Reklama

Mróz zagraża... muzyce

Przyszły mrozy i kłopoty. Piszczałki organów z dużą ilością cyny stojące w nieogrzewanych kościołach, gdy temperatura spada poniżej zera, mogą dostać tzw. zarazy cynowej - wypadną w nich dziury lub wręcz rozpadną się.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Parafia bogata mogła pozwolić sobie na dużą ilość cyny w piszczałkach. Dzięki cynie głos organów jest przyjemniejszy dla ucha i piszczałki są bielsze od tych, w których przeważa ołów. Na piszczałki ołowiane skazane były parafie biedne.
Kopalnią wiedzy o organach jest Wojciech Jachimowicz, członek Dolnośląskiego Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego we Wrocławiu. Mieszka w Nowej Soli, niedaleko niej, w barokowym dworku w miejscowości Szyba (gmina Nowe Miasteczko, powiat nowosolski), założył prywatne muzeum instrumentów muzycznych, w którym zgromadził m.in. zabytkowe fortepiany, pianina, fisharmonie, gramofony patefony. Wśród fortepianów są instrumenty nawet z XVIII wieku. Szczególną ciekawostką jest magnetofon reporterski z lat 50. - spora skrzynia, którą dziennikarz zabierał ze sobą. Waży około 10 kg. Uruchamiało się go korbą. Po kilku latach dziennikarzowi siadał kręgosłup.
Wojciech Jachimowicz jest organmistrzem, zajmuje się obecnie głównie upowszechnianiem wiedzy o organach. Po Dolnym Śląsku krąży jego wystawa o organach. Autor zajrzał do wnętrza wielkich instrumentów. Cięga, abstrakty, podesty do chodzenia, wewnętrzne schody (wiele instrumentów ma kilka pięter), piszczałki, które mają nawet 10 metrów wysokości. Stare, wielkie instrumenty są pełne zakamarków i tajemnic starych mistrzów. Jeszcze w XVIII w. piszczałki odlewano na płótnie lnianym, które wytrzymywało temperaturę 350 stopni Celsjusza. Łatwo je poznać - na piszczałkach odciśnięta jest faktura płótna.
Wystawa składa się z 22 fotografii wnętrz organów z kościołów m.in. w Złotoryi, Gryfowie Śląskim, Lwówku Śląskim, Kościelcu koło Legnicy. Organy wielkich mistrzów można spotkać nawet w miejscowościach, które nie są na szlaku turystycznych wędrówek. Niestety, wiele z nich wymaga pilnej renowacji, z czym bywa kiepsko, bo parafii na to nie stać.
Wiele organów i ich prospektów jest celem badań. Rezultat prac w kościołach w Jeleniej Górze, sanktuariach w Krzeszowie i Legnickim Polu zawarto w katalogu monograficznym Musica sacra, który wiele lat temu towarzyszył wystawie we wrocławskim Muzeum Narodowym pt. Musica sacra - motywy muzyczne w sztuce śląskiej XIII - XVIII wieku.
Zdaniem Marii Zduniak, barokowe wnętrza kościołów wręcz domagały się uświetnienia liturgicznych obrzędów muzyką instrumentalną i wokalno-instrumentalną, która harmonizowałaby z pięknymi wnętrzami. Aspekt wizualny wzbogacano m.in. rzeźbami figuralnymi zdobiącymi prospekty organowe. Zaczęto przedstawiać nawet całe orkiestry anielskie, wyposażone w różnorodne instrumenty muzyczne: smyczkowe, szarpane, uderzane, dęte drewniane i blaszane oraz perkusyjne. Postacie muzykujących aniołów grających na instrumentach z różnych epok zdobią m.in. bazylikę Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Krzeszowie.
W świątyni tej równie bogaty wystrój rzeźbiarski dotyczy prospektu organowego. Zawiera wyobrażenia muzykujących putt i postaci boskiego harfisty - króla Dawida. Anielskie orkiestry miały według ówczesnych wyobrażeń stanowić pomost pomiędzy ziemią a niebem. Jak dodaje inny badacz, Romuald Nowak, ujęcie muzyki niebiańskiej jako muzyki anielskiej, to jest takiej, „jaką odprawiają aniołowie przed obliczem Boga”, rozwinęło się w wyniku interpretacji starotestamentowej Izajasza, Ewangelii św. Łukasza, Apokalipsy św. Jana, pism Dionizego pseudo-Areopagity oraz wielu tekstów Ojców Kościoła.
„Poza pełnieniem ważnej funkcji w liturgii niebieskiej muzyka ta miała również wyrażać szczęście zbawionych dusz oglądających bezpośrednio chwałę Boga” - konkluduje Nowak.
Stalle kościoła Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Krzeszowie powstały między 1730 a 1735 r., wykonał je Antoni Dorazil, a zaprojektował Ferdynand Maksymilian Brokof. Ozdobione są czterema aniołami, którzy klęcząc lub stojąc dmą w trąby. Ilustrują w ten sposób tekst ambozjańskiego humnu Te Deum laudamus oraz hymnu Sanctus. Towarzyszą figurom proroków, apostołów, doktorów Kościoła, świętych i męczenników. Prospekt organowy w krzeszowskiej bazylice Wniebowzięcia Najświętszej Maryi zespolono z koncepcją całego wystroju tej świątyni. Poświęcona jest ona idei boskiego Emmanuela. W środkowej części prospektu umieszczono grupę figuralną złożoną z tronującego Dzieciątka, adorowanego przez Maryję, św. Józefa oraz grające na rogach i trąbach anioły (symboliczna orkiestra anielska). Według tradycji cysterskiej oraz tekstów apokryficznych Pan Jezus okazał się przedziwny właśnie w Narodzeniu.
W Legnickim Polu wykonano instrument dwudzielny. Jego wykonawca jest nieznany, prospekt wyrzeźbił Karol Józef Hiernl - wybitny czeski rzeźbiarz, pozostający na usługach benedyktynów. Po raz pierwszy na Śląsku wyrzeźbił on glorię złożoną z anielskich główek i gestykulujących puttów, które unoszą się pośród chmur i złocistych promieni. Gzyms wieńczący piszczałki zdobią figury aniołów i puttów grających na flecie, harfie, rogu, lutni i skrzypcach.
Fundatorem organów w kościele Świętego Krzyża w Jeleniej Górze jest Christian Mentzl. Wykonanie instrumentu zlecił on Janowi Michałowi Roederowi - organmistrzowi z Berlina. Strefowa, symetryczna kompozycja z rozłożystym prospektem organowym połączona została ze znajdującym się poniżej ołtarzem. Całości kompozycji dopełnia strefa malowideł ściennych, łącząca się doskonale z resztą wystroju. Tło prospektu stanowi wciąż purpurowa kotara przytrzymywana przez putta, namalowana techniką fresku. Piszczałkowe wieże dźwigają atlanty. Wystrój tych organów wzbudza zachwyt mieszkańców i turystów, podobnie jak w Krzeszowie i Legnickim Polu.
Pisząc o śląskich organach, nie sposób pominąć też organów we wrocławskiej archikatedrze św. Jana. Są to wszak organy największe w Polsce pod względem ilości głosów. Zbudowane są z 10637 piszczałek i 20 dzwonów. Jest to powojenna kompilacja organów z wrocławskiej Hali Ludowej (gdzie grały m.in. dla Hitlera) i kościoła ewangelickiego Imienia Gustawa Adolfa na Sępolnie. Posiadają 151 głosów, z czego 27 nad prezbiterium (tzw. echo). Zastąpiły zniszczone w 1945 r. neobarokowe organy z 1801 r., które miały 60 registrów. Pierwsza, udokumentowana wzmianka o organach w katedrze, pochodzi z 1417 r.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Profanacja we Włoszech: konsekrowane hostie rozrzucone w trawie

2026-08-11 20:35

[ TEMATY ]

profanacja

Hostia

Adobe Stock

Do poważnego i bolesnego dla społeczności aktu doszło w kościele San Giorgio in Conca, należącym do parafii Santa Maria di Nazareth w Montalbano (Włochy) - informuje portal newsrimini.it.

W piątek, 7 sierpnia, odkryto, że tabernakulum zostało zerwane i usunięte, a konsekrowane hostie znaleziono rozrzucone w otaczającej kościół zieleni. Alarm został natychmiast podniesiony, a karabinierzy z posterunku Cattolica wszczęli pełne śledztwo w sprawie incydentu.
CZYTAJ DALEJ

Niemcy: Uczeń zostanie ukarany grzywną za nieuczestniczenie w warsztatach LGBT

2026-08-12 08:47

[ TEMATY ]

Niemcy

LGBT

Adobe Stock

W publicznym liceum niedaleko Monachium rodzice odkryli, że są bezsilni wobec promowania ideologii queer. Jeśli odmówią swoim dzieciom udziału w jakimkolwiek wydarzeniu LGBT, zostaną ukarani, ponieważ te tematy są zawarte w programie nauczania w publicznej szkole - informuje infocatolica.com, powołując się na dane portalu Apollo News.

Rodzice nie chcieli, aby ich syn uczestniczył w warsztatach, podejrzewając, że jest to sesja indoktrynacji ideologicznej dotyczącej płci, i poinformowali szkołę, że ich syn nie weźmie w nich udziału. W szczególności jesteśmy przekonani, że [...] przekracza to granicę odpowiedzialności szkoły lub państwa – napisali w liście, do którego dotarł portal Apollo News.
CZYTAJ DALEJ

Zaćmienie słońca w Polsce - tłumy obserwatorów m.in. nad morzem i w Tatrach

2026-08-12 22:11

[ TEMATY ]

zaćmienie Słońca

PAP/Andrzej Jackowski

Częściowe zaćmienie słońca w Krynicy Morskiej

Częściowe zaćmienie słońca w Krynicy Morskiej

Polacy oglądali środowe zaćmienie Słońca m.in. z Kasprowego Wierchu w Tatrach, a w drugiej części kraju - nad Mierzeją Wiślaną, gdzie niebo zapewniło setkom mieszkańców i turystów dobrą widoczność wszystkich faz wydarzenia.

W środę po raz pierwszy od 1999 r. w kontynentalnej Europie można było zobaczyć całkowite zaćmienie Słońca. Zjawisko było najlepiej widoczne w Islandii i północnej Hiszpanii. Częściowe zaćmienie wystąpiło m.in. w większej części Europy, w tym w Polsce.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję