Reklama

WMSD Wrocław

„Umowa o dzieło”

W sobotę 30 października br. w archikatedrze wrocławskiej podczas uroczystej Mszy św. przełożeni Metropolitalnego Wyższego Seminarium Duchownego przedstawili bp. Edwardowi Janiakowi 29 alumnów V roku z archidiecezji wrocławskiej i diecezji świdnickiej jako kandydatów do święceń prezbiteriatu i diakonatu. Opiekunem alumnów jest ks. Łuźniak - wicerektor MWSD, a ojcem duchowym ks. Paweł Cembrowicz.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

- Drogi synu, przełożeni i profesorowie, którym zlecono twoje przygotowanie, oraz inni, którzy cię znają, wydali o tobie dobre świadectwo (...) Czy, odpowiadając na Boże wezwanie, chcesz się tak przygotować, abyś mógł we właściwym czasie godnie przyjąć święcenia diakonatu i prezbiteratu oraz pełnić w Kościele te posługi? - pytał bp Edward Janiak każdego z 29 alumnów, których wcześniej przedstawił rektor MWSD ks. Marian Biskup.
- Ten obrzęd jest zakończeniem pewnego etapu formacji kapłańskiej. Przełożeni przedstawiają wobec biskupa alumnów V roku, ogłaszając ich kandydatami do święceń diakonatu i prezbiteriatu - powiedział „Niedzieli” diakon Adrian Kosendiak z VI roku. - Towarzyszą temu wcześniejsze przygotowania duchowe i intelektualne. Te pierwsze to rekolekcje duchowe, które w tym roku dla alumnów prowadził o. Kazimierz Wójtowicz, zmartwychwstaniec. Trzeba mieć także pewne przymioty moralne, stąd bada się opinię o każdym kandydacie w jego parafii i w seminarium, gdzie Rada Pedagogiczna decyduje o dopuszczeniu do święceń. Kandydat na diakona musi także spełnić formalny wymóg intelektualny: przed świeceniami diakonatu na V roku obronić magisterium. W naszej archidiecezji jest to pewna modyfikacja, gdyż dawniej magisterium broniło się na VI roku. Teraz cały VI rok jest poświęcony przygotowaniom pastoralnym - praktykom na parafiach.
O. Kazimierz nazwał to wydarzenie umową o dzieło, która ma charakter umowy wstępnej. Według hierarchii kościelnej kandydat nie jest jeszcze osobą duchowną, ale spełnia warunki, by zostać w odpowiednim czasie (decyzją ordynariusza) wyświęconym na diakona, później prezbitera. Kandydat nosi białą szatę. „Dziś w katedrze stanęło 29 mężów Bożych, ubranych w białe szaty” - mówił o. Wójtowicz. Tłumaczył, że symbolika szaty starającego się o dany urząd znana jest od starożytności, kiedy każdy, kto pełnił funkcję publiczną, nosił odpowiednią szatę.
Kandydaci - można tak powiedzieć - zajmują symboliczne ostatnie miejsce przy stole. Nikt od nich niczego nie oczekuje, nie są oni jeszcze włączeni w misję Chrystusa, nic od nich nie zależy, ale - są już obecni, jest zawarta „umowa o dzieło” i możliwość starania się o wyższe miejsca. Ostatnie miejsca przy tym stole dają poczucie bezpieczeństwa i są dobrym punktem do przyglądania się, obserwacji i nauki.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

31 spojrzeń Maryi: Spojrzenie prowadzące do Jezusa

2026-05-23 20:47

[ TEMATY ]

31 spojrzeń Maryi

Adobe Stock

Każde spojrzenie Maryi coś odsłania: Boga, człowieka, drogę. W maju zapraszamy Cię do zatrzymania się przy 31 takich spojrzeniach. Dziś zobacz jedno z nich.

Maryja nie zatrzymuje ludzi przy sobie. Zawsze prowadzi dalej.
CZYTAJ DALEJ

Włochy: figura ojca Pio płacze krwią. Sprawę bada specjalna komisja

2026-05-23 11:24

[ TEMATY ]

figura ojca Pio

płacze krwią

specjalna komisja

Agata Kowalska

Święty Ojciec Pio

Święty Ojciec Pio

Leżąca nieopodal Neapolu Casalba stała się w ostatnich dniach miejscem pielgrzymek. Wszystko za przyczyną „nowego cudu” ojca Pio. Na twarzy stojącej przed kościołem figury Świętego odkryto „krwawą łzę”. Miejscowy proboszcz jest przekonany, że „nie jest to dzieło rąk ludzkich, ale znak od Boga”. Na polecenie biskupa sprawę bada specjalna komisja.

Włoskie media szeroko komentują domniemane nadprzyrodzone zjawisko, do którego doszło w parafii Matki Bożej Łaskawej w Casalbie. Jest to niewielka wioska, zamieszkana przez czterysta osób, położona w gminie Macerata Campania i należąca do archidiecezji Capua.
CZYTAJ DALEJ

Krzyż z najwyższego szczytu Pirenejów... ponownie usunięty przez nieznanych sprawców

2026-05-25 14:32

[ TEMATY ]

krzyż

zrzut ekranu/x.com

Po zniknięciu historycznego krzyża na Pico de Aneto, ustawionego w 1951 roku najwyższym szczycie Pirenejów o wysokości 3404 metrów, nastolatek z południowo-zachodniej Francji wyrzeźbił nowy krzyż i osobiście wniósł go na szczyt. Kilka dni później krzyż został ponownie usunięty przez nieznanych sprawców, jednak odnaleźli go i przywrócili go na swe miejsce hiszpańscy alpiniści.

Metalowy krzyż wzniesiony na Pico de Aneto został celowo ścięty szlifierką kątową, a następnie wrzucony do wąwozu. W obliczu tej profanacji, Maël Le Lagadec, 18-letni praktykant ogrodnictwa z Montauban, dyskretnie zaczął samodzielnie rzeźbić nowy krzyż z czarnego orzecha. Po ukończeniu dzieła młody mężczyzna postanowił wnieść go na szczyt Aneto. W towarzystwie przyjaciela Maël wyruszył nocą, dźwigając na ramionach prawie 35 kilogramów. Przez około czternaście godzin posuwał się naprzód, pomimo mrozu, wysokości i stromego terenu Pirenejów. O świcie 8 maja nowy krzyż został wzniesiony na miejscu poprzedniego.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję