Reklama

IV Przegląd Teatrzyków Jasełkowych

2019-01-07 11:16

Kamil Krasowski

Karolina Krasowska
Jako pierwsze na scenie zaprezentowały się dzieci z Przedszkola Sióstr Elżbietanek w Zielonej Górze

W Sali im. Janusza Koniusza w Wojewódzkiej i Miejskiej Bibliotece im. C. Norwida w Zielonej Górze zainaugurowano IV Przegląd Teatrzyków Jasełkowych. Tegoroczny Przegląd odbywa się pod hasłem "Bóg się rodzi".

Tegoroczny Przegląd Teatrzyków Jasełkowych odbywa się po raz czwarty. Organizatorem wydarzenia jest Przedszkole Sióstr Elżbietanek w Zielonej Górze. - Był to tak naprawdę pomysł naszej nauczycielki, która przez dwa albo trzy lata dążyła do tego, żebyśmy zorganizowały taki właśnie przegląd - mówi elżbietanka s. Irmina Zielińska. - Dzieci przygotowują się prawie przez cały Adwent, żeby zaprezentować jasełka swoim rodzicom. Ten przegląd u nas się rozrasta z jednego dnia w tej chwili już do trzech dni. Przedszkola bardzo chętnie się zgłaszają i my się bardzo z tego cieszymy - dodaje siostra.

Zobacz zdjęcia: IV Przegląd Teatrzyków Jasełkowych

Inicjatorką wydarzenia jest Edyta Nawrotkiewicz, nauczyciel i wychowawca w Przedszkolu Sióstr Elżbietanek w Zielonej Górze. – Jesteśmy przedszkolem katolickim i to jest dla nas punktem wyjścia. Kierujemy się wyższymi wartościami, takimi jak miłość do Boga, szacunek do drugiego człowieka, dla siebie nawzajem, szacunek w rodzinie, stąd tak ważna jest dla nas tematyka naszych jasełek. Wcześniej na terenie Zielonej Góry nie było takiego Przeglądu, dlatego wielokrotnie rozmawiałam z siostrą dyrektor na ten temat. Stwierdziłyśmy, że jest to pomysł, który powinien wyjść z przedszkola katolickiego, czyli od nas – opowiada Edyta Nawrotkiewicz.

Reklama

Wśród zaproszonych gości, którzy zasiedli na widowni byli przedstawiciel Biskupa Diecezjalnego ks. Tomasz Gierasimczyk, siostry elżbietanki, Bogusław Baszczak i Bożena Stankowska - przedstawiciele Centrum Kształcenia Ustawicznego i Praktycznego, z którym od wielu lat współpracuje przedszkole, s. Barbara Jóżwiak - kierownik Zakładu Rehabilitacyjnego "Elżbietanki" oraz rodzice.

W tegorocznym Przeglądzie Teatrzyków Jasełkowych wystąpi w sumie 19 przedszkoli. Przegląd potrwa od 7 do 9 stycznia.

Więcej 20 stycznia w wydaniu papierowym.

Tagi:
przegląd jasełka elżbietanki biblioteka norwida

Drugi dzień Przeglądu Teatrzyków Jasełkowych

2019-01-08 12:17

Kamil Krasowski

Karolina Krasowska
Drugiego dnia na scenie zaprezentowały się dzieci z grupy Maleństwa

Dzisiaj w zielonogórskiej Wojewódzkiej i Miejskiej Bibliotece Publicznej im. C. Norwida odbył się drugi dzień Przeglądu Teatrzyków Jasełkowych. Najmłodsi uczestnicy jasełek, którzy wystąpili na scenie, to 3 - i 4 - latkowie.

- Dzisiaj jest dzień drugi Przeglądu Teatrzyków Jasełkowych. Czeka nas występ maleństw z naszego Przedszkola Sióstr Elżbietanek, czyli 3 - i 4 - latków. Dzisiaj wystąpią też oczywiście inne miejskie przedszkola - głównie grupy starsze. Jest dzisiaj zaplanowanych 7 grup - mówi Edyta Nawrotkiewicz, pomysłodawczyni Przeglądu Teatrzyków Jasełkowych.

Zobacz zdjęcia: Drugi dzień IV Przeglądu Teatrzyków Jasełkowych

Patronat nad Przeglądem Teatrzyków Jasełkowych objęła siostra prowincjalna Zgromadzenia Sióstr Św. Elżbiety, którą reprezentowała s. Goretti Idzikowska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Szukała kogoś, kto pomoże usunąć ciążę. Dostała telefon do księdza

2019-09-09 10:35

Piotr Kołodziejski / Szczecin (KAI)

Renata (imię zmienione) chciała usunąć ciążę. Pytała koleżanek czy mają kontakt do kogoś, kto może jej pomóc w dokonaniu aborcji. Zamiast tego, jedna z przyjaciółek dała jej numer telefonu do ks. Tomasza Kancelarczyka z Fundacji Małych Stópek. Ks. Tomasz jest organizatorem Szczecińskiego Marszu dla Życia. Co roku gromadzi na ulicach miasta kilkanaście tysięcy osób, a na co dzień prowadzi działalność pro life, o której opowiada w rozmowie z KAI.

Fundacja Małych Stópek

KAI: Czym zajmuje się Fundacja Małych Stópek?

Ks. Tomasz Kancelarczyk: Fundacja pomaga samotnym matkom, ale nie tylko tym, co już urodziły, także tym, które jeszcze nie urodziły. To też są mamy. Sprawa pani Renaty z Wielkopolski wcale nie jest wyjątkowa. Sytuacji, w których trafiają do nas kobiety na pograniczu życia i śmierci swojego nienarodzonego dziecka jest tak dużo, że musiałbym co kilka dni taką sprawą ujawniać i prosić o pomoc. Dzięki temu, że mamy stałych darczyńców Fundacji Małych Stópek, nie muszę za każdym razem prosić o finansowe wsparcie. Każda z tych historii jest inna ale wszystkie mają jeden wspólny mianownik: nieodpowiedzialność, brak osób, które objęłyby pomocą i troską kobietę, brak miłości najbliższych.

- Wracając do przypadku z Wielkopolski. Kobieta chciała usunąć ciążę. Pytała koleżanek czy mają kontakt do kogoś, kto może jej pomóc w dokonaniu aborcji. Zamiast tego, jedna z przyjaciółek dała jej numer telefonu do księdza?

- Dziewczyna dała ten numer mówiąc, że tam pomogą ci w przerwaniu ciąży. Gdy usłyszałem w telefonie "Dzień dobry" nie odpowiedziałem, jak mam w zwyczaju, "Szczęść Boże". Też odpowiedziałem „Dzień dobry”. W kolejnych zdaniach usłyszałem, że dzwoni do mnie kobieta z prośbą o pomoc w dokonaniu aborcji. Mnie też nie uprzedzono o tym telefonie, ale to nie był pierwszy taki przypadek. Zacząłem wypytywać o kontekst życia tej osoby, o ojca dziecka, o rodzinę. Usłyszałem wiele przykrych słów nie tylko na temat ojca dziecka, ale przede wszystkim rodziny. Były też słowa, które wypowiadano w jej stronę, ale nie nadają się do cytowania. „A gdybyś miała taką możliwość, że zamieszkasz poza domem, w którym nie chcą widzieć twojego dziecka, gdzie patrzą na ciebie wilkiem i obrzucają bluzgami? A gdybyś miała zapewniony byt i konkretną pomoc?” Nakreśliłem konkretnie, jak pomagamy w Fundacji. Wtedy całkiem zmienił się ton jej wypowiedzi. Rozmowa trwała blisko 40 minut. Zakończyła się ofertą: załatwię ci konkretnie taką pomoc.

- Co ksiądz zaoferował?

-To, co trzeba było. W takiej sytuacji trzeba zrobić jedno: zabrać taką osobę ze środowiska aborcyjnego. Jeżeli tego nie zrobimy, to nic nie zdziałamy. Możemy dużo gadać, moralizować. Możemy kreślić wizję przyszłości. Jeżeli ta osoba jest w otoczeniu osób, które nastają na życie dziecka i negatywnie odnoszą się do niej, to są małe szanse. Wtedy musi być bardzo odporna psychicznie. Dlatego zawsze proponuję wyrwanie ze środowiska aborcyjnego. Jakimś rozwiązaniem jest pokierowanie do domu samotnej matki, ale to nie zawsze się udaje. Dom samotnej matki nie jest wymarzonym miejscem dla takiej osoby, jak pani Renata. To jest bardzo dobre miejsce dla kobiet, które walczą o swoje dziecko i same poszukują miejsca do przeżycia. W tym przypadku zaproponowałem wynajęcie kawalerki. Zaproponowałem sumę potrzebną do zabezpieczenia jej bytu i tego, co będzie potrzebne dla jej dziecka na dwa lata. Tak, żeby dla niej wizja przyszłości była bezpieczna. Wyceniłem to na 25 tys. złotych. Niektórzy mówią, że dużo. Odpowiadam pytaniem czy życie dziecka za 25 tys. zł to jest tak dużo? Nieraz przy takich środkach jest bardzo trudno wynająć mieszkanie dla samotnej kobiety z dzieckiem. Wynajęcie mieszkania, pomoc finansowa na bieżące wydatki, wyprawka dla dziecka i 2 tysięcy pieluch na cały okres macierzyński to pomoc, którą należało zaoferować.

- Pomoc dla kobiety mogliście zaproponować, dzięki wsparciu ofiarodawców Fundacji Małych Stópek?

- Tak. Jeśli brakuje środków, to prosimy ofiarodawców, licząc na wsparcie. Za każdą historią kryje się życie dziecka. Poza wsparciem materialnym, ważne, żeby potem przy tej osobie był ktoś, kto będzie towarzyszył. Jeżeli po urodzeniu dziecka nie powróci do takiej osoby rodzina, to ona znajduje się sama. Bywa tak, że już jakiś czas po porodzie dzwoni do mnie z płaczem kobieta. Dziecko jest w żłobku i dzwonią, żeby zabrać je, bo gorączkuje. W pracy z kolei mówią jej, że jak wyjdzie, to już nie ma po co wracać. Nie ma osób towarzyszących: babci, dziadka, a najlepiej, żeby był mężczyzna. Jest ciężko.

- Ile jest takich sytuacji, w których pomagacie?

-Nie chcę mówić, że to dzięki nam. Najważniejsze, żeby zmieniło się serce kobiety, potem rodziny. Myślę, że konkretnych interwencji, gdzie przychodzimy z pomocą jest na pewno kilka w miesiącu. Oczywiście sytuacji, w których jest udzielana pomoc kobietom w trudnej sytuacji są setki. Kobiety same się do nas zgłaszają. Ważne więc, żeby grono obrońców życia, czyli Bractwa Małych Stópek powiększać - abyśmy mogli z odwagą rozmawiać z tymi kobietami i byśmy mogli mówić, że zapewnimy im pomoc bez uciekania się do wsparcia miejskich instytucji. Te kobiety nie chcą się ujawniać.

- Mówił ksiądz, że sytuacja w rodzinie zmienia się często po przyjściu dziecka na świat.

- Tak. Wielokrotnie bywało, że wracali ojcowie dzieci, przynajmniej z pragnieniem bycia przy dziecku. Rodziny również. Miałem wiele takich sytuacji, ale jedną, sprzed kilku lat, szczególnie wspominam. Dziadek dziecka, który wcześniej domagał się aborcji, trzymał dziecko i mówił z dumą "mój wnuk". Widziałem to na własne oczy. Kiedy widzę takie sytuację, to myślę sobie, że naprawdę warto walczyć o życie.

- Wasze magazyny są pełne pieluch i środków, które mogą wspomóc kobietę i jej małe dziecko. Czy to wystarcza?

- Cały czas te magazyny napełniamy. Jestem w trakcie zakupu następnych 60 tys. pieluch. To nie jest dużo. Poza tym chemia kosmetyczna, chusteczki, wózek, łóżeczko. A oprócz tego lokal, zamieszkanie, troska najbliższych. Rodziny to my nie zapewnimy… Dlatego tak ważne jest, żeby zajmowała się tym nie tylko Fundacja Małych Stópek. Jesteśmy w stanie zareagować na nieliczne przypadki. Wszyscy mamy być czujni, kochać życie od poczęcia i wychodzić z gotowością pomocy.

- Czy Fundacja sprawuje również patronat nad Domem Miłosierdzia w Poczerninie? - To dom prowadzony przez Caritas Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej. Wcześniej był tam Dom Samotnej Matki prowadzony przez siostry zakonne. Teraz jest to schronienie nie tylko dla kobiet w trudnej sytuacji, ale też mężczyzn wymagających pomocy i dachu nad głową. Dom wymaga remontu, również otoczenie tego domu – żeby kobiety z wózkami nie grzęzły w błocie.

- Działalność Bractwa Małych Stópek i Fundacji zaczęła się od Marszu dla Życia (w tym roku kilkanaście tysięcy osób przeszło ulicami Szczecina w manifestacji w obronie życia od poczęcia do naturalnej śmierci; był to 17-sty marsz - przyp.red.). - My nie możemy maszerować raz do roku. To maszerowanie ma trwać nieustannie. Życie to wymusiło. Byliśmy kojarzeni z obroną życia, więc zgłaszały się do nas kobiety, które były w trudnej sytuacji. Musieliśmy się organizować, również formalnie. Stąd Fundacja, a skoro na organizatorów Marszu dla Życia mówiono "ekipa małych stópek", więc nazwa wydała się oczywista. Niektóre rzeczy wozimy na drugi koniec Polski. Na miejscu magazynujemy potrzebne rzeczy, organizujemy rozmowy wyspecjalizowanych osób z kobietami, które potrzebują pomocy. Zachęcamy wszystkich do pomocy, również tej materialnej. Więcej szczegółów na dlazycia.info.
Dziękuję za rozmowę.

- Rozmawiał: Piotr Kołodziejski

- Numer konta Fundacji: Fundacja Małych Stópek ul. Św. Ducha 9 70-205 Szczecin

- przelewy krajowe nr konta: 13 2030 0045 1110 0000 0231 0120 w tytule przelewu: DAROWIZNA CIĄŻA

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Gądecki: małżeństwo powinno dbać o swoją duchowość

2019-09-15 12:41

msz / Poznań (KAI)

„Aby nie tylko przetrwać, ale także pokonać atak zewnętrzny na małżeństwo i rodzinę, a także przezwyciężyć trudności rodzące się wewnątrz samego małżeństwa i rodziny, potrzeba dbałości o jej duchowość” – mówił abp Stanisław Gądecki do uczestników Ogólnopolskiego Zjazdu Animatorów Spotkań Małżeńskich, który w dniach 13-15 września odbywał się w Poznaniu. Duchowny przewodniczył uroczystej Mszy św. w poznańskiej katedrze na zakończenie zjazdu.

©Rock and Wasp – stock.adobe.com

W homilii przewodniczący KEP zwrócił uwagę na wartość duchowości małżeńskiej oraz potrzebę jej pielęgnowania i rozwijania. Przypomniał, że duchowość małżeńska to odkrywanie obecności Chrystusa w łączącej małżonków więzi małżeńskiej. To życie nie tylko łaską chrztu i bierzmowania, ale także łaską małżeństwa.

„Duchowość ta kształtuje się wraz z poznaniem Chrystusa jako Oblubieńca Kościoła. To Chrystus, który kocha i tęskni za miłością człowieka, daje życie, buduje więzi z człowiekiem” – podkreślił metropolita poznański.

Zauważył, że niestety ciągle bardzo mało małżeństw, także małżeństw pobożnych, rozwija tego rodzaju duchowość małżeńską, gdyż w większości przypadków każdy z małżonków szuka swojej indywidualnej drogi do Boga.

„Zdarza się, że sami duszpasterze zapominają o tym, że małżeństwo sakramentalne nie jest jedynie podniosłą ceremonią kościelną, ale jest żywą obecnością Chrystusa działającego w więzi małżeńskiej” – stwierdził abp Gądecki.

Przewodniczący KEP zaznaczył, że rozwijając duchowość małżeńską, mąż i żona muszą się uczyć – także w bliskości cielesnej – rozpoznawania przychodzącego Chrystusa. W swojej ludzkiej miłości mają odkrywać miłość Chrystusa-Oblubieńca.

„Budowaniu i umacnianiu więzi małżeńskiej służy właściwy porządek miłości, w którym więź ze współmałżonkiem ważniejsza jest niż dzieci – prawda dziś powszechnie pomijana, a nawet negowana – a praca zawodowa i zainteresowania nie przysłaniają dobra małżeństwa” – zaznaczył metropolita poznański.

Abp Gądecki przypomniał, że temat duchowości małżeńskiej porusza ostatni rozdział adhortacji apostolskiej „Amoris laetitia”. Wskazał, że jeśli rodzinę ożywia autentyczna miłość, to wówczas Chrystus panuje w niej ze swoją radością i pokojem.

Przewodniczący KEP zaznaczył, że „dobrze przeżywana komunia rodzinna jest prawdziwą drogą do świętości w życiu codziennym i drogą rozwoju mistycznego; środkiem wewnętrznego zjednoczenia z Bogiem”.

Zwracając się do uczestników ogólnopolskiego spotkania animatorów, abp Gądecki zwrócił uwagę na potrzebę dawania świadectwa o doświadczeniach miłości w rodzinie, które powinni dawać animatorzy Spotkań Małżeńskich.

„Jeśli pary młodych ludzi – osaczone dzisiaj przez wyzwania nieustannie zmieniającego się świata – czują niepewność co do swojej przyszłości, to powinny one usłyszeć świadectwa o waszych własnych, drodzy animatorzy, doświadczeniach miłości w rodzinie” – stwierdził abp Gądecki.

„Jeśli dowiedzą się, że małżeństwo i rodzina – mocą bezinteresownej miłości – mają zdolność do przezwyciężenia wszelkich wyzwań i do wzrostu, wówczas lęki i niepokoje młodych ludzi zmniejszą się, ustępując miejsca nadziei, która sprawi, że odważą się na przygodę potężnej i owocnej miłości” – podkreślił metropolita poznański.

W organizowanym w stolicy Wielkopolski trzydniowym spotkaniu wzięło udział niemal 240 osób z całej Polski i z ośrodków polonijnych, zaangażowanych w pracę na rzecz małżeństwa i rodziny. W spotkaniu wzięli też udział Irena i Jerzy Grzybowscy, pomysłodawcy Spotkań Małżeńskich.

Uczestnicy zjazdu wzięli udział w warsztatach animatorów, które miały im pomóc we właściwy sposób odpowiadać na nowe wyzwania, podyktowane problemami, z którymi borykają się współczesne małżeństwa.

Spotkaniu odbywającemu się w stolicy Wielkopolski towarzyszył hasło: „Nie wyście mnie wybrali, ale Ja was wybrałem, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał” (J 15,16).

Inicjatorem pierwszego weekendu dla małżeństw, który odbył się w 1977 roku w Laskach koło Warszawy, był Stanisław Boguszewski. Wzorował się ona na jednym z programów ruchu Marriage Encounter i pomógł w zorganizowaniu pierwszych eksperymentalnych spotkań.

„Spotkania Małżeńskie” są ruchem założonym w Polsce, mającym na celu promowanie dialogu jako duchowej drogi dla małżeństw i par przygotowujących się do małżeństwa, w rodzinie i między ludźmi w ogóle.

To międzynarodowe prywatne stowarzyszeniem wiernych, uznane Dekretem Papieskiej Rady ds. Świeckich (15 sierpnia 2009 roku). Dekret ten zatwierdził również statut stowarzyszenia.

„Szczególne znaczenie w duchowości tego stowarzyszenia ma stosowanie zasada dialogu, czyli pierwszeństwa słuchania przed mówieniem, dzielenia się przed dyskutowaniem i rozumienia przed ocenianiem, a nade wszystko przebaczanie” – mówi w rozmowie z KAI Viola Barszczewska, lider poznańskiego ośrodka Spotkań Małżeńskich.

Zasady te odnoszą się także do więzi z Bogiem, dotyczą one modlitwy, sposobu czytania Pisma Świętego, prowadzenia rachunku sumienia, rozeznawania sposobu życia przed Bogiem.

Misją „Spotkań Małżeńskich” jest kształtowanie całości życia społecznego, a szczególnie małżeńskiego i rodzinnego, zgodnie zasadami dialogu, ponad podziałami językowymi, narodowościowymi, historycznymi i politycznymi. Duchowość stowarzyszenia otwiera szerokie pole dla współpracy pomiędzy wyznaniami.

W Polsce aktualnie istnieje 28 ośrodków Spotkań Małżeńskich. Pod pojęciem „ośrodka” przyjmuje się istnienie wspólnoty składającej się z co najmniej trzech małżeństw oraz kapłana – Animatorów, a tym samym Członków Stowarzyszenia, którzy prowadzą przynajmniej jedną serię rekolekcji podstawowych dla małżeństw, a także formacyjne spotkania porekolekcyjne.

W Polsce 40 lat temu zawarto 307 tys. małżeństw, 10 lat później 255 tys., a w 2010 – 228 tys. Co 3. małżeństwo w Polsce rozwodzi się.

Dlatego też Spotkania Małżeńskie co roku organizują w Polsce blisko 120 tzw. weekendów dla małżeństw. Do końca 2018 r. odbyło się w Polsce ponad 2300 rekolekcji dla małżeństw, w których uczestniczyło prawie 30 000 par. Na świecie Spotkania Małżeńskie mają swoje ośrodki w Wielkiej Brytanii, Irlandii, Belgii, Holandii, Niemczech, USA, Białorusi, Litwie, Łotwie, Ukrainie, Rosji, Kazachstanie, Mołdawii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem