Reklama

Polska

Ks. dr Krzysztof Wętkowski – biskupem pomocniczym archidiecezji gnieźnieńskiej

Ks. dr Krzysztof Wętkowski, 49-letni wikariusz generalny archidiecezji gnieźnieńskiej, został mianowany biskupem pomocniczym archidiecezji gnieźnieńskiej. Ks. Wętkowski jest cenionym kanonistą, wykładowcą Prymasowskiego Wyższego Seminarium Duchownego w Gnieźnie i adiunktem Wydziału Teologicznego Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

Ks. kan. dr Krzysztof Wętkowski urodził się 12 sierpnia 1963 r. w Gnieźnie. Po ukończeniu miejscowego II Liceum Ogólnokształcącego rozpoczął studia i formację kapłańską w Prymasowskim Wyższym Seminarium Duchownym w Gnieźnie. Święcenia kapłańskie przyjął 4 czerwca 1988 r. w bazylice prymasowskiej z rąk prymasa Polski kard. Józefa Glempa.

Po święceniach został mianowany wikariuszem w parafii farnej pw. św. Marcina i Mikołaja w Bydgoszczy (obecnie katedra bydgoska). Wypełniał także obowiązki kapelana bp. Jana Nowaka, wówczas biskupa pomocniczego gnieźnieńskiego i wikariusza biskupiego prymasa Polski dla miasta Bydgoszczy.

Reklama

W 1989 r. został skierowany przez prymasa Józefa Glempa na studia specjalistyczne z zakresu prawa kanonicznego na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. W roku 1995 otrzymał tytuł doktora nauk prawnych w zakresie prawa kanonicznego.

Po powrocie do Gniezna abp Henryk Muszyński mianował go rzecznikiem prasowym oraz referentem ds. środków społecznego przekazu Kurii Metropolitalnej w Gnieźnie. Pełnił również posługę ojca duchownego Prymasowskiego Instytutu Teologicznego w Gnieźnie.

W 1995 r. abp Henryk Muszyński powierzył mu obowiązki kanclerza Kurii Metropolitalnej w Gnieźnie, którą to funkcję pełnił nieprzerwanie przez 17 lat. W 2004 r. otrzymał godność kanonika gremialnego Kapituły Prymasowskiej. Gdy przyjmował nominację w gronie tym było ośmiu jego profesorów z czasów seminaryjnych oraz proboszcz rodzinnej parafii.

Reklama

49-letni ks. Krzysztof Wętkowski jest cenionym kanonistą, wykładowcą Prymasowskiego Wyższego Seminarium Duchownego w Gnieźnie i adiunktem Wydziału Teologicznego Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Jest również stałym publicystą tygodnika „Przewodnik Katolicki”. We wrześniu 2012 r. decyzją arcybiskupa gnieźnieńskiego Józefa Kowalczyka został mianowany wikariuszem generalnym archidiecezji gnieźnieńskiej.

Dewizą biskupią nowego biskupa pomocniczego archidiecezji gnieźnieńskiej są słowa zaczerpnięte z 1 Listu św. Pawła do Koryntian „State in fide” (Trwajcie mocno w wierze).

Sakrę biskupią ksiądz biskup nominat przyjmie 22 grudnia w bazylice prymasowskiej w Gnieźnie z rąk prymasa Polski abp. Józefa Kowalczyka.

2012-11-24 14:51

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Gniezno: tysiąc lat kultu św. Wojciecha

[ TEMATY ]

Gniezno

św. Wojciech

pl.wikipedia.org

Gniezno, jako miejsce kultu pierwszego Patrona Polski, posiada nieprzerwaną tradycję od przeszło 1000 lat. Za pierwszy akt kultu, jaki Męczennikowi okazał książę Bolesław Chrobry i cała ówczesna Polska chrześcijańska należy uznać wykupienie zwłok biskupa Wojciecha, z wielką czcią przewiezienie ich do Gniezna i złożenie w stołecznym Kościele. Dziś 23 kwietnia Kościół w naszym kraju obchodzi uroczystość św. Wojciecha - głównego patrona Polski.

Jeśli wierzyć nieco późniejszej „Passio sancti Adalberti” z Tegernensee, książę wykupił zwłoki na wagę złota. Mimo, iż kanonizacja nastąpiła dwa lata później, książę złożył relikwie w ołtarzu, który przyozdobił w wyjątkowy sposób, wykładając antependium i oba boki złotymi płytami.

Wiadomość o męczeństwie dostojnego biskupa słowiańskiego rozeszła się szybko po szerokim świecie chrześcijańskim. Już późnym latem 997 r. dotarła do zaprzyjaźnionego ze św. Wojciechem młodego cesarza Ottona III. Cesarz do głębi przejęty nowiną, uczcił niezwłocznie pamięć Męczennika, zakładając klasztor pod jego wezwaniem w Akwizgranie (październik 997 r.) a niebawem, w czasie zbrojnej wyprawy do Włoch i Rzymu, fundując kościoły na wyspie Tybr w Rzymie i w Subiaco oraz klasztor na wyspie Perum pod Rawenną.

Na wytworzenie się i utrzymanie tego kultu w Europie zachodniej największy wpływ wywarł tzw. żywot rzymski, zaczynający się od słów: „Est locus in partibus Germaniae” (Jest kraj na pograniczu Germanii). Św. Wojciech stał się w miarę popularny także w Czechach, Niemczech, Węgrzech, Italii i Dalmacji.

Kult św. Wojciecha w Niemczech rozpoczął się wkrótce po jego męczeńskiej śmierci i był związany z osobą cesarza Ottona III, który obdarował liczne kościoły relikwiami otrzymanymi od Bolesława Chrobrego.

W Czechach kult rozpoczął się w przedziwny sposób - od kradzieży w Gnieźnie relikwii Świętego dokonanej przez księcia Brzetysława Czeskiego w 1038 r. Początkowo kultywowany był przez środowisko duchownych skupionych przy katedrze praskiej oraz benedyktynów klasztoru w Brenowie. Dopiero w drugiej połowie XIII w. zaczął zataczać szersze kręgi, by w następnym stuleciu przyjąć się na stałe.

Na Węgrzech, gdzie według tradycji św. Wojciech miał prowadzić działalność misyjną, jego kult był od początku żywy. Pod wezwaniem św. Wojciecha jest katedra metropolitalna w Ostrzyhomiu oraz szereg innych kościołów. Najstarsze zaś księgi liturgiczne posiadają formularz o św. Wojciechu. Do Zagrzebia kult św. Wojciecha dotarł pod koniec XI w. z Ostrzyhomia. W Dalmacji zaś szerzył się w metropoliach Split i Zadar.

W państwie krzyżackim ( XIII-XV w.) kult św. Biskupa Męczennika popularyzowały nie tylko legendy i modlitwy, ale przede wszystkim przekład najstarszego żywota (Vita I) na język niemiecki dokonany wierszem przez krzyżaka Mikołaja Jeroschina. W 1124 r. zostało założone ku czci św. Wojciecha biskupstwo z siedzibą w Luboszu, poddane metropolicie gnieźnieńskiemu. W tym samym czasie kult Świętego przeniosła na Pomorze Zachodnie misja biskupa brandemburskiego św. Ottona, która wyruszyła w 1124 r. od grobu św. Wojciecha w Gnieźnie.

Pierwszy kościół chrześcijański w Szczecinie, wzniesiony na wzgórzu bożka pogańskiego, otrzymał tytuł św. Wojciecha; podobnie pierwszy kościół na wyspie Wolin, zbudowany również na miejscu dawnego kultu pogańskiego.

W Polsce głównymi ośrodkami kultu obok Gniezna stały się pierwsze klasztory benedyktyńskie oraz kościoły obdarzone przez księcia Bolesława Chrobrego i jego następców relikwiami Świętego w Poznaniu, Kaliszu, Krakowie, Płocku. Księża i zakonnicy swą cześć dla św. Wojciecha propagowali w kazaniach posługując się często barwnymi i wzniosłymi opisami jego życia.

W pierwszych źródłach historycznych śladem trwającego w narodzie polskim kultu św. Patrona jest relacja najstarszej kroniki polskiej mówiąca, że w przeddzień uroczystości konsekracji katedry w 1097 r. św. Wojciech w postaci zbrojnego jeźdźca na siwym koniu uratował pewien gród od najazdu Pomorzan.

Nowy element kultu pojawił się w pierwszej połowie XII w. W czasie odbudowy katedry znaleziono prawdopodobnie część relikwii św. Wojciecha. W związku z uroczystym ich przeniesieniem w katedrze gnieźnieńskiej zaczyna być obchodzona uroczystość „Translatio sancti Adalberti”, przypadająca w Gnieźnie, a z czasem w całym Kościele polskim na dzień 20 października. Od tego czasu obserwujemy zdecydowany rozwój kultu św. Wojciecha, który trwać będzie przez całe średniowiecze i nadawać główny ton życiu duchowemu narodu. Sam Kościół przywiązywał również dużą wagę do tego kultu.

Pod koniec XIII w. metropolita gnieźnieński Jakub Świnka, polecił, „ażeby we wszystkich kościołach prowincji naszej, katedralnych i klasztornych, była na piśmie historia św. Wojciecha i ażeby przez wszystkich była używana i śpiewana”. Zgodnie z tym dwa razy w roku: w dniu śmierci św. Wojciecha (23 kwietnia) i w uroczystość „Translatio sancti Adalberti” (20 października) odczytywano życie i cuda św. Wojciecha w kościołach polskich.

Św. Patron interesował ludzi tamtych czasów nie tylko jako postać historyczna, ale również jako bohater „literacki” - stał się motywem literackim dla kilkunastu pisarzy średniowiecznych. W tym zakresie dał on nawet pobudkę do kilku różnych „interpretacji” literackich, co - gdy idzie o twórczość średniowieczną - jest zjawiskiem dość niezwykłym. Gniezno od 1000 r. staje się miejscem pielgrzymkowym. Katedra gnieźnieńska z Grobem św. Wojciecha jest w Polsce najstarszym sanktuarium chrześcijańskim, do którego przybywały i nadal przybywają rzesze pątników.

Pierwszym historycznie udokumentowanym pielgrzymem był Otton III (1000 r.). W ciągu wieków następnych pielgrzymowali do Grobu św. Wojciecha królowie, książęta, duchowieństwo i lud polski. W 1097 r. przybył do Gniezna na konsekrację katedry władca Polski Władysław Herman i tu, za wstawiennictwem obecnych biskupów i dostojników świeckich, ułaskawił swojego więziennego syna, straconego nieco później za bunt przeciwko prawowitemu władcy, swemu bratu, Bolesławowi Krzywoustemu.

Tenże Bolesław, pod presją wyrzutów sumienia za dokonane bratobójstwo, odbył w 1113 r. pielgrzymkę pokutną do Grobu św. Wojciecha. Wśród łez, modłów i hojnej jałmużny - jak barwnie opisuje kronikarz - szedł pieszo do Gniezna. Katedrze gnieźnieńskiej ofiarował bogate dary, m.in. złotą trumienkę dla relikwii św. Wojciecha, ozdobioną perłami i szlachetnymi kamieniami. Dla upamiętnienia zaś tego wydarzenia kazał wybić srebrną monetę, na której przedstawiono św. Wojciecha wkładającego rękę na głowę księcia korzącego się przed Nim w geście pokutnym. Jego syn Mieszko, książę Wielkopolski, uczestniczył w 1181 r. w uroczystościach kwietniowych ku czci św. Wojciecha w Gnieźnie.

Liczne dokumenty XIII w. datowane w Gnieźnie wśród oktawy św. Wojciecha pozwalają wnioskować, że wystawiający je książęta wielkopolscy zjeżdżali wraz z rycerstwem na te uroczystości. Szczególnie często zjawiał się w Gnieźnie jako pątnik książę Bolesław Pobożny. Według zachowanych źródeł pielgrzymował w latach 1242-1278 dziesięciokrotnie.

Podobnie Przemysł II, przed uzyskaniem korony królewskiej, pielgrzymował do grobu św. Wojciecha siedmiokrotnie.

W roku 1410 r. Władysław Jagiełło przybył do Gniezna po zwycięskiej bitwie z zakonem krzyżackim pod Grunwaldem. Drogę od Trzemeszna, odległego 18 km, przebył pieszo. U Grobu św. Wojciecha złożył, jako wotum, ołtarzyk polowy, który na pobojowisku zdjęto z piersi poległego wielkiego mistrza krzyżackiego Urlicha von Jungingena.

W 1493 r. pielgrzymował do Gniezna król Jan Olbracht. Ostatnim monarchą - pielgrzymem, który wraz z rodziną przybył w 1623 r. do relikwii św. Wojciecha, był Zygmunt III Waza. Z tej okazji ufundował dla relikwii kosztowną srebrną trumnę, którą 22 lata później, podczas najazdu na Polskę, ukradli Szwedzi.

Ostatnią w dotychczasowych dziejach, z szeregu wybitnych osobistości pielgrzymujących do Gniezna, był papież Jan Paweł II, który podczas pierwszej pielgrzymki do Ojczyzny nawiedzał grób św. Wojciecha (3.VI.1979 r.). Ponownie, dokładnie 18 lat później, Ojciec Święty przybył (3.VI.1997 r.) do Gniezna, by „znów modlić się przy relikwiach św. Wojciecha, które są największym skarbem naszego narodu” (z homilii podczas Mszy św.).

Orędownictwu św. Wojciecha na przestrzeni wieków polecali się w obliczu wroga niejednokrotnie monarchowie. Przykładem jest król Zygmunt Stary, który wobec zagrożenia tureckiego w 1511 r., publicznie oświadczył, że zamiast liczyć na pomoc innych narodów lub szczęście wojenne, woli liczyć na orędownictwo św. Wojciecha. Podobnie czynili wielcy wodzowie, przypisując swoje zwycięstwa wstawiennictwu św. Męczennika. Na przykład hetman Jan Zamoyski przypisał swoje zwycięstwo nad Włochami, odniesione w dzień "Translationis s. Adalberti" 1600 r., jego orędownictwu i zawiesił w katedrze gnieźnieńskiej, ku czci św. Patrona, 95 zdobytych chorągwi.

Wyrazem kultu św. Wojciecha były dokonywane na przestrzeni dziejów przez arcybiskupów i kanoników gnieźnieńskich liczne drogocenne fundacje. Znaczną ich część można jeszcze dziś podziwiać w katedrze gnieźnieńskiej. Wiele można by też mówić o przejawach kultu św. Wojciecha w sztuce. Jako przykład bardzo zresztą znamienity należy wymienić XII-wieczne Drzwi Gnieźnieńskie jeden z największych zabytków romańskiej Europy. Do dnia dzisiejszego umieszczone na nich obrazy z życia Świętego wskazują w sposób nader sugestywny na „mocarza Bożego”, który może być nadal pociągającym wzorem.

Dzisiaj przejawy kultu św. Wojciecha obserwujemy m.in. w wezwaniach nowo budowanych kościołów oraz nadawaniu tego imienia dzieciom, choć już nie tak często jak to kiedyś miało miejsce. Przejawem kultu publicznego są również uroczyście obchodzone corocznie odpusty św. Wojciecha w Gnieźnie, na które przybywają pielgrzymi z całej Polski, a w ostatnich latach także z zagranicy.

W ciągu roku przez katedrę gnieźnieńską przesuwają się dziesiątki tysięcy ludzi z całego niemal świata, wśród których obok beztroskich i ciekawych wrażeń turystów są też grupy pątnicze żarliwie modlące się przy Grobie św. Wojciecha.

Przejawem kultu publicznego są również uroczyście obchodzone doroczne odpusty św. Wojciecha w Gnieźnie, na które przybywają pielgrzymi. Z okazji 1000. rocznicy śmierci św. Wojciecha do jego grobu przybyły pielgrzymki z wszystkich parafii archidiecezji gnieźnieńskiej.

W roku 2009 przypadała 1010. rocznica kanonizacji św. Wojciecha oraz 30. rocznica pierwszej pielgrzymki Ojca Świętego Jana Pawła II do jego grobu. Z tej okazji do Gniezna przybyli przedstawiciele świętowojciechowych parafii z Polski i Europy. Pielgrzymka ta odbyła w łączności z uroczystościami patronalnymi ku czci Męczennika.

Licznie do Gniezna i grobu Patrona przybywały pielgrzymki w 2016 r., kiedy obchodziliśmy 1050. rocznicę Chrztu Polski. Rok później u relikwii Męczennika celebrowano uroczyście 600-lecie prymasostwa polskiego. W tym roku uroczystości świętowojciechowe odbędą się w łączności z 70. rocznicą ingresu do katedry gnieźnieńskiej kard. Stefana Wyszyńskiego oraz 40. rocznicą pierwszej pielgrzymki papieża Jana Pawła II do Ojczyzny, w tym do Gniezna.

CZYTAJ DALEJ

Pierwszy polski biskup wziął udział w akcji #hot16challenge2

2020-05-26 19:40

[ TEMATY ]

#Hot16Challenge2

YouTube

Bp Adrian Galbas SAC jako pierwszy z polskich biskupów wziął udział w akcji #hot16challenge2. Biskup pomocniczy diecezji ełckiej zamieścił swoje nagranie na kanale YouTube „Pallotti TV”.

Na wstępie filmiku pallotyn przyznaje, że kiedy cztery miesiące temu zostawał biskupem spodziewał się wielu wyzwań, ale nie myślał, że wśród nich znajdzie się wezwanie do rapowania. - Przekonał mnie do tego mój współbrat, mówiąc, że to jest bardzo w duchu Pallottiego, aby każdym możliwym sposobem głosić Ewangelię – dodaje.

Twa modlitwa nie jest próżna, ale ważna jałmużna. Może biedny, może krezus - tak nauczał przecież Jezus (…) Będą wdzięczni ci lekarze, którym te pieniądze w darze, dziś złożone ciut pomogą walczyć z tą chorobą srogą - rapuje bp Galbas z Ełku.

Duchowny do udziału w akcji nominował kleryków pallotyńskich z Ołtarzewa, kleryków diecezji ełckiej, Siostry Uczennice Krzyża oraz Marka Kalka.

Akcja #Hot16challenge polega na nagraniu 16 wersów i nominowaniu do udziału w inicjatywie kolejnych osób, które mają stworzyć swoje nagranie rapu w ciągu 72 godzin. Akcji towarzyszy zbiórka środków na wsparcie lekarzy i szpitali w walce z koronawirusem. Jak podano na stronie www.siepomaga.pl/hot16challenge na chwilę obecną zebrano na ten cel już prawie 3,3 mln złotych.

CZYTAJ DALEJ

Uczcili urodziny Papieża. Koncert w czasach epidemii

2020-05-26 23:58

[ TEMATY ]

organy

koronawirus

100‑lecie urodzin Jana Pawła II

Podbeskidzie

Marian Szpak

Jerzy Kukla zagrał na organach bielskiej katedry.

100-letnie organy wybrzmiały na 100-lecie urodzin Papieża. Mimo iż trwa epidemia koronawirusa, udało się zorganizować koncert w katedrze św. Mikołaja w Bielsku-Białej przy udziale publiczności mogącej przebywać w kościele w ramach dopuszczonej przepisami ilości wiernych. Koncert był również transmitowany online, dzięki czemu można było go również wysłuchać poprzez łącza internetowe.

Za kontuarem instrumentu w katedrze św. Mikołaja w Bielsku-Białej 25 maja zasiadł organista Jerzy Kukla. Tutaj zaczęła się jego pierwsza fascynacja muzyką organową. Jak podkreśla – zawsze chętnie wraca do „swojego miasta i swoich organów”. – Cieszę się i dziękuję, że mogłem w tych trudnych dniach chociaż w tak skromny sposób uczcić pamięć człowieka, któremu w sensie duchowym tak wiele zawdzięczam. Starałem się, jak mogłem na mojej artystycznej drodze, propagując muzykę polską, spełnić wezwanie Papieża, który powiedział na lotnisku w Balicach, że „pragnie, abyśmy kulturowe dziedzictwo, które ma na imię Polska, przyjęli z wiarą, nadzieją i miłością”. To wezwanie nakreśliło mój kierunek – mówi Jerzy Kukla.

Pomysłodawcą koncertu był Klub Inteligencji Katolickiej w Bielsku-Białej. Jak zaznacza prezes KIK-u Elżbieta Kralczyńska, zorganizowali go w ramach Dni Kultury Chrześcijańskiej jako cykl przedsięwzięć kulturalnych odbywających się w roku 2020.

Trzy pierwsze zagrane utwory oscylowały wokół Rzymu i bazyliki św. Piotra. Następne dotyczyły bardziej życiorysu Papieża Polaka. – Nasz dzisiejszy gość wykonał piękne utwory. Na wstępie usłyszeliśmy „Tu es Petrus” z Oratorium „Christus”, czyli „Ty jesteś Piotr opoka. I na tej opoce zbuduję mój Kościół” Ferenca Liszta, oraz „Toccata per elevatione”. To utwór autorstwa Girolama Frescobaldiego, który był organistą katedry św. Piotra w Rzymie na początku XVII wieku. Pan Jerzy Kukla zagrał również Passacaglię z tryptyku organowego byłego organisty naszej parafii Władysława Linderta – przypomina ks. proboszcz Antoni Młoczek.

– Kompozycje znanego bielszczanom Władysława Linderta wciąż czekają na swoje odkrycie, ale na pewno najważniejszą z nich jest tryptyk: introdukcja, asakalia i fuga. Na dzisiejszym koncercie wykonałem asakalię. Kompozycja jest oparta o temat hymnu „Christus vincit! Christus regnat”. Melodia hymnu została utworzona przez francuskiego kompozytora Aloisa Kunza i do dzisiaj rozbrzmiewa jako główny sygnał Radia Watykańskiego – dopowiada Jerzy Kukla.

Marian Szpak

Jerzy Kukla (z prawej) z obecnym organistą bielskiej katedry Tadeuszem Czerniawskim.

Organista zagrał również „Rezurekcję w kościele ks. Salezjanów w Krakowie” – finał IV Koncertu Organowego op. 56 nr 4 Feliksa Nowowiejskiego, który jest poświęcony temu kościołowi. W kościele pw. św. Stanisława Kostki u oo. salezjanów na krakowskich Dębnikach w latach 40. młody Karol Wojtyła przyjął święcenia kapłańskie. – Karol Wojtyła bywał tam często w czasie wojny i słuchał gry Feliksa Nowowiejskiego, który schronił się przed Gestapo na Dębnikach. Gestapo poszukiwało go w Poznaniu jako autora do melodii „Roty” Marii Konopnickiej, jak również za jego udział w plebiscycie na swojej rodzinnej Warmii i Mazurach za przyłączeniem tych rejonów do Polski. Nowowiejski w czasie wojny nie mógł się ujawniać, ale grywał w kościele św. Stanisława. I tam – jak po latach Ojciec Święty zdradził na audiencji prywatnej Janowi Nowowiejskiemu, najmłodszemu synowi kompozytora – słuchał wielkiego mistrza, wielkiego wirtuoza – podkreśla Jerzy Kukla.

Na zakończenie koncertu organista zaprezentował trzy fragmenty z muzyki do dramatu „Jeremiasz” Karola Wojtyły. Było to zrekonstruowane przez Jerzego Kuklę z archiwalnej taśmy nagranie muzyki napisanej przez Tadeusza Kocybę do spektaklu „Jeremiasz” w Teatrze Polskim w Bielsku-Białej w roku 1981. Ostatnim utworem zagranym tego wieczoru był Finale Improvizazione – finał IX Symfonii Feliksa Nowowiejskiego op. 45 nr 9. Materiał muzyczny utworu stanowiła melodia „Bogurodzicy”.

Koncert zorganizował Klub Inteligencji Katolickiej w Bielsku-Białej we współpracy z Urzędem Miejskim w Bielsku-Białej i parafią św. Mikołaja.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję