Reklama

Częstochowa: uroczystość ku czci św. Apostołów Piotra i Pawła

2018-06-30 11:13

Marian Banasik

Maciej Orman - Radio Fiat​

„Dzisiejsza uroczystość świętych apostołów Piotra i Pawła każe nam stanąć wobec tajemnicy Kościoła” – mówi w homilii ks. Mariusz Frukacz, redaktor tygodnika katolickiego „Niedziela”, który wieczorem 29 czerwca przewodniczył Mszy św. ku czci świętych apostołów Piotra i Pawła w częstochowskiej parafii, której patronują ci święci apostołowie.

Mszę św. z ks. Frukaczem koncelebrowali: ks. Janusz Wojtyla, proboszcz parafii i ks. Andrzej Stępień, dziekan dekanatu. Na uroczystości przybyli m. in. kapłani, z ks. prał. Stanisławem Iłczykiem, dziekanem regionu, osoby życia konsekrowanego. Uroczystościom towarzyszył śpiew chóru Cantate Deo, pod kierunkiem Włodzimierza Krawczyńskiego.

Zobacz zdjęcia: Uroczystość ku czci św. Apostołów Piotra i Pawła

W homilii ks. Frukacz podkreślił m. in. że w ostatnim czasie we Włoszech ukazała się książka pt. „Barka Pawła”, z tekstami papieża bł. Pawła VI. - Teksty te pokazują, że Paweł VI troszczył się o Barkę Kościoła. Pokazują one również tę prawdę, że papież ten na swoich barkach odczuwał niezwykły ciężar i trud. Odczuwał także swoją słabość. Stawał wobec bardzo trudnych problemów Kościoła i świata. Pomimo wszystkich swoich słabości, które odczuwał, to jednak z tekstów tych przebija się wielka wiara w to, że Kościół jest Chrystusa. To wielka wiara i zaufanie, że w Barce Kościoła nie jest jedynie on, papież, ale jest w niej Chrystus – mówił ks. Frukacz.

- Dzisiejsza uroczystość świętych apostołów Piotra i Pawła każe nam stanąć wobec tajemnicy Kościoła. Ci święci apostołowie poprzez swoje życie, dzieło apostolskie i wytrwanie do końca, aż po męczeńską śmierć są dla nas ważną katechezą. Oni nas pytają o naszą wiarę, wierność do końca, aż po krzyż oraz naszą obecność w Kościele – podkreślił ks. Frukacz.

Reklama

Redaktor „Niedzieli” nawiązał do pytania Jezusa: „Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?” - Uczniowie nie maja żadnych problemów, aby odpowiedzieć na to pytanie. Powtarzają zasłyszane opinie. Jednak drugie pytanie Jezusa „a wy za kogo Mnie uważacie?” jest trudniejsze. Po tym pytaniu uczniowie Jezusa muszą stanąć w całej prawdzie o swoim życiu – zaznaczył redaktor „Niedzieli”.

- Piotr, pierwszy papież odpowiadając na pytanie Jezusa wypowiada bardzo ważne wyznanie wiary: „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego”. Na tym wyznaniu wiary zbudowany jest Kościół – kontynuował ks. Frukacz.

Duchowny przypomniał, że na pytanie kim dla ciebie jest Jezus bardzo często dzisiaj padają z ust ludzi wierzących piękne odpowiedzi: „Jezus jest dla mnie bardzo bliska Osobą, moim Mistrzem. On jest Przyjaciele, z którym idę przez życie” - Jednak nie ma zbyt dużo odpowiedzi, że Jezus jest Panem i Zbawicielem, że jest Mesjaszem, który przyszedł, aby nas zbawić – podkreślił duchowny.

- Dlatego św. Piotr uczy nas takiego wyznania wiary. Jezus jest Odkupicielem. Na krzyżu zapłacił najwyższą cenę za moje zbawienie. Na krzyżu Jezus wyspowiadał się z grzechów ludzkości, jak napisał wielki teolog Hans Urs von Balthasar – dodał kaznodzieja i przypomniał: „We wspólnocie Kościoła spotykam się z moim Panem i Zbawicielem. Jezus żyje. On tu jest. Tej prawdy uczy nas św. Piotr. Tej prawdy nauczał św. Paweł apostoł narodów”.

Ks. Frukacz nawiązując do słów Jezusa: „Ty jesteś Piotr – Opoka, i na tej opoce zbuduję mój Kościół, a bramy piekielne go nie przemogą” podkreślił, że niezwykła tajemnica wybrania - Św. Piotr to człowiek, który zwątpił w Wielki Piątek. Miał swoje słabości. Jednak Jezus z tego, co słabe potrafi zbudować opokę, skałę. Bóg potrafi z tego, co słabe zbudować to, co mocne – mówił ks. Frukacz.

- Dlatego wyznanie wiary, które wypowiedział jest mocą i siłą dla Piotra. To jest także moc i siła Piotra naszych czasów. Piotr mówi, że nie idzie sam do świata. Idzie z Chrystusem, bo Kościół jest Chrystusa – kontynuował ks. Frukacz.

Redaktor „Niedzieli” wskazał, że również historia życia św. Pawła pokazuje, że Bóg wybiera to, co słabe w oczach świata. - Z prześladowcy chrześcijan, Kościoła św. Paweł stał się pierwszym teologiem chrześcijańskim i wielkim apostołem. Szedł z mocą Chrystusa. Wszystko mówił i czynił w Chrystusie – mówił redaktor „Niedzieli” i dodał: „Jezus najpierw z kruchego i słabego człowieka czyni skalę, opokę, a następnie kruchym i słabym ludziom daje moc rozgrzeszania, przekazuje sakrament pokuty i pojednania”.

- Apostołowie dzisiaj uczą nas także spojrzenia na kapłaństwo. Grzeszny i słaby kapłan podaje ludziom Zbawiciela. W Kościele są ci, którzy dają nam Jezusa. Świątynia bez księdza staje się muzeum do zwiedzania, tak jak to dzieje się za Zachodzie Europy. Bez kapłana konfesjonały stają się zimne – kontynuował ks. Frukacz.

- Dzisiaj święci apostołowie wołają o naszą wiarę w tajemnicę Kościoła. Do ostatnich chwil naszego życia mamy wyznawać z Piotrem „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego”. To jest fundament także życia rodzinnego, małżeńskiego. Mamy żyć z Piotrem i pod władzą Piotra, cum Petro et sub Petro. Tam, gdzie jest Piotr, tam jest Kościół – przypomniał duchowny.

- Jako chrześcijanie realizujemy nasze życie w łamaniu chleba, czyli w Eucharystii i trwając w nauce apostołów. Czym jest dla mnie Eucharystia, czym jest dla mnie Magisterium Kościoła? To są także pytania o naszą wiarę – dodał redaktor „Niedzieli”.

- Weźmy na drogi naszego życia świętych apostołów, abyśmy byli wierni i nie zagubili się w wierze. Czasem ta wierność do końca będzie boleć. Ziarno prawdy wiele kosztuje, tylko za plewy się nic nie płaci, jak uczył sługa Boży kard. Stefan Wyszyński. Życie w wierze kosztuje – zakończył ks. Frukacz.

Uroczystości zakończyły się procesją z Najświętszym Sakramentem.

Tagi:
odpust

Na maliny do Solcy

2019-08-21 11:25

Anna Skopińska
Edycja łódzka 34/2019, str. 6-7

O miłości Boga i człowieka, męczeństwie i świętości, wierze i zwątpieniu, życiu bez przywiązania i perspektywie wieczności mówił o. Marcin Droś OFM. Franciszkanin przewodniczył Mszy św. odpustowej w kościele pw. św. Wawrzyńca, diakona i męczennika, w Solcy Wielkiej

Maria Niedziela
Procesja z przedstawicielkami Kół Żywego Różańca

W homilii wskazał też na przykład i świadectwo życia patrona parafii. – On pokazuje, jak kochać drugiego człowieka bardziej od siebie, jak wierzyć i w tej wierze wytrwać do końca – mówił. Uroczystość odpustową uświetniły: orkiestra dęta miejscowej Ochotniczej Straży Pożarnej oraz parafialny chór.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Weigel: proces kard. Pella przypomina procesy stalinowskie

2019-08-22 13:46

vaticannews / Waszyngton (KAI)

Zaskakująca i niezrozumiała decyzja o odrzuceniu apelacji kard. Pella budzi bardzo poważne wątpliwości co do jakości wymiaru sprawiedliwości w Australii – uważa czołowy katolicki publicysta George Weigel. Jego zdaniem po tym, co się wydarzyło w stanie Victoria, nie można mieć pewności, czy jakikolwiek kapłan oskarżony o nadużycia seksualne będzie mógł liczyć na sprawiedliwy proces.

Ks. Cezary Chwilczyński

Weigel przypomina, że choć sędziowie odwoływali się do faktów i materiału dowodowego, to w tej sprawie nie było żadnych faktów ani dowodów. Kard. Pell został skazany wyłącznie na podstawie zeznań domniemanej ofiary, a zeznania świadków obrony zostały arbitralnie zakwestionowane, uznano, że nie mogą oni dobrze pamiętać tamtych wydarzeń. W opinii biografa Jana Pawła II sytuacja jest bardzo niebezpieczna. „Coś poważnego dzieje się z prawem karnym w stanie Victoria, gdzie postępowanie sądowe przypomina to, co działo się w Związku Radzieckim za rządów Stalina. Tam również zarzuty uznawano za wiarygodne wyłącznie na podstawie niepotwierdzonych zeznań” – pisze Weigel.

Zauważa on, że proces kard. Pella budzi też poważne wątpliwości w środowisku prawniczym w Australii, niszczy on bowiem reputację wymiaru sprawiedliwości w tym kraju. Wielu prawników, w przeciwieństwie do ideologów, liczyło na pozytywne rozpatrzenie apelacji. Teraz natomiast rozsądni ludzie będą się zastanawiać nad stanem australijskiej praworządności, nad tym, czy bezpiecznie jest podróżować i robić interesy w Australii, w takim klimacie społecznym i politycznym, w którym histeria tłumu może w oczywisty sposób wypłynąć na ławę przysięgłych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

95-letnia pątniczka z Włoch w rozmowie z "Niedzielą" o swoim pielgrzymowaniu

2019-08-22 21:24

NIEDZIELA TV

95-letnia Emma Morosini, Włoszka, która wybrała się w samotną pieszą pielgrzymkę na Jasną Górą pokonując ok. 1 tys. jest już u celu. - Ostatnie owoce mojego życia: modlitwę o pokój na świecie, za kapłanów i młodych chciałam przynieść tutaj Matce Bożej - powiedziała pątniczka.

NIEDZIELA TV

Obejrzyj film: 95-letnia pątniczka z Włoch w rozmowie z "Niedzielą" o swoim pielgrzymowaniu
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem