Reklama

Wielki odpust tuchowski

2018-07-03 07:16

br. Norbert Żukliński

br. Norbert Żukliński

W Uroczystość Matki Bożej Tuchowskiej rozpoczął się trzeci dzień Wielkiego Odpustu Tuchowskiego 2018. Upłynął on pod hasłem: Służebnico Ducha Świętego wspieraj nas w darze mądrości.

O godzinie 6:00, wraz z odsłonięciem cudownego obrazu Matki Bożej Tuchowskiej, rozpoczął się kolejny dzień Wielkiego Odpustu Tuchowskiego. Mszy św. o godzinie 6:00 przewodniczył o. Eugeniusz Leśniak CSsR – były proboszcz i kustosz tuchowskiego sanktuarium, obecnie posługujący w Gdyni.

Bezpośrednio po Mszy św. odśpiewane zostały Godzinki ku czci Najświętszej Maryi Panny, które poprowadził jeden z braci kleryków.

br. Norbert Żukliński

Mszy św. o godzinie 7:00 przewodniczył i kazanie wygłosił o. Paweł Drobot CSsR – misjonarz miłosierdzia posługujący w Krakowie. W wygłoszonym słowie Bożym zachęcił on słuchaczy, aby przyjrzeć się, jak Maryja może nas uczyć i pokazywać, jak kroczyć drogą mądrości. Wskazał również, czym jest Boża mądrość, której świadkiem i przykładem jest sama Matka Boża. Natchniony autor Księgi Syracha poucza nas, że odnaleźć mądrość, to odnaleźć szczęście. W swoim kazaniu o. Paweł odwoływał się do postaci Salomona ze Starego Testamentu, który prosił Boga o dar mądrości, jak i do słów znanego niemieckiego naukowca Alberta Einsteina, który twierdził, że głupota polega na tym, że człowiek nie jest w stanie rozpoznawać Bożej obecności w świecie, który go otacza. To z głupoty rodzi się przemoc, nienawiść, grzech i wszelkie zło. Prowadzi ona do tego, że człowiek stawia siebie na piedestale, zrzucając z niego samego Boga. Kaznodzieja podkreślał, że Maryja jest w śpiewie Litanii Loretańskiej zwana Stolicą Mądrości. A mądrość Maryi polegała na tym, że dostrzegała Ona w swojej historii życia działanie i obecność Boga. Gdy patrzymy na życie Maryi, widzimy, że była w stanie przyjąć nowe życie, życie, które trzeba otoczyć opieką, które trzeba szanować – to właśnie jest mądrość pochodząca od Boga. Na przykładzie Kany Galilejskiej dostrzegamy, że mądrość Maryi polegała na tym, że wiedziała, kim jest Jezus, dlatego z odwagą mogła powiedzieć do służących: Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie. Jej mądrość polega także na tym, że uznała Jezusa za Tego, który jest najważniejszy, najistotniejszy. Przyjmuje Go za przewodnika, autorytet swojego życia. Powinno manifestować się to nie tylko na zewnątrz, ale i w codziennym życiu. Maryja stojąca pod krzyżem jest przykładem próby mądrości i wiary. Maryja w chwilach cierpienia nie buntuje się, ale trwa wytrwale przy Bogu, ponieważ cierpienie przeżywane wraz z Bogiem staje się lżejsze, dlatego że dostrzegamy jego głębszy sens. Dodatkowo mądrość związana jest z nadzieją, że Bóg jako najwspanialszy i największy Ojciec spełni nasze obietnice. Kaznodzieja na koniec homilii zaznaczył, że mądrość to łaska widzenia tego wszystkiego, co nas otacza – świata, relacji, problemów, wydarzeń oczami samego Boga. Mądrość rodzi się w ścisłej zażyłości z Bogiem. Należy nieustannie wzrastać w tej zażyłości. Idąc za słowami papieża Franciszka, że mądrość to pierwszy dar Ducha Świętego, kaznodzieja zachęcił wiernych, aby nieustannie poznawali mądrość i uczyli się jej często, czytając zawartą w Starym Testamencie Księgę Mądrości.

Reklama

br. Norbert Żukliński

O godzinie 8:40 modlitwy o powołania kapłańskie i zakonne poprowadziły tym razem Siostry Służebniczki.

Do stóp Matki Bożej Tuchowskiej w dniu Jej imienin przybyły na Mszę św. liczne grupy modlitewne Ojca Pio, które przeżywają setny jubileusz stygmatyzacji oraz pięćdziesiątą rocznicę śmierci swojego patrona. Głównym celebransem Mszy św. o godzinie 9:00 był ks. prałat Andrzej Liszka – diecezjalny koordynator grup Ojca Pio z Tarnowa. Wygłosił on również do zgromadzonych na placu sanktuaryjnym wiernych słowo Boże. W swoim kazaniu zaznaczył on, że lekiem na głupotę nie są wiedza i spryt, ale jedynie sam Bóg. Mądrość jest darem z wysoka, darem, który można wyprosić i o który należy nieustannie się modlić. Ks. prałat podkreślał, że Maryja jest narzędziem w rękach Ducha Świętego, poddającym się w pełni Jego natchnieniom. Jego Dary stały się bogactwem świętego życia Maryi. Ksiądz Andrzej przywołał również słowa św. Jana Pawła II, który nauczał, że dar mądrości to sztuka dobrego życia, zdolność odróżniana dobra i zła, zdolność oglądania świata oczami Pana Boga. To mądrość pozwala nam unikać powierzchowności i dostrzec istotę rzeczy. Kaznodzieja zaznaczył również, że mądrość jest darem od Boga jako zalążek, który trzeba pielęgnować, do którego trzeba dorastać i osobiście dojrzewać. Mądrość zdobywa się przez czytanie Księgi, którą jest Pan Bóg. Maryja doskonale znała i czytała tę Księgę, tak więc i my zechciejmy często po nią sięgać, pamiętając, że mądrość jest pierwszym i najważniejszym darem Ducha Świętego. Niech podsumowaniem kazania ks. prałata Andrzeja Liszki będzie ukraińskie przysłowie: Pan Bóg sprzedaje mądrość za pracę i cierpienie.

Przed sumą, modlitwy o powołania kapłańskie i zakonne poprowadziły ponownie Siostry Służebniczki.

br. Norbert Żukliński

Uroczystej sumie odpustowej o godzinie 11:00 przewodniczył ks. inf. Władysław Kostrzewa z Tarnowa, natomiast kazanie wygłosił o. Kazimierz Piotrowski CSsR posługujący obecnie w Warszawie. Na placu zebrali się licznie pielgrzymi reprezentujący osoby chore i niepełnosprawne, pracowników służby zdrowia oraz CARITAS i DPS-ów. Wśród nich były między innymi osoby niepełnosprawne wraz ze swoimi rodzinami i wolontariuszami, należącymi do stowarzyszenia „Nadzieja”, działającego przy naszym seminarium i sanktuarium tuchowskim. Ojciec Kazimierz na wstępie zaznaczył, że obecność i świadectwo chorych są bardzo istotne w dzisiejszych czasach, ponieważ wrażliwość na cierpienie jest niestety coraz mniejsza. Powołując się na liczne przykłady, które można zaobserwować w krajach europejskich, poruszył problem coraz częstszej eutanazji. Podkreślił, że człowieka skłania do tego mniejsza religijność i chęć decydowania o swoim życiu. Swoistym „patronem” kazania odpustowego był Czcigodny Sługa Boży o. Bernard Łubieński, który zmagał się z wieloma chorobami i przeciwnościami o podłożu zdrowotnym. Pomimo tego, zdziałał on w swoim pięknym życiu wiele dobrego, czego owoce oglądać możemy do dnia dzisiejszego. Przywołując anegdotę, kaznodzieja zaznaczył, że sprawność fizyczna nie jest gwarantem szczęścia, do którego człowiek nieustannie dąży. Podkreślił, że Chrystus też wiele wycierpiał dla naszego zbawienia. Cierpienie bowiem nie jest zemstą Boga, nie jest chęcią zniszczenia człowieka. Jest przyjaznym gestem Boga w stosunku do niego, ponieważ Bóg odkupił nas właśnie przez cierpienie. Ma ono wartość w oczach Boga. Znośmy zatem z cierpliwością, nadzieją i odwagą nasze codzienne cierpienia i łączmy je z cierpieniami Chrystusowego Krzyża.

Tagi:
odpust

Reklama

Rozpoczyna się 3-dniowy odpust

2019-08-23 13:10

maj / Stoczek Klasztorny (KAI)

Drogą Krzyżową w intencji chorych i cierpiących oraz Mszą św. z indywidualnym błogosławieństwem chorych rozpoczną się dziś trzydniowe uroczystości odpustowe w Sanktuarium Matki Pokoju w Stoczku Klasztornym. W tym roku przypada 65. rocznica uwięzienia Prymasa Polski kard. Stefana Wyszyńskiego w stoczkowskim klasztorze.

Archiwum Starostwa Powiatowego w Lidzbarku Warmińskim

Tegoroczny odpust będzie okazją do dziękczynienia za 36. rocznicę koronacji obrazu Matki Bożej Królowej Pokoju w Stoczku oraz modlitwy o beatyfikację Sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego, więzionego w klasztorze w Stoczku od 12 października 1953 r. do 6 października 1954 r.

„W Stoczku na Warmii zrozumiałem znaczenie Matki Najświętszej w Kościele polskim, jako siły jednoczącej, siły w imię której można poruszyć Polaków i zmobilizować ich w każdej wielkiej i słusznej sprawy. Wtedy to oddałem się Matce Najświętszej w Jej macierzystą niewolę..., później zacząłem głosić ideę niewolnictwa Maryi w Polsce” – mówił kard. Wyszyński wspominając po 25 latach ten czas.

Stoczkowski akt osobistego oddania się w niewolę Maryi stał się w niedalekiej przyszłości podstawą programu wielkiej nowenny przed Milenium Chrztu Polski i odnowieniem Ślubów Jasnogórskich Narodu.

Dziś pierwszy dzień odpustu – dzień miłosierdzia. Po południu odbędzie się droga krzyżowa i Msza św. z indywidualnym błogosławieństwem chorych. Jutro w sanktuarium przeżywany będzie dzień rodziny. Zaplanowane jest nabożeństwo w intencji rodzin a następnie Msza św. w intencji beatyfikacji Prymasa Tysiąclecia.

Centralne uroczystości odpustowe obchodzone będą w niedzielę 25 sierpnia. Uroczystej Sumie przewodniczyć będzie ks. Tomasz Nowaczek MIC, przełożony Polskiej Prowincji Zgromadzenia Księży Marianów. To marianie opiekują się obecnie sanktuarium w Stoczku. Początki kultu maryjnego w Stoczku sięgają średniowiecza. Kościół wybudowany tam został w XVII w. a od 1641 r. czczona jest w nim kopia obrazu Matki Bożej Salus Populi Romani.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

„Babcia pątniczka” z Włoch już na Jasnej Górze

2019-08-21 18:46

it / Jasna Góra (KAI)

95-letnia Emma Morosini, Włoszka, która wybrała się w samotną pieszą pielgrzymkę na Jasną Górą pokonując ok. 1 tys. jest już u celu. - Ostatnie owoce mojego życia: modlitwę o pokój na świecie, za kapłanów i młodych chciałam przynieść tutaj Matce Bożej - powiedziała pątniczka, która do częstochowskiego Sanktuarium dotarła późnym po południem. Pierwsze kroki skierowała przed Cudowny Obraz, gdzie długo się modliła a potem spotkała się z Paulinami. Przeor klasztoru ucałował jej ręce i podziękował za pielgrzymi trud ofiarując ryngraf Jasnogórskiej Pani i różaniec.

BPJG

Zapytana skąd pomysł na tak szaloną w jej wieku wyprawę odpowiedziała, że jest to realizacja jej postanowień. - Od 25 lat jestem w drodze, od dnia kiedy zostałam cudownie uzdrowiona. Postanowiłam sobie, że każdego roku przez trzy miesiące będę pielgrzymować i tak od 70. roku mojego życia trzy miesiące jestem w drodze - podkreśliła pątniczka. Pierwszym sanktuarium, które nawiedziła było Lourdes a potem Fatima. Teraz przyszła pora na Jasną Górę.

- Pomyślałam, że te ostatnie owoce mojego życia chcę przynieść Matce Bożej tutaj, modlitwę o pokój na świecie, za kapłanów i za młodzież. To są najważniejsze intencje, które możemy zawierzyć tylko Maryi - wyznała. Podkreśliła, że „to taka malutka kropelka, którą może dodać do oceanu”.

- To mnie uszczęśliwia, że mogę tu być, w tym Sanktuarium, które kocham – podkreśliła.

- Chcę podziękować Dziewicy Maryi za to, że mnie tu wezwała, to Jej wołanie sprawiało, że nawet kiedy byłam zmęczona wieczorem, to przychodził nowy dzień i znowu nowe siły. To jest piękne doświadczenie odkryć, że Matka Boża trzyma Cię za rękę i mówi „dawaj dalej”, jeszcze kroczek - wyznała Emma Morosini.

Pątniczka wyraziła wielką wdzięczność wszystkim, którzy się za nią modlili.

- To bardzo ważne, by mieć przyjaciół, którzy się za Ciebie modlą, nie ma pielgrzymowania, pokonywania drogi, trudności, bez modlitwy, bez niej to „nie wychodzi”.

Niestrudzona kobieta opowiadała o różnych „przeszkodach” w drodze. - Czasem było tak, że robiłam cztery kroki i musiałam się zatrzymać. Zawsze wtedy pojawiał się człowiek – anioł, który pomagał. Pytałam się mądrego kapłana czy mogę pielgrzymując tę pomoc przyjmować a on odpowiedział: „ty masz swoje lata, Matka Boża zna twój wiek i nie wolno ci odmawiać, gdy ktoś zaoferuje pomoc”.

- Ta pomoc była wielka – przekonuje i dodaje: „myślałam, że dotrę na Jasną Górę na koniec roku, robiąc te cztery kroki i postój, ale dzięki życzliwym ludziom udało się dotrzeć już teraz”.

Z uśmiechem wspomina, że dziękuje za pomoc wielu osobom, także polskim policjantom. - Kiedy pomyliłam drogę i poszłam w innym kierunku na trasie, to zaoferowali swoją pomoc przez podwiezienie służbowym samochodem i wyprowadzenie na właściwą drogę – podkreślała.

Wyznawała, że Maryja jest dla niej jak mama. - Nie mam już nikogo z bliskich na świecie i dlatego jestem Jej córką i Ona mnie prowadzi – stwierdziła.

Zapytana o przesłanie płynące z dziś z Jasnej Góry odpowiedziała z przekonaniem: „chciałabym byście mieli zaufanie i wiarę, że Matka Boża wszystkich kocha, mądrych i głupich, że jest Matką a Matka kocha bardziej trudne dzieci. Ufajcie, bądźcie pewni, że Matka Boża nas kocha”. – Zaufanie, wiara, módlcie się, módlcie się – mówiła.

Włoszka wyruszyła ze swego rodzinnego miasta Castiglione delle Stiviere nad jeziorem Garda. W samotnej pielgrzymce na Jasną Górę miała do pokonania ok. 1000 km. Jej znakiem rozpoznawczym jest pomarańczowa, odblaskowa kamizelka, jasny kapelusz i różaniec. Prowadzi za sobą niewielki wózek, w którym ma wszystko, co niezbędne w drodze. Na noclegi zatrzymywała się w różnych miejscach, domach prywatnych, parafiach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Kaszak: Cóż złego zrobiła Wam Maryja? Za co Ją tak straszliwie obrażacie? To nas bardzo boli

2019-08-25 22:24

jc / Częstochowa (KAI)

"Niestety, z bólem i trwogą musimy stwierdzić, że Maryja, Matka Boga Najwyższego i nasza ukochana Matka, na naszej polskiej ziemi jest obrażana, i to poprzez profanację cudownego, od wieków świętego dla wielu Polaków Jej wizerunku ‒ obrazu Matki Bożej Częstochowskiej" – mówił biskup sosnowiecki Grzegorz Kaszak w homilii wygłoszonej na Jasnej Górze w przeddzień uroczystości NMP Częstochowskiej.

M. Sztajner/Niedziela

Odnosząc się do niedawnych wydarzeń biskup podkreślał, że "jesteśmy świadkami podejmowania dalszych akcji przeciwko najukochańszej osobie, jaką Jezus miał na ziemi. Są to działania wyjątkowo haniebne i groźne, niosące ze sobą bardzo konkretne konsekwencje ‒ karę Bożą".

Zobacz zdjęcia: Procesja z Obrazem Matki Bożej z Archikatedry Częstochowskiej na Jasną Górę

- W trosce o szacunek dla naszej Królowej i o dobrobyt naszej ukochanej Ojczyzny nie możemy milczeć, tylko na rożne sposoby musimy wyrażać swój sprzeciw przeciwko tym skandalicznym zachowaniom oraz podejmować czyny pokutne, by zadośćuczynić Panu Bogu za bluźnierstwa wobec Maryi i Jego osoby - podkreślał.

"Pytamy autorów i uczestników ataków na Przenajświętszą Panią: Cóż złego zrobiła Wam Maryja? Za co Ją tak straszliwie obrażacie? To nas bardzo boli. Maryja jest Matką Boga i naszą ukochaną Matką, którą bardzo szanujemy. Tymi haniebnymi czynami obrażacie także nasze uczucia religijne. Dlatego nie ma i nigdy nie będzie naszego przyzwolenia na takie niedopuszczalne zachowanie" - pytał bp Kaszak.

Nawiązując do orędzia Matki Bożej z Fatimy, wzywał do praktykowania wynagradzającego nabożeństwa pierwszych sobót miesiąca. Podkreślał, że w zaistniałej sytuacji katolikom nie wolno milczeć – muszą stanowczo przeciwstawiać się moralnie złym działaniom oraz brać w obronę tych, którzy w trosce o dobro Polski głoszą prawdę o zagrożeniach ideologii LGBT.

W tym kontekście przypomniał osobę abp. Marka Jędraszewskiego. Zachęcał też rodziców do podpisywania deklaracji sprzeciwiającej się wychowywaniu dzieci zgodnie z ideologią LGBT.

"Jasnogórska Pani, wspieraj nas, abyśmy byli w stanie naszymi modlitwami i ofiarami wynagrodzić Bogu bluźnierstwa, jakich doznaje On od ludzi. Pomóż nam uśmierzyć sprawiedliwy gniew Boży, do którego sami zmuszamy Stwórcę grzechem i nieposłuszeństwem, bo kiedy zapłonie jego ogień, nikt i nic się nie ostoi" – zakończył homilię bp Kaszak.

25 sierpnia w południe na Jasną Górę przybyło ponad tysiąc pielgrzymów z Zagłębia Dąbrowskiego. To druga część diecezjalnej pielgrzymki – 13 sierpnia do Częstochowy weszło prawie 1500 osób z regionu olkuskiego. Obu pielgrzymkom towarzyszył na trasie biskup Grzegorz Kaszak.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem