Reklama

Kongres w dobrym miejscu i czasie

2017-11-18 16:31

Marian Salwik

Marian Salwik

Kongres 590, którego II edycja odbyła się w dniach 16-17 listopada br. w podrzeszowskiej Jasionce, to wydarzenie zorganizowane w naprawdę dobrym miejscu i czasie. W dobrym miejscu, bo Rzeszów i Podkarpacie coraz bardziej przyciągają uwagę polityków i biznesmenów, nie tylko zresztą polskich, swoim potencjałem i możliwościami rozwoju. W dobrym czasie, bo po dwóch latach, czyli na półmetku nad wyraz udanych działań rządu pod przewodnictwem premier Beaty Szydło.

Podkarpacie jak „druga Bawaria”? Dlaczego nie!

Do porównania Podkarpacia do Bawarii nawiązał prezydent Andrzej Duda, podkreślając w wystąpieniu otwierającym Kongres 590, że aby było ono uprawnione, „nie tylko pod względem ambicji i charakteru, ale także rzeczywiście pod względem rozwojowym i poziomu życia”, trzeba wiele wysiłku wszystkich. I jak z przekonaniem dodawał, „nas na to stać, bo jesteśmy narodem ludzi inteligentnych, zdeterminowanych i umiemy pracować”.

Zobacz zdjęcia: Kongres 590

Na ważną przesłankę zorganizowania Kongresu 590 na Podkarpaciu wskazała premier B. Szydło: „Na Podkarpaciu zbiega się jak w soczewce wszystko to, co jest symbolem współczesnej Polski. Tradycja, nowoczesność i doskonałe połączenie tego. Wartości i zasady! Rodzina, ludzie otwarci, którzy są zaradni i potrafią realizować wspaniałe przedsięwzięcia. Ludzie, którzy bardzo sobie cenią swoją rodzinę i dbają o to. Ludzie ciekawi świata. Takiej Polski chcemy!”.

Jak przebudować kapitalizm?

Kongres, w którym uczestniczyło ok. 3 tys. osób, obfitował w wiele debat, sesji specjalnych, prezentacji i ponad 80 paneli w kilku obszarach tematycznych – z udziałem ministrów rządu RP, przedsiębiorców, ekspertów krajowych i zagranicznych.

Reklama

Szczególną uwagę uczestników przykuła dyskusja panelowa pod elektryzującym tytułem: „Jak przebudować demokratyczny kapitalizm by służył wielu, a nie nielicznym”, w której udział wzięli wicepremier Mateusz Morawiecki – minister finansów i rozwoju, oraz Desmond Lachman – jeden z największych amerykańskich autorytetów w dziedzinie ekonomii światowej, oraz prof. Alberto Bagnai – włoski ekonomista i publicysta.

Premier Morawiecki zauważył, że współczesny liberalny kapitalizm prowadzi do wielkiej polaryzacji, w wyniku której następuje wielka koncentracja dóbr w rękach nielicznych. To prowadzi wprost do kolonizacji słabszych państw czy całych obszarów przez silniejsze podmioty. Gdy parę lat temu mówiła o tym Polska, zarzucano nam szerzenie herezji. Dzisiaj podnoszą ten problem największe autorytety świata ekonomii. Współcześnie do trzech filarów kapitalizmu: pieniędzy, zasobów ludzkich i technologii, doszedł czwarty element – regulacje, które dla najmożniejszych tego świata (państw, a często także podmiotów ponadnarodowych) są bezwzględnym instrumentem utrzymania wpływów i ograniczania prawdziwej konkurencji. Taką regulacją jest np. strefa euro, która jednak zupełnie nie przystaje do sytuacji zróżnicowanego potencjału i poziomu rozwoju uczestniczących w niej państw. Decyzję o nieprzystępowaniu Polski do strefy euro pochwalił prof. A. Bagnai. W ocenie M. Morawieckiego zasady kapitalizmu „nie są wyryte w kamieniu, one ewoluują”, a w sytuacji gdy „model anglosaski nie radzi sobie wyraźnie z nierównościami, a model francuski jest niekonkurencyjny”, potrzebny jest kapitalizm społeczny, bo „największe sukcesy odnoszą te kraje, które mają spójny system społeczny, który zapewnia państwom, firmom, pracownikom rozwój możliwie zrównoważony”. Odpowiedzią polskiego rządu jest Strategia na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju.

Pokonać zagrożenia

Na zagrożenia dla rozwoju Polski wskazywał i prezydent A. Duda (niski poziom inwestycji i innowacyjności polskiej gospodarki, ciągle niski poziom wynagrodzeń). I premier M. Morawiecki (ucieczka firm w „raje podatkowe”, wspomniane już niekorzystne regulacje, brak jednolitej, silnej reprezentacji polskich przedsiębiorców na forum europejskim). Ich pokonanie jest możliwe przy zgodnej współpracy i szukaniu najlepszych rozwiązań na rzecz rozwoju, z którego owoców korzystają wszyscy, a nie tylko niektórzy.

Pięknie o tym mówiła premier B. Szydło: „Tak, Polska i Polacy mają zasady! Ci, którzy mają pieniądze, muszą się nauczyć tego, że jest w Europie państwo, które ma zasady (...)!”. A w innym momencie Kongresu 590, na temat realizacji wielkich zadań rozwojowych Polski M. Morawiecki zadeklarował: „Jeśli Bóg i historia pozwolą...”.

NAGRODY GOSPODARCZE PREZYDENTA RP

Podczas uroczystej gali Kongresu 590 prezydent Andrzej Duda przyznał sześciu firmom – w czterech kategoriach głównych i dwóch specjalnych – Nagrody Gospodarcze Prezydenta RP. Ponadto prezydent przyznał też nagrodę indywidualną.

Laureaci:

w kategorii: Lider Małych i Średnich Przedsiębiorstw – firma Dramiński S.A.

w kategorii: Narodowy Sukces – Warszawskie Zakłady Mechaniczne „PZL WZM” w Warszawie

w kategorii: Międzynarodowy Sukces – firma Melex sp. z o.o.

w kategorii: Odpowiedzialny Biznes – Spółdzielnia Mleczarska Mlekovita

w kategorii specjalnej – na najlepszy polski startup – firma XTPL S.A.

w kategorii specjalnej Badania + Rozwój – Zespół Badaczy z Wydziału Fizyki UW i Centrum Nowych Technologii

nagroda indywidualna za szczególne zasługi dla polskiej przedsiębiorczości – Maciej Wieczorek, prezes firmy Celon Pharma SA.

Tagi:
Rzeszów kongres 590

Reklama

Rzeszów: wyruszyła piesza pielgrzymka do Lwowa

2019-06-25 21:18

tn / Rzeszów (KAI)

Pod hasłem „Miłość żyje w rodzinie” wyruszyła dziś 11. Rzeszowska Pielgrzymka Piesza do Lwowa. Grupa liczącą 258 osób zamierza pokonać 184 kilometrową trasę i 30 czerwca stanąć przed obliczem Matki Bożej Łaskawej w katedrze lwowskiej.

Krzysztof Świertok

Tegoroczne hasło pielgrzymki nawiązuje do trwającego w archidiecezji lwowskiej Roku Świętości Małżeństwa. „Nasze rozważania, konferencje i modlitwy w dużej mierze będą się koncentrować na darze rodziny, która jest wspólnotą przekazywania miłości i wiary. Codziennie będziemy rozważać historię innych rodzin: Józefa i Wiktorii Ulmów, Karola i Emilii Wojtyłów, Juliusza i Marianny Kolbe, świętych Ludwika i Zelii Martin oraz błogosławionych Luigiego i Marii Beltrame Quattrocchi” – wyjaśnia ks. Władysław Jagustyn, proboszcz parafii św. Krzyża w Rzeszowie i dyrektor pielgrzymki.

Pielgrzymka rozpoczęła się Mszą św. w kościele św. Krzyża w Rzeszowie. Eucharystii przewodniczył bp Jan Wątroba. W homilii biskup mówił o trudzie pielgrzymowania. „Chrystus zaprasza nas na drogę pośród trudów, drogę wąską i bramę wąską, ale to jedyna szansa, byśmy nie tylko w wieczności odnaleźli szczęście, ale już tu na ziemi otrzymali dobra duchowe, o które się modlimy dla siebie i innych” – mówił biskup.

W pielgrzymce uczestniczy dwie siostry zakonne: Terezitta i Zachariasza ze Zgromadzenia Sióstr Służebniczek Bogarodzicy Dziewicy Niepokalanie Poczętej (Służebniczki Dębickie) pracujące w Tarnowie i trzech kleryków z Wyższego Seminarium Duchownego w Rzeszowie.

Wśród pątników są osoby z całej Polski, m.in. z Białegostoku, Gorzowa Wlk., Gdyni Inowrocławia, Kielc, Krakowa, Lublina, Olkusza, Stalowej Woli, Szczecina, Torunia, Warszawy, Złotoryi. Grupa jest również zróżnicowana wiekowo. Najmłodszy pielgrzym ma 11 lat, a najstarszy 78.

Pielgrzymi codziennie będą pokonywać około 30 kilometrową trasę. Po stronie polskiej zaplanowano dwa noclegi: w Kańczudze i Żurawicy. W czwartek, 27 czerwca pielgrzymi przekroczą granicę. Po stronie ukraińskiej zaplanowano trzy noclegi: w Gródku, Mościskach i Hodowicji.

W niedzielę, 30 czerwca pielgrzymi po pokonaniu najkrótszego, liczącego 20 kilometrów odcinka, dojdą do Lwowa. Po Eucharystii i modlitwie przed obrazem Matki Bożej Łaskawej w lwowskiej katedrze pątnicy i goście, którzy przyjadą do Lwowa autokarami, odwiedzą Cmentarz Łyczakowski oraz Cmentarz Orląt Lwowskich, gdzie odprawią Drogę Krzyżową.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Nowy Sącz: jezuita popełnił samobójstwo

2019-06-25 11:02

jezuici.pl/dg / Nowy Sącz (KAI)

Wczoraj po południu w Nowym Sączu o. Piotr Matejski, jezuita, odebrał sobie życie. Miał 51 lat. W 1987 roku wstąpił do Towarzystwa Jezusowego, gdzie w 2000 roku przyjął święcenia kapłańskie. Był cenionym historykiem i duszpasterzem. "Wiemy, że jeśli ktokolwiek decyduje się na taki krok, robi to w rozpaczy, nie mogąc poradzić sobie z wewnętrznym bólem lub lękiem. Tymczasem nikt z nas, którzy znaliśmy o. Piotra i którzy z Nim się przyjaźniliśmy, nie podejrzewał, że przeżywa tego typu dramat wewnętrzny" - napisał w oświadczeniu prowincjał jezuitów, o. Jakub Kołacz SJ.

nowysacz.jezuici.pl

Publikujemy oświadczenie prowincjała Prowincji Polski Południowej Towarzystwa Jezusowego:

Drodzy Współbracia,

Współpracownicy w Misji i Przyjaciele Towarzystwa Jezusowego.

Wczoraj wczesnym popołudniem odebrał sobie życie o. Piotr Matejski SJ, na stałe pracujący w szkole i parafii w Nowym Sączu przy ul. Ks. Skargi. Ta tragiczna wiadomość jest dla nas wszystkich zaskoczeniem. Przyjęliśmy ją z niedowierzaniem, a nawet z przerażeniem. Wiemy, że jeśli ktokolwiek decyduje się na taki krok, robi to w rozpaczy, nie mogąc poradzić sobie z wewnętrznym bólem lub lękiem. Tymczasem nikt z nas, którzy znaliśmy o. Piotra i którzy z Nim się przyjaźniliśmy, nie podejrzewał, że przeżywa tego typu dramat wewnętrzny.

Na dzień dzisiejszy nie jesteśmy w stanie powiedzieć nic na temat powodów i motywów Jego czynu. Trwa postępowanie wyjaśniające prowadzone przez policję, a my musimy poczekać na jego rezultaty.

Ten dramat jest udziałem nas wszystkich, dlatego proszę, wspierajmy się nawzajem życzliwością i modlitwą, oddając Bogu wszystko to, co dla nas jest niezrozumiałe i co nas zasmuca. Prośmy też, aby miłosierny Pan, który zna ludzkie serca, przyjął do siebie o. Piotra.

AMDG Jakub Kołacz SJ Prowincjał

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Na świecie 60 mln dzieci i młodzieży uczęszcza do katolickich szkół

2019-06-26 17:08

tom (KAI) / Wiedeń

Na całym świecie 60 milionów dzieci i młodzieży uczęszcza do szkół katolickich i ich liczba stale rośnie. Poinformowała o tym Christine Mann przewodniczącą Europejskiego Komitetu ds. Wychowania Katolickiego (CEEC) w wywiadzie dla wiedeńskiego tygodnika katolickiego "Der Sonntag". W samej Europie kształci się w katolickich placówkach ok. 8,5 miliona uczniów. Włączając w tę statystykę inne szkoły wyznaniowe, liczba dzieci sięga 10 mln.

candy1812/fotolia.com
Rodzice mają prawo do informacji dotyczącej tego, co się dzieje na terenie szkoły, do której uczęszczają ich dzieci, a także tego, co propagują organizacje pozarządowe

Zwróciła uwagę, że po II wojnie światowej odrodziły się nie tylko szkoły katolickie, ale także protestanckie i żydowskie. "Ponadto w prawie wszystkich krajach europejskich powstały placówki edukacyjne prawosławne, muzułmańskie i tzw. wolnych Kościołów" - przypomniała Christine Mann podkreślając, że cały system szkolnictwa w Europie i na świecie był stopniowo wprowadzany i oparty na modelu katolickim. Największą stopę wzrostu w edukacji wyznaniowej odnotowuje się dzisiaj - choć nadal na niskim poziomie procentowym - w wolnych Kościołach (m.in. baptyści i wspólnoty ewangelikalne).

Poza rosnącą ogólnoeuropejską i ogólnoświatową liczbą uczniów Mann wskazała na bardzo interesującą prawidłowość, która pokazuje, że „katolicki system edukacji może dynamicznie żyć i rozkwitać się w wielu różnych systemach prawnych regulujących stosunki państwo-Kościół".

Na pewno nikt nie przypuszczałby, że najwięcej, bo ponad 2 mln uczniów szkół katolickich jest w laickiej Francji a w Belgii aż 75 proc. wszystkich uczniów uczęszcza do katolickich placówek. Podobnie jest w sektorze szkół podstawowych w Irlandii. "A krajem o najwyższym wskaźniku wzrostu liczby szkół katolickich jest obecnie Albania, kraj, który był za czasów komunistycznych zaprogramowany jako państwo wolne od religii” - powiedziała Christine Mann, teolożka i prawnik, która przez wiele lat prowadziła wiedeńskie biuro arcybiskupie ds. szkolnictwa i austriacki międzydiecezjalny urząd ds. nauczania i wychowania.

Większość szkół katolickich jest prowadzonych albo przez zakony albo diecezje. Mann pochwaliła zaangażowanie obu grup właścicieli. W odniesieniu do szkół prowadzonych przez zgromadzenia zakonne powiedziała: „To, co mi zawsze osobiście imponuje na międzynarodowych sympozjach, to różnorodność zakonów, które prowadzą szkoły poza Europą. Są młode, bez jakichkolwiek europejskich kompleksów, a ich nazwy są dla nas w Europie zupełnie nieznane. W niektórych krajach, w których chrześcijanie są tylko mniejszością, odnieśli oni ogromny sukces. Niestety sami są sobie winni niekiedy za to, że nie trafiają do naszych statystyk uczniów i szkół. ”

Mann zwróciła uwagę, że zakony poprzez swoje "światowe zakorzenienie", są świetnymi specjalistami od konstruktywnego podejścia do różnorodności, różnic kulturowych, przy jednoczesnym zachowaniu własnej tożsamości. "Europa może się teraz tego uczyć, co jest teraz pilnie potrzebne" - zaznaczyła.

Zapytana o inne poważne wyzwania jakie stoją przed katolickim szkolnictwem Mann wskazała przede wszystkim na finanse. „Ponieważ szkoła katolicka chce być dla wszystkich, to niestety naturalne ograniczenie w przyjmowaniu uczniów stanowią opłaty" - zaznaczyła.

Dalej wskazał na problem przyjmowania dzieci niekatolickich. „Tak lub nie? Według jakich kryteriów i kolejności należy przyjmować dzieci? Na lekcje jakiej religii ma uczęszczać dziecko? Oczywiście są to kwestie typowo europejskie, ponieważ mamy katolickie szkoły na całym świecie, w których reprezentowany jest tylko minimalny odsetek katolickich nauczycieli albo niewielki procent katolickich dzieci i młodzieży a większość jest wyznawcami innych religii” - zaznaczyła Mann.

Pytana, co wyróżnia szkołę katolicką od innych powiedziała: "Przede wszystkim szerokość katolickich horyzontów, które objawią się na dwa sposoby: poprzez rozwój indywidualnej tożsamości ucznia, nawet przy znacznym oporze wobec katolickich wartości, a jednocześnie otwarcie na obecną sytuację społeczną i wyzwania jakie niesie. Znajduje to odzwierciedlenie w konkretnej pedagogice prowadzonej przez właściciela szkoły oraz poszanowania różnorodności, ale zawsze krążeniu wokół wyznaczonego tego samego centrum wartości. Każde dziecko jest wyjątkowe, a równocześnie przy całym swym potencjale akceptowane przez Boga. W zdobywaniu wykształcenia, również w wymiarze religijnym, w zapewnianiu odpowiednich osiągnięć, ale także w rozwijaniu podstawowych cnót, rozwija się człowieczeństwo młodego człowieka”.

Pytana o rolę szkoły katolickiej jako miejsca ewangelizacji Mann powiedziała: "Należy ewangelizować słowem i czynem. Kazanie, ideały i nauczanie same nie wystarczą, jeśli nie przekładają się na rzeczywistość szkolną i normalne codzienne życie w szkole. Z kolei sama praktyka ucząca solidarności i szacunku dla drugiego człowieka, bez słowa, które wyjaśnia i interpretuje również jest niewystarczająca".

Do CEEC, którego główna siedziba mieści się w Brukseli, należą przedstawiciele szkolnictwa katolickiego z kilkudziesięciu krajów. Komitet reprezentuje ponad 30 tys. szkół z ok. 8,5 mln uczennic i uczniów. Głównym celem jego działalności jest wymiana doświadczeń, współpraca i reprezentowanie interesów katolickich placówek oświatowo-wychowawczych wobec instytucji europejskich.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem