Reklama

Duszpasterstwa polonijne - raport KAI

2018-12-05 07:41

Paulina Godlewska / Warszawa (KAI)

BOŻENA SZTAJNER

Polonia to określenie pochodzące od łacińskiego słowa oznaczającego „Polska”. W szerszym znaczeniu w ten sposób określamy całą polską diasporę. W węższym znaczeniu słowo „Polonia” określa tych, którzy urodzili się poza Polską, ale poczuwają się do polskiego pochodzenia i związków z polskością. O Polonii mówimy najczęściej wobec Polaków, których dziadkowie bądź pradziadkowie emigrowali z Polski dekady temu. Publikujemy fragment raportu przygotowanego z okazji 25 - lecia Katolickiej Agencji Informacyjnej. Raport dotyczy głównych kierunków działalności Kościoła katolickiego w Polsce.

Według danych MSZ poza granicami Polski żyje dziś ok. 18–20 mln Polaków i osób pochodzenia polskiego. Liczną grupą są Polacy, którzy pozostali na terenach wschodnich po przesunięciu granic państwa po II wojnie światowej. Pozostali to emigranci, którzy tworzą współczesną Polonię w krajach Zachodu. Największym skupiskiem Polonii są Stany Zjednoczone. W USA w 2012 r. ponad 9,6 mln osób zadeklarowało polskie pochodzenie.

Struktury duszpasterstwa polonijnego

Podwaliny pod struktury duszpasterstw polonijnych powstały w międzywojennej Polsce za sprawą kard. Edmunda Dalbora i kard. Augusta Hlonda. Po II wojnie światowej duszpasterstwo polskojęzyczne było otoczone troską przez Prymasa Polski i jego delegatów, spośród których ostatnim był abp Szczepan Wesoły. Po roku 1989 funkcję koordynatora duszpasterstwa polskojęzycznego powierzała wybranym biskupom Konferencja Episkopatu Polski. Obecnie funkcję delegata KEP ds. duszpasterstwa emigracji polskiej pełni bp Wiesław Lechowicz, biskup pomocniczy diecezji tarnowskiej. Jest on też przewodniczącym Komisji KEP ds. Polonii i Polaków za Granicą. Przy Sekretariacie KEP w Warszawie znajduje się też Biuro ds. Duszpasterstwa Emigracji (www.emigracja.episkopat.pl).

Reklama

Duszpasterstwo polonijne prowadzone jest we wspólnotach podstawowych, takich jak: parafia personalna, misja „cum cura animarum” – jako ośrodek duszpasterski dla Polonii z własnym duszpasterzem, będący częścią parafii terytorialnej w Kościele lokalnym, wspólnota polskojęzyczna w ramach parafii Kościoła lokalnego. W niektórych krajach, gdzie liczba polskich emigrantów jest wyjątkowo wysoka, funkcjonują Polskie Misje Katolickie (Anglia i Walia, Niemcy, Francja). Na czele PMK stoi rektor, a sposób działania regulują umowy między biskupami z Polski i danego kraju. W większości krajów są obecni koordynatorzy duszpasterstwa polskojęzycznego, nominowani przez KEP, a mianowani przez biskupów miejscowych. W USA nie ma koordynatora ogólnokrajowego, każdy biskup diecezjalny, jeśli uzna za stosowne, może mianować koordynatora dla polskiej grupy etnicznej.

Ogólne normy prowadzenia duszpasterstwa polskojęzycznego zostały zawarte w dokumencie „Wytyczne Konferencji Episkopatu Polski dotyczące Duszpasterstwa Emigracji Polskiej”.

Jedną ze struktur duszpasterstwa polskiej emigracji jest Polska Rada Duszpasterska Europy Zachodniej, która powstała w 1992 r. Skupia ona przedstawicieli PMK i ośrodków duszpasterstwa polskojęzycznego w krajach europejskich. W jej skład wchodzi obecnie 75 osób z 18 krajów Europy. Na czele rady stoi delegat KEP ds. duszpasterstwa emigracji. Obrady PRDEZ mają miejsce raz do roku i koncentrują się na aktualnych wyzwaniach duszpasterskich. Przedstawiciele PRDEZ wchodzą też w skład europejskich organizacji katolików świeckich.

Instytucjami krajowymi wspierającymi Polaków, którzy mieszkają za granicami kraju, są m.in. Senat RP oraz pozarządowa organizacja Wspólnota Polska, która została powołana w 1990 r. z inicjatywy marszałka Senatu RP. Stowarzyszenie Wspólnota Polska na swojej stronie wskazuje prawie 200 organizacji działających w Polsce i poza jej granicami na rzecz Polaków za granicą. 70 z nich to organizacje i stowarzyszenia katolickie.

W 2002 r. Sejm RP ustanowił 2 maja Dniem Polonii i Polaków za Granicą. Za inicjatywą tą stało uznanie „wielowiekowego dorobku i wkładu Polonii i Polaków za granicą w odzyskanie przez Polskę niepodległości, wierność oraz przywiązanie do polskości, a także pomoc Ojczyźnie w najtrudniejszych momentach”. W Kościele to dzień modlitw za Polonię i jej duszpasterzy.

Formy duszpasterstwa polskojęzycznego

Zorganizowane formy duszpasterstwa polonijnego mają miejsce w 25 krajach: w Anglii i Walii, Argentynie, Australii i Nowej Zelandii, Austrii, Brazylii, Belgii, Chile, Danii, Francji, Grecji, Hiszpanii, Holandii, Irlandii, Izraelu, Kanadzie, Luksemburgu, Niemczech, Norwegii, Republice Środkowej Afryki, Szkocji, Szwajcarii, Szwecji, Turcji, na Węgrzech i we Włoszech. Instytut Duszpasterstwa Emigracyjnego szacuje, że na całym świecie ok. 2 tys. kapłanów pracuje w duszpasterstwie polskojęzycznym, zaś Msze św. są celebrowane w ok. 1,5 tys. ośrodków.

W opinii delegata KEP ds. Emigracji Polskiej bp. Wiesława Lechowicza nie ma takiej grupy Polaków na obczyźnie, która nie byłaby szczególnym wyzwaniem duszpasterskim dla Kościoła w Polsce. – Na tyle, na ile nas stać, próbujemy docierać z naszymi księżmi do Polonii, a także nawiązywać kontakty z Kościołami lokalnymi poprzez miejscowych biskupów, tak aby Polacy nie tworzyli za granicą enklaw, ale byli częścią tamtejszych Kościołów – powiedział bp Lechowicz.

Zwrócił uwagę, że polscy emigranci, żyjąc w globalnej wiosce, nie obawiają się osłabienia swoich więzi z krajem, uważając, że mogą podtrzymywać tożsamość narodową, równie dobrze mieszkając poza Polską. Dla niektórych Polaków żyjących poza ojczystym krajem emigracja przyczyniła się do odkrycia Kościoła i ożywienia relacji z Bogiem – twierdzi bp Lechowicz. Niestety, większość z różnych powodów rozluźnia te więzi i dlatego wciąż potrzebne jest wsparcie personalne ze strony duszpasterzy oraz coraz większe zaangażowanie ewangelizacyjne świeckich w środowiskach polonijnych. Co roku ok. 10 księży z Polski dołącza do grona duszpasterzy polonijnych. Zanim wyjadą do pracy z Polonią, biorą udział w kursie pastoralnym zorganizowanym przez delegata KEP.

Duszpasterstwo polonijne realizuje się najpierw na poziomie podstawowym, parafialnym, poprzez głoszenie słowa Bożego i sprawowanie sakramentów oraz towarzyszenie wiernym w ich rozwoju religijnym. Kolejną płaszczyzną duszpasterską są różnorodne wspólnoty, grupy i ruchy kościelne, w ramach których ma miejsce stała formacja chrześcijańska. Praca duszpasterska wśród Polonii dokonuje się też w sferze edukacyjnej (szkoły przyparafialne), kulturalnej (teatry, chóry, czasopisma, zespoły muzyczne i folklorystyczne), sportowej (zespoły i zawody, wyprawy turystyczne), charytatywnej (np. opieka nad ludźmi bezdomnymi), prawnej (pomoc prawna). Na uznanie zasługuje też współpraca wielu duszpasterskich ośrodków polonijnych z harcerzami i harcerkami. ZHP to najliczniejsza organizacja młodzieżowa wśród Polonii. Ważną cechą duszpasterstwa polonijnego i zarazem zadaniem jest systematyczna łączność i kontakt z przedstawicielami Kościoła lokalnego – osobami indywidualnymi i grupami. Piękną tradycją polonijną są pielgrzymki organizowane do miejscowych sanktuariów bądź do innych sanktuariów na świecie, w tym i do Polski. Podobnie jak i w Polsce, duszpasterstwo polskojęzyczne poza granicami kraju wymaga odpowiedniego zaplecza, stąd troska o stan materialny i nieruchomości służące duszpasterstwu także wpisuje się w ogólnie pojętą pracę duszpasterską.

Tym, co różni duszpasterstwo polonijne od duszpasterstwa w Polsce i wpływa tym samym na jego specyfikę, jest: rotacja wiernych należących do parafii, ograniczona liczba księży i sióstr zakonnych oraz punktów duszpasterskich, większe niż w Polsce odległości do kościoła, czasami brak zrozumienia dla polskich religijnych zwyczajów i tradycji, konfrontacja ze środowiskiem zazwyczaj obojętnym czy wrogo nastawionym do religii chrześcijańskiej, ze względu na pracę i dojazdy ograniczone możliwości czasowe, niewystarczające zaplecze parafialne do organizowania spotkań.

Życie na emigracji wiąże się też z całym bagażem nowych i nie zawsze pozytywnych doświadczeń. Dlatego duszpasterz emigrantów stoi przed zadaniami, których nie stawia duszpasterstwo w kraju ojczystym. W osobie duszpasterza wierni chcą widzieć nie tylko ojca duchownego, ale i pedagoga, psychologa, nauczyciela, inicjatora życia kulturalnego i człowieka integrującego środowisko polonijne.

Inicjatywy integrujące środowisko polonijne

Wśród inicjatyw, które podejmuje Kościół w ramach duszpasterstwa polonijnego, na uwagę zasługuje organizacja wakacji dla dzieci polonijnych. Dzięki pomocy finansowej ze strony Senatu RP na ponad 110 turnusów wyjechało w 2018 r. 7,5 tys. dzieci z 28 krajów świata. Od kilku lat wakacyjne spotkanie dla młodych z Europy Zachodniej organizują Siostry Misjonarki Chrystusa Króla dla Polonii Zagranicznej. Odbywa się ono w domu sióstr w Morasku koło Poznania. W ramach turnusu jest czas i na modlitwę, i na zabawę, i na wyjazdy służące poznawaniu ojczystego kraju i jego historii.

W wielu polonijnych ośrodkach duszpasterskich organizowane są parafiady. To pomysł rodem z Polski. Pierwsza parafiada zorganizowana w 1989 r. przez zakon pijarów według pomysłu o. Józefa Jońca odbyła się w Krakowie. Taka ogólnopolonijna parafiada została też zorganizowana w 2018 r. Łącznie w XXX Międzynarodowej Parafiadzie, która odbyła się na początku lipca w Warszawie, wzięło udział ok. 2 tys. osób, z czego 900 ze środowisk polonijnych.

Kolejna inicjatywa w wymiarze międzynarodowym to Kongres Młodzieży Polonijnej. Jej organizatorami są Komisja KEP ds. Polonii i Polaków za Granicą, Zespół Pomocy Kościołowi na Wschodzie, Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży, Katolicka Młodzieżowa Agencja Informacyjna MAIKA. I Kongres Młodzieży Polonijnej odbył się tuż przed Światowymi Dniami Młodzieży w Krakowie w 2016 r. Wzięło w nim udział ponad 350 osób. Celem kongresu było pierwsze w historii spotkanie młodzieży mającej polskie korzenie z całego świata i stworzenie przestrzeni do współpracy młodzieżowych środowisk polonijnych oraz do wymiany doświadczeń duszpasterskich. W II Kongresie Młodzieży Polonijnej na przełomie lipca i sierpnia 2018 r. wzięło udział 250 osób z różnych części świata – młodzież z krajów skandynawskich, Europy Zachodniej, Brazylii, Paragwaju, Stanów Zjednoczonych, a także ze Wschodu: Ukrainy, Białorusi, Litwy, dalekiej Rosji czy Mołdawii, a jego program nawiązywał do 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości.

Podczas obu wydarzeń młodzież wzięła udział w warsztatach, wycieczkach krajoznawczych oraz Mszach św. z udziałem m.in. kard. Kazimierza Nycza, Prymasa Polski abp. Wojciecha Polaka, metropolity łódzkiego abp. Grzegorza Rysia, bp. Marka Solarczyka, a także bp. Wiesława Lechowicza.

Zjazdy Polonii Świata

Manifestacją wspólnoty narodowej, jedności z Ojczyzną i troski Polaków z zagranicy o losy kraju są Zjazdy Polonii Świata. Nawiązują do tradycji II Rzeczypospolitej. Pierwsze od czasu zakończenia II wojny światowej oficjalne spotkanie reprezentantów całego polskiego narodu, również na emigracji, odbyło się w 1990 r. w Rzymie pod duchowym patronatem Ojca Świętego Jana Pawła II. Kolejne zjazdy organizowane były w latach 1992, 2001, 2007 i 2012. V Zjazd zwołany został w związku z 100. rocznicą odzyskania przez Polskę niepodległości i był głównym wydarzeniem polonijnym jubileuszowego roku. Organizatorami spotkania Polonii i Polaków z zagranicy są: Senat RP, Stowarzyszenie Wspólnota Polska i Rada Polonii Świata.

V Światowy Zjazd Polonii i Polaków z Zagranicy pod hasłem „Łączy nas Niepodległa” odbył się 20–23 września w Warszawie. Wzięło w nim udział ponad 600 przedstawicieli Polonii. W ramach wydarzenia odbyły się sesje w Sejmie RP, złożenie kwiatów przy Grobie Nieznanego Żołnierza oraz uroczyste Msze św. w archikatedrze warszawskiej i Świątyni Opatrzności Bożej. Jednym z tematów podjętych na zjeździe było duszpasterstwo polonijne.

W ramach V Światowego Zjazdu Polonii i Polaków z Zagranicy odbyło się Światowe Forum Duszpasterstw Polonijnych. – Była to okazja do wymiany doświadczeń i zastanowienia się, w jaki sposób możemy nadal troszczyć się w ośrodkach polonijnych o ducha religijnego i patriotycznego. Chcielibyśmy utrzymywać nawiązane kontakty nie tylko od święta, ale systematycznie – wyjaśniał bp Lechowicz.

Tagi:
emigracja raport

Biskup: lepiej budować mosty niż mury, ale w Nigerii potrzebny jest mur

2019-10-24 19:06

Krzysztof Bronk/vaticannews.va / Sokoto (KAI)

To oczywiste, że lepiej budować mosty niż mury, jednakże państwa muszą chronić swych obywateli. Nie oznacza to, że nikt nie może do nich przybyć, jednak kraje muszą być wolne w regulowaniu imigracji – powiedział bp Mathhew Hassan Kukah, ordynariusz diecezji Sokoto. Dodał zarazem, że on jako Nigeryjczyk, chciałby, by jego kraj, zwłaszcza na północy, wybudował na granicy mur i chronił Nigerię przed napływem tysięcy morderców i bandytów, którzy atakują i zabijają niewinnych ludzi.

Politics of Biafra Future of Nigeria / youtube.com
bp Mathhew Hassan Kukah

W wywiadzie dla portalu Crux bp Kukah wspomniał też o licznej emigracji z jego ojczyzny. Jest to skrajny przejaw desperacji ze strony Afrykańczyków, którzy uciekają przez ubóstwem, konfliktami i korupcją.

Zdaniem nigeryjskiego biskupa głównym problemem Czarnego Lądu są skrajnie nieodpowiedzialne elity polityczne, które w najmniejszym stopniu nie myślą o poprawie warunków życia swych obywateli, a sami opływają w ogromne bogactwa. Jako przykład podał on, że w Nigerii każdy z parlamentarzystów zarabia miesięcznie równowartość 70 tys. dolarów. Za połowę parlamentarnych wynagrodzeń można by stworzyć miejsca pracy dla 50 tys. osób.

Zdaniem bp Kukaha, to właśnie taka postawa rządzących sprawia, że Afryka się nie rozwija. Dotyczy to również krajów najbardziej zasobnych w bogactwa naturalne, takich jak Nigeria, RPA czy Demokratyczna Republika Kongo.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Stella: Papież potrzebuje modlitwy, potraktujmy to poważnie

2019-12-14 15:13

Krzysztof Bronk/vaticannews / Watykan (KAI)

Modlitwa za Papieża jest obowiązkiem każdego katolika. Powinniśmy to potraktować bardzo poważnie, zwłaszcza kapłani, którzy imiennie wspominają Ojca Świętego podczas każdej Mszy św. – apeluje kard. Beniamino Stella, prefekt Kongregacji ds. Duchowieństwa.

wikipedia.org

Przypomina on, że Franciszek nieustannie prosi o modlitwę w swojej intencji, od samego początku pontyfikatu. Odniósł się również do słów, które Ojciec Święty wypowiedział podczas spotkania z jezuitami na Madagaskarze. Mówiąc o znaczeniu modlitwy za Papieża, przyznał, że jest kuszony, wręcz osaczony i że tylko modlitwa ludu Bożego może go wyzwolić. Kard. Stella przyznał, że są to słowa tajemnicze. Pokazują jednak, jak bardzo Franciszek musi się zmagać z siłami zła.

"Myślę, że Papież często czuje ciężar tego krzyża, bo sprawowanie posługi Piotrowej jest krzyżem. Ponadto niekiedy odnosi się wrażenie, że nie chodzi tu tylko o krzyż, ale że są za tym, w ukryciu, siły zła, które mogą również kusić Papieża, osaczać go, wprowadzać go w ciemność, sprawiać, że odczuwa samotność i zmęczenie - powiedział Radiu Watykańskiemu kard. Stella. - Papież to też osoba z całym swoim człowieczeństwem, z ciałem i umysłem oraz uczuciami. To człowieczeństwo może być niekiedy wystawione na działanie sił zła. Myślę, że Papież tego doświadcza i odczuwa również ludzką słabość w obliczu tego wielkiego ciężaru i ekstremalnej presji mocy zła przede wszystkim względem jego osoby“.

Zapytany, o co powinniśmy się modlić dla Papieża, kard. Stella przyznał, że on sam modli się dla niego o spokojną noc, o dobry wypoczynek i pogodę ducha.

„Jeśli Papież odpocznie dobrze w nocy, to w ciągu dnia jest bardziej pogodny, odprężony i radosny. A my potrzebujemy żywego spojrzenia Papieża, uśmiechu na twarzy, jasnego umysłu. Chcemy, aby patrzył nam prosto w oczy, był otwarty i uśmiechnięty. Zawsze znaliśmy go właśnie takim. Proszę Boga, aby Papież zawsze miał uśmiechnięte oblicze, pomimo ciężarów i zmęczenia - mówi Radiu Watykańskiemu prefekt Kongregacji ds. Duchowieństwa. - Widzę, że niekiedy jest to uśmiech wymuszony, że to pogodne oblicze nie zawsze jest naturalne. Doceniam ten jego wysiłek, bo ważne jest, aby lud Boży wiedział, że Papież czuje się dobrze, potrafi powiedzieć słowa, które trafiają do serca, aby był zawsze taki, jakiego go znaliśmy przez wszystkie te lata. Papież gościnny, uśmiechnięty, biorący w objęcia".

Nawiązując do przypadającej wczoraj 50. rocznicy święceń kapłańskich Papieża, prefekt Kongregacji ds. Duchowieństwa zauważył, że wszyscy kapłani powinni się uczyć od niego duchowej dyscypliny. Pomimo licznych obowiązków, zachowuje on stały program dnia. Zawsze, od samego rana, jest w nim miejsce na modlitwę i rozeznawanie, ze Słowem Bożym w ręku – dodał kard. Stella.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Archidiecezja szczecińsko-kamieńska podarowała szkołę i kościół dla Madagaskaru

2019-12-15 16:04

pk / Szczecin (KAI)

Już w październiku przyszłego roku ma być gotowy nowy kościół i szkoła w Misokitsy w diecezji Morondava na Madagaskarze. Ma to być dar archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej na 50-lecie powstania diecezji.

Paulina Fryszka
Te dzieci potrzebują naszej pomocy

Koszt budowy samego kościoła w stanie surowym to 15 tys. euro. Pieniądze na budowę były zbierane w kościołach diecezji od początku roku. Trwa zbiórka na koszty wyposażenia i na szkołę.

Szczecińska misja wróciła z Madagaskaru. Przedstawiciele Kościoła na Pomorzu Zachodnim zawieźli sprzęt medyczny, szkolny a także pieniądze na budowę szkoły i kościoła w Misokitsy.

Biskup Marie Fabien z diecezji Morondava na Madagaskarze dziękował za wsparcie. - Ta działalność misyjna to odpowiedź na wezwanie Franciszka, żeby wychodzić na obrzeża i nieść Dobrą Nowinę i pomoc tym ludziom – mówił biskup Marie Fabien z diecezji Morondava.

Ks. dr Paweł Płaczek, dyrektor Papieskich Dzieł Misyjnych Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej, zapowiada, że to początek współpracy z ojcami oblatami, którzy już od 40 lat posługują wśród ubogich w Afryce. Dalej w planach jest adopcja na odległość, która pozwoli na utrzymanie i edukację dzieci w Misokitsy.

- Wzruszającym momentem było to, że zobaczyłem małe dzieci przy budowie szkoły. Pracuje cała wioska. Dzieci przerzucają cement, wożą cegły. Oni mówią, że budują dla siebie i czekają na tą szkołę. Daliśmy im nadzieję i perspektywę rozwoju. I to była potęga wiary, że widzą, że mogą zmienić przyszłość, a potem pomagać lokalnej społeczności – powiedział ks. dr Płaczek.

Dużą część społeczeństwa stanowią animiści, którzy wierzą w wierzenia swoich przodków, bóstwa przyrody. Niektórzy nigdy nie słyszeli o Jezusie.

Ludzie, którzy tam żyją, odwiedzają czarowników. - Znaczące rolę mają lokalni katechiści, którzy przyjęli chrzest i są po lekturze Ewangelii . Oni przedstawiają nową perspektywę. Jeśli nastąpi przełamanie guru, czyli szamana danej wioski i pozwoli dotrzeć do ludzi misjonarzowi, to dalej można ewangelizować – podkreśla ks. dr Płaczek.

W takich osadach Msza św. jest czasem raz na pół roku, ale codzienność to katechizacja.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem