Reklama

Demokracja słaba czy mocna?

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Przyjęło się uważać, że demokracja jest najlepszym systemem społeczno-politycznym jaki mógł wymyślić człowiek. Nie ma w tym przesady. Historyczne doświadczenie ludzkości wydaje się potwierdzać to przekonanie.
Jednakże, gdy przyjrzymy się bliżej rzeczywistości, w której żyjemy, zauważamy, że ten szczyt osiągnięcia człowieka w dziedzinie organizacji społeczeństw obciążony jest wieloma brakami. Ba, w odczuciu niektórych to, co nazywamy demokracją, wydaje się być despotyzmem w demokratycznym opakowaniu.
W Encyklopedii Katolickiej KUL pod hasłem demokracja czytamy: „forma ustroju państwowego, w którym władza należy do społeczeństwa (nominalnie lub faktycznie) lub wszystkim obywatelom przyznaje równe prawa społeczne i polityczne oraz zapewnia się jednakowy udział w sprawowaniu władzy”. Inne źródła definiują to zagadnienie podobnie.
Zatem to społeczeństwo w sposób pośredni lub bezpośredni sprawuje władzę i czyni to, rzecz zrozumiała, we własnym najlepiej pojętym interesie. Sprawując władzę zarazem ją kontroluje. Toteż następuje sprzężenie zwrotne, które powinno gwarantować skuteczność rządzenia. Jak to więc możliwe, że żyjąc w społeczeństwie czy ustroju demokratycznym czujemy niejednokrotnie, że sprawujący w naszym imieniu władzę podejmują decyzje sprzeczne z interesem znacznej części społeczeństwa czy nawet ludzkości?
Oto przykłady: w 2001 r. Sejm i Senat Rzeczpospolitej Polskiej uchwalił ustawę zakazującą pracy w niedzielę. Ustawa ta dotyczyła tylko tych przedsiębiorstw, które zatrudniały więcej niż 5 pracowników. W kilka tygodni później prezydent Kwaśniewski wetuje ustawę motywując to walką z bezrobociem. Pan prezydent wybrany w demokratycznych wyborach wykonał wszystko zgodnie z prawem. W jego majestacie mógł zawetować ustawę, zatem wszystko wyglądało bardzo poprawnie, demokracja nie została złamana. Mimo wszystko pozostaje pytanie, czy ta decyzja była w interesie polskiego społeczeństwa, które przecież w znacznej większości deklaruje się jako katolickie. Przykazanie o święceniu dnia świątecznego nie podlega demokratycznemu referendum. Dziś wiemy też, że prezydencki sprzeciw nie przyczynił się w istotny sposób do zmniejszenia bezrobocia.
Kolejny przykład z jeszcze nowszej historii. Oblicza się, że w Europie mieszka około 78% chrześcijan. Ta przygniatająca większość została jednak zignorowana przez swoich wysokich rangą przedstawicieli - prezydentów, premierów, którzy postanowili w konstytucji europejskiej celowo pominąć istnienie Boga i jego wpływ na losy tego kontynentu. Dlaczego? Taka jest polityka - ktoś odpowie. Skoro jest ona taka, to znaczy, że nie służy ludziom i jest gwałtem na demokracji. Narody, które drogą wolnych wyborów wynoszą swoich przedstawicieli do służby prawdzie, sprawiedliwości i pokojowi mogą się czuć oszukane, manipulowane.
Od każdego obywatela wymaga się uczciwości, kierowania się zasadami moralnymi, które leżą u podstaw społecznego porządku. Tego samego musi wymagać od siebie polityk, jeśli jego misja ma być rzetelną służba społeczeństwu. Niestety, świat polityki to wolna gra sił, nacisków, interesów, które kpią sobie z demokracji. Wystawiają społeczne zaufanie na próbę. Katolicka koncepcja demokracji opiera się na trzech zasadach: równości, wolności i solidarności.
Równość oznacza, że wszyscy ludzie bez względu na wrodzone lub nabyte różnice indywidualne, np. kolor skóry, uzdolnienia, religię są sobie równi.
Wolność to wewnętrzna zdolność istoty ludzkiej, która pozwala jej realizować się z odpowiedzialnością wobec siebie i społeczeństwa.
Wreszcie solidarność domaga się, abyśmy widzieli świat ludzki powiązany rozmaitymi zależnościami bez względu na granice państw czy kontynentów.
Te trzy zasady decydujące o dojrzałym obrazie demokracji muszą zawsze występować razem. Jeśli jednej zabraknie, chwieje się równowaga społeczna, powstają napięcia, spada zaufanie do polityków. Miejsce rozsądnego układania się zajmuje przemoc. Rachunek płacą obywatele. Czy zatem demokracja może być słaba, bezradna? Owszem, poniekąd tak, gdy zmierzy się z siłą, terrorem, brakiem szacunku dla wartości. W ostatecznym bowiem rachunku ład i porządek wypływa z uczciwości człowieka wobec siebie i otaczającego świata, przestrzegania zasad moralnych, które muszą obowiązywać wszystkich. Jeśli tak nie jest, mechanizmy demokracji nie wystarczą do zaprowadzenia pokoju na świecie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wałbrzych uczcił swoją Patronkę

2026-09-16 15:28

[ TEMATY ]

Wałbrzych

bp Marek Mendyk

Matka Boża Bolesna

kolegiata w Wałbrzychu

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Wojownicy Maryi przenieśli wałbrzyską Pietę w procesji z kolegiaty do sanktuarium Matki Bożej Bolesnej.

Wojownicy Maryi przenieśli wałbrzyską Pietę w procesji z kolegiaty do sanktuarium Matki Bożej Bolesnej.

Wypełniona po ostatnie miejsce kolegiata, blisko 30 kapłanów i uroczysta procesja ulicami miasta z cudowną figurą Matki Bożej – tak Wałbrzych obchodził 15 września święto swojej Patronki. Eucharystii przewodniczył bp Marek Mendyk.

Na uroczystości ku czci Matki Bożej Bolesnej przybyli wierni z wielu wałbrzyskich parafii. Przy ołtarzu i w stallach kapituły zgromadziło się blisko 30 kapłanów, wśród nich członkowie Kapituły Kolegiackiej Matki Bożej Bolesnej i Świętych Aniołów Stróżów. Obecne były siostry elżbietanki i niepokalanki, przedstawiciele władz miasta z prezydentem Romanem Szełemejem, służb mundurowych, wyższych uczelni i szkół, a także liczne poczty sztandarowe. Oprawę uroczystości przygotowały służba liturgiczna i orkiestra.
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa do Maryi, Królowej Pokoju

[ TEMATY ]

modlitwa

Królowa Pokoju

Adobe Stock

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore
Maryjo, Królowo Pokoju,
CZYTAJ DALEJ

Bp Kiciński: Jeśli człowiek postawi siebie w miejsce Boga, wtedy nikną wszelkie bariery człowieczeństwa

2026-09-17 11:25

ks. Łukasz Romańczuk

Biskup Jacek Kiciński CMF

Biskup Jacek Kiciński CMF

17 września, w rocznicę zdradzieckiej napaści Związku Radzieckiego na Polskę, obchodzimy Światowy Dzień Sybiraka. Wrocławskie uroczystości rozpoczęły się od Eucharystii w parafii św. Bonifacego, której przewodniczył bp Jacek Kiciński CMF.

Biskup pomocniczy Archidiecezji Wrocławskiej homilię rozpoczął od słów Jezusa Chrystusa: “Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię”. - Słowa te, w sposób szczególny Bóg kieruje do każdego z nas. [...] Musiało upłynąć wiele lat, aby takie święto w historii Polski mogło być odnotowane święto - Światowy Dzień Sybiraka. Musiało upłynąć wiele lat, aby można było mówić o napaści radzieckiej na Polskę, o zbrodniach sowieckich na Polakach, o wywózkach na Syberię oraz o nieludzkich warunkach życia naszych braci i sióstr na nieludzkiej ziemi - mówił bp Jacek, dodając: - To dzisiejsze święto państwowe nie jest świętem radosnym, ale jest to święto, które jest okazją do wielkiej zadumy i refleksji. To dzień, który ma na nowo nam uświadomić, do czego może prowadzić ludzka pycha. Bo jeśli człowiek postawi siebie w miejsce Boga, wtedy nikną wszelkie bariery człowieczeństwa. Dlatego człowiek człowiekowi jest w stanie zgotować taki los, że przekracza ludzką wyobraźnie. Nienawiść do człowieka prowadzi do nienawiści ludzkiego życia. To przerażający widok.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję