Reklama

Oświęcimskie refleksje (1)

W ostatnim czasie niemal codziennie oglądaliśmy filmowe dokumenty związane z mijającą właśnie 60. rocznicą wyzwolenia obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. Powtarzano słowa: martyrologia, holokaust, zbrodnia. Śledząc oficjalne obchody tej rocznicy, nie mogłam oprzeć się refleksjom związanym z moimi szkolnymi latami spędzonymi w Oświęcimiu.

Były to lata 70. Mówiąc wówczas w gronie rówieśników, gdzieś w innej części Polski, iż mieszkam w Oświęcimiu, niejednokrotnie słyszałam nieodpowiednie komentarze. Wszystkim nazwa ta kojarzyła się z obozem zagłady, lecz mało kto z młodych ludzi wiedział, że Oświęcim (który poprzez obóz Auschwitz wpisał się w historię XX w.), swoimi tradycjami sięga średniowiecza.
Miasto to, leżące w Kotlinie Oświęcimskiej, przy ujściu Soły do Wisły, zostało założone prawdopodobnie przez Bolesława Chrobrego i było jednym z najstarszych warownych grodów kasztelańskich w Polsce. Kasztelania ta sięgała od Oświęcimia i Zatora do Żywca i Suchej Beskidzkiej. W II poł. XII w. została podarowana przez Kazimierza Sprawiedliwego księciu opolskiemu i cieszyńskiemu - Mieszkowi I. Jego syn i następca otoczył gród i podgrodzie murami obronnymi i przebudował istniejący tam zamek.
Oświęcim otrzymał prawa miejskie przed rokiem 1272 (być może w 1254). Od ok. 1315 r. miasto było stolicą udzielnego księstwa oświęcimskiego i następnie wraz z księstwem - w roku 1457 - zostało sprzedane Kazimierzowi Jagiellończykowi, a w 1564 r. włączone do Korony jako powiat śląski. Odbudowano mury i zamek. Oświęcim uzyskiwał dalsze przywileje i był wówczas ważnym ośrodkiem handlu (zwłaszcza solą) Polski z Czechami i Śląskiem.
Miasto uległo znacznemu zniszczeniu w okresie potopu szwedzkiego, a po rozbiorach - wraz z okolicznymi terenami - zostało włączone bezpośrednio do cesarstwa austriackiego, potem do Galicji. W II poł. XIX w. przeprowadzono przez Oświęcim linię kolejową ze Lwowa do Wiednia. Nastąpiło wówczas wyraźne ożywienie gospodarcze, powstały warsztaty kolejowe, odnotowano rozwój przemysłu chemicznego i metalowego.
Rok 2005 jest rokiem jubileuszowym dla mojego oświęcimskiego liceum ogólnokształcącego, które od 1926 r. nosi imię ks. Stanisława Konarskiego. Szkołę tę ukończyłam w roku 1981, a liczy ona dziś już 90 lat. Początkowo było to gimnazjum. We wspomnieniach jednego z najstarszych absolwentów przeczytałam, iż w 1915 r. - wtedy, kiedy powstawała szkoła - Oświęcim był małym galicyjskim miasteczkiem, które w kilkadziesiąt minut można było przejść wzdłuż i wszerz: „Ciche, spokojne, zastygłe w niemej drętwocie, zajęte własną biedą i troską o jutro, zdawało się nie dostrzegać, że Europa płonie ogniem zmagań wojennych... Choć miało wielowiekową historię, było istotnie zaniedbane”. I dalej czytam: „Nikt wówczas nie przypuszczał, że miasto zdobędzie smutną sławę, że zostanie największym cmentarzyskiem świata, że będzie miejscem męczeństwa i śmierci ludzi różnych narodowości, religii, poglądów politycznych. Że profesorowie i uczniowie będą w zadziwiający sposób zdawać egzamin ze swego patriotyzmu...”.
Wydaje się, że lata okupacji napisały te najważniejsze karty w historii miasta. Lecz miasto przecież żyje do dziś. Ma blisko 50 tys. mieszkańców. Może poszczycić się krytą pływalnią o standardach olimpijskich, sztucznym lodowiskiem czy hokejowym klubem sportowym „Unia-Dwory”. Dwory to nazwa dawnej wsi, przyłączonej do miasta wraz z częścią Brzezinki w 1954 r. - dziś w pewnym sensie dzielnica przemysłowa. Tu powstały zakłady chemiczne, których budowa rozpoczęta została jeszcze przez Niemców w 1941 r. Zakłady te były nie tak dawno czołowym obiektem polskiej chemii. Znano je m.in. z produkcji tworzyw sztucznych (dziś działają jako „Fabryka Chemiczna Dwory SA”).
Tereny wokół miasta są również bardzo ciekawe pod względem przyrodniczym. Występują tu na przykład liczne stawy rybne. Oświęcim położony jest w tektonicznym obniżeniu północnego Podkarpacia. Dno kotliny przecina Wisła ze swymi dopływami, m.in.: Białą, Sołą i Skawą, a w odległości ok. 10 km na wschód od miasta utworzono rezerwat leśny - z lasem grądowym i starodrzewem lipowym.
Mogę powiedzieć, że miasto to zapamiętałam jakby podzielone terytorialnie na kilka części: Dwory z zakładami chemicznymi, dalej część, którą zajmują wymienione obiekty sportowe, następnie osiedle - z powstałym w latach 80. kościołem pw. św. Maksymiliana, z Domem Kultury (w którym jeszcze parę lat temu cyklicznie pokazywano wystawy ilustracji z zamojskiego BWA), dalej: stare miasto z niewielkim rynkiem i zabytkowymi kościołami, zamek, most na rzece Sole, mój stary ogólniak i dopiero kilka kilometrów od centrum - hitlerowski obóz zagłady Auschwitz i 2 km dalej - Brzezinka (czytamy w Słowniku Geograficzno-Krajoznawczym Polski: „Wieś w woj. małopolskim, w gminie Oświęcim, częściowo przyłączona do miasta; ponad 2 tys. mieszkańców; tu znajdowała się część obozu Auschwitz-Birkenau”). Tu właśnie znajduje się Międzynarodowy Pomnik Ofiar Faszyzmu, odsłonięty w 1967 r., zaprojektowany przez artystów polskich i włoskich. Jego twórcami są m.in. Jerzy Jarnuszkiewicz i Julian Pałka.
Lecz zanim dotrzemy do tego miejsca, snując refleksje o śmierci, warto pomyśleć o życiu, zobaczyć, jak wygląda miasto. Tu mieszkają przecież młodzi ludzie, którzy - może bardziej niż inni - świadomi swej tradycji i historii, chcą normalnie żyć. To dobrze, że mogą spotykać się ze swymi rówieśnikami w istniejącym tu międzynarodowym Centrum Spotkań, Dialogu, Wychowania i Modlitwy.
Warto wiedzieć, że w Oświęcimiu - w 1527 r. - przyszedł na świat Łukasz Górnicki - autor Dworzanina polskiego. Tu w 1882 r. urodził się Tadeusz Makowski, wybitny malarz, związany z École de Paris. Jest to też podobno miejsce urodzenia Berka Joselewicza, który w powstaniu 1794 r. sformułował żydowski pułk kawalerii. Pierwsi Żydzi osiedlili się w Oświęcimiu w poł. XVI w., wybudowali tu synagogę, założyli cmentarz, a w okresie międzywojennym stanowili 40% ludności miasta.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Papież przyjął na audiencji dwóch Polaków-nuncjuszy

Ojciec Święty przyjął dziś na poszczególnych audiencjach kilku biskupów w tym dwóch Polaków-nuncjuszy: arcybiskupa Waldemara Stanisława Sommertaga, nuncjusza apostolskiego w Nikaragui oraz arcybiskupa Andrzeja Józwowicza, nuncjusza apostolskiego w Iranie – poinformowało watykańskie Biuro Prasowe.

Ponadto Ojciec Święty przyjął także arcybiskupa archidiecezji Matki Bożej w Moskwie Paolo Pezzi FSCB oraz nuncjusza apostolskiego w Demokratycznej Republice Konga, arcybiskupa Ettore Balestrero. Tradycyjnie watykańskie Biuro Prasowe nie informuje o poruszanych w tych rozmowach tematach.

CZYTAJ DALEJ

Paryż: większość Francuzów nie wierzy w Boga

2021-09-23 18:41

[ TEMATY ]

wiara

Bóg

Francja

Moyan_Brenn / Foter.com / CC BY

Sondaż przeprowadzony przez Instytut Badania Opinii i Marketingu (Ifop), a opublikowany 23 września ukazuje, że Francuzi nie tylko coraz mniej wierzą w Boga, ale także w dużej mierze nie interesują się religią i nadają jej mniejszą wiarygodność w debacie publicznej – podaje portal tygodnika Famille chrétienne.

Sondaż przeprowadzono pod koniec sierpnia w reprezentatywnej grupie 1 018 osób w wieku ponad 18 lat. Wynika z niego, że Francuzi są mniej religijni i mniej lubią dyskusje na tematy religijne. Jako ludzie wierzący deklaruje się jedynie 49 proc. mieszkańców Francji, podczas gdy w roku 2004, było to 55 proc. Wiara w Boga jest znacznie powszechniejsza wśród osób w wieku 65 lat i starszych (58 proc. wierzy w Boga), a najmniej wśród osób w wieku 35-49 lat (45 proc. wierzących).

CZYTAJ DALEJ

Papież do nowego patriarchy katolickich Ormian

2021-09-24 20:36

[ TEMATY ]

Ormianie

papież Franciszek

patriarcha

Vatican News

Rafał Piotr XXI Minassian, nowy patriarcha katolickich Ormian

Rafał Piotr XXI Minassian, nowy patriarcha katolickich Ormian

Franciszek skierował list do nowego patriarchy katolickiego Kościoła ormiańskiego, Rafała Piotra XXI Minassiana. Kościół ten – jak pisze Papież - jest w pełni zaangażowany w sprawy narodu ormiańskiego, zachowuje jego pamięć i tradycje, a jednocześnie jest głęboko związany z Następcą Apostoła Piotra.

Franciszek zauważa, że Ormianie to naród obyty z cierpieniem z powodu licznych prób, których doświadczyli w ciągu 1700 lat swej chrześcijańskiej historii, ale odznaczają się oni również niewyczerpaną zdolnością do rozkwitu i wydawania owoców, dzięki świętości i mądrości swych świętych i męczenników, kulturze jego lekarzy i myślicieli oraz sztuce, która umie wyryć w skale znak krzyża jako drzewa życia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję