Reklama

Jaworzno

Sentymenty z okolic jazzu

Adam Tarnowski
Edycja sosnowiecka 47/2004

Wspólnota „Betlejem” przy współpracy z Miejskim Centrum Kultury i Sportu w Jaworznie przygotowała koncert charytatywny zatytułowany „Sentymenty z okolic jazzu”.

Wykonawcami jazzowych kompozycji były: Gabriela Szendzielorz-Jungiewicz (fortepian), Małgorzata Maliszczak (fortepian) oraz Elżbieta Kolorz (śpiew). W programie znalazły się utwory pedagogów Instytutu Jazzu i Muzyki Estradowej Akademii Muzycznej w Katowicach: J. Glenca, M. Maliszczaka, A. Zubka, D. Janusa. Impreza odbyła się 5 listopada w Sali Teatralnej MCKiS w Jaworznie.
„Koncert Sentymenty z okolic jazzu jest dla nas kolejną okazją do spotkania się z przyjaciółmi i sympatykami »Betlejem«. Nasza wspólnota nie mogłaby powstać i rozwijać się bez wielu życzliwych i bezinteresownych ludzi, którzy od samego początku nas wspierają. W ten listopadowy wieczór chcemy wyrazić wdzięczność wszystkim, naszym darczyńcom, dobrodziejom, czyli po prostu przyjaciołom” - powiedział ks. Mirosław Tosza, założyciel jaworznickiej wspólnoty „Betlejem”.
Przed i po koncercie czynny był kiermasz, na którym mieszkańcy „Betlejem” wystawili swoje prace. Były to przedmioty z wikliny i drewna, drobne prezenty i świąteczne kartki, ikony i malowane szkło, a na deser przygotowano piernik - oczywiście domowej roboty. Zebrane podczas kwesty pieniądze zostaną przeznaczone na funkcjonowanie domu, a część z nich trafi do chorej dziewczynki.
Ks. Mirek przypomniał o tym, że wszyscy doświadczamy ubóstwa. Wielu ludzi zmaga się z biedą i niedostatkiem, ale ubóstwo dotyka również człowieka w jego wymiarze duchowym, intelektualnym i uczuciowym. „Ta prawda o ludzkiej kondycji każdego z nas wyznacza pewien określony styl relacji we wspólnocie, który każe nam unikać podziału na opiekunów, podopiecznych, ubogich i bogatych, zachowując jednocześnie świadomość zróżnicowania motywacji wstąpienia i pozostawania we wspólnocie. Nikt z nas nie jest aż tak ubogi, aby nie mógł służyć innym. Tak jak Chrystus, możemy innych swoim ubóstwem ubogacać” - mówił ks. Mirek.
Kilka dni wcześniej, 20 października, na deskach sceny „Na Progu” mieszkańcy „Betlejem” gościli brytyjskiego pieśniarza i instrumentalistę Gus’a Eyre, który śpiewa i gra country z domieszką bluesa i rock’and’rolla. „W ramach dwugodzinnego recitalu Gus nie tylko śpiewał i grał na gitarze własne kompozycje, ale jego koncert wzbogacony został również o refleksje z własnego życia osobistego, artystycznego i życia wiary” - zaznaczył ks. Tosza. Teksty piosenek, przetłumaczone na język polski, były wyświetlane na tle zdjęć, które dodatkowo urozmaicały i pogłębiały poruszane tematy. Artysta wskazywał na to, że człowiek w życiu może wybierać różne rzeczy, różne drogi. Niestety, często próby znalezienia odpowiedzi na pytanie: jak żyć? - kończą się tragedią. W kilkunastu swoich piosenkach artysta zilustrował różne drogi życia, które bezpośrednio popierał autentycznymi przykładami z życia gwiazd muzyki, filmu, teatru.

Reklama

Kulisy zakłócenia Mszy św. w Świdnicy. Zatrzymani złożyli wyjaśnienia

2019-09-17 08:33

wpolityce.pl

Grupa osób zakłóciła Mszę świętą w katedrze pod wezwaniem św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Świdnicy, mieli ze sobą kolorową flagę. Niektórzy świadkowie mówią wprost, że była to tęczowa flaga ruchu LGBT. Portal wPolityce.pl dowiedział się, jak wyglądało całe wydarzenie.

Bożena Sztajner/Niedziela

Okazuje się, że do zdarzenia doszło około godz. 8:50. Do Kościoła wtargnęły cztery osoby. Był to 24-letni mężczyzna oraz trzy kobiety w wieku: 49 lat, 41 lat oraz 26 lat.

Osoby te po wejściu do Kościoła znajdowały się w przedsionku katedry i zaczęły krzyczeć. W tej chwili ustalamy, jakie tam dokładnie słowa tam padły, ale świadkowie co do jednego są pewni – padły tam słowa: Bóg, Honor, Ojczyzna. Ponadto mężczyzna miał wyciągnąć kolorową flagę, niektórzy świadkowie mówili wprost, że to była tęczowa flaga. Tą flagą miał wymachiwać. W tym czasie do tych ludzi, którzy zakłócali Mszę, parafianie podeszli i podjęli działania, aby te osoby opuściły Kościół. Doszło tam do jakiegoś zamieszania. Między innymi nieustalona osoba, która interweniowała, wyrwała kolorową czy tęczową flagę 24-latkowi i wybiegła z nią z Kościoła

— relacjonował przebieg sytuacji w rozmowie z portalem wPolityce.pl prok. Marek Rusin z Prokuratury Rejonowej w Świdnicy.

Na miejsce przyjechała policja, i zatrzymała wspomniane cztery osoby. Nie udało się jednak zabezpieczyć kolorowej flagi. Na komendzie zatrzymanych zbadał lekarz. 26-latka została zwolniona z powodu swojego stanu zdrowia, ale odpowiedzialności nie uniknie.

Z „wolnej stopy” policjanci przedstawili jej jeszcze wczoraj zarzut, że 15 września 2019 roku wspólnie z trzema ustalonymi osobami przeszkadzała w publicznym wykonywaniu aktu religijnego w Kościele w ten sposób, że zakłócała nabożeństwo poprzez wznoszenie okrzyków. Przestępstwo jest zagrożone karą pozbawienia wolności do lat dwóch. Kobieta złożyła wyjaśnienia. Są jednak spore wątpliwości, czy jest to osoba zdrowa, dlatego został powołany biegły psychiatra, aby ją przebadać

— powiedział prok. Rusin.

Okazuje się, że osoby, które zakłóciły Mszę, spożywały wcześniej alkohol.

Wczoraj te osoby zostały zbadane na obecność alkoholu. Mężczyzna miał 2,4 promila alkoholu, natomiast dwie z tych kobiet nie były w stanie chuchnąć

— mówił prok. Rusin.

Dziś podobny zarzut jak 26-latka usłyszały pozostałe trzy osoby, uczestniczące w całym zdarzeniu.

Mężczyzna przyznał się do tego czynu. Nie mieszka w Świdnicy, przyjechał dzień wcześniej i spożywał razem z kobietami alkohol. Byli mocno nietrzeźwi. Wyjaśnił, że nad ranem doszedł do wniosku, że pójdzie się do Kościoła pomodlić. Zabrał ze sobą tę flagę i chciał ją wywiesić w Kościele. Dwie pozostałe osoby częściowo się przyznają – poszły do Kościoła się pomodlić, natomiast w kwestii krzyków zasłaniają się niepamięcią. Przyznały się wyrażając żal, przepraszają

— relacjonował całą sytuację prok. Rusin. Prokurator wobec tych osób zastosował dozór policji, mają się zgłaszać na policję w swoich miejscach zamieszkania dwa razy w tygodniu.

Prokurator na pytanie, czy zatrzymane osoby utożsamiają się z ruchem LGBT, odpowiedział:

Wszystko na to wskazuje, że po prostu najpierw spożywali alkohol, a później mężczyzna wziął tę flagę do Kościoła, żeby ją rozwiesić. Po co ją przywiózł do Świdnicy – nie potrafi tego wytłumaczyć. Nie utożsamiają się z żadnym ruchem. Zasłaniają się wypitym alkoholem, jest im wstyd – takie wyjaśnienia złożyły te osoby.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Prof. Nalaskowski wraca do pracy akademickiej

2019-09-18 18:53

UMK, maj / Toruń (KAI)

Rektor UMK w Toruniu, prof. dr hab. Andrzej Tretyn, spotkał się dziś z zawieszonym w swych obowiązkach prof. dr. hab. Aleksandrem Nalaskowskim. Rektor przywrócił prof. Nalaskowskiego do pracy akademickiej, polecając mu jednocześnie większą roztropność w formułowaniu tekstów publicystycznych.

Praca własna / Wikipedia
prof. dr hab. Aleksander Nalaskowski

Rektor prof. dr hab. Andrzej Tretyn spotkał się w środę 18 września 2019 roku z prof. dr. hab. Aleksandrem Nalaskowskim - czytamy w komunikacie na stronie Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Rozmowa koncentrowała się na kwestiach dotyczących dobra Uniwersytetu i jego pracowników. Prof. dr hab. Aleksander Nalaskowski wyraził poparcie dla odwołania, złożonego przez swojego pełnomocnika, od decyzji z dnia 11 września 2019 roku o zawieszeniu w obowiązkach nauczyciela akademickiego na trzy miesiące.

Rektor podjął decyzję o uwzględnieniu odwołania, jednocześnie polecając prof. Nalaskowskiemu większą roztropność w formułowaniu swoich tekstów publicystycznych.

Postępowanie wyjaśniające w sprawie będzie kontynuowane.

Przypomnijmy, że 11 września br. prof. Aleksander Nalaskowski został przez rektora zawieszony na 3 miesiące w obowiązkach nauczycela akademickiego za felieton zatytułowany „Wędrowni gwałciciele”, który ukazał się w tygodniku „Sieci” 26 sierpnia br. Tekst wyraża ostre, krytyczne opinie o działaniach środowisk LGBT+.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem