O Igrzyskach Olimpijskich w Atenach zostało właściwie powiedziane wszystko. Zresztą, tak prawdę mówiąc, nie mamy co za wiele mówić, bo i o czym. Kolejny raz, tym razem bardzo dobitnie, przekonaliśmy się, że polski sport nie przeżywa już kryzysu, on po prostu umiera. Nie można inaczej mówić, obserwując to wszystko, co działo się na Olimpiadzie w Atenach, co dzieje się na polskich stadionach, sportowych salach. Tragedia połączona z kompromitacją. Nie można inaczej określić występów polskich olimpijczyków. Od początku sportowych zmagać na arenach Aten mogliśmy zobaczyć miernotę polskiego sportu. Kłótnia siatkarzy, nieukończenie kolarskiego etapu przez polskich kolarzy, zły kajak polskiej zawodniczki, klęska judoki na 3 sekundy przed końcem walki, przegrana wszystkich zapaśników itd. Można by wymieniać w nieskończoność. I znowu wszyscy zastanawiamy się, gdzie leży tego przyczyna. Chcielibyśmy poznać tych, którzy zawinili, którzy spowodowali, że ze zdenerwowaniem przeżywaliśmy olimpijskie dni. Wiemy z doświadczenia, że tacy się nie znajdą. „Wszystko było w porządku, tylko pech prześladował i prześladuje nadal polskich zawodników” - takie odpowiedzi usłyszeliśmy z ust przedstawicieli Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Inna wersja wyjaśniająca niepowodzenia to ta dotycząca zbyt niskich funduszy przeznaczonych na sport. Dziwi mnie to, i to bardzo, bo na przykład widzę zawodników z Kenii, Iraku, innych biednych państw, gdzie pieniądze na sport są o wiele niższe niż w Polsce, a jednak zawodnicy tych państw wygrywają. Przyczyna leży w czymś innym: nasi sportowcy nie mają już honoru i godności. Wszystko robi się dla pieniędzy i za pieniądze. A sport oparty na „mamonie” musi przynieść kompromitacje i wstyd. Jesteśmy dumni, kiedy Polka „wypływała” medale. Wtedy słyszeliśmy, że to zasługa wszystkich działaczy i władz RP. Tego nie wiedziałem, myślałem, że to zasługa uczciwej pracy pani Otylii. I chyba tak jest, Panie Prezydencie!
Od agresji Związku Sowieckiego na Polskę rozpoczął się szlak cierpienia sióstr Nazaretanek na wschodnich terenach Rzeczpospolitej
W 87. rocznicę agresji Związku Sowieckiego na Polskę przypominamy losy nazaretanek z ziem zajętych przez Armię Czerwoną. Po 17 września 1939 roku siostry traciły szkoły, internaty i domy zakonne. Dwadzieścia dziewięć sióstr i kandydatek deportowano z Wilna w głąb ZSRR. Te, które pozostały, pracowały w świeckich ubraniach, chroniły kościoły i potajemnie przyjmowały nowe kandydatki. Sowieckie państwo przez kilkadziesiąt lat próbowało usunąć zgromadzenie ze Wschodu. Bezskutecznie.
Obecność nazaretanek w miastach, które po 1918 roku znalazły się we wschodnich województwach Rzeczypospolitej, rozpoczęła się jeszcze pod zaborami. Dom we Lwowie powstał w 1892 roku. Kolejne placówki otwierano w Wilnie, Grodnie, Stryju, Nowogródku i Równem. Siostry prowadziły szkoły, internaty, katechezę oraz działalność charytatywną.
W Meksyku zamordowano katolickiego księdza. Według doniesień lokalnych mediów ciało 48-letniego duchownego z ranami postrzałowymi znaleziono we wtorek przy drodze łączącej miejscowości Tolago i Tetlapaya w gminie Lolotla. Prokuratura generalna stanu Hidalgo w środkowym Meksyku wszczęła śledztwo. Portal SDP Noticias poinformował, że obok zwłok duchownego i jego samochodu znaleziono wiadomość zawierającą ostrzeżenie.
Konferencja Episkopatu Meksyku oraz diecezja Huejutla potępiły w środę morderstwo i zażądały przeprowadzenia dochodzenia. Meksyk uchodzi za jeden z najniebezpieczniejszych krajów na świecie dla duchownych katolickich. Organizacja „Centro Católico Multimedial” odnotowała, że od 1990 roku w Meksyku zamordowano 80 księży, zakonników oraz świeckich pracowników kościelnych.
Vatican Media / Międzynarodowa Fundacja ks. Luigiego Di Liegro
Ks. Luigi Di Liegro
Papież zatwierdził rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego ks. Luigiego Di Liegro (1928-1997), byłego dyrektora Caritas Rzym. „Całkowicie poświęcił się ubogim i najmniejszym z nas. Nauczył nas wszystkich, jak ubrudzić sobie ręce” - wspomina ks. Luigiego jego następca w rzymskiej Caritas, emerytowany biskup pomocniczy diecezji rzymskiej Guerino Di Tora.
To wielka radość dla całej wspólnoty Caritas – mówi bp Di Tora Vatican News - dla wszystkich, którzy go znali i którzy pamiętają jego pogrzeb, na którym ubodzy byli obecni obok Prezydenta Republiki. Człowiek, który dał nam wspaniały przykład, który dał nam powód do kontynuowania jego dzieła w służbie ubogim, zawsze pamiętając, że musimy ubrudzić sobie ręce, jak często mawiał”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.