Dzieci i młodzież z diecezji drohiczyńskiej po raz pierwszy uczestniczyły w obozie sportowym zorganizowanym przez katolickie kluby sportowe. Była to nowa forma zajęć - połączenie wypoczynku, treningów
i ewangelizacji. Obóz odbywał się w ośrodku wczasowym w Mrozach koło Ełku i trwał 10 dni, od 6 do 16 sierpnia br. Przez ten czas 130 osób mogło korzystać z kąpieli w jeziorze, pływać kajakami, brać udział
w rozmaitych grach, uczyć się języka obcego, a przede wszystkim poznawać Pana Boga i doskonalić swoje umiejętności sportowe. Motto obozu stanowiły słowa: „Chwałą Pana jest człowiek wszechstronnie
rozwinięty”.
Pogoda dopisała na medal, a woda w jeziorze była idealna do zażywania codziennych kąpieli. Dzieci i młodzież zostały podzielone na grupy, w których dwa razy dziennie trenowano wybrane dyscypliny (dzieci
piłkę nożną, a młodzież lekką atletykę). Wszyscy spotykali się na Mszy św. oraz wieczornym podsumowaniu dnia. Do Mrozów k. Ełku przyjechały dzieci z katolickich klubów sportowych z: Bielska Podlaskiego,
Czartajewa, Ostrożan, Prostyni, Sadownego, Siemiatycz i Sokołowa Podlaskiego. Ponadto do obozu dołączyła 50-osobowa grupa młodzieży wraz z nauczycielami z Gimnazjum Publicznego nr 1 w Siemiatyczach. Kierownikiem
całości oraz odpowiedzialnym za zorganizowanie obozu był ks. Robert Grzybowski.
Ideą obozu, zgodnie z mottem była praca duchowa, fizyczna oraz intelektualna. To dla rozwoju intelektu dzieci codziennie uczestniczyły w lekcjach języka angielskiego, by w przyszłości wyjechać na
podobną formę aktywnego wypoczynku, lecz już do Wielkiej Brytanii.
Polski Kościół 4 września wspomina jedenaście błogosławionych nazaretanek zamordowanych przez Niemców pod Nowogródkiem latem 1943 roku. Ofiarowały życie za około 120 aresztowanych mieszkańców miasta. Same zostały rozstrzelane już kilkanaście dni później. Znane jest ich męczeństwo, ale mniej wiadomo o nich samych.
W zbiorowej pamięci funkcjonują jako Męczennice z Nowogródka. Jedenaście kobiet w habitach, jedna wspólnota, jedna mogiła i jedna data śmierci. Tymczasem zanim połączył je las pod Batorówką, każda z nich miała osobną historię. Jedna miała wyjść za mąż, inna pracowała w fabryce. Kolejna kilka lat spędziła w Stanach Zjednoczonych. Była wśród nich nauczycielka prowadząca tajne lekcje, kobieta cierpiąca na ciężki artretyzm i 26-latka, która jeszcze niedługo przed śmiercią przeżywała kryzys powołania, ale w chwili próby nie zawahała się. To właśnie te różnice najlepiej pokazują, jak niezwykła była decyzja, którą podjęły wspólnie.
Paweł z kolei mówi o pysze, która rozrywa wspólnotę, i odwołuje się do zasady „nie ponad to, co napisane”. Pismo wyznacza miarę dla myślenia i oceniania. Kiedy wspólnota tę miarę traci, rodzi się wyniosłość. Grecki czasownik physioun opisuje nadęcie, które żyje pozorem wielkości. Na to nadęcie Apostoł ma jedno pytanie, zadane z rozbrajającą prostotą: „Cóż masz, czego byś nie otrzymał?” To pytanie prowadzi do samego serca wiary. Wszystko jest darem. Nie przypadkiem Augustyn uczynił z niego jeden ze swoich ulubionych wersetów w sporze o łaskę. Kto pojął, że wszystko otrzymał, ten nie ma się już czym chlubić poza Dawcą.
Ironia środkowej części tekstu ma cel leczniczy. Koryntianie zachowują się, jakby już doszli do królowania. Tymczasem droga apostoła prowadzi przez uniżenie, trud i wzgardę. Paweł sięga po obraz widowiska, greckiego theatron. Apostołowie są jak skazańcy wystawieni na pokaz światu, aniołom i ludziom. Obraz był aż nadto czytelny w świecie rzymskich aren, gdzie skazanych „na śmierć” (epithanatioi) wyprowadzano na koniec igrzysk. Tak odsłania się logika krzyża. Głosiciel Ewangelii niesie Pana ukrzyżowanego. Dlatego spotyka głód, pragnienie, poniżenie i ciężką pracę, a odpowiada błogosławieństwem, cierpliwością i łagodnym słowem.
Nie wszyscy jesteśmy powołani, by pojechać do Kalkuty, ale każdy ma swoją „Kalkutę” – miejsce, w którym może rozpoznać i służyć Chrystusowi. Może być nim własny dom, rodzina, parafia albo człowiek, którego trudno nam kochać – wskazuje ks. Gjovani Kokona, albański misjonarz posługujący w Detroit, przypominając duchowe dziedzictwo św. Matki Teresy, w dniu jej liturgicznego wspomnienia.
Podziel się cytatem
– mówiła Matka Teresa. Zdaniem ks. Kokony właśnie w tych słowach można odnaleźć nie tylko istotę jej służby najuboższym, ale również drogę do świętości dostępną dla każdego chrześcijanina.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.