Reklama

Abp Depo: Osoby życia konsekrowanego to źródła światła Chrystusowego w świecie

2019-02-03 07:54

Ks. Mariusz Frukacz

Ks. Mariusz Frukacz

„Osoby życia konsekrowanego są jak źródła światła Chrystusowego w świecie. Nasze życie i przyszłość są zanurzone w Bogu. Wyznajemy w znaku świecy samego Chrystusa” - powiedział abp Wacław Depo, który 2 lutego, w święto Ofiarowania Pańskiego i Dzień Życia Konsekrowanego, przewodniczył Mszy św. w archikatedrze Świętej Rodziny w Częstochowie. Msza św. była połączona z 7. rocznicą ingresu metropolity częstochowskiego.

Na Eucharystii zgromadziły się m. in. siostry zakonne i bracia z domów zakonnych, klerycy Wyższego Seminarium Duchownego w Częstochowie, alumni Niższego Seminarium Duchownego w Częstochowie.

Zobacz zdjęcia: Dzień Życia Konsekrowanego w Częstochowie

Abp Depo wskazał osobom życia konsekrowanego, aby za św. Janem Pawłem II wniknąć w umysł i serce Maryi. „Oczy Jej Serca skupiły się w jakiś sposób na Nim już w chwili Zwiastowania, gdy Go poczęła za sprawą Ducha Świętego; w następnych miesiącach zaczęła odczuwać Jego obecność i domyślać się Jego rysów. Kiedy wreszcie wydała Go na świat w Betlejem, również Jej oczy cielesne spoglądały czule na oblicze Syna, którego « owinęła w pieluszki i położyła w żłobie » (Łk 2, 7)” – cytował arcybiskup słowa św. Jana Pawła II z listu apostolskiego „Rosarium Virginis Mariae” z 2002 r.

Reklama

Obejrzyj film: Żródło światła Chrystusowego w świecie

„Odtąd Jej spojrzenie, zawsze pełne adorującego zadziwienia, już nigdy się od Niego nie odwróci. Czasem będzie spojrzeniem pytającym, jak po Jego zaginięciu w świątyni: « Synu, czemuś nam to uczynił? » (Łk 2, 48); będzie to zarazem zawsze spojrzenie przenikliwe, zdolne do czytania w głębi duszy Jezusa, aż do pojmowania Jego ukrytych uczuć i odgadywania Jego decyzji, tak jak w Kanie (por. J2, 5). Kiedy indziej będzie spojrzeniem pełnym bólu, zwłaszcza pod krzyżem, gdzie będzie to jeszcze w pewnym sensie spojrzenie 'rodzącej', skoro Maryja nie ograniczy się tylko do współudziału w męce i śmierci Jednorodzonego, ale przyjmie nowego syna powierzonego Jej w osobie umiłowanego ucznia (por. J 19, 26-27). W wielkanocny poranek będzie to spojrzenie rozpromienione radością Zmartwychwstania, a wreszcie w dniu Pięćdziesiątnicy spojrzenie rozpalone wylaniem Ducha (por. Dz1,14)” – pisał wówczas św. Jan Paweł II.

- W wydarzeniu dnia dzisiejszego przy proroctwie Symeona wiara Maryi przechodzi przez ową ciemność wiary, gdzie na gorzkie słowa Symeona o mieczu boleści odpowie milczeniem i rozważaniem w sercu – kontynuował abp Depo i dodał: „To milczenie nie oznacza rezygnacji i wycofania się z posłuszeństwa wiary Bogu, który Ją wezwał i który ukrywa szczegóły swego zbawczego planu. Te słowa o mieczu i bólu prorokują śmierć Jezusa. Ludzie będą się sprzeciwiali Chrystusowi od początku. Zadali Mu śmierć, aby zabić w Nim światło i prawdę, którą przyniósł o Bogu i o człowieku”.

- Czy dzisiaj głębiej rozumiemy, że Chrystus potrzebuje naszego człowieczeństwa, naszego serca i nas samych, aby uwalniać ludzi od kłamstwa, od nienawiści, od panowania diabła, aby uwolnić tych, którzy przez bojaźń śmierci podlegają niewoli? – pytał metropolita częstochowski.

- Nie dziwimy się, że nasz dopiero rozpoczęty XXI wiek stał się epoką wielorakiego sprzeciwu wobec Chrystusa. Już nikogo nawet nie dziwi, że najbardziej prześladowaną religią świata jest chrześcijaństwo, że w tysiącach ludzi giną chrześcijanie każdego roku, dlatego że należą do Chrystusa – podkreślił arcybiskup.

Metropolita częstochowski wskazał również na współczesne wyzwania, które według nauki św. Jana Pawła II i Benedykta XVI są „próbami gaszenia światła nadziei dla świata, które przyniósł Chrystus” - Wszelka antropologia, a więc nauka o godności człowieka, bez odniesienia do Boga i Chrystusa jest niszczącym kłamstwem i jest antyhumanizmem. Odrzucając Boga, przykazania Boże i Ewangelię człowiek schodzi do agresji, nienawiści, a wreszcie nie tylko do zabójstwa, ale samounicestwienia – przypomniał abp Depo za św. Janem Pawłem II.

- Nie wolno gasić tego światła jakim jest Chrystus, bo od Niego wyszliśmy i do Niego idziemy – zaapelował abp Depo i dodał: „Nasza epoka już dzisiaj określa siebie jako kulturalnie postnowoczesna, postmetafizyczna, postdemokratyczna i oczywiście postchrześcijańska, tak jakby świat pożegnał się już z chrześcijańskimi korzeniami kultury wiary i moralności, jak mamy tego nieraz dowody na polskiej ziemi w teatrach Warszawy i niektórych miast Polski”.

- Wymowny też jest fakt, że automatyczny korektor w komputerze od razu sygnalizuje jako błędne słowo przedchrześcijański, natomiast nie wskazuje na żaden błąd, kiedy komputer pokazuje słowo postchrześcijański – zauważył metropolita częstochowski i pytał: A więc chrześcijaństwo przeminęło z wiatrem historii, już jest niepotrzebne ?

- A Jezus znów stanął gdzieś pośrodku naszych dróg w świecie, Europie i Polsce jako znak budowania i znak sprzeciwu. Mijają systemy i epoki. Mijają poszczególni królowie i władcy, przemija świat, a On, ten sam trwa także na wieki. Wierzymy, że Chrystus żyje w swoim Kościele i jest światłem naszego życia – zakończył abp Depo.

Po homilii osoby życia konsekrowanego odnowiły śluby zakonne.

Na zakończenie Mszy św. ks. prał. Włodzimierz Kowalik, proboszcz parafii archikatedralnej Świętej Rodziny w Częstochowie wyraził metropolicie częstochowskiemu, z racji 7. rocznicy ingresu „wdzięczność za pasterską troskę i miłość do archidiecezji”. Natomiast s. Maria ze Zgromadzenia Służebniczek Starowiejskich w imieniu osób życiu konsekrowanego życzyła abp. Depo opieki Matki Bożej - Niech Maryja, Pani Jasnogórska wyprasza potrzebne łaski do wypełniania misji Jej Syna – życzyła s. Maria.

29 grudnia 2011 r. dotychczasowy biskup zamojsko-lubaczowski Wacław Depo został mianowany przez papieża Benedykta XVI arcybiskupem częstochowskim. Ingres do archikatedry Świętej Rodziny w Częstochowie odbył się 2 lutego 2012 r.

W archidiecezji częstochowskiej 2 lutego przypada również 93. rocznica ingresu pierwszego biskupa częstochowskiego Teodora Kubiny, biskupa społecznika, założyciela „Niedzieli”.

Tagi:
abp Wacław Depo Dzień Życia Konsekrowanego

Reklama

Abp Depo: jesteśmy świadkami antykultury, która żywi się naszym cierpieniem i zniewagą

2019-08-16 11:35

Ks. Mariusz Frukacz

„Na co dzień jesteśmy świadkami antykultury, która objawia się poprzez tzw. marsze równości, bluźniercze sztuki, profanacje religijne, a zwłaszcza Najświętszego Sakramentu, obrazów Matki Bożej i świętych” – mówił w homilii abp Wacław Depo metropolita częstochowski, który wieczorem w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny przewodniczył Mszy św. na jasnogórskim szczycie. Metropolita częstochowski modlił się m. in. za Częstochowę i jej mieszkańców.

YouTube.com/Jasna Góra

W homilii abp Depo za kard. Wyszyńskim przypomniał, że „Jasna Góra w świadomości narodu na przestrzeni dziejów jest jakąś wieżą, stanicą, twierdzą, gdzie dochodzimy do spokoju i równowagi, gdzie zaczynamy trzeźwo myśleć pod kątem naszych obowiązków, codziennych zadań, ale także i praw, które nam przynależą”.

– Nasze wieczorne trwanie na Jasnej Górze jest wpatrywaniem się w Oblicze Maryi i Jej Serce. Nasze trwanie przy Maryi jest najważniejszą szkołą zawierzenia Bogu na Jej wzór we wszystkim, co nas spotyka – podkreślił arcybiskup i dodał: „Obecność i modlitwa w tej szkole zobowiązuje nas do codziennego świadectwa, abyśmy byli godnymi Jej dziećmi”.

– Maryja jest dla nas wzorem jak zawierzyć Bogu we wszystkich okolicznościach życia i jak być posłusznym Bogu. Maryja w Bożym Planie zbawienia zajmuje pierwsze miejsce. Jest wzorem tego, co Bóg pragnie uczynić dla każdego i każdej z nas – kontynuował abp Depo.

Metropolita częstochowski przypomniał, że „Bóg zapewnia nam życie, zjednoczenie z Nim wbrew prawu śmierci. Magnificat Maryi jest uwielbieniem Boga za Jego miłość miłosierną, która dźwiga człowieka z jego największych zagrożeń, a są nimi: zło i śmierć”.

– Maryja stała się Matką Życia. Matką ludzi od czasu Kalwarii i Zesłania Ducha Świętego. Jest z nami w każdy czas. W troskach i niepokojach, w cierpieniach i bólu, ale i w radościach i nadziei – kontynuował abp Depo i zaznaczył: „Dzisiejsze święto to przypomnienie o ludzkiej naturze”.

– Kim jesteśmy jako mężczyzna i niewiasta? Kim jesteśmy jako powołani do wspólnoty osobowej oraz szczególnej godności naszego ludzkiego ciała? – pytał metropolita częstochowski i powtórzył za św. Augustynem: „Tylko wiara daje nam przyszłość. Chrześcijanie są ludźmi przyszłości”.

Arcybiskup odnosząc się do czasów współczesnych podkreślił, że „jesteśmy świadkami antykultury” – Ta antykultura żywi się naszym cierpieniem i naszą zniewagą – mówił abp Depo.

– Dobrze to ujął jeden z polskich dziennikarzy, który w felietonie „Redukcja i rewolucja antykultury” ostrzega: polskie społeczeństwo będzie bezbronne wobec rewolucji antykultury, dopóki sobie nie uświadomi, że mamy do czynienia z celowym, zaplanowanym działaniem, dokładnie zaprogramowanym, tak jak rewolucja bolszewickiej odmiany, zaprogramowana przez jej twórców – kontynuował arcybiskup i wskazał, że ta antykultura ma trzy cele: pozbawić kulturę Boga, zniszczyć pojęcie osoby, zrównać ludzi ze zwierzętami.

– A bestializacja człowieka, skłanianego przez popkulturę, poddaje się władzy najniższych instynktów, głównie seksualnego. I wreszcie antykultura chce zniszczyć naturę ludzką, która porządkuje świat, i która jest fundamentem cywilizacji. Desakralizacja, odczłowieczenie – oto cel owej rewolucji. Kolejne cele to zniszczenie pojęcia prawdy, odebranie ludziom łaski wielkiej sztuki oraz rozbicie tradycyjnej rodziny – kontynuował metropolita częstochowski i przypomniał: „Tylko wiara w Boga jest dla nas źródłem życia i trwałym fundamentem zarówno życia ziemskiego, jak również i poręką dóbr, które Bóg nam przygotował”.

Metropolita częstochowski nawiązał również do rocznicy Cudu nad Wisłą z 15 sierpnia 1920 r. – To wydarzenie weszło w historię Europy i świata do kanonu najważniejszych bitew ocalających naszą cywilizację – podkreślił abp Depo.

– Jezus w mistycznym widzeniu powiedział Słudze Bożej Wandzie Malczewskiej: „Nie bójcie się! W moim Sercu znajdziecie Miłosierdzie, tylko z wiarą uciekajcie się do Niego”. Publiczny Akt Zawierzenia Polski Najświętszemu Sercu Jezusowemu dokonany w Warszawie, przy udziale Marszałka Józefa Piłsudskiego został powtórzony przez Prymasa Polski, ks. kard. Edmunda Dalbora 27 lipca 1920 r., w obecności Konferencji Episkopatu Polski w jasnogórskiej kaplicy Królowej Polski. W tym samym dniu Episkopat ponowił akt obrania Bogurodzicy na Królową Polski. W dniu 6 sierpnia, w uroczystość Przemienienia Pańskiego, została zainicjowana ogólnopolska nowenna w intencji ocalenia Ojczyzny. Od tej chwili cały Naród włączył się w walkę z bolszewikami, duchowo, na kolanach, z różańcem w ręku. W każdej świątyni decyzją księdza Prymasa był wystawiany Przenajświętszy Sakrament – kontynuował arcybiskup i dodał: „To był potrzebny modlitewny szturm. Generał Maxime Weygand zaświadczył: “ Ja nigdy w życiu nie widziałem takiej modlitwy, jak w Warszawie”.

Na zakończenie metropolita częstochowski przypomniał słowa kard. Stefana Wyszyńskiego, który 3 września 1970 r. powiedział: „Myślenie, które nas zobowiązuje w Polsce ochrzczonej, nie pozwala nam na rozdzielanie spraw Kościoła i narodu – jak gdyby życie narodu nic nas nie obchodziło. Wiara każe nam widzieć w wielu zdarzeniach historycznych naszego narodu interwencję Bożą. Taką interwencję Bożą niewątpliwie widzieliśmy w roku 1920”

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Górale zawsze bronili Krzyża na Giewoncie i będą bronić go do końca

2019-08-24 08:13

wpolityce.pl

Po czwartkowej tragicznej burzy w Tatrach, w których zginęło pięć osób pojawiły się głosy, żeby usunąć Krzyż z Giewontu.

Bożena Sztajner

Krzyż na Giewoncie był ustawiony dużo wcześniej niż czerwona i tęczowa zaraza próbuje nas zniszczyć. To wotum postawione przez górali w 1901 r. — komentuje, dla portlau wpolityce.pl, stryjeczny prawnuk Józefa Kurasia „Ognia”, Bartłomiej Kuraś.

Przez lata niejedna burza uderzała w niego i chciała go zniszczyć. Czwartkowy wypadek jest przykrą i tragiczną sprawą, ale to nie jest powód do usunięcia symbolu wiary — podkreśla.

Jeżeli dojdzie do próby usunięcia Krzyża górale będą go bronić. Górale zawsze bronili Krzyża na Giewoncie i będą bronić go do końca. Pan Hartman nie jest pierwszą osobą i zapewne nie ostatnią, która domaga się usunięcia Krzyża z Giewontu — dodaje Bartłomiej Kuraś.

Dziennikarz, zakopiańczyk, Witold Gadowski dla portalu wpolityce.pl mówi: mój wuj, ks. Walenty Gadowski wytyczył szlak na Orlą Perć. Papież Jan Paweł II poświęcił jego tablicę na Kasprowym Wierchu. Moja mama codziennie patrzy się na Krzyż na Giewoncie i modli się. Jeżeli ktoś spróbuje zniszczyć Krzyż na Giewoncie, zobaczy co znaczy gniew górali. Nie wolno tknąć pamiątki męki i śmierci naszego Zbawiciela! To nasze, góralskie wotum dla Pana Boga.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wielki sukces Hurkacza

2019-08-25 14:48

Grzegorz Sowa

W emocjonującym i przerywanym przez padający deszcz finale w Winston-Salem Hubert Hurkacz pokonał Benoit Paire'a 6:3, 3:6, 6:3. To pierwszy triumf polskiego tenisisty w singlowym turnieju tej rangi od 1982 roku.

pixabay.com

Po raz ostatni w singlowej imprezie tej rangi nasz rodak triumfował w 1982 roku. Wtedy to Wojciech Fibak okazał się najlepszy w turnieju WTC (poprzednik ATP) w Chicago. Później raz w finale był Łukasz Kubot, a trzykrotnie Jerzy Janowicz, lecz swe decydujące mecze przegrali.

Jeszcze w piątkowy wieczór polskiego czasu 22-latek walczył w ćwierćfinale turnieju w Winston-Salem, wygrywając z Francesa Tiafoe w trzech setach. Natomiast w meczu o wejście do finału Polak pokonał Denisa Shapovalova w dwóch partiach. Wrocławianin osiągnął tym samym życiowy sukces, ponieważ jeszcze nigdy nie grał w finale imprezy tej rangi.

W fianle jego rywalem był rozstawiony z numerem 1 Benoit Paire (przy trzeciej pozycji Hurkacza).

Każdy z pierwszych czterech gemów miał niezwykle zacięty przebieg. Pierwszy rozstrzygnął się po 10 punktach, a kolejny po sześciu. Hurkacz wykorzystał w nim trzeciego break pointa, jednak po chwili stracił swoje podanie, by ponownie przełamać przeciwnika. Kolejny gem także należał do Polaka, który objął prowadzenie 4:1. Przy stanie 5:3 i 40:30 Polak wykorzystał pierwszą piłkę setową.

W drugiej partii rozpędzony Paire nie tylko wygrał gema przy swoim podaniu, ale na dodatek zdołał zrobić to przy serwisie Hurkacza. Ostatnią odsłonę tej partii Francuz zakończył asem serwisowym.

Oboje zawodnicy musieli nieco poczekać na decydującą partię, bowiem spadł deszcz i trzeba było osuszyć kort.

Przy prowadzeniu Polaka 2:1 ponownie wystąpiły opady deszczu, jednak i tym razem udało się wznowić zawody. Bardzo ważny dla losów spotkania był szósty gem. Hurkacz prowadził wtedy 3:2 i przy podaniu Francuza zdołał wygrać bez straty punktu. Następnie utrzymał podanie i był blisko sukcesu. Polak prowadził 5:3, a na dodatek serwował. Dwie pierwsze piłki rozstrzygnął na swoją korzyść, ale Francuz wyrównał . Dwie kolejne wymiany należały już jednak do wrocławianina, dzięki czemu wygrał finał 6:3, 3:6, 6:3.

W poniedziałek, meczem z Francuzem Jeremym Chardym, polski tenisista rozpocznie udział w ostatnich w tym roku zawodach wielkoszlemowych - nowojorskim US Open. Oby zaprezentował się z równie dobrze jak w ostatnim fianle ATP.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem