Reklama

Włochy

Włochy: bezdomni znaleźli schronienie w katedrze w Katanii

Dwadzieścia osób, wśród których są bezdomni i bezrobotni, znalazło schronienie w katedrze w Katanii na Sycylii. Miejscowy metropolita abp Salvatore Gristina zapewnił, że mogą one liczyć na pomoc w trudnym momencie, choć nie jest to ostateczne i zadowalające rozwiązanie ich problemów.

[ TEMATY ]

bezdomni

Włochy

Halfpoint/fotolia.com

Próby porozumienia z władzami komunalnymi, od których koczujący w katedrze domagają się załatwienia ich dezyderatów, spełzły na niczym. Kuria arcybiskupia, po początkowym zamknięciu katedry w związku z powstałym problemem, zdecydowała się otworzyć ją znowu dla wiernych.

Grupą bezdomnych i bezrobotnych, wśród których są całe rodziny, zaopiekowała się lokalna Caritas, która wydaje im wieczorem trzydaniowe posiłki.

2017-12-06 21:18

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

To Jego kuchnia

2020-06-24 09:57

Niedziela małopolska 26/2020, str. III

[ TEMATY ]

kuchnia

bezdomni

jadłodajnia

Anna Bandura

Przez te wszystkie lata nauczyłyśmy się polegać na Bogu. Chociaż czasem brakuje nam pieniędzy i bierzemy rzeczy na kredyt, to Pan tak to wszystko organizuje, że później spłacamy zaległości – mówi pani Marta

– To kuchnia Pana Jezusa – mówi pani Marta Sawicka, która od 40 lat w swoim mieszkaniu przygotowuje posiłki dla osób ubogich i bezdomnych.

Już o poranku na korytarzu jednej z krakowskich kamienic unoszą się zapachy domowego obiadu. Kilkadziesiąt osób, pozostających w trudnej sytuacji finansowej, tego dnia zapuka do drzwi pani Sawickiej i odbierze ciepły posiłek. To wszystko dzięki śp. Teresie Sawickiej, inicjatorce kuchni dla ubogich i siostrze, Marcie, która kontynuuje to wspaniałe dzieło.

Specyficzny czas

Panie Sawickie, aby móc pomagać ludziom w potrzebie, sukcesywnie wyprzedawały pozostawiony po rodzicach majątek. Pozbywały się złotej i srebrnej biżuterii, obrazów, zabytkowych mebli. Wszystkie środki, łącznie z własnymi pensjami, przekazywały na żywność, z której gotowały obiady i przygotowywały paczki dla ubogich. Dziś kuchnia sióstr Sawickich utrzymuje się dzięki hojności ludzi dobrej woli. Dzieło wspierają też ojcowie dominikanie, którzy poznawszy szeroką działalność pań Sawickich na rzecz drugiego, zamontowali w klasztorze puszkę z napisem „ofiary na kuchnię dla ubogich pań Sawickich”. Klasztor co tydzień przekazuje p. Marcie zebrane datki, a także organizuje kwartalne zbiórki. Gdy w dobie najsurowszych epidemicznych obostrzeń kościół dominikanów pozostawał zamknięty, p. Sawicka nie otrzymywała żadnych środków. Opatrzność zatroszczyła się jednak o podopiecznych kuchni.

W najlepszych rękach

– Tuż przed epidemią przeprowadziliśmy kwestę w kościele św. Maksymiliana Kolbego w Mistrzejowicach – mówi p. Marta. – Po zakończeniu bardzo się zdziwiłam, że Pan Jezus dał nam tak dużą kwotę. Mniej więcej taką, jaką udaje się co kwartał uzbierać u dominikanów… Potem przyszła pandemia i skojarzyłam fakty. Pan Jezus doskonale wiedział, co się wydarzy, wiedział, że nie będzie już takiego wsparcia, więc pomógł nam zawczasu – tłumaczy z uśmiechem p. Marta. Jak przyznaje, kwota umożliwiła funkcjonowanie kuchni przez cały maj. Niedawno wierni z parafii pw. NMP z Lourdes przy ul. Misjonarskiej również okazali wielką hojność. Zebrane środki wystarczą na kolejne tygodnie.

Zaufać

– Przez te wszystkie lata nauczyłyśmy się polegać na Bogu. Chociaż czasem brakuje nam pieniędzy i bierzemy rzeczy na kredyt, to Pan tak to wszystko organizuje, że później spłacamy zaległości – mówi p. Marta. Jak tłumaczy, pomoc najuboższym nie ogranicza się do wydawania posiłków.

– Ludzie przychodzą z receptami, a my je realizujemy. Pomagamy też w opłacaniu czynszu czy rachunków. To najbardziej obciąża budżet, ale trzeba tym osobom pomóc. Są starsze, schorowane, bez rodziny, na rencie w wysokości np. 1000 zł. Ciężko za to wyżyć – dodaje. Jak zapewnia, siłę i energię do codziennych zmagań daje jej modlitwa. – Każdego dnia modlę się telegramem do św. Józefa. Mówię mu o kuchni, o tym, czego nam potrzeba i tak już idziemy razem od kilkudziesięciu lat – podsumowuje.

Możesz pomóc

Dzieło nie mogłoby funkcjonować bez wsparcia ludzi dobrej woli. Osoby chcące pomóc, proszone są o kontakt z redakcją (krakow@niedziela.pl i 12 432 81 57 w godzinach dyżuru). W obecnej sytuacji potrzebne są styropianowe opakowania na posiłki, słoiki, a także żywność: makarony, ryże, kasze, konserwy, pasztety, sery, masło. Dzieło można też wesprzeć poprzez przekazanie dowolnej kwoty na konto ojców dominikanów: PEKAO SA, 85 1240 2294 1111 0000 3723 7895 z dopiskiem „dla kuchni p. Sawickiej”.

CZYTAJ DALEJ

Szata pachnąca Maryją

2020-07-16 09:53

[ TEMATY ]

szkaplerz

Matka Boża Szkaplerzna

Archiwum sióstr Karmelitanek Bosych w łasinie

Matka Boża wszystkim, którzy przyjęli szkaplerz, obiecuje orędownictwo w drodze do zbawienia. Chce swoją świętą szatą okrywać wierzących i zapewnia o nieustannej opiece i bezgranicznej miłości.

Jesteśmy w czasie pomiędzy dwiema uroczystościami: Matki Bożej Nieustającej Pomocy - 27 czerwca (patronki naszej diecezji i patronki naszego klasztoru Karmelitanek Bosych w Łasinie) i Matki Bożej z Góry Karmel, Matki Bożej Szkaplerznej - 16 lipca.

Bliskość Matki

Ikony, które przedstawiają Matkę Bożą Nieustającej Pomocy i Matkę Bożą Szkaplerzną, mają pewne cechy wspólne: na obu Maryja pełna czułości trzyma Jezusa na ręku i patrzy na nas, jednocześnie wskazując na swego Syna. Kiedy wpatruję się w Jej oczy, w Jej zadumaną twarz z bardzo delikatnym, ukrytym uśmiechem, w sercu słyszę słowa: „Ufam ci, weź mojego Syna na ręce, do swego serca, Ja ci Go daję”. Tak, przyjmuję Go w Komunii św. każdego dnia, ale z rąk Maryi to jakoś inaczej. Budzi się we mnie niepewność, czy mogę.

Matka Boża Szkaplerzna podaje nam szkaplerz święty, jednocześnie tuląc swojego Syna. Szkaplerz to szata Maryi. Ona chce, byśmy ją nosili, by Jej szata okrywała nas, słabych ludzi, tak niegodnych, by nosić na swych rękach, w swym sercu Jej Syna, Boga samego. Ta szata pachnie Maryją, pachnie Jej czułą, troskliwą, współczującą miłością. Matka Boża przyodziewa nas swoją szatą, byśmy byli do Niej podobni, byśmy od Niej uczyli się kochać Jezusa, by Jezus widział w nas swoją Matkę, byśmy pachnieli Jej wonią, by Jezus, przychodząc do nas, czuł tę woń. Jak by to było wziąć małego Jezusa na ręce, patrzeć, jak zasypia na naszym sercu, wsłuchiwać się w Jego oddech. Jak by to było iść z Nim na spacer, karmić Go, ubierać, słuchać Jego dziecięcego szczebiotu, ocierać Jego łzy, patrzeć, jak się bawi, po prostu być przy Nim obecnym?

Rozmowa z Jezusem

Z pomocą Maryi, przyjmując postawę Jej serca, możemy trochę tego doświadczyć, adorując Najświętszy Sakrament - gdy zamilkniemy i popatrzymy na Jezusa, gdy zechcemy wsłuchać się w Jego ciszę, po prostu być dla Niego i do Jego dyspozycji. Może warto czasami zapytać, czego On potrzebuje, jak się czuje, co Go smuci, a co cieszy, jak widzi otaczający nas świat, jak widzi nas samych, naszych bliskich i przez nas lubianych i tych, których omijamy szerokim łukiem?

Maryja, nasza Królowa, Matka i Siostra, ufa nam i chce dawać nam Jezusa. On także nam ufa i pragnie przebywać w naszym towarzystwie, chce, byśmy się choć troszkę Nim zajęli, chce móc odpocząć w naszym sercu, chce być naszym Bratem i Przyjacielem.

Zaproszenie

Aby bardziej zbliżyć się do Maryi, a przez Nią do Jezusa, by lepiej poznawać woń Jej cnót, by oblec się w Jej szatę, zapraszamy na Triduum Maryjne poprzedzające uroczystość Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel w dniach 13-15 lipca o godz. 18 w naszej łasińskiej kaplicy. Ten czas pomoże nam przeżyć wieloletni misjonarz na Bliskim Wschodzie o. Zygmunt Kwiatkowski SJ. Zwieńczeniem tych dni będzie Msza św. odpustowa 16 lipca o godzinie 19, której przewodniczyć będzie bp Józef Szamocki.

Serdecznie zapraszamy do wspólnej modlitwy i świętowania.

CZYTAJ DALEJ

Święty Synod Kościoła Grecji potępił przekształcenie Hagii Sophii w meczet

2020-07-16 19:00

[ TEMATY ]

Hagia Sophia

MARGITA KOTAS

Stambuł, Hagia Sophia

Święty Synod Kościoła Grecji potępił przekształcenie Hagii Sophii w Stambule w meczet. Z „miejsca kultury” stanie się ona „punktem zapalnym podziału i dezintegracji”, stwierdził w oświadczeniu opublikowanym 13 lipca.

Synod podkreślił, że instrumentalizowanie tego dzieła kultury stanowi wyraz deficytu kulturalnego sąsiedzkiej Turcji. Jest to również odstępstwem od ogólnoeuropejskich zasad pokoju, pojednania i poszanowania innych.

Szacunek dla charakteru tego chrześcijańskiego pomnika wymaga czujności i uwagi Kościołów chrześcijańskich, rządów i organizacji międzynarodowych działających na rzecz pokoju, współistnienia i współpracy między narodami, kulturami i wspólnotami religijnymi, aby osiągnąć cofnięcie przekształcenia świątyni konstantynopolitańskiej w meczet, domaga się w swoim oświadczeniu Święty Synod Kościoła prawosławnego Grecji. Zapewnia, że uczyni wszystko na arenie międzynarodowej, aby ta wielka świątynia była wykorzystywana zgodnie z jej przeznaczeniem.

24 lipca, gdy w Hagii Sophii będą się odbywały pierwsze piątkowe modły islamskie, w świątyniach prawosławnych Grecji oraz na całym świecie powinien zostać odśpiewany Akatyst ku czci Bogurodzicy. Zaproponował to dyrektor generalny Diakonii Kościoła Grecji, bp Agathangelos (Charamantidis) z Fanarionu, w rozmowie z portalem orthodoxia.info.

Hymn Akatyst pochodzi najprawdopodobniej z V-VI wieku. Jego autorstwo jest niepewne: ostatnio najczęściej bywa przypisywany św. Romanowi Pieśniarzowi (Roman Melodos), wcześniej przeważał pogląd o jego pochodzeniu od patriarchy Konstantynopola Sergiusza, albo od diakona Jerzego Pizydesa – zakrystiana w katedrze Hagia Sophia. Był uroczyście śpiewany w podzięce za uratowanie Konstantynopola podczas oblężenia awarskiego w 626 r. Inni podają, że wykonano go dopiero w podziękowaniu za ocalenie stolicy nad Bosforem od oblężeń arabskich za Konstantyna IV w 677 i Leona III w 718 r.

Bp Agathangelos podkreślił, że odpowiedzią na wydarzenia wokół Hagii Sophii (świątyni Mądrości Bożej) może być jedynie modlitwa. „Podobnie jak nasi przodkowie zawsze, kiedy wrogowie oblegali mury Konstantynopola, zwracali się do «Niezwyciężonej Hetmanki», także i my teraz musimy wypraszać wstawiennictwa Dziewicy Maryi, aby uratowała Hagię Sophię z tak wielkiego niebezpieczeństwa”, stwierdził hierarcha.

Biskup Fanarionu zacytował historyka Kościoła, prof. Vlasiosa Feidasa, który napisał niedawno, że „wieczna Boska Liturgia, przerwana w 1453 roku najazdem na Konstantynopol, nie została zakończona”, natomiast kontynuowana jest wszędzie tam, gdzie oddawana jest cześć „mądrości Bożej”. Każdy wyznawca prawosławia musi mieć 24 lipca przed oczami obraz, że gdy pod kopułą Hagii Sophii zabrzmią wersety Koranu, w tym samym czasie w niezliczonych świątyniach świata zabrzmi hymn Akatyst, powiedział bp Agathangelos: „Zatem zjednoczmy nasze modlitwy, zwróćmy się do Matki Najświętszej pamiętając, że ziemia świętuje, gdy niebo świętuje”, powiedział prawosławny hierarcha.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję