Reklama

Błogosławieństwa Chrystusa (5)

Błogosławieni miłosierni...

Ks. Jacek Żórawski
Edycja zamojsko-lubaczowska 8/2005

Ojciec Święty w homilii poświęconej ogłoszeniu 108 nowych polskich błogosławionych powiedział w Warszawie: „Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią... Ze słowami tego Chrystusowego błogosławieństwa zatrzymuję się na moim pielgrzymim szlaku pośród was - Ludu Bożego...” (Warszawa 15 czerwca 1999 r.).
Nowi błogosławieni to ludzie różnego stanu i wieku: duchowni, siostry zakonne, świeccy, młodzi i starzy, mężczyźni i kobiety, także matka, która oddała swe życie za brzemienną synową. Wszyscy oni, jak mówił Ojciec Święty, wytrwali w posłudze miłości i w ofiarowaniu udręk za bliźnich. Wszyscy oni nosili w swych sercach i wprowadzali w życie piąte błogosławieństwo Jezusowe: „Błogosławieni miłosierni...
Miłosierni to ci, którzy widzą i odczuwają potrzeby, dramaty i cierpienia innych ludzi i spieszą im z pomocą. Ci, którzy cierpienia i potrzeby innych uważają niejako za swoje i starają się je usuwać. Cierpienia ludzkie mogą być różne. Fizyczne, gdy brak pożywienia, choroby, bezdomność, klęski żywiołowe, bezrobocie, wypędzenia... Mogą też być umysłowe, takie jak ciemnota, analfabetyzm, wiara w zabobony, fanatyzm... A także moralne - życie w grzechach, nałogi i uzależnienia, brak wiary... Wszystkie te potrzeby i cierpienia są przedmiotem błogosławieństwa: „Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią” (Mt 5, 7). Pan Jezus za wypełnienie tego błogosławieństwa obiecuje wielką nagrodę w przyszłym życiu - dostąpienie niepojętej miłości Bożego miłosierdzia.
Wzorem miłosierdzia dla nas wszystkich jest Jezus. Miłuje wszystkich bez wyjątku, także grzeszników, odpuszcza grzechy, uzdrawia chorych, karmi głodnych, każdemu przychodzi z pomocą, przechodzi przez swe życie, wszystkim dobrze czyniąc. W przypowieści o bogaczu i Łazarzu (Łk 16, 19-51) Pan Jezus przestrzega przed brakiem miłosierdzia. Bogacz nie miał miłości i miłosierdzia, nie chciał się podzielić chlebem, którego miał nadmiar z biednym Łazarzem. Za to po śmierci został pogrzebany w piekle, a Łazarz przeniesiony na łono Abrahama. W tej przypowieści oraz piątym błogosławieństwie Jezus wzywa nas do pełnienia miłosierdzia, do uniknięcia losu bogacza.
Niedawno wyniesiony na ołtarze papież Jan XXIII był uosobieniem miłości i dobroci. Odwiedzał szpitale, więzienia. W jednym ze szpitali powiedział: „Dziwię się bardzo, że tyle hałasu robi się wokół tego, co czynię. A ja nic nie czynię, tylko trochę miłosierdzia”. Kiedyś udał się do więzienia. Największych zbrodniarzy, morderców trzymano zamkniętych, nie pozwolono im spotkać się z Papieżem. Jan XXIII kazał ich wypuścić. „Oni też są dziećmi Bożymi” - powiedział. Posłuchano Papieża. Jan XXIII rozmawiał z nimi, kładł im ręce na ramiona, nie robiąc żadnego wyjątku. Po skończonej wizycie ktoś ze służby więziennej powiedział: „Ten człowiek może jeszcze doprowadzić do tego, że wszyscy zbrodniarze znikną”. Papież, odwiedzając więźniów, nie przywiózł im swoich darów, czy skrócenia odbywanej kary. Przywiózł im coś więcej - miłosierdzie, dobroć dla każdego, nie wyłączając zbrodniarzy.
Nie każdego z nas stać na materialne wspomaganie biednych, potrzebujących pomocy, ale wszystkich nas stać na okazanie drugim miłosierdzia, dobroci, uprzejmości, uśmiechu.
Kanonizowana 18 maja 2003 r. w Rzymie s. Urszula Ledóchowska uczy nas uczynków miłosierdzia dostępnych dla każdego: grzeczności, uprzejmości, uśmiechu. Mówiła: „Uśmiech rozprasza chmury nagromadzone w duszy. Uśmiech na twojej twarzy pozwala bez obawy zbliżyć się do ciebie, o coś zapytać, poprosić. Nieraz twój uśmiech może wlać do duszy zniechęconej jakby nowe życie, nadzieję, że nastaną lepsze czasy, że nie wszystko jest stracone, że Bóg czuwa”.
Praktykujmy apostolstwo uśmiechu, ale nasza radość niech nie będzie zewnętrzna, hałaśliwa, ale płynąca z głębi serca, oparta na Bogu. Nośmy w sercach Jezusowe wezwanie do miłosierdzia, dobroci, pamiętając zarazem o Jego słowach: „Taką miarą, jaką wy mierzycie, wam odmierzą” (Mt 7, 2).

Reklama

Ona by tak chciała służyć ze mną - ministranci stworzyli muzyczny hit!

2019-12-09 09:40

Red.

“Ona by tak chciała służyć ze mną” to pierwsza amatorska superprodukcja Ministranckiej Wytwórni Muzycznej - która od wczoraj podbija Internet! Zrealizowana została na terenie parafii pw. św. Szczepana w Katowicach - Bogucicach i parafii pw. św. Antoniego z Padwy w Dąbrówce Małej.

youtube.com

Utwór w jeden dzień zdobył 120 tyś wyświetleń na serwisie Youtube. Jak piszą sami twórcy ministranckiego hitu: Nasza parodia została stworzona w celach humorystycznych przez prawdziwych ministrantów, a nie jakichś podrabiańców i nie ma na celu nikogo obrazić.

Ministranci stworzonym hitem ukazują, że nie wstydzą się wiary i służby liturgicznej. W humorystyczny sposób dają piękne świadectwo radosnego życia w Kościele.

Utwór "Ona by tak chciała służyć ze mną" spotkał się z bardzo dobrym przyjęciem słuchaczy, poniżej zamieszczamy kilka ciekawych komentarzy:

- Chciałbym to oficjalnie ustanowić hymnem Ministrantów

- chłopaki mam nadzieje ze to dopiero poczatek i jeszcze cos nagracie!

- A jednak ktoś mnie jeszcze zaskoczył XD

- Nooo takie "Ona by tak chciała" to ja rozumiem. Po prostu rewelacja! Świetna robota kochani gratulacje!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Historyczny triumf Polek

2019-12-13 20:36

Zespół wPolityce.pl

Marlena Karwacka i Urszula Łoś wygrały sprint drużynowy podczas zawodów o Puchar Świata w kolarstwie torowym w australijskim Brisbane. Drugie miejsce w zmaganiach mężczyzn w tej konkurencji zajęli Krzysztof Maksel, Mateusz Rudyk i Maciej Bielecki.

wPolityce.pl/youtube TEL-KAB Telewizja Kablowa Pruszków
Urszula Łoś

Karwacka i Łoś, rekordzistki Polski (32,791), miały najlepszy czas w kwalifikacjach (33,189), a w pierwszej rundzie wygrały z Ukrainkami Ołeną Starikową i Liubow Basową. W finale Polki minimalnie zwyciężyły Rosjanki Jekaterinę Rogową i Anastazję Wojnową, choć obu parom zapisano jednakowy wynik - 33,029.

Z kolei Rudyk, Bielecki i Patryk Rajkowski kwalifikacje zakończyli na czwartej pozycji, a w pierwszej rundzie Biało-czerwoni, już z Makselem w miejsce Rajkowskiego, okazali się lepsi od zespołu z Trynidadu i Tobago. W finale uzyskali 45,408 i byli wyraźnie słabsi od Japończyków, do których stracili prawie dwie i pół sekundy.

Wcześniej w wyścigu drużynowym Daria Pikulik, Nikol Płosaj, Katarzyna Pawłowska i Łucja Pietrzak miały ósmy czas kwalifikacji, ale w pierwszej rundzie uległy reprezentantkom Francji. Zostały sklasyfikowane na ósmej pozycji. Zwyciężyły Australijki, które w finale pokonały ekipę Nowej Zelandii.

W rywalizacji mężczyzn w tej konkurencji również najlepsi okazali się reprezentanci gospodarzy, a drugie miejsce zajęła Nowa Zelandia. Polacy nie startowali.

Zawody w Brisbane to przedostatnia runda o PŚ. Ostatnia odbędzie się w kanadyjskim Milton 24-26 stycznia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem