Reklama

Niedziela Kielecka

Bp Piotrowski odwiedził Polaków w Lourdes

Przebywający od 3 do 5 listopada w Lourdes bp Jan Piotrowski uczestniczy jako przewodniczący Zespołu KEP ds. Kontaktów z Konferencją Episkopatu Francji w obradach francuskich biskupów. Spotkał się także z Polakami pracującymi w tym kraju.

[ TEMATY ]

bp Piotrowski Jan

Diecezja Kielecka

W niedzielę bp Piotrowski odwiedził Dom Pielgrzyma Polskiej Misji Katolickiej w Lourdes, gdzie sprawował Mszę św. oraz spotkał się z rodakami przebywającymi w tym domu. Odbył też spotkanie z polskimi siostrami ze Zgromadzenia Maryi Niepokalanej, które od dwóch miesięcy prowadzą dom Polskiej Misji Katolickiej w Lourdes oraz z jego kapelanem, ks. Eugeniuszem Szyszką.

Reklama

W 1986 r. Polska Misja Katolicka we Francji otworzyła w Lourdes „Dom Pielgrzyma”. Położony jest na zboczu góry, został dedykowany św. Maksymilianowi Kolbe i, jak napisano na stronie internetowej, „ofiaruje swym gościom możliwość skupienia, modlitwy i odpoczynku w mieście uprzywilejowanym, które wybrała sobie Matka Boża objawiając się Bernadetcie”.

W Domu znajduje się kaplica, w której codziennie sprawowana jest Eucharystia. Mieści się tam także sala konferencyjna im. św. Jana Pawła II, jadalnia oraz miejsce na spożywanie posiłków na dworze, a także pokoje dla gości.

Bp Jan Piotrowski oprócz pełnienia funkcji przewodniczącego Zespołu ds. Kontaktów z Konferencją Episkopatu Francji, jest też członkiem Komisji KEP ds. Misji.

2018-11-05 18:51

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pierwsza Komunia Święta w diecezji kieleckiej dopiero po wakacjach

[ TEMATY ]

Pierwsza Komunia św.

bp Piotrowski Jan

Bożena Sztajner

Biskup kielecki Jan Piotrowski wydał dekret dotyczący organizacji uroczystości Pierwszej Komunii Świętej – odbędą się one dopiero po wakacjach.

„Uroczystość Pierwszej Komunii Świętej i Rocznicy Pierwszej Komunii Świętej należy organizować w miesiącach powakacyjnych” – napisał w dekrecie biskup Jan Piotrowski.

Termin uroczystości ma zostać ustalony przez księży proboszczów w porozumieniu z rodzicami.

Biskup zachęca do realizowania katechezy domowej, w domach rodzinach.

„Przygotowanie dzieci do Pierwszej Komunii Świętej odbywa się poprzez katechezę domową, na podstawie materiałów wskazanych rodzicom przez proboszcza lub katechetę” – możemy przeczytać w dokumencie.

CZYTAJ DALEJ

Święty Mikołaj - „patron daru człowieka dla człowieka”

Niedziela łowicka 49/2004

[ TEMATY ]

święty

pl.wikipedia.org

6 grudnia cały Kościół wspomina św. Mikołaja - biskupa. Dla większości z nas był to pierwszy święty, z którym zawarliśmy bliższą znajomość. Od wczesnego dzieciństwa darzyliśmy go wielką sympatią, bo przecież przynosił nam prezenty. Tak naprawdę zupełnie go wtedy jeszcze nie znaliśmy. A czy dziś wiemy, kim był Święty Mikołaj? Być może trochę usprawiedliwia nas fakt, że zachowało się niewiele pewnych informacji na jego temat.

Wyproszony u Boga

Około roku 270 w Licji, w miejscowości Patras, żyło zamożne chrześcijańskie małżeństwo, które bardzo cierpiało z powodu braku potomka. Oboje małżonkowie prosili w modlitwach Boga o tę łaskę i zostali wysłuchani. Święty Mikołaj okazał się wielkim dobroczyńcą ludzi i człowiekiem głębokiej wiary, gorliwie wypełniającym powinności wobec Boga.
Rodzice osierocili Mikołaja, gdy był jeszcze młodzieńcem. Zmarli podczas zarazy, zostawiając synowi pokaźny majątek. Mikołaj mógł więc do końca swoich dni wieść dostatnie, beztroskie życie. Wrażliwy na ludzką biedę, chciał dzielić się bogactwem z osobami cierpiącymi niedostatek. Za swoją hojność nie oczekiwał podziękowań, nie pragnął rozgłosu. Przeciwnie, starał się, aby jego miłosierne uczynki pozostawały otoczone tajemnicą. Często po kryjomu podrzucał biednym rodzinom podarki i cieszył się, patrząc na radość obdarowywanych ludzi.
Mikołaj chciał jeszcze bardziej zbliżyć się do Boga. Doszedł do wniosku, że najlepiej służyć Mu będzie za klasztornym murem. Po pielgrzymce do Ziemi Świętej dołączył do zakonników w Patras. Wkrótce wewnętrzny głos nakazał mu wrócić między ludzi. Opuścił klasztor i swe rodzinne strony, by trafić do dużego miasta licyjskiego - Myry.

Biskup Myry

Był to czas, gdy chrześcijanie w Myrze przeżywali żałobę po stracie biskupa. Niełatwo było wybrać godnego następcę. Pewnej nocy jednemu z obradujących dostojników kościelnych Bóg polecił we śnie obrać na wakujący urząd człowieka, który jako pierwszy przyjdzie rano do kościoła. Człowiekiem tym okazał się nieznany nikomu Mikołaj. Niektórzy bardzo się zdziwili, ale uszanowano wolę Bożą. Sam Mikołaj, gdy mu o wszystkim powiedziano, wzbraniał się przed objęciem wysokiej funkcji, nie czuł się na siłach przyjąć biskupich obowiązków. Po długich namowach wyraził jednak zgodę uznając, że dzieje się to z Bożego wyroku.
Biskupią posługę pełnił Mikołaj ofiarnie i z całkowitym oddaniem. Niósł Słowo Boże nie tylko członkom wspólnoty chrześcijańskiej. Starał się krzewić Je wśród pogan.
Tę owocną pracę przerwały na pewien czas edykty cesarza rzymskiego Dioklecjana wymierzone przeciw chrześcijanom. Wyznawców Jezusa uczyniono obywatelami drugiej kategorii i zabroniono im sprawowania obrzędów religijnych. Rozpoczęły się prześladowania chrześcijan. Po latach spędzonych w lochu Mikołaj wyszedł na wolność.
Biskup Mikołaj dożył sędziwego wieku. W chwili śmierci miał ponad 70 lat (większość ludzi umierała wtedy przed 30. rokiem życia). Nie wiemy dokładnie, kiedy zmarł: zgon nastąpił między 345 a 352 r. Tradycja dokładnie przechowała tylko dzień i miesiąc tego zdarzenia - szósty grudnia. Podobno w chwili śmierci Świętego ukazały się anioły i rozbrzmiały chóry anielskie.
Mikołaj został uroczyście pochowany w Myrze.

Z Myry do Bari

Wiele lat później miasto uległo zagładzie, gdy w 1087 r. opanowali je Turcy. Relikwie Świętego zdołano jednak w porę wywieźć do włoskiego miasta Bari, które jest dzisiaj światowym ośrodkiem kultu św. Mikołaja. Do tego portowego miasta w południowo-wschodniej części Włoch przybywają tysiące turystów i pielgrzymów. Dla wielu największym przeżyciem jest modlitwa przy relikwiach św. Mikołaja.

Międzynarodowy patron

Biskup z Myry jest patronem Grecji i Rusi. Pod jego opiekę oddały się Moskwa i Nowogród, ale także Antwerpia i Berlin. Za swego patrona wybrali go: bednarze, cukiernicy, kupcy, młynarze, piekarze, piwowarzy, a także notariusze i sędziowie. Jako biskup miasta portowego, stał się też patronem marynarzy, rybaków i flisaków. Wzywano św. Mikołaja na pomoc w czasie burz na morzu, jak również w czasie chorób i do obrony przed złodziejami. Opieki u niego szukali jeńcy i więźniowie, a szczególnie ofiary niesprawiedliwych wyroków sądowych. Uznawano go wreszcie za patrona dzieci, studentów, panien, pielgrzymów i podróżnych. Zaliczany był do grona Czternastu Świętych Wspomożycieli.

Święty zawsze aktualny

Od epoki, w której żył św. Mikołaj, dzieli nas siedemnaście stuleci. To wystarczająco długi czas, by wiele wydarzeń z życia Świętego uległo zapomnieniu. Dziś wiedza o nim jest mieszaniną faktów historycznych i legend. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że nawet w fantastycznie brzmiących opowieściach o św. Mikołaju tkwi ziarno prawdy.
Święty Mikołaj nieustannie przekazuje nam jedną, zawsze aktualną ideę. Przypomina o potrzebie ofiarności wobec bliźniego. Pięknie ujął to papież Jan Paweł II mówiąc, że św. Mikołaj jest „patronem daru człowieka dla człowieka”.

CZYTAJ DALEJ

WHO: pandemia koronawirusa jeszcze się nie skończyła mimo wynalezienia szczepionek

2020-12-04 18:48

[ TEMATY ]

szczepionka

pandemia

WHO

PAP

Ostatnie postępy w zakresie szczepionek przeciwko Covid-19 są pozytywne, ale Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) obawia się, że doprowadziło to do coraz większego przekonania, że pandemia dobiegła końca - ostrzegł w piątek dyrektor generalny tej organizacji Tedros Ghebreyesus.

"Postęp w zakresie szczepionek daje nam siłę i możemy teraz zacząć widzieć światło na końcu tunelu. Jednak WHO obawia się, że istnieje coraz większe przekonanie, że pandemia Covid-19 się skończyła” - powiedział.

Dodał, że pandemia ma jeszcze długą drogę do przebycia i że decyzje podjęte przez obywateli i rządy określą jej przebieg w krótkim okresie i to, kiedy ostatecznie się zakończy.

"Wiemy, że to był ciężki rok i ludzie są zmęczeni, ale w szpitalach, które pracują na najwyższych obrotach, sytuacja jest najtrudniejsza z możliwych" - powiedział.

"Prawda jest taka, że obecnie w wielu miejscach występuje bardzo wysoka transmisja wirusa Covid-19, który wywiera ogromną presję na szpitale, oddziały intensywnej terapii i pracowników służby zdrowia” - podkreślił.

Czołowy ekspert WHO ds. sytuacji kryzysowych Mike Ryan ostrzegł w piątek, że pojawienie się kilku skutecznych szczepionek przeciwko Covid-19 i towarzyszący temu optymizm nie może osłabić naszej czujności, gdyż nie wyeliminują one wirusa.

"Szczepionki nie oznaczają zero Covid-19" - zapowiedział Ryan, wyjaśniając, że same szczepionki "nie będą w stanie wykonać całej pracy". (PAP)

jo/ kib/

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję