To była iście koronkowa robota. Położono nie tylko nowe dachówki na stromym dachu kościoła Bożego Ciała, ale i wymieniono wszystkie krokwie. A wszystko to na oczach przechodniów przy ul. Świdnickiej -
jednej z najbardziej ruchliwych arterii Wrocławia.
Podczas remontów zabytkowych obiektów nigdy nie wiadomo, co jeszcze wyskoczy. Tak było i tym razem. Zdawano sobie sprawę, że więźba dachowa może być w kiepskim stanie technicznym, ale nie wiedziano,
że będzie aż tak źle.
- Żeby wymienić krokwie, trzeba było rozebrać część korony murów - mówi ks. kan. Andrzej Dziełak, proboszcz parafii pw. Bożego Ciała. Roboty przypominały operację na żywym organizmie.
Dlaczego z remontem czekano tak długo? Zawsze przerażały koszty prac. Ale już nie można było czekać. Remont dachu pochłonął 900 tys. złotych, a na tym jeszcze nie koniec! Na wymianę czeka wciąż dach
nad zakrystią i dwoma nawami. Na szczęście nie ma już obaw, że podczas wichury dachówka spadnie komuś na głowę.
Prace remontowe sfinansowały parafia i miasto Wrocław, które pokryło większość wydatków.
Kościół pw. Bożego Ciała to jeden z najcenniejszych zabytków Wrocławia. Stoi tuż koło ul. Świdnickiej. Pod koniec II wojny światowej bardzo ucierpiał. Dach tylko połatano, bo na kompleksowe prace
zawsze brakowało pieniędzy. Przeprowadzono je dopiero w tym roku.
Trwają też prace nad przywróceniem dawnego wystroju kościoła.
Z prokuratorem Andrzejem Witkowskim, o tym, co działo się z księdzem Popiełuszką między 25 a 31 października 1984, rozmawia Milena Kindziuk (część III).
- Wieloletni obrońca ustaleń Pana Prokuratora - Piotr Litka - dotarł do taksówkarza, który w jednym z filmów dokumentalnych przyznał się, że 25 października 1984 roku wieczorem był na tamie i widział, jak właśnie wtedy wrzucono ciało ks. Jerzego do Wisły. Taksówkarz dokładnie opisuje, jak 25 października na tamie we Włocławku dwaj mężczyźni wrzucili ciało do Wisły. Potem rozmówca przyznaje: „za dużo powiedziałem…Trzeba zapomnieć”. Co Pan na to? Czy ustalenia red. Litki są wiarygodne?
Aby poznać Boga w Chrystusie, musimy przyjąć Jego integralne człowieczeństwo: prawda Boża nie objawia się w pełni tam, gdzie usuwa się coś z tego, co ludzkie, tak jak integralność człowieczeństwa Jezusa nie umniejsza pełni Bożego daru – wskazał Papież podczas dzisiejszej katechezy. Katecheza stanowiła kontynuację tematu dotyczącego Konstytucji dogmatycznej Dei Verbum Soboru Watykańskiego II.
Podczas środowej katechezy rozważano fragment Ewangelii św. Jana (J 14, 6-9).
Kaplica Aniołów Stróżów w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka (GCZD) w Katowicach to miejsce szczególne na mapie Polski. W 26 lat, w podziękowaniu za ratunek czy jako wyraz modlitwy o zdrowie, trafiło tam już ponad 12 tysięcy figurek aniołów. Za każdym z nich kryje się historia konkretnego dziecka. O tej wyjątkowej kaplicy opowiada portalowi niedziela.pl brat Maciej Kucz OFM - duszpasterz chorych, kapelan w GCZD.
Agata Kowalska: Kaplica Aniołów Stróżów w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach to miejsce, w którym znajdziemy aż 12 tysięcy figurek aniołów! Przyznam szczerze, wynik jest niesamowity! Skąd wzięły się wszystkie anioły i dlaczego jest ich aż tyle? Wiadomo, kto i kiedy zapoczątkował ten niezwykły proceder?
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.