Reklama

Częstochowa pożegnała Alfiego

2018-04-30 08:53

Jowita Kostrzewska

Jowita Kostrzewska

W niedzielę 29 kwietnia blisko sto osób przybyło na pl. Biegańskiego w Częstochowie, by pożegnać dwuletniego Alfiego Evansa – chłopca z Wielkiej Brytanii, któremu bezduszni sędziowie, lekarze i urzędnicy odebrali prawo ratowania jego życia i na oczach całego świata skazali na śmierć.

Historia Alfiego wstrząsnęła światem, wstrząsnęła Polską i poruszyła serca także wielu częstochowian. Wśród zebranych na pl. Biegańskiego pojawiło się m.in. wiele rodzin z małymi dziećmi, byli obecni przedstawiciele katolickich ruchów, stowarzyszeń i organizacji społecznych, mieszkańcy miasta, a nawet przyjezdni, którzy łączyli się we wspólnej modlitwie.

Zobacz zdjęcia: Częstochowa żegna Alfiego

- Chcemy modlić się za rodzinę Alfiego, która szczególnie w tym czasie potrzebuje naszej modlitwy i naszego wsparcia, ale chyba najmocniej musimy modlić się za tych ludzi, którzy byli po drodze, za tych ludzi, w których jest może nieczułość serca, którym brak miłości, zrozumienia, może czasem po prostu człowieczeństwa – podkreślał ks. Mariusz Bakalarz, rzecznik prasowy archidiecezji częstochowskiej, który przewodniczył modlitwie.

Reklama

Zauważył też, że historia Alfie to „wina systemu”. - Takiego systemu, który nie widzi człowieka - widzi przypadek, widzi ekonomię, przelicza leczenie na kwoty. Módlmy się więc o Boże miłosierdzie dla tych ludzi, i o to by Pan Bóg dotknął ich serc, skruszył to zło i przemienił, żeby następnych takich „Alfie” nie było – podsumował kapłan.

Niedzielne spotkanie było poświęcone także innym dzieciom, które wciąż walczą, m.in. małemu Benowi czy Kyrah, które są bezsilne w walce z angielskim systemem, ale także wszystkim innym dzieciom, które potrzebują naszego wsparcia zarówno na Wyspach jak i w Polsce i na całym świecie.

Dla wielu z nich Alfie jest wołającym głosem Boga o powstrzymanie cywilizacji śmierci, o opamiętanie dla ludzkości, która posuwa się do coraz bardziej bestialskich czynów. Ten mały dzielny chłopiec dał lekcję światu, dał lekcje także nam Polakom, i uświadomił, że jeśli dziś, zamiast pustych deklaracji, nie podejmiemy konkretnych czynów w obronie każdego ludzkiego życia od poczęcia do naturalnej śmierci i jeśli nie staniemy na straży naszej wiary i wartości chrześcijańskich, to jutro przegramy swoje życie i życie naszych dzieci.

Na pl. Biegańskiego zapłonęły światła pamięci dla Alfiego, a na zakończenie wszyscy razem wypuścili w niebo niebieskie i fioletowe balony.

Spotkanie prowadził Artur Dąbrowski, prezes Akcji Katolickiej Archidiecezji Częstochowskiej, który podsumowując powiedział m.in. że „dalej będziemy wspierać rodzinę Alfiego i będziemy wspierać także te rodziny, w których gdzieś wewnątrz, pod sercem matki to życie również może być zagrożone”.

Po zakończonym spotkaniu Marta Rak, współorganizatorka zgromadzenia mówiła „Niedzieli” o tym co przynagliło ją i znajomą do zorganizowania akcji. - Bolała nas ta sytuacja, nie mogłyśmy stać i patrzeć na to co się dzieje, chciałyśmy cokolwiek zrobić, uczynić jakiś gest, żeby nas usłyszano i sprzeciwić się temu co dzieje się – dzieliła się Marta. Zwróciła też uwagę, że ”najbardziej chore w tej sytuacji jest to, że sędzia i lekarz zabrali rodzicom prawo do decydowania o własnym dziecku”. - Jeżeli rodzice chcieli wysłać dziecko na leczenie, jeżeli była ta możliwość, bo klinika w Rzymie zgodziła się, to ja nie widzę powodu, żeby osoby trzecie w to wtrącały się, bo to jest ingerencja w rodzinę, w jej autonomię – podkreśliła organizatorka.

- Prawda jest taka, że my wszystko czerpiemy z zachodu i nie wiemy czy nas tu, taka sytuacja też za parę lat nie będzie czekać. Najgorsze jest to, że my rodzice mamy te dzieci w domu, my je żywimy, wysyłamy do szkoły, dbamy o nie, ale tak naprawdę my o nich nie decydujemy, decydują o nich urzędnicy – zauważyła Alicja Bednarczyk współorganizatorka spotkania.

Natomiast Monika Deska działaczka pro-life podkreśliła, że nie możemy pozwolić na zatuszowanie tej sprawy bo ona nam wszystkim realnie zagraża. To tak jak my, mielibyśmy być teraz niewolnikami państwa, a decyzje odgórnie o leczeniu naszych dzieci i testowaniu nowych leków dla czyjegoś biznesu podejmowałby system. Komu się uda to się uda, a komu się nie uda to skończy tak jak Alfie – mówiła z oburzeniem Monika. - Też się boimy, ponieważ wprowadza się przymusowe szczepienia, więc ta mafia farmaceutyczna też zaczyna nam zagrażać i nie możemy się na to zgodzić. Nie chcemy prawa, które będzie dawało ludziom wynaturzonym, którzy są za eutanazją i za aborcją prawa do urzeczywistniania swoich wizji – podkreśliła Monika

Tagi:
Alfie Evans

Karta Praw Dziecka Nieuleczalnie Chorego - pokłosie tragedii Alfiego

2018-05-29 17:22

vaticannews.va / Rzym (KAI)

Watykański szpital pediatryczny sformułował Kartę Praw Dziecka Nieuleczalnie Chorego. Przypomina ona o kluczowej roli rodziny pacjenta. Sprzeciwia się odrzuceniu, gwarantuje opiekę paliatywną i daje prawo do nowych terapii.

Alfies Army Official / Facebook
Alfie Evans

Są niestety dzieci, których nie da się wyleczyć, nie ma natomiast dzieci, którym można odmówić opieki – taka jest myśl przewodnia Karty Praw Dziecka Nieuleczalnie Chorego. Została ona przygotowana przez należący do Stolicy Apostolskiej szpital pediatryczny Dzieciątka Jezus.

Do jej powstania przyczyniła się dramatyczna historia zmarłego przed miesiącem Alfiego Evansa oraz wcześniejsza Charliego Garda. Głównym celem karty jest nawiązanie przymierza między kadrą medyczną i rodziną chorego. Karta wskazuje na potrzebę zaangażowania krewnych w terapię, zapewnienie im możliwości wyboru struktur medycznych, które darzą zaufaniem. Wspomina się również o prawie do ponownej diagnozy, zmiany leczenia, korzystania z terapii eksperymentalnych i oczywiście paliatywnych. Zwraca się też uwagę na potrzebę opieki duchowej i psychologicznej.

Zdaniem prezesa Papieskiej Akademii Życia Karta Dziecka Nieuleczalnie Chorego jest szczególnie aktualna w naszych czasach, kiedy szerzy się kultura odrzucenia. - Myślę, że inicjatywy takie są dziś szczególnie ważne, ponieważ w dwóch przypadkach, Charliego i Alfiego, współczesne społeczeństwo znalazło się w punkcie krytycznym – powiedział Radiu Watykańskiemu abp Vincenzo Paglia. – Dlatego trzeba nawiązać na nowo przymierze terapeutyczne, aby towarzyszyć, a nigdy nie zostawiać nieuleczalnie chorych. Potrzeba nam postawy, która sprzeciwi się kulturze odrzucenia, pamiętając o tym, co mówi Papież Franciszek: jeśli chcemy, by nasz świat był ludzki, musimy wyjść od peryferii i odrzuconych.

W prezentacji Karty Dziecka Nieuleczalnie Chorego uczestniczył bp Francesco Cavina, który osobiście zaangażował się w sprawę Alfiego Evansa i zorganizował wizytę jego taty w Watykanie.

- Ten przypadek zwrócił uwagę wielu ludzi, również niewierzących, którzy zrozumieli, że chodzi tu o coś bardzo ważnego, o człowieka – powiedział Radiu Watykańskiemu bp Cavina. – Kiedy Ojciec Święty zapytał mnie, dlaczego zaangażowałem się w tę sprawę, odpowiedziałem: «Bo pomyślałem także o własnym życiu, bo dziś jest to dziecko, a jutro może być każdy z nas, a społeczeństwo albo ci, którzy w jego imieniu sprawują władzę, uznają, że nasze, moje życie nie ma już wartości, żadnego znaczenia». Chciałbym dodać, że ta sprawa spotkała się z wielkim odzewem. Kiedy chodzę po ulicy, zaczepia mnie wiele nieznajomych mam, które dziękują za to, co uczyniliśmy, za interwencję Ojca Świętego, bo one jako mamy rozumieją, czym jest miłość do własnego dziecka.

Zdaniem Marielli Enoc, dyrektora szpitala Dzieciątka Jezus sformułowanie Karty Dziecka Nieuleczalnie Chorego było niezbędne. Wskazują na to nie tylko przypadki Charliego i Alfiego, ale przede wszystkim szybki rozwój medycyny w ostatnich latach. Każdy kraj, a nawet każdy szpital ma w tej sprawie inne podejście. Widać to na przykład w sytuacji, gdy podejmuje się decyzję o reanimacji czy śmierci wcześniaków.

- Za pośrednictwem Parlamentu Europejskiego chcemy rozpowszechnić tę Kartę we wszystkich krajach członkowskich – powiedziała Radiu Watykańskiemu dyrektor szpitala Dzieciątka Jezus. – Nie chcemy być punktem odniesienia, ale popularyzacji. Chcemy, by inne szpitale pediatryczne, stowarzyszenia rodziców czy chorych w Europie i na całym świecie wzięły ją pod uwagę. Musimy podjąć współpracę. Chciałam ją nawiązać ze szpitalem, w którym leczony był Alfie, ale mi odmówiono. Mam nadzieję, że uda się z innymi placówkami. Szpital Dzieciątka Jezus należy do wszystkich sieci europejskich, dlatego nie powinno być problemów z nawiązaniem współpracy, również w zakresie refleksji nad terapią.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Sudan Południowy - przemilczane masakry i cierpienie

2019-11-10 13:58

BPJG

„Przyjechałem po to, żeby przywieźć łzy, cierpienie i krzyk ludzi z Południowego Sudanu do ludzi w Polsce. Ludzie w Południowym Sudanie cierpią, i wygląda na to, że są zapomniani przez resztę świata. Jako biskup jestem głosem tych, którzy głosu nie mają i którzy cierpią” – powiedział bp Stephen Nyodho Ador Majwok z diecezji Malakal w Sudanie Południowym. Ks. biskup przyjechał na Jasną Górę w sobotę, 9 listopada, i modlił się na Apelu Jasnogórskim.

Dzisiaj, 10 listopada, Kościół w Polsce obchodzi 11. Dzień Solidarności z Kościołem Prześladowanym. Jego tematem jest aktualna sytuacja chrześcijan w Sudanie Południowym, a hasło Dnia brzmi: „Przemilczane cierpienie”. Mieszkańcy Sudanu Południowego cierpią głód, żyją w skrajnej biedzie spowodowanej najpierw przez kilkuletnią wojnę domową, a teraz przez powódź, która – jak to określił ks. biskup – spowodowała narodową tragedię. „Przywożę bardzo pilną potrzebę od ludzi, którzy śpią w wodzie” – mówił na Jasnej Górze bp Majwok.

Najbardziej dotknięta przez wojnę, a następnie przez powodzie, jest diecezja Malakal, w której posługuje bp Majwok, a w której żyje 4 mln ludzi, z czego ponad 60% stanowią katolicy. Szkoły, kościoły, domy zostały w tej diecezji doszczętnie zniszczone. Sam biskup Majwok mieszka w baraku wojskowym.

Sudan to państwo położone w północno-wschodniej części Afryki nad Nilem i Morzem Czerwonym, ze stolicą w Dżubie. 60,5% mieszkańców Sudanu Płd. to chrześcijanie, z czego niemal 40% to katolicy. To najmłodsze państwo świata, które 9 lipca 2019 r. obchodziło osiem lat istnienia. Wg najnowszego raportu ONZ, ponad połowa mieszkańców tego kraju (7 mln ludzi) głoduje. Nieprzerwanie w Sudanie Płd. trwa katastrofa humanitarna.

„Jestem bardzo wdzięczny braciom i siostrom w Polsce za to, że troszczą się o nas, że jest ten duch solidarności. Jako biskup jestem głosem ok. 5 mln ludzi w mojej diecezji. Kiedy do nich przychodzę – to co mam im ofiarować? Dlatego tutaj przyjechałem, żeby prosić o pomoc. Jako biskup jestem głosem tych, którzy głosu nie mają i którzy cierpią” – mówił na Jasnej Górze afrykański biskup.

Hierarcha gości w Polsce na zaproszenie organizatorów Dnia Solidarności z Kościołem Prześladowanym - sekcji polskiej Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie oraz Konferencji Episkopatu Polski. Wśród miejsc, które odwiedzi w czasie swojego pobytu w Polsce, znalazła się Jasna Góra. W sanktuarium wraz z biskupem obecni byli: ks. Mariusz Boguszewski ze Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie i ks. Paweł Rytel-Andrianik, rzecznik prasowy Episkopatu, który tłumaczył rozmowę z ks. biskupem.

„To jest dla mnie bardzo ważne, i jednocześnie jest to przywilej, że mogę tutaj być, żeby przynieść do naszej Matki Maryi łzy ludzi z Południowego Sudanu. Nigdy nie myślałem, że tutaj będę, ale Matka Boża przyprowadziła mnie tutaj” – mówił bp Majwok.

Modlitwę Apelu Jasnogórskiego, w której wziął udział biskup z Sudanu, prowadził wczoraj o. Sebastian Matecki, prodziekan Rycerstwa Jasnogórskiej Bogarodzicy (na Jasnej Górze trwa dwudniowa pielgrzymka Rycerstwa). O. Matecki podkreślił, że w Sudanie „Kościół nie jest prześladowany tak, jak w wielu innych krajach, ale przeżywa ciężkie chwile związane z ogólnym ubóstwem mieszkańców, ze zniszczeniami spowodowanymi kilkuletnią wojną domową”.

Bp Stephen Nyodho Ador Majwok, zanim udzielił zebranym apelowego błogosławieństwa, zwrócił się do nich słowami: „Jestem bardzo wdzięczny, że mogę tutaj być razem z wami, że możemy razem się modlić, dzielić się modlitwą. Bardzo wam dziękuję za modlitwę w intencji ludzi z Południowego Sudanu. Dziękuję bardzo wszystkim ludziom w Polsce za to, że troszczą się o ludzi w Południowym Sudanie, że jesteście z nami, że dzielicie nasze cierpienia i trudności. To są wasi bracia i siostry, i jesteśmy bardzo wdzięczni za tę solidarność z nimi”.

Głównym organizatorem Dnia Solidarności z Kościołem Prześladowanym jest sekcja polska Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie, przy wsparciu Konferencji Episkopatu Polski. Celem Stowarzyszenia jest szeroko pojęta pomoc prześladowanemu Kościołowi w świecie, wspieranie nowej ewangelizacji i udzielanie duchowej siły kościołom lokalnym w ugruntowywaniu wiary.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Syria: dwóch księży zamordowanych przez bojówki Państwa Islamskiego

2019-11-11 20:31

st (KAI/la Repubblica) / Damaszek

Dwóch księży katolickich obrządku ormiańskiego zostało dziś zabitych przez bojówki Państwa Islamskiego w północno-wschodniej Syrii w wiosce Zar, w dystrykcie Busayra, na wschód od Dar ar-Zor.

Unsplash/pixabay.com

Ofiarami terrorystów padło dwóch księży 43-letni Hovsep Petoyan i jego ojciec, także kapłan 71-letni A. Petoyan (w Kościele obrządku ormiańskiego nie obowiązuje duchownych celibat). Według niektórych źródeł, obydwaj, w towarzystwie diakona, mieli zweryfikować stan prac konserwatorskich ormiańskiego kościoła katolickiego w okolicy, kiedy znaleźli się w zasadzce na drodze łączącej Hasakeh z Dar ar-Zor. Uzbrojeni ludzie otworzyli ogień, zabijając starszego na miejscu, a młodszy z księży zmarł wkrótce na skutek odniesionych obrażeń. Ranny został również diakon.

Według agencji prasowej Sana chodzi o „akt terroryzmu”, który ma miejsce w szczególnie trudnym momencie dla prowincji Hasakah, ponieważ Turcja rozpoczęła szeroko zakrojoną ofensywę w celu wyeliminowania obecności bojowników kurdyjskich.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem