Reklama

Zaskarżyć wyrok Trybunału w Strasburgu

2012-10-31 13:30

iw (KAI Strasburg) / Strasburg/KAI

BOŻENA SZTAJNER

"W obowiązującym w Polsce stanie prawnym domaganie się od szpitala aborcji lub informacji o tym gdzie aborcji można dokonać jest całkowicie bezpodstawne i tu decyzja Trybunału całkowicie nadaje się do zaskarżenia do Wielkiej Izby" - uważa ks. Ireneusz Wołoszczuk, prawnik, filozof prawa i sędzia Trybunału Arcybiskupiego w Strasburgu. Polska nastolatka, która w 2008 r. w wieku czternastu lat zaszła w ciążę w wyniku przestępstwa i której szpital w Lublinie odmówił aborcji, wygrała we wtorek w Europejskim Trybunale Praw Człowieka. Publikujemy tekst komentarza ks. Ireneusza Wołoszczuka:

Dowiedzieliśmy się wczoraj że, polska nastolatka, która w 2008 r. w wieku czternastu lat zaszła w ciążę w wyniku przestępstwa i której szpital w Lublinie odmówił aborcji, wygrała w Europejskim Trybunale Praw Człowieka.

Europejski Trybunał Praw Człowieka orzekł jednogłośnie, że Polska naruszyła trzy przepisy europejskiej konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności dotyczących zakazu nieludzkiego i poniżającego traktowania, prawa do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego, a także prawa do wolności i bezpieczeństwa osobistego.

Reklama

W skardze do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka dziewczyna i jej matka skarżyły się na utrudnienia w przeprowadzeniu aborcji - ostatecznie mogła być przeprowadzona w miejscowości odległej aż o 500 km od miejsca zamieszkania.

Trybunał uznał, złamanie ich praw wynikające z Artykułu 8 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka (prawo do poszanowania prywatności) zostało naruszone zarówno braku kompleksowych ram prawnych gwarantujących szybki i nieograniczony dostępu do aborcji w ramach warunków określonych przez przepisy prawa, oraz z powodu ujawnienia informacji o sprawie opinii publicznej. Powołując się na Artykuł 5 § 1 (prawo do wolności i bezpieczeństwa), uznał a za bezprawne wyjęcie nieletniej spod opieki matki i umieszczenie jej schronisku i później w szpitalu. Stwierdził też, że okoliczności sprawy dawały podstawy do naruszenia Artykułu 3 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka (zakaz nieludzkiego lub poniżającego traktowania).

Trzeba jednak sprecyzować, że polskie prawo nie daje prawa do szybkiego i nieograniczonego dostępu do aborcji a jedynie dopuszcza możliwość aborcji, czyli ją formalnie jedynie depenalizuje. Co więcej w takim wypadku nie obowiązuje nakaz dokonania jej w szpitalu, czyli można dokonać jej w prywatnym gabinecie lekarskim.

Ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży z dnia 7 stycznia 1993 r.

Art. 4a

1. Przerywanie ciąży może być dokonane wyłącznie przez lekarza, w przypadku gdy:

1. ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej,

2. badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu,

3. zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego

2. W przypadkach określanych w ust. l pkt 2 przerwanie ciąży jest dopuszczalne do chwili osiągnięcia przez płód zdolności do samodzielnego życia poza organizmem kobiety ciężarnej; w przypadku określonym w ust. l pkt 3 , jeżeli od początku ciąży nie upłynęło więcej niż 12 tygodni.

3. W przypadkach, o których mowa w ust. l pkt l i 2, przerwania ciąży dokonuje lekarz w szpitalu.

4. Do przerwania ciąży wymagana jest pisemna zgoda kobiety.

W przypadku małoletniej lub kobiety ubezwłasnowolnionej całkowicie wymagana jest pisemna zgoda jej przedstawiciela ustawowego. W przypadku małoletniej powyżej 13 roku życia wymagana jest również pisemna zgoda tej osoby. W przypadku małoletniej poniżej 13 roku życia wymagana jest zgoda sądu opiekuńczego, a małoletnia ma prawo do wyrażenia własnej opinii. W przypadku kobiety ubezwłasnowolnionej całkowicie wymagana jest także pisemna zgoda tej osoby, chyba że na wyrażenie zgody nie pozwala stan jej zdrowia psychicznego. W razie braku zgody przedstawiciela ustawowego, do przerwania ciąży wymagana jest zgoda sądu opiekuńczego.

W takim stanie prawnym domaganie się od szpitala aborcji lub informacji o tym, gdzie aborcji można dokonać jest całkowicie bezpodstawne i tu decyzja Trybunału całkowicie nadaje się do zaskarżenia do Wielkiej Izby. Jeśli chodzi o pozostałe dwa punkty to są one przynajmniej dyskusyjne, tym bardziej, że wiemy, iż wokół sprawy zrobił się szum medialny, wywołany bynajmniej nie przez obrońców życia dziecka, a przez zwolenników jego aborcji, co powodowało, że wolność decyzji małoletniej była bardzo ograniczona. Decyzja o umieszczenia jej w pogotowiu opiekuńczym było podjęta w celu umożliwienia jej podjęcia możliwie autonomicznej decyzji.

W tej sprawie trzeba odnotować kolejne proaborcyjne i bardzo stronnicze zaangażowanie się Amnesty International i polskiego oddziału Helsińskiej Fundacja Praw Człowieka, która pod kierownictwem progejowskiego działacza Adama Bodnara wykazuje coraz bardziej lewicowe skrzywienie.

Tagi:
wyrok Strasburg

Kolejne dwa wyroki uniewinniające działaczy pro-life

2019-08-23 11:39

Instytut Ordo Iuris / Warszawa (KAI)

Zapadły kolejne dwa wyroki uniewinniające wolontariuszy Fundacji Pro-Prawo do Życia. Tym razem o braku winy działaczy pro-life orzekł Sąd Okręgowy w Lublinie oraz Sąd Rejonowy w Rzeszowie. Obrońcy życia, w związku z prowadzonymi pikietami antyaborcyjnymi, byli obwinieni o rzekome wywoływanie zgorszenia w miejscu publicznym oraz tzw. czyn nieobyczajny. Przed sądami reprezentowali ich prawnicy Centrum Interwencji Procesowej Ordo Iuris.

Fotolia.com

Postępowania zostały wszczęte przez policję z uwagi na doniesienia złożone w związku z prezentowaniem w miejscu publicznym banerów przedstawiających dzieci uśmiercone w wyniku aborcji. Następnie sprawy były przekazane do sądów.

Pierwsze postępowanie dotyczyło pikiety zorganizowanej w odpowiedzi na odbywającą się w tym samym czasie na rzeszowskim rynku manifestację zwolenników aborcji przeprowadzoną w związku z tzw. „czarnym piątkiem”. Wolontariusze Fundacji Pro Prawo do Życia przygotowali wystawę ukazującą skutki aborcji i nawołującą do ochrony życia człowieka od momentu jego poczęcia. Sąd Rejonowy w Rzeszowie po przeprowadzeniu postępowania dowodowego wydał wyrok uniewinniający działaczy pro-life.

W drugiej sprawie lubelski Sąd Rejonowy skazał obwinionego na karę grzywny. Sprawa, wskutek złożonej przez obrońcę apelacji, trafiła do Sądu Okręgowego w Lublinie, gdzie zapadło orzeczenie zmieniające wyrok pierwszej instancji. Działacz pro-life został uniewinniony od zarzutu dokonania czynu mającego znamiona wykroczenia.

„Jest to kolejny wyrok uniewinniający działaczy Fundacji Pro Prawo do Życia od zarzucanych im czynów. Podkreślić należy, że obrońcy życia korzystają z konstytucyjnie gwarantowanego im prawa do wolności wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. Potwierdza to konsekwentna i bogata linia orzecznicza, zarówno sadów polskich, jak i Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, która wskazuje, że pokazywanie zdjęć ukazujących skutki aborcji podlega ochronie prawnej. Zgłaszanie takich wystaw i pikiet oraz żądanie reakcji karnej wobec osób je prezentujących jest próbą ograniczenia wolności głoszenia poglądów wbrew przepisom art. 54 Konstytucji RP i art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Podstawowych Wolności” – skomentowała Anna Przestrzelska z Centrum Interwencji Procesowej Ordo Iuris.

Obwinionych reprezentowali: mec Jerzy Kwaśniewski, mec. Wojciech Kaszałowicz, mec. Andrzej Chadaj oraz mec. Anna Przestrzelska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Gänswein wzywa niemieckich katolików do pogłębienia wiary

2019-10-19 14:20

tom (KAI/KNA) / Frankfurt nad Menem

Abp Georg Gänswein ostrzega katolików w Niemczech przed „użalaniem się nad sobą” i wzywa do „pogłębienia wiary”. „Użalenie się nad sobą, pomstowanie na innych, rozczarowanie nic nie przynosi” - powiedział w czwartek wieczorem prefekt Domu Papieskiego we Frankfurcie nad Menem. Odnosząc się do planowanych reform strukturalnych w niemieckim Kościele, powiedział: „Jeśli nie zaczniemy od pogłębienia wiary, ryzykujemy, że rozczarowanie za dwa lata będzie jeszcze większe niż dzisiaj. Gdyby siła wiary Kościoła w Niemczech była tak wielka, jak jego potęga finansowa, wszystko byłoby dobrze”.

Grzegorz Gałązka

Podczas prezentacji w Domu Zakonu Krzyżackiego we Frankfurcie nad Menem swojej książki „Vom Nine-Eleven of our Faith” (11 września naszej wiary), wydanej przez oficynę "Fe-Medienverlag", arcybiskup wrócił uwagę, że w Niemczech są kościelni „funkcjonariusze”, którzy nie promieniują „wewnętrzną radością wiary". Abp Gänswein jest prywatnym sekretarzem papieża-seniora Benedykta XVI i prefektem Domu Papieskiego dla papieża Franciszka.

Książkę zaprezentował etiopsko-niemiecki publicysta Asfa-Wossen Asserate, wnuk ostatniego etiopskiego cesarza Haile Selassie. W przedmowie książki zalicza on arcybiskupa do „jednej z najbardziej wpływowych osobistości Kościoła katolickiego”. "Maksymą abp Gänsweina jest przeciwstawianie się dyktaturze ducha czasów i życie zgodne z prawdą wiary chrześcijańskiej” - powiedział Asfa-Wossen Asserate i dodał: "Pytanie o prawdę chrześcijańską jest `nicią przewodnią` w życiu Benedykta XVI, a także arcybiskupa Gänsweina".

Jak zaznaczył publicysta, ten motyw przewija się w 19 kazaniach, wykładach i wywiadach z lat 2014-2019, które zebrano w książce. W tomie znalazły się m.in. teksty abp Gänsweina z 2018 r. poświęcone skandalom związanym z nadużyciami seksualnymi, które wstrząsnęły Kościołem katolickim w podobnym stopniu, jak ataki terrorystyczne z 11 września 2001 r. w Stanach Zjednoczonych.

W środowym wydaniu niemieckiego tygodnika „Tagespost” abp Gänswein wypowiedział się na temat poglądów Benedykta XVI na temat sytuacji Kościoła w Niemczech. "Papież-senior kocha ojczysty Kościół, ale wiele z tego, co teraz on doświadcza i przeżywa, boli go" - powiedział prywatny sekretarz Benedykta XVI i dodał: „Najbardziej przygnębia go każdy przejaw `zaćmienia Boga`, o którym już wcześniej ostrzegawczo zaczął mówić. Fakt, że obawy Benedykta XVI potwierdziły się, nie jest dla niego żadnym źródłem satysfakcji, ani pocieszenia". Abp Gänswein zapewnił, że papież-senior stale modli się za Kościół swojej ojczyźnie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Popiełuszko. Wolność jest w nas.

2019-10-19 23:30

Agata Pieszko

Dziś wspominamy błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszkę, męczennika wolności. Z tej okazji pragniemy przytoczyć kilka słów Adama Woronowicza, odtwórcy postaci ks. Jerzego w filmie "Popiełuszko. Wolność jest w nas".

Adam Woronowicz w kadrze z filmu "Popiełuszko. Wolność jest w nas"

Kilka lat temu postakademicka wspólnota "Wawrzyny Plus" starym zwyczajem pielgrzymowała po górach, kiedy niespodziewanie szlak przeciął im Adam Woronowicz. Aktor niebojący się ról w produkcjach trudnych, obnażających ludzkie potyczki ("Pod mocnym aniołem"), zabawnych i nietuzinkowych ("Baby są jakieś inne"), czy wreszcie pomnikowych, mających monumentalne znaczenie dla polskiej historii ("Popiełuszko. Wolność jest w nas"). Efektem tego spotkania była wizyta aktora we wrocławskim kościele św. Wawrzyńca na ul. Bujwida. Wszedł wtedy na ambonę z przesłaniem: nie bagatelizuj wolności, miej codziennie niepodległe serce.

Wolność – dziękuj za nią codziennie

– Nie czuję się kimś lepszym i ważniejszym od was. Nie przyszedłem tu pouczać. Łączy nas przecież jedna droga do domu Ojca – mówił wtedy Adam Woronowicz. Faktycznie, nie było grożenia palcem i strofowania. Białostocki aktor zachęcał tylko do codziennego doceniania wolności, zwracając uwagę na to, że nie mamy tego w zwyczaju. Dlaczego? Bo nie staliśmy w październikowe popołudnie 1984 roku na boisku przy płocie, kiedy zwłoki księdza Jerzego Popiełuszki były wkładane do szarej Nyski...

Nie bądź niewolnikiem

– Jesteśmy trudnym narodem z podziałami. Sami oddaliśmy wolność, nikt nam jej nie zabrał – mówił Adam Woronowicz. Sam Chrystus woła dziś do nas, że "Każde królestwo, wewnętrznie skłócone, pustoszeje. I żadne miasto ani dom, wewnętrznie skłócony, się nie ostoi." (Mt. 12,25) Trzeba nam pamiętać, że wolność jest w nas, w naszych postawach i decyzjach, i że wszelkie podziały są jej pogwałceniem.

Pasterze są męczennikami

W myśl filmowego księdza, nasi pasterze są niejako współczesnymi męczennikami, którzy za każdym razem, gdy odprawiają mszę, wychodzą na Golgotę. Modlą się wtedy za swój lud i składają siebie w ofierze. Każda Eucharystia jest bowiem walką o wolność. Wolność grzesznych dusz. Niezwykły orator zauważył także, że nasza ziemia wydała wielu świętych i błogosławionych, oraz że przykład ks. Jerzego stanie się rolą, na której wykiełkują nowe pokolenia świętych, w myśl łacińskiego teologa Tertuliana: "Krew męczenników posiewem chrześcijan". Adam Woronowicz podzielił się również świadectwem, że nigdy nie spotkał kogoś, kto by przegrał, idąc z Chrystusem. Ojciec jest zawsze, chyba, że sami puścimy Jego rękę. 

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem