Reklama

Dać świadectwo jedności

Ewa Nocoń
Edycja częstochowska 13/2005

Jakub Ziemiński
W Dniu Wspólnoty uczestniczyli (od lewej): ks. Adam Hrabia, ks. Mariusz Foltyński, abp Stanisław Nowak i ks. Marek Gaborski

III Rejonowy Dzień Wspólnoty Ruchu Światło-Życie w Częstochowie przeżywali młodzi i dorośli przedstawiciele Ruchu z różnych parafii regionu częstochowskiego 6 marca w kościele Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej w Częstochowie. Uroczystość rozpoczęto wspólnym śpiewem i modlitwą, prowadzącą do zawiązania wspólnoty. W Eucharystii uczestniczyło ok. 200 osób z Oazy Młodzieżowej, Ruchu Domowego Kościoła i Wspólnoty „Jordan”.

Mszę św. celebrował ks. Adam Hrabia w koncelebrze z moderatorem Ruchu ks. Mariuszem Foltyńskim i ks. Markiem Gaborskim. W homilii Celebrans podkreślił, iż mimo naszej grzeszności i nędzy duchowej, zostaliśmy posłani do głoszenia światu Chrystusa.
Po Eucharystii metropolita częstochowski abp Stanisław Nowak modlił się nad uczestnikami po II stopniu oazy. We wstępie do Drogi Krzyżowej ulicami osiedla Północ Arcypasterz przypomniał o zbliżającym się XX Światowym Dniu Młodzieży w Kolonii. „Każde takie spotkanie jest związane z przekazaniem młodym przez Kościół krzyża - mówił abp Stanisław Nowak. - Jest on szczególnym znakiem w dzisiejszym świecie, przepełnionym ludzkim dążeniem do wygodnego i łatwego życia. Kościół przekazuje krzyż młodym jako coś nierozerwalnie związanego z ludzkim życiem. Tego krzyża nie trzeba się bać, ponieważ nie dźwigamy go sami, ale z Jezusem Chrystusem”.
„W Drodze Krzyżowej uczestniczyło ponad 500 osób - mówi z radością proboszcz parafii ks. Krzysztof Jacniacki. - Rozważania były przygotowane w oparciu o prawdę o misterium Eucharystii. Droga Krzyżowa to wędrówka, w której bierze się pod uwagę trud i wyrzeczenie. Tym wyrzeczeniem dla nas było wyjście z ciepłego, przytulnego mieszkania na mróz i śnieg. Każdy trud poprzedza lęk przed podjęciem go, ale podejmując ten trud, wiemy, że możemy mu podołać. Nasza wędrówka za cierpiącym Chrystusem, podjęta w niesprzyjających warunkach pogodowych, była autentycznym wysiłkiem i poświęceniem ofiarowanym Bogu. Dzięki temu lepiej zrozumieliśmy, że Droga Krzyżowa Pana Jezusa była bardzo trudna, i że Chrystus szedł na Golgotę, by nas zbawić”.
„Rejonowy Dzień Wspólnoty Ruchu Światło Życie jest organizowany 4 razy w ciągu roku. Po raz kolejny spotkaliśmy się po to, by zjednoczyć się w Bogu i dać świadectwo tej jedności i miłości - mówi moderator Ruchu ks. Mariusz Foltyński.
- Tym świadectwem było liczne uczestnictwo w Drodze Krzyżowej i pięknie przygotowane rozważania przez członków Ruchu z różnych parafii”.
„Z energią i radością w przygotowanie Dnia Wspólnoty włączyła się parafialna oaza - mówi opiekun Ruchu Światło-Życie w kościele Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej ks. Mariusz Łydżba. - Młodzi przygotowali oprawę Mszy św. i rozważanie Drogi Krzyżowej. Zadbali też o słodki poczęstunek i gorącą herbatę, którą podali gościom podczas agapy. Spotkanie młodych i dorosłych przedstawicieli Ruchu przebiegało w atmosferze modlitwy, pojednania i poczucia wspólnoty”.
Szczegółowe informacje na temat uroczystości i życia wspólnoty parafialnej można znaleźć na stronie: www.parafianmp.niedziela.pl.

Reklama

Agata Puścikowska: siostry zakonne to kobiety o licznych zdolnościach i pasjach

2019-10-15 15:38

maj / Warszawa (KAI)

Elita, kobiety bardzo wykształcone, o licznych zdolnościach, wierne sobie, idące za swoją pasją – takich jest wiele sióstr zakonnych, które znam – mówiła Agata Puścikowska, autorka książki „Wojenne siostry” podczas prezentacji, która odbyła się dziś w Centrum Medialnym KAI. Dziennikarka podkreśliła, że ukazane w książce fascynujące postaci sióstr zakonnych czasów wojennych i powojennych to poruszająca historia stanowiąca tło również fascynującej pracy współczesnych zgromadzeń.

Bożena Sztajner/Niedziela

-Piszę o kobietach - bohaterskich, często wyprzedzających swoją epokę i jednocześnie bardzo zwyczajnych – powiedziała Agata Puścikowska podczas prezentacji książki „Wojenne siostry”, przedstawiającej 19 sylwetek sióstr zakonnych, bohaterek czasów wojennych i powojennych. Podkreśliła, że wybrane przez nią 19 postaci, to zaledwie wycinek ogromnej liczby historii sióstr zakonnych, które zasługują na upamiętnienie i które watro byłoby ocalić od zapomnienia. Wyraziła też radość, że napisana przez nią książka stała się dla kilku zgromadzeń inspiracją do podjęcia poszukiwań związanych z własną przeszłością.

Dziennikarka zaznaczyła przy tym, że wiele zgromadzeń dobrze zna historię bohaterstwa własnych członkiń i że jest ona tłem współczesnych, często równie fascynujących działań. – Siostry zakonne mnie interesują. Znam wiele z nich, są dla mnie często autorytetem, inspiracją – podkreśliła Agata Puścikowska. – Moim zdaniem to jest elita, kobiety energiczne, często świetnie wykształcone, wierne sobie, które poszły za swoją pasją i realizują się w niej – dodała.

Odpowiadając na pytanie, czy jej książka może pomóc przezwyciężyć negatywny stereotyp związany z postrzeganiem sióstr zakonnych podkreśliła, że nie było to jej celem i że siostry przede wszystkim same mówią o sobie. Wyraziła natomiast nadzieję, że jej książka dotrze do młodych, zwłaszcza do młodych kobiet.

Red. Marek Zając, prowadzący spotkanie, podkreślił wartość pracy Agaty Puścikowskiej, która od lat konsekwentnie pokazuje życie sióstr zakonnych w Polsce. Zwrócił też uwagę na znaczenie jej najnowszej książki, która ocala od zapomnienia to, co bez niej bezpowrotnie odeszłoby w przeszłość.

Zastanawiając się nad pytaniem, skąd bohaterki książki czerpały siłę do swojej często nadludzkiej pracy, skąd brała się ich odwaga, dlaczego potrafiły znieść tortury a wreszcie – oddać życie – uczestnicy spotkania mówili o tym, jak trudno jest pisać o duchowości i że ostatecznie otoczona jest ona tajemnicą.

Kolejne spotkanie z Agatą Puścikowską, autorką książki „Wojenne siostry”, odbędzie się 22 października o godz. 18 w siedzibie Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich przy ul. Foksal 3/5 w Warszawie. Spotkanie poprowadzi Piotr Legutko.

„Wojenne Siostry”, Agata Puścikowska, Wydawnictwo ZNAK 2019.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bielsko-Biała: najstarsza bielska świątynia znowu w średniowiecznym blasku

2019-10-17 19:30

rk / Bielsko-Biała (KAI)

Zakończyły się prace konserwatorskie przy najstarszej na terenie Bielska-Białej, XIV-wiecznej świątyni pw. św. Stanisława BM. Dzięki przedsięwzięciu kościół uchroniono przed postępującym niszczeniem, ale i przywrócono do jego pierwotnego, średniowiecznego kształtu estetycznego. Podczas prac specjaliści odkryli fragmenty barwnej polichromii na wschodniej ścianie prezbiterium.

Silar / Wikipedia
Tryptyk ołtarzowy w kościele św. Stanisława

Radości nie ukrywa proboszcz parafii ks. Zygmunt Siemianowski. „To ważny dzień dla naszej wspólnoty. Świątynia była pęknięta w dwóch miejscach - od fundamentu po strop. Zahamowano dalszy proces niszczenia, przywrócono wygląd oryginalny” – dodał.

Właściciel firmy konserwatorskiej „AC Konserwacja Zabytków” Aleksander Piotrowski poinformował, że w wyniku prac usunięto cementowe tynki na świątyni. „Przywróciliśmy natomiast, o ile to jest dziś możliwe, we wszystkich wymiarach pierwotny aspekt technologiczny budowy tej świątyni, polegający na użyciu wapna gaszonego” – zaznaczył i zaznaczył, że zewnętrzna warstwa obiektu została pomalowana farbą wapienną.

Dzięki inwestycji konserwatorsko-budowlanej wykonane zostały m.in. takie prace jak: izolacja fundamentów kościoła, konserwacja więźby dachowej oraz zabezpieczenie stropu kościoła. Przywrócono nawiązujące do średniowiecza tynki na elewacjach zewnętrznych, które zostały niefortunnie pokryte w minionym wieku tynkami cementowymi. Ich obecność stanowiła zagrożenie dla bezcennych polichromii gotyckich i renesansowych zachowanych w prezbiterium i na łuku tęczowym we wnętrzu świątyni.

Zdaniem ks. dr. Szymona Tracza, konserwatora architektury i sztuki sakralnej diecezji bielsko-żywieckiej, prawdziwą sensacją było odkrycie fragmentów barwnej polichromii na wschodniej ścianie prezbiterium. Historyk sztuki z UPJPII i przypomniał, że na ziemiach polskich na zewnątrz budowli zachowało się bardzo mało średniowiecznych wypraw tynkarskich i dekoracji malarskich.

Zabiegi konserwatorskie związane były z projektem „Stare Bielsko – odNowa – prace konserwatorskie, restauratorskie i roboty budowlane w zabytkowym kościele św. Stanisława BM dla utworzenia nowej oferty kulturalnej regionu”. Jego realizacja stała się możliwa dzięki funduszom z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego, wkładu własnego parafii oraz wydatnej pomocy Urzędu Miasta Bielska-Białej. Koszt realizacji projektu wyniósł ponad 2 miliony złotych.

Gotycki kościół św. Stanisława wybudowano w drugiej połowie XIV w. Został ufundowany przez księcia cieszyńskiego Przemysława I Noszaka. To najstarszy obiekt na terenie miasta. W kościele oprócz imponującego, późnogotyckiego tryptyku z początku wieku XVI, przypisywanego Mistrzowi Rodziny Marii, znajdują się m.in. portale z 1380 roku, drzwi z zakrystii do prezbiterium z 1500 r., gotyckie polichromie.

Świątynia pełniła funkcję kościoła parafialnego dla miasta Bielska i wsi Bielsko do 1447 r. Wówczas stała się kościołem filialnym parafii św. Mikołaja w Bielsku. W 1953 r. została erygowana parafia św. Stanisława w Starym Bielsku. Od 1992 r. parafia należy do diecezji bielsko-żywieckiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem