Reklama

Studenci ratują zabytki Ukrainy

Od wielu lat studenci warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych wyjeżdżają na Ukrainę, aby ratować niszczejące tam i popadające w ruinę zabytki sakralne. Z kolei inwentaryzacją cmentarzy i obiektów urbanistycznych zajmują się studenci Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

Niedziela warszawska 6/2005

Stan istniejących jeszcze zabytkowych kościołów na Ukrainie jest bardzo zły. W większości przypomina stan zabytków w Polsce zaraz po zakończeniu II wojny światowej. Opłakany stan zabytków pogłębiany jest przez ludzki wandalizm, zaniechania urzędowe.
Idea ratowania wspólnego dziedzictwa kulturowego, w programie dydaktycznym warszawskiej ASP obecna jest od początku jej istnienia. Dziś zakres podejmowanych działań na Ukrainie jest bardzo szeroki. To przede wszystkim: dokumentowanie (przez wyspecjalizowane instytucje w Polsce), zabezpieczenie, prace remontowo-budowlane, konserwatorskie i rekonstrukcyjne. Prowadzą je pracownicy Katedry Konserwacji i Restauracji Rzeźby Kamiennej i Elementów Architektury ASP. Najczęściej czynią to podczas praktyk studenckich.
Prace poprzedzone są specjalistycznymi badaniami pozwalającymi określić stan zachowania i przyczyny niszczenia zabytku, a następnie umożliwiającymi skonstruowanie właściwych programów konserwacji. W zależności od złożoności problemów konserwatorskich prace trwają jeden lub dwa sezony, co w praktyce oznacza po kilka letnich miesięcy w roku. W przypadku rozległych obiektów zabytkowych do pracy wybierane są ich fragmenty.
W ciągu ostatnich 15 lat np. w samej tylko kolegiacie żółkiewskiej wykonano prace przy m.in. nagrobkach z XVII w. hetmana Żółkiewskiego, Stanisława Daniłowicza, Jakuba Sobieskiego, epitafiach królewiczów Jakuba i Konstantego Sobieskich z XIX w., Wojciecha Głogowskiego i Pawła Wojenkowskiego z XVII w.
Inna forma działania - przynosząca również konkretne wyniki i w czasie dużo krótszym - to odpłatne zlecanie prac dyplomowanym już konserwatorom dzieł sztuki. Najczęściej są to prace związane z dużymi zabytkami. Największe realizacje to: konserwacja prezbiterium w kościele św. Mikołaja w Kamieńcu Podolskim oraz konserwacja figury Matki Bożej na minarecie islamskim przy katedrze rzymskokatolickiej w Kamieńcu Podolskim.
Natomiast inwentaryzacją cmentarzy i obiektów urbanistycznych na Ukrainie zajmują się członkowie Koła Naukowego Historyków Sztuki UKSW. Co roku kilkuosobowe grupy studentów wyjeżdżają na Ukrainę. Studenci starszych lat studiów inwentaryzują małe miasteczka podolskie. Ostatnio np. dokonali inwentaryzacji Czortkowa. - Najpierw robimy kwerendę archiwalną. Czasami w archiwach można znaleźć różne dokumenty czy plany danego miasteczka, ale często nie ma żadnych planów. Naszym zadaniem jest więc zrobienie pomiarów, narysowanie mapy. Efektem całej tej pracy jest monografia małego, podolskiego miasteczka, wydawana w formie książki - mówi Jarosław Zieliński, historyk, od lat zaangażowany w prace inwentaryzacyjne na Ukrainie.
Z kolei studenci młodszych lat studiów zajmują się na Ukrainie inwentaryzacją cmentarzy. - Dla każdego nagrobka, na którym udało się zidentyfikować inskrypcję zakładana jest tzw. karta. Zawiera ona fotografie, inskrypcję i opis konserwatorski nagrobka - wyjaśnia Jarosław Zieliński. Dodaje, że przy okazji studenci porządkują okoliczny teren.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kard. Sarah: teraz bardziej potrzeba kapłanów niż psychologów

2020-05-21 14:12

[ TEMATY ]

Kard. Sarah

Krzysztof Świertok

Kard. Robert Sarah

Epidemia koronawirusa przypomniała Kościołowi o jego podstawowym zadaniu, jakim jest głoszenie wiary, słów życia wiecznego, które jako jedyne mogą pomóc światu zmierzyć się z rzeczywistością śmierci. Pisze o tym kard. Robert Sarah na łamach francuskiego dziennika Le Figaro.

Prefekt watykańskiej Kongregacji ds. Kultu Bożego odnosi się do tego, co działo się w ostatnich tygodniach, kiedy to świat stanął bezbronny wobec grozy śmierci, a domy starców stały areną dramatycznych wydarzeń. Zarówno bowiem we Francji, jak i we Włoszech masowo i w osamotnieniu umierali ich podopieczni. Zamiast przygotować ich na prawdopodobną śmierć, z godnością i w nadziei na życie wieczne, odmówiono im kontaktu z kapłanem i krewnymi, aby za wszelką cenę chronić ich doczesne istnienie.

Zdaniem kard. Saraha pokazało to, że zarówno państwo, które w przeciwieństwie do poprzednich epidemii, w pełni przejęło pieczę o chorych i umierających, jak i nowoczesne społeczeństwo nie radzą sobie z tajemnicą śmierci. Współczesny człowiek stara się od niej uciec, ignoruje ją, a tymczasem podczas tej epidemii stanęła ona przed nim w pełnej grozie. Kard. Sarah przypomina, że w obliczu śmierci wszystkie ludzkie słowa okazują się bezradne. Pomóc może jedynie nadzieja na życie wieczne. Któż jednak z ludzi odważy się ją głosić? Tylko słowa objawione nam przez Boga pozwalają wierzyć w życie bez końca i na ich głoszeniu polega dziś główne zadanie Kościoła - pisze szef watykańskiej dykasterii.

Zauważa zarazem, że Kościół powinien się zmienić, aby mógł pełnić to zadanie. Nie może się bać szokować i iść pod prąd. Musi pamiętać, że jego jedyną racją bytu jest głoszenie zwycięstwa Chrystusa nad śmiercią. Kard. Sarah przewiduje, że współczesny człowiek wyjdzie poraniony z tej epidemii. Będzie szukał pomocy u psychologów, aby poradzić sobie ze świadomością, że pozwolił swym najbliższym umierać w osamotnieniu. Ale jeszcze bardziej będzie potrzebował kapłanów, aby go nauczyli modlitwy i nadziei. Kryzys ten pokazał bowiem, że nasze społeczeństwa, często nie wiedząc o tym, doznają głębokich cierpień natury duchowej. Nie potrafią nadać sensu cierpieniu, swej skończoności i śmierci.

CZYTAJ DALEJ

Majówka na Wiśle

2020-05-30 22:27

ks. Wojciech Kania

Nabożeństwo majowe na statku, stało się już sandomierską tradycją i chociaż w tym roku liczba jego uczestników musiała być dostosowana do przepisów epidemicznych, nie zabrakło chętnych. W rejsie po Wiśle wzięli udział duchowni i świeccy, siostry zakonne i klerycy oraz młodzież z Sandomierza i Osieka.

Przed wyruszeniem statku, biskup Krzysztof Nitkiewicz nawiązał do wigilii Zesłania Ducha Świętego, zachęcając do wspólnej modlitwy z Maryją o Jego dary. Przypomniał jednocześnie powódź, która przed dziesięciu laty dotknęła Sandomierz oraz wiele innych miejscowości. Powiedział, że tak jak wiara dodawała wówczas siły w zmaganiach z żywiołem, potrzeba jej również dzisiaj, aby z nadzieją patrzeć w przyszłość.

Statek zrobił pętlę na Wiśle od Starego Portu przez wzgórze Salve Regina i Góry Pieprzowe. Przy akompaniamencie scholii młodzieżowej z Osieka, śpiewana była Litania Loretańska oraz pieśni maryjne.

– Pływam po Wiśle od 1996 roku – powiedział kapitan Tadeusz Prokop. – Kiedy rozpoczynając żeglugę nabyłem pierwszy statek, nazwałem go „Maria”, oddając się pod opiekę Matki Bożej. Ten statek również nosi imię „Maryja. Cały czas czuję opiekę Matki Bożej. Cieszę się, że możemy ją wspólnie wielbić podczas tej majówki.

Z racji na epidemię, tegoroczne nabożeństwa majowe w Diecezji Sandomierskiej miały nieco inny charakter. Ich uczestnicy modlili się głównie w intencji chorych oraz pracowników Służby Zdrowia. Przez orędownictwo Maryi, prosili także o deszcz, gdyż panująca susza zagroziła uprawom rolnym oraz lasom.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję