfakcja w życiu

2019-07-06 15:55

lk / Brańszczyk (KAI)

Pomaganie innym to szukanie osobistej satysfakcji z tego, kim się jest i jakim się jest. Tę satysfakcję można znaleźć właśnie przez to, że daje się z siebie jak najwięcej drugiemu człowiekowi - powiedział w sobotę prezydent Andrzej Duda podczas inauguracji charytatywnego pikniku rodzinnego "Pomagam z radością", organizowanym przez zgromadzenie księży orionistów w Brańszczyku nad Bugiem, niedaleko Wyszkowa.

KPPR

Prezydent Duda podkreślił, że przyjechał wspólnie z żoną Agatą do Brańszczyka, aby wesprzeć popularyzację zarówno akcji "Pomagam z radością", jak i wielu innych dzieł zainicjowanych przez księży orionistów. Zauważył, że to zgromadzenie realizuje to "dobro, niosąc je potrzebującym w zasadzie do tej pory po cichu, bez wielkiego rozgłosu, robiąc rzeczy wielkie, także tutaj, w Brańszczyku".

KPPR

"Cieszę się, że to spotkanie jest, bo stanowi ono wielką okazję nie tylko do pokazania, czemu służą księża orioniści na czele ze swoim twórcą i wielkim patronem, św. Alojzym [Orione], ale chodzi także i oto, aby zarażać tą radością pomagania, dawania z siebie tego, co najlepsze, czyli niesienia dobra innym" - powiedział prezydent.

"Pomaganie innym jednak to także - a to jest w życiu chyba najważniejsze - szukanie osobistej satysfakcji z tego, kim się jest i jakim się jest - zaznaczył Andrzej Duda. - Na pewno tę największą satysfakcję w życiu można znaleźć właśnie przez to, że daje się z siebie jak najwięcej drugiemu człowiekowi; można zobaczyć uśmiech na twarzy człowieka udręczonego - chorobą, niepowodzeniem życiowym, biedą, niedołężnością, w której się znalazł z takiej czy innych przyczyn; że można spojrzeć w oczy młodego człowieka, który wpadł w sidła zła, którego życie gdzieś źle pokierowało, ale udaje się i on wraca na dobrą drogę, zaczyna normalne życie i zaczyna patrzeć na nie przez pryzmat dobra - mówił prezydent.

- To jest właśnie to wielkie dzieło, które księża orioniści realizują poprzez swoje hospicja, domy, w których skupiają się seniorzy, dzieła opieki nad młodzieżą, która jest trudna wychowawczo i wszystkie inne akcje pomocowe. Cieszę się, że razem z małżonką możemy stać się tego częścią - dodał Andrzej Duda.

Agata Kornhauser-Duda przypomniała, że opiekuńcza działalność zgromadzenia księży orionistów ma już niemal stuletnią historię. - W tym czasie księża orioniści otoczyli opieką dziesiątki tysięcy potrzebujących. Cenne jest to, że ta działalność jest tak niezwykle wszechstronna. Księża opiekują się i osobami chorymi, i niepełnosprawnymi, i bezdomnymi, a także dzieciom i młodzieży z różnymi problemami wychowawczymi - powiedziała Pierwsza Dama.

Jak wspomniała, sobotni piknik w Brańszczyku to okazja dla wszystkich przybyłych, aby połączyć przyjemne z pożytecznym: z jednej strony skorzystać z przygotowanych atrakcji, a z drugiej strony - wesprzeć podopiecznych księży orionistów, tak aby te dzieła mogły w przyszłości obejmować swoim zasięgiem jeszcze więcej osób wymagających opieki. Do tego - przyznała - potrzebna jest pomoc ludzi dobrej woli i wielkiego serca.

Zdaniem Agaty Kornhauser-Dudy, nazwa akcji "Pomagam z radością" jest bardzo trafna, gdyż pomaganie "jest zawsze źródłem radości i satysfakcji". - Każdy z nas chyba doświadczył takiego uczucia satysfakcji, gdyż ma za sobą sytuację, gdy komuś pomogliśmy, otrzymując w zamian uśmiech, serdeczny uścisk dłoni, a czasem zwyczajne "dziękuję" - mówiła.

W jej opinii, "jeśli w ogóle możemy mówić o jakiejś recepcie na szczęście, to jedna z nich jest pomaganie, a to potwierdzają wszyscy ci, którzy pomaganiu całkowicie się poświęcili".

Para Prezydencka zaznaczyła gdyż wolontariat nie jest tylko pomaganiem osobom potrzebującym, ale także sposobem na rozwój osobisty i budowanie społecznych kompetencji.

Prezydent Duda przypomniał ponadto postać należącego do orionistów niedawno zmarłego po ciężkiej chorobie ks. Michała Łosa FDP. Kilka dni przed śmiercią w szpitalu przyjął on święcenia kapłańskie. Kapłana odwiedził prezydent Andrzej Duda, a ks. Łos udzielił prezydentowi prymicyjnego błogosławieństwa.

"Tak ogromne było jego pragnienie znalezienia się właśnie w tym niezwykłym gronie - ludzi, którzy swoje życie poświęcają służbie drugiemu człowiekowi, z modlitwą i oddaniem się bliźniemu. To pokazuje jacy są księża orioniści i jaka jest to wspólnota" - zaznaczył Andrzej Duda.

Prezydent podziękował wszystkim, zwłaszcza świeckim wolontariuszom, którzy włączają się w opiekę nad potrzebującymi w dziełach księży orionistów, oraz m.in. ochotniczej straży pożarnej i wojskom obrony terytorialnej. Na tym, jak podkreślił, polega rozwój nowoczesnego państwa.

Piknik "Pomagam z radością" odbywa się na terenie Domu Emeryta w Brańszczyku. Z seniorami spotkali się przed inauguracją wydarzenia prezydent z małżonką.

Na uczestników wydarzenia czekają m.in. koncert Orkiestry Reprezentacyjnej Ligi Morskiej i Rzecznej, prezentacja sprzętu wojskowego, warsztaty artystyczne i małych architektów, pokazy eksperymentów naukowych oraz wiele atrakcji dla dzieci, jak np. malowanie twarzy, pokazy wielkich baniek mydlanych oraz wata cukrowa i hot-dogi.

Uczestnicy pikniku mogą też m.in. obejrzeć wyposażenie karetki pogotowia i nauczyć się zasad udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej, wykonać badania profilaktyczne w "Mammobusie", sprawdzić stan uzębienia w "Dentobusie" oraz oddać krew w "Krwiobusie".

"Wydarzenie jest dedykowane wszystkim grupom społecznym. Poprzez bezpośredni udział w koncertach i spotkaniach z podopiecznymi zgromadzenia będziemy mogli pokazać, że dobroczynność jest częścią każdego z nas. W przygotowaniach do pikniku bierze udział niemalże cała gmina" - zapowiadali w zaproszeniu księża orioniści.

Zgromadzenie Zakonne Małe Dzieło Boskiej Opatrzności (orioniści) zostało założone przez ks. ks. Alojzego Orione w 1893 r. we Włoszech. Zgromadzenie ma na celu pracę wśród ubogich, bezdomnych i odtrąconych przez społeczeństwo. Prowadzi także działalność wychowawczą i misyjną. Polska prowincja zgromadzenia od prawie stu lat służy osobom potrzebującym i wykluczonym społecznie w kilkunastu swoich ośrodkach rozsianych po całej Polsce.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zespół Episkopatu ds. Apostolstwa Trzeźwości: alkohol pogłębia proces degradacji społecznej

2019-07-18 12:21

lk / Łomża (KAI)

Alkohol w Polsce jest dostępny zawsze i wszędzie. Ta destrukcyjna substancja psychoaktywna jest na wyciągnięcie ręki i pogłębia proces degradacji społecznej - napisał bp Tadeusz Bronakowski w corocznym apelu Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych na sierpień – miesiąc abstynencji. W apelu ponowiony został postulat wprowadzenia całkowitego zakazu reklamy alkoholu oraz skuteczniejszego egzekwowania zakazu jego sprzedaży osobom nieletnim.

©freshidea – stock.adobe.com

W apelu bp Tadeusz Bronakowski wspomina o odpowiedzialności, która powinna skłaniać do odważnej i prawdziwej oceny sytuacji zagrożenia wolności w Polsce. - Sytuacja ta jest bardzo poważna, związana przede wszystkim ze stałym wzrostem spożycia alkoholu i popadaniem w różnorakie uzależnienia coraz większej liczby rodaków - zauważa przewodniczący Zespołu ds. Apostolstwa Trzeźwości.

"Alkohol w Polsce jest dostępny zawsze i wszędzie. Można go kupić całą dobę, także na stacjach paliw. Ogromna liczba punktów sprzedaży alkoholu w przeliczeniu na mieszkańców oznacza, że ta destrukcyjna substancja psychoaktywna jest na wyciągnięcie ręki. To pogłębia proces degradacji społecznej" - czytamy w apelu.

Zdaniem bp. Bronakowskiego, na szczególnie potępienie zasługuje reklama alkoholu, utrwalająca stereotyp picia jako formy relaksu, a przemilczająca straszliwe skutki pijaństwa i popadania w alkoholizm.

Konieczne jest zatem w jego opinii wprowadzenie zakazu reklamy alkoholu, gdyż wpływa ona na podświadome wybory młodych ludzi, których efektem bywa uzależnienie i "stopniowe staczanie się w dół". - To właśnie obecność reklamy alkoholu w przestrzeni publicznej powoduje, że narosłe przez wieki szkodliwe wzory spożycia tak łatwo są przekazywane w kolejnych pokoleniach - czytamy w dokumencie na sierpień - miesiąc trzeźwości.

W apelu bp Bronakowski ubolewa nad faktem, że dla wielu Polaków alkohol jest uważany za napój powszechny, produkt spożywczy, a nawet "prozdrowotny". Alkohol stał się dla Polaków czymś tak bardzo ważnym i wartościowym, że wszelkie próby ograniczenia sprzedaży, chociaż motywowane dobrem obywateli i poparte najnowszymi badaniami naukowymi, traktowane są jako zamach na wolność osobistą.

"Z wielkim bólem - podkreśla biskup - obserwujemy tak częste przekraczanie prawa, polegające na sprzedaży alkoholu osobom nieletnim. Apelujemy do władz państwowych i samorządowych o podjęcie zdecydowanych kroków, aby prawo w tym zakresie było bezwzględnie egzekwowane".

"Z rozpitym społeczeństwem nie zrealizujemy wspaniałych projektów modernizacji Polski. Dlatego jednym z najistotniejszych obowiązków państwa i samorządów jest troska o trzeźwość narodu, wyrażająca się między innymi likwidacją reklamy, ograniczaniem fizycznej i ekonomicznej dostępności alkoholu" - apeluje bp Bronakowski.

Apel przypomina także wielowiekową ofiarną pracę Kościoła w Polsce nad ochroną trzeźwości narodu. "Kościół cieszy się licznymi inicjatywami podejmowanymi w diecezjach i parafiach, takimi jak rekolekcje trzeźwościowe, spotkania modlitewne, pielgrzymki, wykłady i warsztaty, i wiele innych. Gorliwy apostolat różnych wspólnot abstynenckich i trzeźwościowych napawa nadzieją, że stale będzie wzrastać liczba tych, którzy praktykować będą cnotę trzeźwości" - napisał bp Bronakowski.

"Nie będzie trzeźwej Polski bez współpracy rodziny, Kościoła, instytucji państwowych i samorządowych. Nie będzie trzeźwej Polski bez odwagi mówienia prawdy, nawet trudnej, o naszych problemach. Nie będzie trzeźwej Polski bez mocnego sprzeciwu na rozpijanie Polaków, zwłaszcza najmłodszych" - podsumowuje przewodniczący Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

100. rocznica powstania Policji Państwowej

2019-07-18 20:13

Agata Pieszko

Z przeprowadzonych w 2019 r. badań opinii publicznej wynika, że 75 % Polaków wystawiło pozytywną ocenę polskiej policji, 89% Polaków powiedziało, że Polska jest krajem, w którym żyje się bezpiecznie, a 98 % rodaków stwierdziło, że czuje się bezpiecznie w okolicach swojego miejsca zamieszkania. To piękny prezent na 100. rocznicę powstania Policji Państwowej.

Agata Pieszko

Obchody 100-lecia Policji Państwowej rozpoczęły się we Wrocławiu 17 lipca. Ten dzień był poświęcony uczczeniu pamięci poległych polskich policjantów. Ciąg dalszy uroczystości miał miejsce 18 lipca. W kościele św. Stanisława, św. Doroty i św. Wacława odprawiono Mszę św., po której na Placu Wolności odbył się uroczysty apel z wręczeniem odznaczeń i nominacji dla funkcjonariuszy policji.

– Tylko w służbie drugiemu policjant może odnaleźć siebie i swoje miejsce w społeczeństwie. Na służbę policjanta należy patrzeć nie jak na każdą inną profesję, ale szukać w niej powołania, pewnej misji. Czy mamy świadomość, że każdego dnia na służbę wychodzi rzesza funkcjonariuszy, aby przede wszystkim służyć człowiekowi? My spokojnie śpimy, pracujemy, spacerujemy, odpoczywamy, a gdzieś na ulicy, w parku, na wodzie, w powietrzu, także przy biurku służbę pełni mnóstwo funkcjonariuszy i funkcjonariuszek. To oni służą człowiekowi każdego dnia i nocy – mówił podczas homilii ks. Stanisław Stelmaszek, kapelan dolnośląskiej policji

W wydarzeniach na Placu Wolności udział wzięli m.in. generalny inspektor Policji Jarosław Szymczyk, wojewoda dolnośląski Paweł Hreniak, marszałek województwa dolnośląskiego Cezary Przybylski, starosta powiatu wrocławskiego Roman Potocki, wiceprezydent Wrocławia Jakub Mazur oraz Komendant Wojewódzki Policji we Wrocławiu nadinspektor Tomasz Trawiński.

– Kłaniam się przed wami nisko, jako szef polskiej Policji i dziękuję za ten ogromny trud i wysiłek, który włożyliście w taką ocenę i w taki poziom bezpieczeństwa naszej ojczyzny. Bardzo proszę, abyście nie ustawali w tych wysiłkach i kontynuowali tę misję. Misję bezpieczeństwa Polski i Polaków. W sposób szczególny proszę, abyśmy konsekwentnie i bezwzględnie oczyszczali środowisko policyjne z tych, którzy nie są godni nosić munduru, abyśmy zjednoczyli siły i wykluczyli fałszywą zawodową solidarność i abyśmy dbali o tych, którzy rzetelnie i pełni poświęcenia pracują w polskiej Policji – mówił do funkcjonariuszy Policji gen. insp. Jarosław Szymczyk, komentując wyniki tegorocznych badań opinii publicznej

Obchody święta Policji Państwowej honorowym patronatem objęła Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Elżbieta Witek.

– Bez bezpiecznego państwa nie można budować przyszłości dla naszych obywateli. Dolny Śląsk, miejsce szczególne mojemu sercu, bo jestem stąd, jest terenem trudnym dla policji. Mamy bliskość granic, autostradę A4, drogę S3, jesteśmy świetnie skomunikowani, mamy wielu turystów, bo mamy wiele atrakcji i cieszymy się z tego, ale to są zwiększone zagrożenia i to wymaga zwiększonej czujności. Mundur wiąże się z odwagą, determinacją i honorem, pamiętajcie, abyście nigdy tego honoru nie splamili – przypominała Elżbieta Witek policjantom i policjantkom

Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji zakomunikowała, że dzięki 2 edycji Programu Modernizacji Służb Mundurowych do 2020 r. na służy mundurowe, w tym na policję zostaną przekazane środki w wysokości 9,2 mld złotych.

– Chcemy zainwestować w ludzi, którzy na co dzień narażają swoje życie – dodała Elżbieta Witek

Obchody 100. rocznicy powstania Policji Państwowej uświetniła Orkiestra Policyjna Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu na czele z kapelmistrzem nadkom. Adamem Witiwem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem