Reklama

Lechu ukraść krowę

Niedziela warszawska 14/2005

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Miał szczęście Henryk Sienkiewicz, że urodził się dużo wcześniej przed nami. Dzięki temu, mógł nawet dostać Literacką Nagrodę Nobla. Dziś byłoby to niemożliwe. Chociażby dlatego, że był zbyt prochrześcijański i za bardzo propolski. A wreszcie, jego powieści są niepoprawne politycznie. Rasizm i ksenofobia tchnie z nich na kilometr.
Weźmy chociażby takie W pustyni i w puszczy. Mieszkańców Afryki przedstawia jako ludzi prymitywnych, okrutnych i zdeprawowanych moralnie. Czarnoskóry Kali jest wyjątkowym nieokrzesańcem, w odróżnieniu od dobrze wychowanego Polaka, kilkunastoletniego Stasia Tarkowskiego. Sienkiewiczowski Kali wyznaje zasadę: „Kali ukraść krowę, to bardzo dobrze, ale Kalemu ukraść krowę, to bardzo źle”. I gdzie tu polityczna poprawność?
Jeszcze trochę i doczekamy dnia, kiedy czarnoskórzy mieszkańcy Afryki upomną się wreszcie o swoje prawa. Udowodnią, że powieść Sienkiewicza utrwala negatywny stereotyp Murzyna. Skończy się na odebraniu naszemu rodakowi tej prestiżowej nagrody - pośmiertnie. Chyba, że Afrykanie zadowolą się gruntowną korektą treści W pustyni i w puszczy.
Jakiś pracowity skryba, mający wprawę w podrabianiu cudzego charakteru pisma, a tacy jeszcze w Polsce nie zginęli, mógłby wtedy po cichutku przepisać rękopis Sienkiewicza i nanieść stosowne zmiany. Wszystko dla dobra sprawy, żeby uniknąć politycznego skandalu. Zamiast Kalego mógłby w książce wystąpić na przykład jakiś rodzimy Lech, który wyznaje zasadę, że jak on opluć Hankę na antenie pewnego radia przed dziesięciu laty, to wtedy być bardzo dobrze i radio być cacy. Bo radio ma pomóc we wmawianiu ludziom, że Hanka, co też chciała być naczelnikiem plemienia, to jakaś przechrzta i zbłąkana owieczka, która się nawróciła zupełnie niedawno.
A kiedy jest źle? A źle jest wtedy, gdy Lechu być opluty w tym samym radiu i o tej samej godzinie. I to wcale nie przez Hankę. Ta ostatnia, dziwnym trafem znalazła się bowiem na platformie walczącej po stronie Lecha, który wyznaje zasadę, że bardzo złe jest również niestawanie w jego obronie. Za taką „dezercję”, to on gotów jest nawet szlify generalskie odbierać.
Po co zatem narażać się na zarzut rasizmu? Przykładów stosowania tzw. „zasady Kalego vel Lecha” mamy aż nadto we własnej Ojczyźnie. Lepiej więc uprzedzić ewentualne protesty i nie czekając aż coś wybuchnie, od razu dokonać odpowiednich korekt. A że się Sienkiewicz w grobie przewróci? Pewnie szybciej od tego, co się dzisiaj w Polsce dzieje, niż dlatego, że ktoś mu parę zdań w książce zmieni.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kim jest Władimir Semirunnij?

2026-02-13 18:04

[ TEMATY ]

Włochy

łyżwiarstwo

Igrzyska 2026

PAP/TERESA SUAREZ

Srebrny medalistaw konkurencji 10 000 m mężczyzn łyżwiarstwa szybkiego Vladimir Semirunniy z Polski.

Srebrny medalistaw konkurencji 10 000 m mężczyzn łyżwiarstwa szybkiego Vladimir Semirunniy z Polski.

Z Jekaterynburga przez Tomaszów Mazowiecki i Hamar do Mediolanu - tak wiodła droga Władimira „Władka” Semirunnija po olimpijski medal. Pochodzący z Rosji reprezentant Polski w piątek był drugi w łyżwiarskim wyścigu na 10 000 metrów w igrzyskach we Włoszech.

Piątkowy medal olimpijski uzupełnił dorobek 23-letniego panczenisty, na który składają się również srebro i brąz mistrzostw świata na dystansach oraz złoto i srebro mistrzostw Europy.
CZYTAJ DALEJ

Wiara nie wyrasta z ludzkiej przenikliwości, lecz z daru poznania udzielonego przez Boga

2026-01-20 10:59

[ TEMATY ]

rozważania

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pixabay.com

Mędrzec Syrach (Ben Sira) pisze w Jerozolimie na początku II wieku przed Chr., w świecie, w którym judaizm styka się z kulturą grecką. Jego nauczanie broni odpowiedzialności człowieka. Odrzuca myślenie fatalistyczne. Fragment zaczyna się od prostego stwierdzenia, iż zachowanie przykazań pozostaje w zasięgu woli. Syrach opisuje wybór obrazem ognia i wody. To obrazy rzeczywiste, dotykalne, nie abstrakcyjne. Ręka wyciąga się ku temu, co człowiek wybiera. Potem pada para „życie i śmierć”. To nawiązanie do Pwt 30,15-20, gdzie Mojżesz stawia ludowi przed oczy dwie drogi. Syrach przenosi ten schemat na codzienność pojedynczej osoby. Wolność staje się wymagająca, bo prowadzi do konsekwencji. Autor natychmiast dopowiada, że Bóg widzi wszystko. W tekście pojawia się motyw „oczu Pana”, znany z literatury mądrościowej. Oznacza czujność Boga wobec czynów, słów i zamysłów. Ostatnie zdania są kluczowe dla biblijnej teologii zła. Bóg nie nakazuje grzeszyć i nie daje pozwolenia na występek. Grzech nie ma źródła w Bogu. Źródłem grzechu jest decyzja człowieka. Syrach w ten sposób broni świętości Boga i godności człowieka, który odpowiada za własne wybory.
CZYTAJ DALEJ

Prowokacja jako narzędzie łaski, czyli „Orzech” bez lukru

2026-02-15 23:27

[ TEMATY ]

Milena Kindziuk

Red

Filmu o Orzechu nie da się po prostu „obejrzeć”. On się człowiekowi przydarza – jak rozmowa, w którą wchodzi się niechcący, a wychodzi z niej z poczuciem, że ktoś właśnie pociął nasze życie na głębsze warstwy i uparcie domaga się prawdy.

Największym komplementem, jaki ks. Kazimierz Orzechowski, słynny duszpasterz akademicki z Wrocławia, wystawił twórcom filmu „Orzech. Zawsze chciałem być z ludźmi”, było zdanie: „Dobrze, że nie zrobiliście laurki.” Nie chciał pomników za życia, nie znosił stawiania go na piedestale – nawet krasnal „Orzech” musiał mieć odsłonięte, „pięknie wypiętrzone czoło”, a nie czapkę na oczach. Wolał, by przypominano go raczej jako tego, który potrafił huknąć z ambony, niż jako grzeczny portret w pozłacanej ramie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję