Reklama

Czym był Wielki Głód na Ukrainie?

2018-11-25 12:57

kg (KAI) / Warszawa

wikipedia.org
Zmarli z głodu na ulicy w Charkowie w 1932 r.

Wielki Głód, zwany po ukraińsku Hołodomorem, który w pierwszej połowie lat trzydziestych ogarnął sowiecką Ukrainę, był pod wieloma względami wydarzeniem wyjątkowym w ówczesnej Europie. Wywołały go nie jakieś niekorzystne, niezależne od człowieka zjawiska klimatyczno-atmosferyczne – susza, powódź czy szczególnie ostra zima – ale świadome działania władz sowieckich, które dla osiągnięcia własnych celów politycznych zdecydowały się skazać na śmierć głodową miliony prostych, niewinnych ludzi.

Przyczyny tragedii

Powszechnie przyjmuje się, że głównym powodem bolszewickich represji wobec Ukrainy i jej mieszkańców była chęć ukarania ich za masowy sprzeciw wobec przymusowej kolektywizacji rolnictwa i niszczenia ich tożsamości narodowej i kulturowej. W rzeczywistości przyczyn tych działań było więcej, choć z drugiej strony wszystkie one miały tak czy owak podłoże polityczne.

Z dostępnych dziś dokumentów wynika jednoznacznie, że pierwsze „przymiarki” do walki z "żywiołem ukraińskim" na terenie ówczesnej Rosji Sowieckiej (od końca 1922 – ZSRR) wkrótce po podboju Ukrainy przez Armię Czerwoną w 1920 roku. Już wówczas przywódcy rewolucji Włodzimierz Uljanow-Lenin i Lew Trocki uznali za celowe maksymalne osłabienie mieszkających tam chłopów, w większości stosunkowo bogatych (na tle rolników w wielu częściach Rosji), korzystających z wysokich plonów, jak rodziły się na najżyźniejszych glebach europejskich – słynnym czarnoziemie ukraińskim. Plany kolektywizacji rolnictwa właśnie na Ukrainie wywoływały największy sprzeciw, toteż władze bardzo wcześnie rozważały możliwość zmuszenia do posłuszeństwa niepokornych chłopów wszelkimi środkami, łącznie z użyciem wojska i wykorzystaniem głodu.

Ale w latach dwudziestych, w warunkach ogólnej biedy w całym kraju, tworzenie kołchozów na pewien czas odłożono, wprowadzając tzw. Nową Politykę Gospodarczą (NEP), zawierającą pewne elementy gospodarki kapitalistycznej. Jej powodzenie zaniepokoiło jednak przywódców partyjnych, którzy już na początku następnej dekady powrócili do planów kolektywizacji. Nowego bodźca w tym kierunku dał w 1930 sekretarz generalny Wszechzwiązkowej Komunistycznej Partii (bolszewików) – WKP(b) – Józef Stalin. W kwietniu tego roku uchwalono Ustawę o skupie zbóż, które nakazywała kołchozom dostarczanie państwu od 1/4 do 1/3 zebranych plonów. Była to „czysta” grabież i ukryta forma nowej pańszczyzny, prowadzącej do gwałtownego zubożenia ludności wiejskiej.

Reklama

Nałożyły się na to jeszcze czynniki zewnętrzne. Mniej więcej w tym samym czasie w wyniku Wielkiego Kryzysu na Zachodzie ceny zbóż i produktów rolnych gwałtownie spadły. Proces ten uderzył od razu w ZSRR, który potrzebował długoterminowych pożyczek na rozwój własnej gospodarki. Bankierzy zachodni nie spieszyli się z ich udzielaniem, żądając najpierw spłaty kredytów, zaciągniętych jeszcze przez Rosję carską. Aby zdobyć dewizy, władze na Kremlu postanowiły zwiększyć sprzedaż zbóż, gdyż w praktyce dysponowały niemal wyłącznie tylko tym towarem eksportowym. W tej sytuacji jeszcze bardziej podniesiono i tak wysokie normy produkcyjne.

Powszechne niezadowolenie, masowe represje

Wywołało to pierwsze przejawy niezadowolenia, a nawet buntu, przede wszystkim na Ukrainie, gdyż od niej bolszewicy oczekiwali największych dostaw. Ludzie odmawiali pracy na roli, masowo uciekali do miast, dopuszczali się sabotażu w miejscach pracy. Według Państwowego Zarządu Politycznego (GPU) – sowieckiej policji politycznej – tylko od 20 lutego do 2 kwietnia 1930 na ówczesnej Ukrainie sowieckiej doszło do 1716 masowych wystąpień antyrządowych, z których 15 określono jako „szerokie powstania zbrojne przeciw władzy radzieckiej”. Każde z nich gromadziło do 2 tys. ludzi, którzy domagali się zmiany władzy, niepodległej Ukrainy, wolności i wysuwali inne hasła.

W tej sytuacji rząd podjął zdecydowane działania, początkowo próbując uśmierzyć bunty doraźnie, w poszczególnych miejscach, a od 1932 w skali całej republiki. Stalin w liście do sekretarza WKP(b) Łazara Kaganowicza z 11 sierpnia 1932 nakazał „przekształcenie Ukrainy w jak najkrótszym czasie w prawdziwą twierdzę ZSRR, w prawdziwą wzorcową republikę, nie żałując na to pieniędzy”. Posunięcia te miały na celu zarówno zapędzenie chłopów do kołchozów i zwiększenie produkcji rolnej, jak i złamanie „klasowego i narodowego ruchu oporu”, który wówczas przybierał na sile.

Zaczyna się Wielki Głód

Ta oraz wcześniejsze i późniejsze decyzje władz z tegoż roku rozpoczęły w istocie proces „wysysania” żywotnych sił z tej republiki. Chcąc maksymalnie ją osłabić a zarazem pozbawić jej mieszkańców jakichkolwiek prób oporu, wprowadzono bardzo wysokie normy dostaw, a właściwie zabierano ludziom całość zbiorów, nie pozostawiając im nic, nawet na najskromniejsze zaspokojenie głodu ani na siewy jesienno-wiosenne. Na przykład w okresie od kwietnia do czerwca 1932 z Ukrainy wywieziono w praktyce cały materiał siewny (wcześniej pozbawiono ją całkowicie zboża).

Aby zapobiec wybuchowi niezadowolenia, władze wprowadziły dodatkowe (bo istniejące już ustawodawstwo było i tak bardzo surowe) drakońskie przepisy prawne, przewidujące niezwykle wysokie kary za znalezienie w mieszkaniu choćby niewielkiej ilości mąki, cukru, kaszy czy innych produktów. Schwytany na takim „przestępstwie” człowiek mógł zostać na miejscu rozstrzelany lub – jeśli miał szczęście – otrzymać wyrok co najmniej 5, a najczęściej 10 lat zsyłki do łagru. Nawiasem mówiąc, niektórzy nieszczęśnicy woleli otrzymać taką niesprawiedliwą karę niż zostać w domu, bo przynajmniej mogli liczyć na jakieś skromne wyżywienie. Inną karą było też wprowadzenie tzw. paszportów wewnętrznych, które w praktyce uniemożliwiały ucieczkę zgłodniałych ludzi do innych republik związkowych i regionów.

Mimo stosowania tych zbójeckich przepisów i zabierania wszystkich zbiorów Ukraina nie była w stanie wywiązać się z nałożonych na nią zobowiązań. Gwoli sprawiedliwości należy podkreślić, że przeciwko nieludzkim przepisom i nierealnym planom dostaw protestowali nie tylko, a nawet nie tyle zwykli ludzie, ile w jeszcze większym stopniu liczne miejscowe władze partyjne i wykonawcze. Wiadomo np., że do 22 sierpnia 1932 odnotowano w republice co najmniej 220 przypadków odmowy przyjęcia przez kołchozy i rady wiejskie narzuconych odgórnie planów produkcyjnych i dostaw. A analiza 20 tys. rozpatrywanych wówczas rozpraw sądowych przeciw miejscowym obywatelom oskarżonym o „działalność antyradziecką”, czyli o sprzeciw wobec nierealnych planów, wykazała, że ponad 83 proc. skazanych stanowili kołchoźnicy i „biedniacy” a tylko ok. 15 proc. – tzw. „element kułacko-zamożny”.

Lata 1932, a zwłaszcza 1933 to okres strasznego głodu, który uśmiercał ludzi nie tylko bezpośrednio, ale też pośrednio przyczynił się do poważnego spadku liczby ludności, gdyż wygłodzone kobiety nie mogły zajść w ciążę, a te, które nosiły w sobie poczęte dzieci, rodziły je martwe.

Straty

Dokładna liczba ofiar jest trudna do ustalenia, gdyż wtedy władze oczywiście nie ujawniały żadnych danych na ten temat, co więcej – zaprzeczały, jakoby w ZSRR w ogóle panował głód i do dzisiaj, mimo upływu kilkudziesięciu lat od tamtych wydarzeń, większość dawnych archiwów sowieckich jest nadal niedostępna dla badań.

Niemniej jednak na podstawie różnych danych, nierzadko cząstkowych i pośrednich, przeważa pogląd, że bezpośrednio w wyniku „Hołodomoru” zginęło – głównie w 1933 roku – ok. 3,9 mln osób, choć nie brak głosów, również opartych na solidnych badaniach, mówiących o co najmniej 7 mln zmarłych na Ukrainie i dalszych 3 mln w innych częściach ówczesnego ZSRR, głównie na Kubaniu, Powołżu i Kazachstanie. Tam również panował głód, wywołany przez władze, wprawdzie na mniejszą skalę, ale – rzecz znamienna – także na bardzo urodzajnych ziemiach. Ponadto represje sowieckie dotyczyły głównie mieszkających tam Ukraińców.

Badacze ukraińscy dodają do tych liczb jeszcze drastyczny spadek przyrostu naturalnego w tym okresie – co najmniej 600 tys. osób, które się nie urodziły, gdyż kobiety z powodu głodu albo nie zachodziły w ciążę, albo rodziły martwe dzieci. Dla porównania: w czasie II wojny światowej, która na Ukrainie (jak i w całym ZSRR) trwała w latach 1941-44, republika ta straciła prawie 8 mln swych obywateli, czyli ok. 2 mln rocznie, podczas gdy na przełomie lat 1932-33 zginęło ich blisko półtora raza więcej.

Wielki Głód jako ludobójstwo

Dodajmy jeszcze na zakończenie, że 15 maja 2003 Rada Najwyższa Ukraina w oficjalnym przesłaniu do narodu uznała „Hołodomor” za akt ludobójstwa, a 28 listopada 2006 – za ludobójstwo narodu ukraińskiego. W ślad za tymi postanowieniami podobne uchwały podjęły ew latach 2003-17 rządy lub parlamenty 15 innych państw, m.in. Polska w 2006, dalszych 9 – za akt wyniszczenia ludności, dokonany przez totalitarny reżym stalinowski (uchwały podjęto w latach 2004-17), a Izrael zamierza to uczynić w najbliższym czasie. Za zbrodnię przeciw ludzkości uznały Wielki Głód zgromadzenie ogólne ONZ (XI 2003), Parlament Europejski (23 X 2008) i Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy (28 IV 2010).

Ponadto za ludobójstwo uznały tę tragedię Kościoły – katolicki, trzy ukraińskie prawosławne (Patriarchatu Kijowskiego i Moskiewskiego oraz Autokefaliczny) i Patriarchat Konstantynopola.

20 września 2017 prezydent Ukrainy Petro Poroszenko zaapelował na 72. sesji zgromadzenia ogólnego ONZ w Nowym Jorku o powszechne, ogólnoświatowe uznanie „Hołodomoru” za ludobójstwo dokonane na narodzie ukraińskim.

Od kilku lat na Ukrainie czwarta sobota listopada jest obchodzona jako Dzień Pamięci Ofiar Wielkich Głodów [Hołodomorów] pod hasłem „Zapal świeczkę”. Użyta tam liczba mnoga nawiązuje do faktu, że republika ta przeżyła trzy takie okresy: w latach 1921-23, 1932-33 i 1946-47, z których najstraszniejszy był ten drugi.

Tagi:
Ukraina Ukraina Wielki Głód

Reklama

Misja na Ukrainie

2019-06-12 09:02

Piotr Lorenc
Edycja sosnowiecka 24/2019, str. 2

Archiwum NSZZ Policji woj. śląskiego
Złożenie wieńców w starym kościele w Kisielinie

To był szybki i konkretny wyjazd policjantów śląskiego garnizonu, zrzeszonych w Niezależnym Samorządnym Związku Zawodowym Policjantów, na Ukrainę – do Kisielina. 21 maja br. na polskim XVII-wiecznym cmentarzu w Kisielinie na Wołyniu, w 100-lecie powstania Polskiej Policji, odbyła się uroczystość objęcia patronatem mogiły post. Policji Państwowej Joachima Ciepielewskiego. Na miejscu została odprawiona polowa Msza św. w polskim i ukraińskim obrządku, koncelebrowana przez 8 kapłanów – po czterech wyznania rzymsko-katolickiego i czterech obrządku wschodniego. Naszą diecezję reprezentowało dwóch kapłanów: ks. Jarosław Wolski i ks. Mariusz Olejniczak.

Dwa zdania o bohaterze wydarzenia. Joachim Ciepielewski urodził się 2 lipca 1886 r. Służbę w Policji Państwowej rozpoczął w 1920 r., pełniąc ją w pow. horochowskim. 13 grudnia 1923 r., w trakcie wykonywania obowiązków służbowych, zginął z rąk bandytów. Osierocił żonę i troje dzieci. Oprócz modlitwy policjanci pozostawili także na nagrobku policjanta nową granitową tablicę wraz z fotografią poległego.

Podczas uroczystości na grobie post. Joachima Ciepielewskiego wspólnie złożyli wieńce przedstawiciele polskiej i ukraińskiej Policji, władze konsularne RP, ukraińskie władze samorządowe, młodzież szkolna, przedstawiciele polskich i ukraińskich stowarzyszeń i organizacji pozarządowych. Po zakończonych uroczystościach na XVII-wiecznym cmentarzu uczestnicy udali się pod stary kościół w Kisielinie, gdzie złożono wieńce i zapalono znicze, oddając cześć pomordowanym tam w lipcu 1943 r. mieszkańcom Kisielina.

– Wyjazd na Ukrainę został zrealizowany w ramach projektu „Musimy pamiętać – Kisielin”. Jest on realizacją uchwały NSZZ Policjantów w Katowicach w temacie odnowienia grobu i opieki nad miejscem wiecznego spoczynku właśnie post. Joachima Ciepielewskiego, ale i zadbania o inne groby naszych rodaków na tym cmentarzu – wyjaśnia Maciej Dziergas, rzecznik prasowy NSZZ Policjantów woj. śląskiego. Dodajmy, że tych wszystkich prac i uroczystości upamiętniających poległych policjantów nie udałoby się zrealizować w tak szybkim tempie i w takim zakresie, gdyby nie pomoc komendanta głównego Policji w Warszawie gen. insp. Jarosława Szymczyka, który wydał zgodę na użycie środków służbowych oraz pomoc m.in. Biura Historii i Tradycji Policji KGP. Zaangażowanie w projekt wykazał również komendant wojewódzki Policji w Katowicach nadinsp. Krzysztof Justyński.

Druga, wieczorna część uroczystości związanych z objęciem patronatem cmentarza w Kisielinie upłynęła pod znakiem nagród. Na podstawie decyzji Prezydium Zarządu Głównego „Za szczególne zasługi dla środowiska związkowo-policyjnego i wybitne zasługi patriotyczne i działalność dla NSZZ Policjantów” – Medal Krzyż Niepodległości kl. I z Gwiazdą otrzymali m.in.: nadkom. Krzysztof Musielak – dyrektor Biura Historii i Tradycji Policji KGP w Warszawie, podinsp. Paweł Dobosz – oficer łącznikowy KGP na Ukrainie, Andrzej Sprycha – prezes Stowarzyszenia Opieki nad Grobami Policjantów na Wschodzie, ks. Joachim Gondro – kapelan policyjny garnizonu śląskiego, ks. Jarosław Wolski, ks. Mariusz Olejnik i Stanisław Wszołek.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rozpoczęła się Wakacyjna Ewangelizacja Bieszczadów

2019-07-16 14:18

pab / Polańczyk (KAI)

Nad Jeziorem Solińskim rozpoczęła się Wakacyjna Ewangelizacja Bieszczadów „Bieszczady dla Jezusa 2019”. Do czwartku ewangelizatorzy będą odbywać rekolekcje oraz przygotowywać się pod względem warsztatowym. Akcja ewangelizacyjna rozpocznie się w piątek.

wikipedia.org

– W naszej ekipie są ludzie z różnych środowisk i z różnych stron Polski. Rekolekcje to czas, żeby złapać wspólnotę ze sobą. To też warsztaty do akcji. Uczestnicy bardzo doceniają tan czas. Najpierw my się umacniamy, żeby później iść i przekazać to dalej – mówi w rozmowie z KAI ks. Mateusz Rutkowski, moderator Szkoły Nowej Ewangelizacji św. Jakuba Apostoła Archidiecezji Przemyskiej.

W akcji uczestniczy 70 osób dorosłych. Niektórzy przyjechali całymi rodzinami. Jedną z ewangelizatorek, która przyjechała kolejny już raz, jest Jadwiga Komenda. – Na przybliżanie się do Pana Boga nigdy nie jest za późno i nigdy nie można powiedzieć, że już jestem na tyle uformowany, że nie potrzebuję rekolekcji – mówi o przeżywanym obecnie czasie. – Ten czas pomaga budować wspólnotę i przygotować się do wyjścia do ludzi – dodaje.

– Wakacyjna Ewangelizacja Bieszczadów mocno wpisała się w moje życie. Odczuwam pragnienie, żeby tu być. Nawet urlop podporządkowuję pod ewangelizację – opisuje.

Ks. Maciej Ziębiec, redemptorysta z Torunia. W pierwszej homilii wskazywał, że Chrystus stawia pytanie: „Po co tutaj jesteś, co chcesz zrobić z tym czasem?”.

W czwartek wieczorem w Sanktuarium Matki Bożej Pięknej Miłości w Polańczyku abp Józef Michalik będzie przewodniczył Mszy św. posłania dla ewangelizatorów. W piątek i sobotę zaplanowany jest specjalny performance na Zaporze Solińskiej.

W piątek wieczorem ulicami Polańczyka przejdzie Droga Krzyżowa, a w sobotę w tamtejszym amfiteatrze „Christo Dancing”, który poprowadzi DJ Cris. – Ma to być doświadczenie Kościoła, który nie jest w grobie, ale się bawi i potrafi to robić bez używek – zaznacza ks. Rutkowski.

W niedzielę natomiast na plaży odbędzie się festyn i koncert zespołu Bankruci.

Wakacyjną Ewangelizację Bieszczadów koordynuje Szkoła Nowej Ewangelizacji Św. Jakuba Apostoła Archidiecezji Przemyskiej i Katolickie Stowarzyszenie „Unum”. Włączają się w nią inne ruchy i stowarzyszenia katolickie działające na terenie archidiecezji przemyskiej.

Bieszczadzkiemu spotkaniu patronuje metropolita przemyski abp Adam Szal.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Toruń: w piątek rozpoczyna się Song of Songs Festival

2019-07-17 16:05

tk / Toruń (KAI)

Adam Strug, Natalia Niemen, Gospel Rain, Darek Majelonek Hyperhemon – to niektórzy spośród wykonawców, jacy pojawia się na tegorocznym Song of Songs Festival. Jeden z największych festiwali muzyki chrześcijańskiej w Europie odbędzie się w dniach 19-20 lipca na Scenie Plenerowej Centrum Kulturalno-Kongresowego Jordanki w Toruniu.

Jakub Szymczuk

Idea i cel organizowania tej cyklicznej imprezy wynika z przekonania, że w niespokojnej Europie można i trzeba szukać obszarów, w których młodzi ludzie znajdą wspólną płaszczyznę z innymi, podobnie czującymi i myślącymi – zaznaczają organizatorzy.

Ich zdaniem najlepszą formą takiego kontaktu jest muzyka, w szczególności ta inspirowana chrześcijańską tradycją i prawdą płynącą z Ewangelii. „Jest ona jednocześnie drogą do pokonywania uprzedzeń, wrogości i obojętności wobec innych ludzi, czy innych wyznań religijnych” – czytamy na stronie internetowej Festiwalu. Dlatego, zgodnie z formułą towarzyszącą Festiwalowi od początku, także i tym razem zaprezentują się chrześcijańscy muzycy różnych wyznań.

W programie dwanaście koncertów, które zagrają znakomite gwiazdy Polskiej sceny muzycznej.

W trakcie Festiwalu prowadzona będzie zbiórka pod hasłem: „Budujemy i utrzymujemy Most do Nieba – pierwsze hospicjum dla dzieci na Litwie”. To element ogólnopolskiej akcji fundacji Fundacja Aniołów Miłosierdzia.

Song of Songs Festival to międzynarodowy festiwal muzyki chrześcijańskiej, którego pierwsza edycja odbyła się w 1998 r. (z przerwą w latach 2011-16).

Festiwal jest jedną największych w Europie Środkowo-Wschodniej prezentacją czołówki polskich artystów wykonujących współczesną, profesjonalną muzykę chrześcijańską.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem