XIV Dziecięcy Festiwal Piosenki religijnej we Wrocławiu
Kto śpiewa - ten dwa razy się modli
Muzyka od zawsze była ścieżką prowadzącą do zjednoczenia z Bogiem, swoistą „Ewangelią dla ludu”. Dziś też spełnia ważną rolę w ewangelizacji, szczególnie dzieci, gdyż to one są pełne
entuzjazmu i ochoty do śpiewania Jezusowi. Właśnie dla dzieci, w tym roku już po raz 14, w salezjańskiej parafii pw. Chrystusa Króla we Wrocławiu, zorganizowano Dziecięcy Festiwal Piosenki Religijnej.
Początki były skromne: kilka zespołów z okolicznych parafii, śpiewających w niewielkiej auli w podziemiach kościoła, oszczędna dekoracja i drobne nagrody. Dziś, po czternastu latach, festiwal przybrał
postać ogólnopolskiego (byli też goście z Niemiec czy Anglii), odbywa się w ogromnym kościele, bogato przystrojonym, a zwycięzcy otrzymują puchar przechodni.
W tym roku przyjechały schole, chóry i soliści z całej Polski. Wykonywali po dwa utwory i byli oceniani przez wykwalifikowane jury. Choć śpiewacy byli bardzo młodzi, reprezentowali wysoki poziom.
Każda schola miała wyznaczonego asystenta, który przez cały dzień opiekował się nią i pilnował, aby niczego jej nie brakowało. Tego zadania podjęła się młodzież parafialna, która ogromnie pragnęła,
aby dzieci biorące udział w festiwalu miały jak najpiękniejsze wspomnienia.
Prawdziwą ucztą dla oczu był widok trzydziestu małych dziewczynek, ubranych w jednakowe stroje, wkładających w śpiew całe swoje malutkie serduszka. Mimo że występom towarzyszyła trema, która dorosłych
zwykle paraliżuje, dzieci wychodziły odważnie przed widzów i wykonywały pieśni najlepiej, jak tylko potrafiły, zachowując się jak profesjonalni artyści. Mają w tym praktykę - wszystkie zespoły w
swoich rodzinnych parafiach uświetniają niedzielne Eucharystie, przyczyniając się do ewangelizacji swoich rówieśników poprzez śpiew.
Każda impreza skupiająca dzieci i młodzież wokół Jezusa jest sposobem na pogłębienie ich wiary (nasz Festiwal kończy się uroczystą Eucharystią, ogłoszeniem wyników i koncertem laureatów), dlaczego
więc nie organizować częściej takich spotkań? Zawsze problemem są finanse, jednak te kwestie pomagają rozwiązać dobrzy parafianie, którzy rozumieją wagę takich koncertów. Zawsze przynoszą ciasta i niewielkie
kwoty pieniędzy, bez których organizacja festiwalu byłaby niemożliwa. Właśnie im za te datki należy się serdeczne „Bóg zapłać”!
Któż z nas nie zna prostych i pełnych ufności słów modlitwy: "Aniele Boży, stróżu mój, ty zawsze przy mnie stój..." Dla niektórych była to może pierwsza w życiu modlitwa, szeptana jeszcze na kolanach matki. Ale czy anioły są żywo obecne tylko w świecie dziecięcej wyobraźni? Czy my, dorośli, też możemy wierzyć w anioły?
Jak ktoś kiedyś policzył, anioły są wspomniane w Piśmie Św. Starego i Nowego Testamentu 222 razy! Pismo Święte jest zatem od początku do końca przeplatane wzmiankami o aniołach. Bóg stawia anioły u wrót raju; aniołowie nawiedzają Abrahama; aniołowie wyprowadzają Lota i jego córki z pożaru Sodomy; anioł nie pozwala Abrahamowi zabić jego syna Izaaka. Czasem aniołowie są groźni: Bóg posyła anioła, który zabija pierworodne Egipcjan. Ale to anioł również wyprowadza Izraelitów z niewoli. Anioł zamyka paszcze lwów, żeby nie pożarły Daniela.
Także w Nowym Testamencie jest wiele zdarzeń, w których występują aniołowie. Przecież to Archanioł Gabriel zwiastuje Maryi Pannie poczęcie Syna Bożego; aniołowie śpiewają przy Jego narodzinach i sprowadzają pasterzy do stajenki; aniołowie ostrzegają Mędrców ze Wschodu przed Herodem. Anioł objawia św. Józefowi tajemnicę wcielenia i każe uciekać Świętej Rodzinie do Egiptu. Aniołowie służą Jezusowi, przy grobie Jezusowym zapewniają o Jego zmartwychwstaniu, a przy wniebowstąpieniu zapowiadają powtórne przyjście Zbawiciela.
Sam Pan Jezus wspomina o aniołach. Mówiąc na przykład o nawróceniu grzeszników, stwierdza: "Tak samo powiadam wam, radość powstaje u aniołów Bożych z jednego grzesznika, który się nawraca" (Łk 15, 10). Opisując sąd ostateczny zaznacza, że to aniołowie zwołaja ludzi na ten sąd, a On, jako Sędzia, zjawi się tam otoczony aniołami.
„Mistyczka” utrzymuje się w repertuarach polskich kin i przekroczyła już granicę 184 tys. widzów. Film Jana Sobierajskiego, opowiadający historię Alicji Lenczewskiej, jest nadal wyświetlany w niemal 150 kinach w całej Polsce. Produkcja należy do najczęściej oglądanych polskich filmów tego roku.
Dla Jana Sobierajskiego to kolejny film, który znalazł szeroką publiczność. Reżyser ma na koncie m.in. „Powołanego” i „Powołanego 2”, które również przyciągnęły tysiące widzów do kin. „Mistyczka” potwierdza zainteresowanie tego typu kinem, choć jej twórcy opowiadają historię przede wszystkim poprzez emocje i osobiste doświadczenia głównej bohaterki.
Oj, pycha kroczy przed upadkiem. Na piątkowej konferencji w Sejmie Krzysztof Nowina-Konopka z WPolsce24 jako jedyny na sali powiedział rzecz elementarną. Marszałek Włodzimierz Czarzasty występuje publicznie, na tle flag, przed kamerami, dziennikarzami, a za pośrednictwem mediów przed milionami Polaków i mówi o prezydencie „Karol Nawrocki”, a o prezesie Trybunału „Bogdan Święczkowski z Trybunału”. Tymczasem nikt do niego samego nie zwraca się „Włodzimierz Czarzasty z Sejmu”, tylko „panie marszałku”. Apel prosty: do ludzi na konstytucyjnych stanowiskach zwracać się adekwatnie. Oczywiste? Jak widać wciąż nie dla wszystkich.
I tu nie chodzi o żaden formalny przepis. Nikt nie wyciąga regulaminu Sejmu ani kodeksu dobrych manier. Zwrot „panie marszałku” nie jest grzecznościowym dodatkiem wobec Włodzimierza Czarzastego. Jest uznaniem powagi urzędu i Sejmu, który ten urząd reprezentuje. Tak samo „panie prezydencie” nie jest ukłonem wobec Karola Nawrockiego, tylko wobec głowy państwa. Kto mówi nazwiskiem i dopiskiem „z Trybunału”, nie obraża prywatnie człowieka, tylko odbiera powagę instytucji, którą tamten sprawuje z woli narodu albo z mocy ustawy. A kto sam nie chce być „Włodzimierzem Czarzastym z Sejmu”, dobrze wie, że tytuł nie należy do niego. Należy do izby.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.