7 stycznia br. w sali koncertowej Filharmonii Lubelskiej z koncertem „Kolędy polskie” wystąpił Chór Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego wraz z Orkiestrą Symfoniczną FL. Partie solowe wykonała Magdalena Ziaja (sopran) oraz Robert Brodacki (organy). Koncert poprowadził dyrygent Chóru KUL, Grzegorz Pecka.
W piątkowy wieczór, wyjątkowo ciepły jak na styczeń, sala Filharmonii wypełniła się ludźmi chcącymi wysłuchać kolęd polskich w wykonaniu lubelskich artystów. Przybyłych na ten szczególny wieczór przywitał dyrektor Filharmonii, Mirosław Ziomek. W swoim jakże ciepłym wystąpieniu próbował przywołać atmosferę świąt Bożego Narodzenia, żłóbka, sianka, stołu wigilijnego, rodziny wokół niego zgromadzonej, przyjaciół... - i chyba mu się to udało, ponieważ na twarzach obecnych na sali można było zauważyć malujące się uśmiechy, zadowolenie, rozrzewnienie. Przez półtorej godziny słuchano z przejęciem i nostalgią kolęd polskich - tych naszych, tkwiących w sercu każdego, komu bliska jest rzeczywistość ubogiego żłóbka - śpiewanych pięknym sopranem przez M. Ziaję, wspieraną młodymi głosami Chóru KUL. Po wykonaniu każdej z kolęd publiczność na stojąco nagradzała wysoki kunszt muzyczny artystów. Nie mogło obyć się bez bisów. Raz jeszcze zabrzmiał Jezus malusieńki, którego M. Ziaja swoim ciepłym sopranem, wspieranym głosem chóru, przy wtórze orkiestry i organów wyśpiewała jeszcze raz publiczności, życzliwej i otwartej na piękno tkwiące w śpiewie i muzyce. Kolędy mają to do siebie - poza oczywistym faktem, że śpiewane są w okresie świąt Bożego Narodzenia - że w swojej treści, jakże prostej, a zarazem oddającej głębię świąt, przybliżają tajemnicę Bożego Wcielenia, przywołują obrazy z dawnych lat, wspólnie spędzonych chwil, czasu poświęconego bliskim. I długo jeszcze będą rozbrzmiewały w sercach obecnych na koncercie w Filharmonii...
Fotografia Juliena Bryana, przedstawiająca 12-letnią Kazię nad ciałem zabitej
siostry Andzi, obiegła świat
87 lat temu, 1 września 1939 r., niemieckie wojska bez wypowiedzenia wojny o świcie przekroczyły na całej długości granice RP. Osamotniona Polska mimo bohaterskiego oporu trwającego ponad pięć tygodni nie mogła skutecznie przeciwstawić się agresji Niemiec i sowieckiej inwazji przeprowadzonej 17 września.
„Zniszczenie Polski jest naszym pierwszym zadaniem. Celem musi być nie dotarcie do jakiejś oznaczonej linii, lecz zniszczenie żywej siły. Nawet gdyby wojna miała wybuchnąć na Zachodzie, zniszczenie Polski musi być pierwszym naszym zadaniem. Decyzja musi być natychmiastowa ze względu na porę roku. Podam dla celów propagandowych jakąś przyczynę wybuchu wojny. Mniejsza z tym, czy będzie ona wiarygodna, czy nie. Zwycięzcy nikt nie pyta, czy powiedział prawdę, czy też nie. W sprawach związanych z rozpoczęciem i prowadzeniem wojny nie decyduje prawo, lecz zwycięstwo. Bądźcie bez litości, bądźcie brutalni” - słowa te wypowiedział Adolf Hitler na naradzie dowódców w przededniu podpisania paktu Ribbentrop-Mołotow. Planowany atak miał nastąpić 26 sierpnia, ale pod wrażeniem zawarcia 25 sierpnia sojuszu polsko-brytyjskiego Hitler zdecydował się na jego odwołanie. W ciągu kilku następnych dni Niemcy kontynuowali przygotowania do ataku i spreparowali pretekst do wojny w postaci prowokacji w radiostacji gliwickiej.
Amir Masih, chrześcijanin z Dhala Sharif w dystrykcie Gujranwala w pakistańskiej prowincji Pendżab, został 11 sierpnia aresztowany pod zarzutem bluźnierstwa. Sprawę monitoruje organizacja Human Rights Focus Pakistan (HRFP), która podkreśla, że przedstawione zarzuty wymagają niezależnej weryfikacji.
Według zgłoszenia zarejestrowanego na posterunku policji w Nowshera Virkan, przeciwko Masihowi zastosowano artykuły 295-A, 295-C i 298 pakistańskiego kodeksu karnego, dotyczące przestępstw związanych z obrazą religii. Zawiadomienie złożyli Jawad Mustafa, Rizwan Ali i Muhammad Ramzan. Twierdzą oni, że 10 sierpnia Masih miał wygłosić w miejscu publicznym uwagi, które uznali za obraźliwe wobec ich przekonań religijnych.
Na niespełna miesiąc przed wizytą Leona XIV we Francji coraz więcej wiadomo o środkach bezpieczeństwa, które zostaną zastosowane podczas jego podróży. Papież odwiedzi kilka miast od 25 do 28 września. W związku z przewidywanymi wielotysięcznymi, a w niektórych miejscach nawet kilkusettysięcznymi zgromadzeniami francuskie służby przygotowują jedną z największych operacji zabezpieczających tej jesieni.
Jak wynika z informacji ujawnionych w połowie sierpnia na podstawie telegramu Generalnej Dyrekcji Policji Krajowej, na zabezpieczenie etapów wizyty w Lourdes i Metz skierowanych zostanie prawie 850 dodatkowych funkcjonariuszy. W działaniach uczestniczyć będzie także jednostka antyterrorystyczna RAID, zespoły z psami wyszkolonymi m.in. do wykrywania materiałów wybuchowych oraz policjanci w cywilu.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.