Reklama

Centrum Wsparcia dla Bezrobotnych

Jan Gregorowicz
Edycja przemyska 8/2005

Sytuacja na polskim rynku pracy wciąż przypomina kliniczny obraz. Chętnych do pracy wielu, propozycji zatrudnienia niewiele. Rywalizacja o dobrą pracę, jeśli opiera się na zdrowych etycznych zasadach, nie jest procesem złym. Trzeba mieć świadomość poziomu własnego potencjału zawodowego i umiejętności interpersonalnych. Oczekiwanie w domu na telefon od pracodawcy jest de facto przekreślaniem własnej szansy. Dzisiaj w obliczu pojawiających się nowych wyzwań jakościowych, nowych umiejętności i innej kultury pracy liczy się przede wszystkim umiejętność jej poszukiwania.

Człowiek, który utracił pracę i nie może z łatwością powrócić do aktywnego życia zawodowego spotyka się z wieloma problemami. Są to kwestie związane z ekonomicznymi warunkami życia, kryzysami emocjonalnymi, zaniżoną oceną, utratą wiary w pomyślną odmianę losu, a niekiedy także związane ze skłonnościami do ucieczki w patogenną sferę życia. Bezrobotny kierowany lękiem nie wie, jak pokonać nieśmiałość i jak uruchomić automotywację do kontaktów z pracodawcami.
Działające przy parafii Chrystusa Króla w Jarosławiu Stowarzyszenie „Rodzina Kolpinga” zorganizowało niedawno Centrum Wsparcia dla Bezrobotnych. Przez okres 7 miesięcy pomocą w przygotowaniu osób bezrobotnych do aktywnego poruszania się po rynku zatrudnienia objęci zostaną długotrwale bezrobotni, czyli tacy, którzy od ponad roku pozostają bez pracy.
Proboszcz parafii ks. prał. Andrzej Surowiec udostępnił dla bezrobotnych przestronną salę. Centrum usytuowane jest w podziemiach kościoła. W celu prowadzenia wysoce profesjonalnej pomocy doradczej i informacyjnej a także edukacyjnej, we wspomnianym Centrum świadczone są bezpłatne usługi w zakresie redagowania dokumentów aplikacyjnych, nauka przygotowywania tychże we własnym zakresie, pozyskiwanie ofert pracy, informacja zawodowa, udostępnianie prasy z ofertami pracy i innych wydawnictw, prowadzenie Klubu „Praca Tak”.
Wsparcia bezrobotnym udzielają dwie pracownice - doradca zawodowy i specjalista ds. zarządzania zasobami ludzkimi. Inicjatywa Stowarzyszenia stała się możliwa dzięki przystąpieniu do programu Phare 2002 Integracja społeczna i zawodowa grup zagrożonych wykluczeniem.
Bezrobotni klienci mogą nieodpłatnie korzystać z komputera i Internetu oraz telefonować do pracodawców w sprawie ofert zatrudnienia. Centrum Wsparcia jest drugim tego typu ośrodkiem pomocowym w Jarosławiu. Pierwszym jest Centrum Pracy działające od 1993 r. przy Powiatowym Urzędzie Pracy w Jarosławiu. Obie placówki wymieniają swoje doświadczenia w zakresie współpracy. Rynek pracy bowiem, to także nowe zawody i specjalności, takie choćby jak audytor, administrator sieci komputerowych, specjalista ds. kateringu, copywriter, logistyk, merchandiser itp.
Ks. prał. Andrzej Surowiec podkreśla szczególne znaczenie Stowarzyszenia „Rodzina Kolpinga”, które w swoich zadaniach statutowych określa przedsięwzięcia o charakterze społecznym i środowiskowym. Przyznać trzeba, że pomysł powołania do życia ośrodka pomocy dla osób bezrobotnych jest uzasadniony. Specjaliści realizujący usługi chcą wyposażyć swoich klientów w umiejętności twórczego poruszania się po rynku pracy poprzez informacje, zajęcia, szkolenia w Klubie „Praca Tak” itp. Niewątpliwie ważną kwestią będzie uświadomienie ludziom pozbawionym pracy znaczenia rozwijania tzw. „miękkich umiejętności”, czyli sposobu komunikowania się z pracodawcami. Rozmowa wstępna i telefoniczny wywiad w sprawie pracy wymagają nie tylko kultury osobistej, ale także sprawności konwersacyjnej.
Centrum poważnie myśli o organizowaniu kursów i szkoleń. Jeżeli zajdzie potrzeba, to dla tych celów oraz z myślą o konferencjach i sympozjach udostępniona zostanie także duża sala widowiskowa Katolickiego Centrum Kultury.
Inicjatorzy powołania Centrum zapraszają bezrobotnych zainteresowanych udzieleniem pomocy i informacji w sprawie pracy, przygotowania do kontaktów z pracodawcami itp.

Reklama

Inwigilowała ks. Blachnickiego dziś walczy z dyskryminacją

2019-08-22 09:01

Artur Stelmasiak

Internauci rozpoznali niebezpieczną współpracowniczkę komunistycznej służby, która stoi na czele stowarzyszenia współpracującego z warszawskim ratuszem.

Archiwum Główne Ruchu Światło-Życie

Chodzi o TW ps. "Panna", czyli Jolantę Gontarczyk, która na poczatku lat 80. rozpracowywała Solidarność, a później środowisko Polonii w RFN. Wraz z mężem inwigilowała Sługę Bożego ks. Franciszka Blachnickiego, który po wprowadzeniu stanu wojennego osiadł w Carlsbergu w Niemczech Zachodnich. - Wtedy Gontarczyk grała najbardziej katolicką i najbardziej patriotyczną kobietę w tym polonijnym środowisku - mówi "Niedzieli" Agnieszka Wolska z Kolonii, która od lat przypatruje się działalności TW "Panny".  

W latach 90. Jolanta Gontarczyk stała sie aktywistką feministyczną i ważnym członkiem warszawskiego SLD, gdzie pełniła wiele funkcji rządowych i samorządowych. Została odsunięta, gdy w 2005 roku ujawniono jej mroczną przeszłość, a IPN wszczął śledztwo ws. tajemniczej śmierci ks. Blachnickiego.

Internauci rozpoznali Jolantę Gontarczyk pod zmienionym nazwiskiem, jako Jolantę Lange. Przez kilka lat była ona w prezydium Komisji Dialogu Społecznego ds. Równego Traktowania, gdzie lobbowane są m. in. postulaty aktywistów LGBT. Obecnie jest także prezesem stowarzyszenia zajmującego się programami antydyskryminacyjnymi m. in. na zlecenie warszawskiego ratusza. Zmianę nazwiska z Gontarczyk na Lange potwierdza odpis z Krajowego Rejestru Sądowego. W zarządzie stowarzyszenia w 2008 r. zmieniło się nazwisko Jolanty, ale numer PESEL kobiety pozostał ten sam.

Jolantę Lange, jako Jolantę Gontarczyk rozpoznaje wiele osób z niemieckiej Polonii. - Mój mąż, jako członek Solidarności wyemigrował do RFN jeszcze przed stanem wojennym. W Carlsbergu poznał ks. Franciszka Blachnickiego i małżeństwo Gontarczyków. Wiele osób doskonale pamięta i rozpoznaje panią Gontarczyk, która znalazła sobie nową niszę dla swojej działalności - mówi Agnieszka Wolska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Kaszak: Cóż złego zrobiła Wam Maryja? Za co Ją tak straszliwie obrażacie? To nas bardzo boli

2019-08-25 22:24

jc / Częstochowa (KAI)

"Niestety, z bólem i trwogą musimy stwierdzić, że Maryja, Matka Boga Najwyższego i nasza ukochana Matka, na naszej polskiej ziemi jest obrażana, i to poprzez profanację cudownego, od wieków świętego dla wielu Polaków Jej wizerunku ‒ obrazu Matki Bożej Częstochowskiej" – mówił biskup sosnowiecki Grzegorz Kaszak w homilii wygłoszonej na Jasnej Górze w przeddzień uroczystości NMP Częstochowskiej.

M. Sztajner/Niedziela

Odnosząc się do niedawnych wydarzeń biskup podkreślał, że "jesteśmy świadkami podejmowania dalszych akcji przeciwko najukochańszej osobie, jaką Jezus miał na ziemi. Są to działania wyjątkowo haniebne i groźne, niosące ze sobą bardzo konkretne konsekwencje ‒ karę Bożą".

Zobacz zdjęcia: Procesja z Obrazem Matki Bożej z Archikatedry Częstochowskiej na Jasną Górę

- W trosce o szacunek dla naszej Królowej i o dobrobyt naszej ukochanej Ojczyzny nie możemy milczeć, tylko na rożne sposoby musimy wyrażać swój sprzeciw przeciwko tym skandalicznym zachowaniom oraz podejmować czyny pokutne, by zadośćuczynić Panu Bogu za bluźnierstwa wobec Maryi i Jego osoby - podkreślał.

"Pytamy autorów i uczestników ataków na Przenajświętszą Panią: Cóż złego zrobiła Wam Maryja? Za co Ją tak straszliwie obrażacie? To nas bardzo boli. Maryja jest Matką Boga i naszą ukochaną Matką, którą bardzo szanujemy. Tymi haniebnymi czynami obrażacie także nasze uczucia religijne. Dlatego nie ma i nigdy nie będzie naszego przyzwolenia na takie niedopuszczalne zachowanie" - pytał bp Kaszak.

Nawiązując do orędzia Matki Bożej z Fatimy, wzywał do praktykowania wynagradzającego nabożeństwa pierwszych sobót miesiąca. Podkreślał, że w zaistniałej sytuacji katolikom nie wolno milczeć – muszą stanowczo przeciwstawiać się moralnie złym działaniom oraz brać w obronę tych, którzy w trosce o dobro Polski głoszą prawdę o zagrożeniach ideologii LGBT.

W tym kontekście przypomniał osobę abp. Marka Jędraszewskiego. Zachęcał też rodziców do podpisywania deklaracji sprzeciwiającej się wychowywaniu dzieci zgodnie z ideologią LGBT.

"Jasnogórska Pani, wspieraj nas, abyśmy byli w stanie naszymi modlitwami i ofiarami wynagrodzić Bogu bluźnierstwa, jakich doznaje On od ludzi. Pomóż nam uśmierzyć sprawiedliwy gniew Boży, do którego sami zmuszamy Stwórcę grzechem i nieposłuszeństwem, bo kiedy zapłonie jego ogień, nikt i nic się nie ostoi" – zakończył homilię bp Kaszak.

25 sierpnia w południe na Jasną Górę przybyło ponad tysiąc pielgrzymów z Zagłębia Dąbrowskiego. To druga część diecezjalnej pielgrzymki – 13 sierpnia do Częstochowy weszło prawie 1500 osób z regionu olkuskiego. Obu pielgrzymkom towarzyszył na trasie biskup Grzegorz Kaszak.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem