Reklama

Parafia pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Łobzie

Ks. Robert Gołębiowski
Edycja szczecińsko-kamieńska 28/2004

Adres: 73-150 Łobez, ul. Browarna 13
Liczba wiernych: 13 200
Proboszcz: ks. Stanisław Helak
Wikariusze: ks. Wiesław Łuczko, ks. Krzysztof Pokorski, ks. Piotr Wójciak, ks. Bogdan Przybył - pomoc
Kościoły filialne: 1. Dobieszewo - św. Mateusza Apostoła, 2. Grabowo - Podwyższenia Krzyża Świętego, 3. Karnice - Matki Bożej Królowej Polski, 4. Karwowo - Matki Bożej Częstochowskiej, 5. Strzmiele - Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła i św. Andrzeja Apostoła, 6. Dalno - kaplica, 7. Smorawina - kaplica
Wspólnoty: Żywy Różaniec (20 grup), ministranci (50), Caritas, Rada Duszpastersko-Katechetyczna, Odnowa w Duchu Świętym, Grupa Synodalna, Chór Parafialny, Oaza, Grupa Teatralna, Zespół muzyczny, Duszpasterstwo Młodzieżowe
Czasopisma: „Niedziela” - 45 egzemplarzy, „Miłujcie się”, „Cuda i łaski”, „Jaś”, „Dominik”

W naszej prezentacji parafii docieramy na ziemię piękną i bogatą w historię, choć z drugiej strony naznaczoną wieloma problemami dnia codziennego, związanymi szczególnie z największym w całym województwie bezrobociem. Problem ten przewijać się będzie w każdej odwiedzanej parafii dekanatu Łobez. Opis nasz zaczynamy więc od parafii centralnej.
Zalążkiem miasta była osada pomorskich Słowian, istniejąca tutaj od dawnych czasów. Pierwsze źródła pisane pochodzą z 1271 r. i mówią o tym, że już wtedy Łobez był grodem. Wyraz „łobez” - oznaczał roślinę rosnącą na bagnach. Dokumenty mówią o rycerzu Wolfie Borcku - panu na Łobzie, który przybył tutaj z okolic Kołobrzegu. Łobez otrzymał prawa miejskie w 1295 r. Od 1348 r. mieszkańcy wybierali swojego burmistrza, radę miejską oraz sędziów. Miasto miało swój herb, pieczęć i skarbiec. Kilkakrotnie było ono zajmowane przez obce wojska, niszczone, trawione także przez pożary (najgroźniejszy w 1637 r. strawił ratusz i kościół). W 1648 r., na mocy pokoju westfalskiego zlikwidowano Księstwo Pomorskie i Łobez przeszedł pod panowanie Brandenburgii. Również gehenna II wojny światowej przyczyniła się do tego, iż miasto w dużym stopniu legło w gruzach. Historia kościoła sięga XIII w. Wtedy to został wzniesiony dzięki staraniom rodu Borcków. Kiedy po sejmiku trzebiatowskim protestanci zawładnęli świątynią, Faustyn Borck zbudował poza murami miasta kaplicę dla katolików. Po pożarach kościół remontowano w latach 1829-31, podobnie uczyniono po II wojnie światowej. Odbudowa trwała do 1949 r., choć już 8 października 1948 r. dokonano jego poświęcenia - uczynił to ks. Franciszek Okoński. We wnętrzu na uwagę zasługują 4 sceny biblijne na ścianach pod oknami, nowy ołtarz, krucyfiks i tabernakulum.
Parafia pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Łobzie erygowana została 1 czerwca 1951 r., choć pierwszym proboszczem był ks. Franciszek Pochwała, który pracował tutaj w latach 1946-47. Następnymi administratorami byli: ks. Władysław Faron 1948-56, ks. Feliks Kaczmarek 1956-59, ks. Jan Kupczak 1959-68, ks. Stefan Kałużny 1968-74 (za jego kadencji dokonano w latach 1972-74 regotyzacji i modernizacji kościoła), ks. Aleksander Jaszczur 1974-85, ks. Kazimierz Sasadeusz 1985-88, ks. Wacław Pławski 1988-2000. Obecnym proboszczem i dziekanem łobeskim jest ks. Stanisław Helak, który obowiązki te przejął 25 sierpnia 2000 r. Ksiądz Proboszcz przybliżył mi historię oraz obecną atmosferę parafii. Wierni przybyli tutaj po wojnie z wielu stron, przeważnie ze wschodnich rubieży, ale także z Polski Centralnej i Południowej. Pośród nich żyje jeszcze duża gromada Sybiraków, dla których niezwykle ważnym miejscem w kościele stał się ołtarz z obrazem Matki Bożej Ostrobramskiej. Wzrastanie w łasce świętości dla parafian następuje podczas każdej Mszy św., które w niedziele sprawowane są w Łobzie w godz.: 7.00, 9.00, 10.30, 12.00, 13.30, 15.00 (szkolna) i 18.00. W kościołach filialnych wierni spotykają się: w Karnicach i Karwowie o godz. 9.00, w Strzmielu i Dalnie o godz. 10.30, w Dobieszewie i Grabowie o godz. 12.00 oraz w sobotę o 18.00 w Smorawinie. W tygodniu liturgia w kościele parafialnym sprawowana jest o godz. 6.30, 9.00 i 18.00. Natomiast w czterech kościołach filialnych nabożeństwa w tygodniu odprawiane są odpowiednio w środy i czwartki. Frekwencja na Mszach św. oscyluje wokół 25% i, co jest pocieszające, widać oznaki jej wzrastania. Ważnym znakiem gorliwości eucharystycznej jest bardzo duża ilość udzielanej przez kapłanów Komunii św. Codziennie o 8.30 odmawiany jest Różaniec św., a bardzo ważnym punktem dnia jest Godzina Miłosierdzia Bożego (o godz. 15.00. na Koronkę gromadzi się w kościele duża grupa wiernych), którym przewodniczy nieustannie ks. Bogdan Przybył. W niedzielę o 6.30 śpiewane są godzinki, w każdy czwartek od 8.00 do 9.00 trwa adoracja Najświętszego Sakramentu, podobnie jest w I piątki i soboty miesiąca. Również w I soboty kapłani odwiedzają 100 chorych z posługą sakramentalną. Piękno Liturgii ubogaca często powstały niedawno 35-osobowy Chór Parafialny, którym dyryguje dawny organista Lesław Buczek. Inną osobą, która całe serce wkłada w to, by Liturgia wyglądała należycie, jest długoletni kościelny Stanisław Trabszo. Ze względu na to, iż jest to jedyna parafia w mieście, siłą rzeczy posługa katechetyczna obejmuje wszystkie bez wyjątku placówki oświatowe, a jest ich tutaj aż siedem. W Przedszkolu zajęcia prowadzi Grażyna Tokarska, w Szkole Podstawowej nr 1 (700 uczniów) uczą: Ewa Makarewicz i Piotr Kowalczyk, w Szkole Podstawowej nr 2 (400 uczniów) - Alicja Martyniak, Ewa Gierszewska Karau, w Gimnazjum (800 uczniów) - Ewa Makarewicz, Anna Nowakowska (z Sielska) oraz ks. Wiesław Łuczko, w Liceum Ogólnokształcącym - ks. Krzysztof Pokorski i ks. Piotr Wójciak i wreszcie w Szkole Zawodowej - ks. Piotr Wójciak. Ksiądz Proboszcz podkreśla niezwykle harmonijnie rozwijającą się współpracę wychowawczą z pedagogami wszystkich szkół. Dostrzega się to z racji rekolekcji, wystawianych jasełek, wspólnego kolędowania oraz przeżywania Niedzieli Palmowej. O prężności młodego pokolenia świadczy fakt istnienia Grupy Teatralnej, która poszczycić się może II miejscem na przeglądzie w Szczecinie. Miłym akcentem dla miasta był koncert noworoczny, który odbywał się w kościele. Przybyli nań wykonawcy: Orkiestra Dęta z Domu Kultury, Chór Parafialny, Chór „Cantylena” z Węgorzyna i młodzi śpiewacy ze Studia Piosenki przy Domu Kultury. W obliczu panującej biedy na uznanie zasługuje służba grupy Caritas, która prowadzi magazyn odzieży, organizuje zbiórki na rzecz potrzebujących, urządza prezenty mikołajowe dla dzieci i każdorazowo wydaje z okazji świąt 50 paczek dla najuboższych rodzin. W pomieszczeniach nowej plebanii działa także świetlica TPD, w której 30 dzieci znajduje odpowiednie miejsce, by w godziwej atmosferze spędzić czas po szkole. Ciekawym motywem regionalnym jest również coroczne Święto Pszczelarzy, które (w grudniu na św. Ambrożego) gromadzi liczną rzeszę tych, którzy wytwarzają miód. Liczne w mieście grono kombatantów wojennych często wspomina podczas kościelnych uroczystości trudne czasy wojenne i oddaje hołd tym, którzy walczyli o wolność Ojczyzny.
Cała wspólnota troszczy się również o stan materialny swych świątyń. W Łobzie dokonano kapitalnego remontu prezbiterium, umiejscawiając w nim nowy ołtarz, tabernakulum i ambonę. Wyremontowano napęd elektryczny dzwonów, dokonano konserwacji organów, założono nowe nagłośnienie, zrobiono nowe drzwi prowadzące z zakrystii do nawy bocznej. W planach pozostaje położenie dalszej części czerwonej, klinkierowej posadzki. W Strzmielu założono nowe rynny i drzwi wejściowe, w Dobieszewie przeprowadzono remont dzwonnicy i rynien, położono nowy chodnik, natomiast w Karwowie ogrodzono siatką plac kościelny.
Parafia w Łobzie to bardzo dynamiczny ośrodek duszpasterski. Świadczą o tym chociażby powołania kapłańskie i zakonne. Z parafii pochodzą: ks. Wojciech Puciato, ks. Jan Uzdowski, ks. Andrzej Wąsik, ks. Andrzej Grochowski, alumn Bartosz Rajewski i siostra Sylwia Szymańska (albertynka). Ksiądz Dziekan, mówiąc o najbliższych planach duszpasterskich, wskazuje na integrację tej dużej parafii, a szczególnie na łączność licznych wiosek z kościołem parafialnym, w tym na mobilizację pod względem uczestnictwa we Mszy św. w tygodniu. Ciągle ważnym tematem pozostaje sprawa chrześcijańskiego wychowania dzieci i młodzieży oraz bardziej dojrzałego stosunku do przyjmowanych przez nich w życiu sakramentów św.
Mimo ogólnie trudnej sytuacji całego regionu łobeskiego widać, że właśnie poprzez wierność Bogu i Kościołowi, a także zaangażowanie w życie parafii można będzie tutaj w niedalekiej przyszłości pokonać wszelkie trudności!

Polska katolicka w liczbach

2016-04-20 17:53

Tomasz Wiścicki / Warszawa / KAI

W ostatnich latach wyraźnie wzrósł odsetek ludzi deklarujących się jako głęboko wierzące – z 10 do 20%. Równocześnie zwiększył się procent ludzi deklarujących się jako niezdecydowani - z 6,0 do 10,3%. Mimo to Polska jest - w sensie praktyk - najbardziej religijnym krajem Europy.

blvdone/pl.fotolia.com

Ogólna struktura wyznaniowa

Polska jest krajem wyjątkowo jednolitym wyznaniowo. Procent katolików (osób ochrzczonych w Kościele katolickim) jest bardzo wysoki. W 2014 r. katolicy stanowili 91,9% ludności (32,9 mln z 35,8 mln ogółem). Spadek liczby katolików w latach 1983-2011 wyniósł ok. 4%.

W spisie powszechnym z roku 2011 ogromna większość – 87,58% – zadeklarowała przynależność do Kościoła katolickiego obrządku łacińskiego. Według deklaracji spisowych, prawosławni stanowią 0,41%, świadkowie Jehowy – 0,36%, luteranie – 0,18%, grekokatolicy – 0,09%, zielonoświątkowcy – 0,07%, mariawici – 0,03%, inni – 0,15%, nienależący do żadnego wyznania – 2,41%. Odpowiedzi na pytanie o wyznanie odmówiło 7,10%.

Biskupi, księża, zakonnicy i zakonnice

Katolicki Episkopat Polski stanowi 153 biskupów (łącznie z biskupami seniorami, czyli emerytowanymi), w tym 4 kardynałów. W 1990 r. było 106 biskupów, w tym 3 kardynałów. Wzrost liczby biskupów wynika przede wszystkim ze zwiększenia liczby diecezji bullą Jana Pawła II „Totus Tuus Poloniae Populus” z 1992 r., której celem było zbliżenie Kościoła hierarchicznego do wiernych.

Liczba księży katolickich w Polsce wynosiła w 2014 r. 31 tys. W 2010 r. jeden ksiądz przypadał na 1236 wiernych. W ciągu ostatnich lat księży w Polsce – inaczej niż w innych krajach europejskich – systematycznie przybywało: w 1990 r. było ich 23 099, w 1998 – 26 879, w 2008 – 29 928. Przeciwna jest tendencja zmian liczby alumnów w seminariach – ich liczba maleje, w ostatnich latach dość szybko. W 2015 do kapłaństwa przygotowywało się 3571 seminarzystów, natomiast w roku 1990 – 8122, w 1998 – 6673, w 2002 – 6737, a w 2006 – 6038. W roku 2015/2016 do seminariów wstąpiło 748 kandydatów – w seminariach diecezjalnych o 7% mniej niż rok wcześniej, w zakonnych o 2%. Największa względna liczba alumnów na 100 tys. katolików przypada na regiony tradycyjnie religijne, jak Małopolska i Podlasie, czyli południowo-wschodnia i wschodnia część Polski. Najgorzej pod tym względem jest w metropolii łódzkiej oraz na północnym zachodzie Polski. W związku z malejącą liczbą powołań kapłańskich maleje liczba wyświęcanych rocznie księży. W 1992 r. było ich 768, w 1996 – 627, w 2004 – 588, a w 2011 – 481.

Polscy księża są stosunkowo młodzi, zwłaszcza na tle innych krajów Europy – w 2010 r. ponad połowa (57,7%) miała mniej niż 50 lat. W ostatnich latach, w związku ze spadkiem liczby powołań, wiek księży powoli rośnie – w 2005 r. kapłanów do 50 lat było 61,4%.

Zakonników było w 2013 r. 12 291. Ich liczba przez wiele lat rosła (1980 – 9327, 1991 – 12 39, 1885 – 13 182), potem się ustabilizowała (2000 – 13 096, 2005 – 13 197), aby następnie ulec pewnemu zmniejszeniu. Najliczniejsze zakony w Polsce to franciszkanie, salezjanie, franciszkanie konwentualni, pallotyni i jezuici. Najwięcej alumnów jest także u franciszkanów, salezjanów i jezuitów.

Liczba sióstr zakonnych systematycznie, choć powoli maleje. W roku 2013 było ich w Polsce 19 037, podczas gdy w 1990 – 26 081, w 1994 – 24 985, w 1998 – 25 424, a w 2006 – 23 039. W 2013 r. do złożenia ślubów przygotowywało się 501 kandydatek. W latach 1991-2005 ubyło 200 żeńskich domów zakonnych. Spadek ten nie dotyczy klasztorów klauzurowych, których w tym okresie przybyło 17.

Struktura Kościoła katolickiego

Kościół katolicki w Polsce dzieli się organizacyjnie na 14 metropolii łacińskich, w których skład wchodzi 41 diecezji i Ordynariat Polowy Wojska Polskiego oraz jedną metropolię greckokatolicką, dzielącą się na dwie diecezje. W 2011 r. w Polsce było 11 019 parafii katolickich. Na jedną przypadało średnio 3162 wiernych. Dwadzieścia lat wcześniej parafii było 9883, w jednej było średnio 3682 katolików.

Kościół greckokatolicki szacuje liczbę swych wiernych w Polsce na 55 tys. W spisie powszechnym z roku 2011 przynależność do tego Kościoła zadeklarowało 33 tys. osób. W 2011 r. w 135 parafiach pracowało łącznie 77 księży, 5 alumnów uczyło się w seminariach. Liczba sióstr zakonnych wynosiła 91.

W Polsce istnieje też nieliczna, szacowana na 600-650 osób, grupa katolików obrządku ormiańskiego. Trzech księży posługuje w trzech ormiańskich parafiach katolickich. Około 300 wyznawców na Kościół neounicki obrządku bizantyjsko-słowiańskiego w jedynej w Polsce parafii.

Sakramenty i inne praktyki w Kościele katolickim

W Kościele katolickim w Polsce stopniowo maleje liczba udzielanych chrztów – z 569 tys. w roku 1990 do 370 tys. w 2014, a więc prawie o jedną trzecią. Wynika to w dużej mierze z ogólnego spadku liczby dzieci – chrzczone są niemal wszystkie dzieci. Maleje też liczba pierwszych komunii. W 1990 r. było ich 610 tys., w 2014 – ok. 210 tys.

Zmalała liczba zawieranych katolickich małżeństw. Na początku ostatniej dekady XX w. było ich ponad 200 tys. rocznie, w oku 2014 132 tys.

Względnie stały, mimo okresowych fluktuacji, i bardzo wysoki pozostaje procent przystępujących do spowiedzi przynajmniej raz w roku. W 1991 r. wynosił on 76,2%, w 2012 – 76,9%. Wobec powszechnego w Europie zaniku indywidualnej spowiedzi jest to fenomen wyróżniający Kościół w Polsce.

W ostatnich latach wyraźnie wzrósł odsetek ludzi deklarujących się jako głęboko wierzące – w latach 1991-2012 dwukrotnie, z 10 do 20%. Równocześnie zwiększył się procent ludzi deklarujących się jako niezdecydowani, ale przywiązani do tradycji religijnej (z 6,0 do 10,3%), obojętni (z 2,4 do 5,4%) i niewierzący (z 1,3 do 2,9%). W tym samy czasie spadł odsetek deklarujących praktyki religijne systematyczne (z 52,4 na 47,5%) i niesystematyczne (z 31,6 na 26,5%), wzrósł natomiast procent ludzi praktykujących rzadko (z 11,2 do 14,5%) i wcale (z 3,9 do 10,1%).

Podobny proces widoczny jest w deklaracjach dotyczących modlitwy. W okresie 1991-2012 odsetek ludzi deklarujących codzienną modlitwę zmalał z 62,0% na 53,2%, pozostając jednak na wysokim poziomie. Wyraźnie wzrósł procent ludzi niemodlących się wcale (z 2,1 do 6,6%), modlących się raz w roku i rzadziej (z 2,1 do 6,6%), kilka razy w roku (z 2,5 do 4,5%), kilka razy w roku (z 6,8 do 9,1%) i raz w miesiącu (z 3,4 do 5,7%), Tyle samo – 18,9% – deklaruje modlitwę raz w tygodniu.

W ciągu kilku ostatnich lat odsetek tzw. "dominicantes", czyli osób obecnych na niedzielnej Mszy św., i "communicantes", to znaczy przystępujących do Komunii św., pozostaje niezmienny. W latach 2008-2014 regularnie na Mszy bywa co niedziela ok. 40% katolików, a 16% przystępuje do Komunii św. W roku 2014 te wskaźniki wyniosły odpowiednio 39,1% i 16,3%.

Najwięcej katolików uczestniczy w niedzielnej Mszy w diecezjach południowo-wschodnich – tarnowskiej (70,1%), rzeszowskiej (64%) i przemyskiej (59,6%); najmniej w łódzkiej (24,8%) oraz północno-zachodnich: szczecińsko-kamieńskiej (24,9%) i koszalińsko-kołobrzeskiej (25,8%). Wcześniej stopniowemu, choć nieregularnemu spadkowi odsetka dominicantes towarzyszył wyraźnie rosnący procent communicantes. Ta ostatnia tendencja jeszcze się nasila, jeśli uwzględnimy spadek liczby uczestników Mszy. Oznacza to, że coraz większy procent uczestników Mszy przystępuje do Eucharystii.

Dla porównania, w 1980 r. we Mszy uczestniczyło ponad 50% zobowiązanych, a do Komunii św. przystępowało ok. 8%. Jeśli odniesiemy to do liczby uczestników Mszy – do Komunii przystępowało w 1980 r. 15%, a w 2010 – 40% obecnych. I w tym przypadku widać więc wyraźną zmianę: coraz mniej ludzi chodzi do kościoła, ale ci, którzy w nim pozostają, czynią to coraz pełniej.

W kościelnych organizacjach wspólnotowych uczestniczyło w 2014 r. 8% wiernych. Wskaźnik ten w ostatnich latach powoli rósł – w 1993 r. wynosił nieco ponad 4%. Procent ten w różnych diecezjach różni się bardzo znacznie, w związku – co oczywiste – z ogólnym poziomem religijności. Najwyższy był na tradycyjnie religijnym południowym wschodzie Polski, w diecezjach przemyskiej (17,9%) i tarnowskiej (17,0%), oraz na wschodzie, najniższy – na terenach najbardziej zlaicyzowanych, w diecezji szczecińsko-kamieńskiej i łódzkiej (po 4,3%).

Jak można sądzić, maleje religijny „środek”, który przynależność do Kościoła odziedziczył, nie poświęcając jej więcej uwagi, na rzecz obu końców skali – świadomych wierzących, dla których wiara stanowi istotny układ odniesienia, i tych, którzy powoli od wiary i Kościoła się oddalają. Trzeba jednak podkreślić, że wskaźniki religijności pozostają wciąż – jak na dzisiejszą Europę – bardzo wysokie, a liczba zdeklarowanych niewierzących jest znikoma.

Akceptacja moralności katolickiej

W Polsce, jak w wielu innych krajach, znaczny odsetek ludzi deklarujących się jako katolicy nie akceptuje wskazań moralności, której naucza Kościół. Na uwagę zasługuje jednak fakt, że w przypadku kilku istotnych kwestii odsetek ludzi przyjmujących nauczanie Kościoła wyraźnie rośnie. W latach 1991-2012 wzrósł procent ludzi odrzucających: przerywanie ciąży – z 36,7 do 64,6%, zdradę małżeńską – z 72,9 do 82,5%, seks przed ślubem kościelnym – z 21,7 do 30,9%, stosowanie środków antykoncepcyjnych – z 17,7 do 27,1%. Rozwody odrzucało poniżej połowy osób (1991 – 43,7, 2012 – 43,3%). Spośród kwestii moralnych, przed którymi Polacy stanęli w ostatnich latach, brak jest więc skali porównawczej umożliwiającej zbadanie długofalowej tendencji, eutanazję odrzuca 53,7%, a in vitro – 32,1% pytanych. Z drugiej strony, wyraźnie rośnie procent przekonanych o tym, że do założenia rodziny nie jest potrzebny ślub kościelny ani nawet cywilny. Pogląd ten w 1991 r. podzielało 2,7% ludzi, w 2012 – 8,8%.

Widać, że – tak jak w innych krajach europejskich – odrzucenie istotnych prawd moralności katolickiej jest dość częste, jednak pozostaje ono słabsze, nie tak powszechne jak gdzie indziej. Świadczy to o podleganiu tym samym prądom kulturowym właściwym dla współczesnej Europy, tyle że w znacznie słabszym stopniu. Zmiany w kierunku większej akceptacji zasad moralnych głoszonych przez Kościół przypisać można zapewne toczącym się w ostatnich latach burzliwym nieraz publicznym dyskusjom, w którym Kościół miał szansę zaprezentować swe nauczanie.

Działalność charytatywna Kościoła katolickiego

Kościół katolicki prowadzi w Polsce działalność charytatywną na największą skalę. W 2014 r. działało 835 kościelnych instytucji charytatywnych, prowadzących ok. 5 tys. dzieł. Najwięcej, bo 1372, zajmuje się pomocą dzieciom i młodzieży (kluby, świetlice), 897 – pomocą bezdomnym, 861 – pomocą doraźną (noclegownie, jadłodajnie).

Z pomocy charytatywnej Kościoła w 2014 r. skorzystało ok. 2,9 mln beneficjentów. Największy zasięg miała pomoc doraźna – prawie 1,2 mln beneficjentów, następnie pomoc żywnościowa – 650 tys., usługi medyczne – 442 tys.

Pomocą charytatywną zajmują się także organizacje parafialne. 12% działalności podejmowanej przez 60 tys. takich organizacji stanowi dobroczynność. Beneficjentami tej działalności w największym stopniu stanowią dzieci i młodzież (17%), ubodzy (16%), osoby w wieku emerytalnym (14%), niesamodzielne i chore (12%).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Dec: trzeba mężnie i pokornie głosić Ewangelię

2019-05-20 15:36

ako / Świdnica (KAI)

Przed nami dalszy zasiew słowa za wzorem pierwszych ewangelizatorów. Trzeba mężnie i pokornie głosić Ewangelię. O pokorze jest dzisiaj mowa w psalmie. “Nie nam daj chwałę, lecz Twemu imieniu” (Ps 115). My dzisiaj głosimy te same prawdy w innym kontekście historycznym i aplikujemy do konkretnych warunków życia - mówił bp Ignacy Dec.

Ks. Daniel Marcinkiewicz

Kapłani z trzech diecezji: wrocławskiej, legnickiej i świdnickiej, w poniedziałek 20 maja, w kaplicy seminaryjnej Metropolitalnego Wyższego Seminarium Duchowne we Wrocławiu sprawowali dziękczynną Mszę św. z okazji 30. rocznicy święceń kapłańskich. Eucharystii przewodniczył i homilię wygłosił bp Ignacy Dec, który był długoletnim wychowawcą, wykładowcą i rektorem perłowych jubilatów.

- Dzisiejszy dzień jest okazją do tego, by uświadomić sobie, jak wiele otrzymaliśmy od Pana Boga, zarówno w czasie seminaryjnym i potem na żniwie pańskim. Dziękujmy Bogu za tę drogę, którą przeszliśmy. Przyszłość powinna być dalej kształtowana słowem Bożym - wskazał biskup świdnicki.

Homileta przywołał wspomnienia związane ze święceniami kapłańskimi, 20 maja 1989 roku. - To była wigilia Uroczystości Trójcy Świętej, święceń udzielał kard. Henryk Gulbinowicz, było was 29. To było zakończenie formacji seminaryjnej i początek posługi kapłańskiej. Potem wasze drogi się rozwidliły - przypomniał biskup.

Bp Ignacy Dec latach 1982-1995 pełnił różne funkcje wychowawcze w Metropolitalnym Wyższym Seminarium Duchownym we Wrocławiu: 1982-1984 jako prefekt; 1984-1988 jako wicerektor, a w latach 1988-1995 był rektorem tegoż seminarium. Był również rektorem Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu w latach 1992–2004.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem