Reklama

Radio diecezjalne, czyli trzy w jednym

Z ks. Rafałem Zendranem - dyrektorem programowym Radia Plus Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej - rozmawia ks. Andrzej Draguła
Edycja zielonogórsko-gorzowska 44/2001

KS. ANDRZEJ DRAGUŁA: - 5 listopada na radiowej mapie Polski powstanie nowy podmiot. Z trzech rozgłośni, które działają na terenie naszej diecezji: w Zielonej Górze, Głogowie i Gorzowie powstanie jedno radio diecezjalne. Jakie są motywy decyzji reorganizacji radia?

KS. RAFAŁ ZENDRAN: - Idea stworzenia jednego radia diecezjalnego to koncepcja stara, której jednak nie udało się zrealizować przy pierwszych procesach koncesyjnych. Najpierw powstało Radio Gorzów, później Radio Głogów, jako poszerzenie koncesji gorzowskiej, a na końcu Radio Plus Zielona Góra. Każda z tych rozgłośni musiała mieć własne studia, własną administrację, środki i zapewnić kadrę, która realizowała program dla swego ośrodka. Nie było też możliwości technicznych, które pozwoliłyby na stworzenie jednego programu. Nowy proces koncesyjny stworzył okazję do zastanowienia się, co można by zrobić, aby zredukować koszty, co w aktualnej sytuacji finansowej rynku trzeba mocno wziąć pod uwagę. Drugim motywem była idea stworzenia jednolitej dla całej diecezji oferty programowej, co było zawsze troską bp. Adama Dyczkowskiego. Jest to sukces, gdyż po raz pierwszy diecezja zielonogórsko-gorzowska będzie w radiu mówiła jednym głosem.

- Mówiąc krótko, są dwa motywy: finansowy i eklezjalny...

- Myślę, że te dwa motywy się przenikają. Powstawanie pewnych sieci radiowych to zauważalna dzisiaj coraz powszechniejsza tendencja. Jest to naturalny proces. Trzeba tu myśleć realnie. Radio to nie jest tylko program, ale cała struktura ekonomiczna. Radio nie może "dziać się" spontanicznie, nie pracują tutaj wolontariusze tylko ludzie zatrudnieni, którzy też muszą otrzymywać godziwe wypłaty.

- W jaki sposób będzie realizowany jeden program przez trzy ośrodki?

- Chcemy skorzystać z najlepszej bazy technicznej w rozgłośniach, jakie już są oraz z najlepszych ludzi, którzy gwarantują, że w tym nowym programie stworzą mobilną, dynamiczną redakcję. Pomysł jest taki, by połączyć Gorzów z Głogowem, gdyż właściwie te dwie rozgłośnie mają największe doświadczenie w pracy radiowej. Połączymy te dwa studia bardzo szybkim łączem telekomunikacyjnym, które pozwala w czasie rzeczywistym przekazywać sygnał radiowy bez żadnych strat. Te dwie rozgłośnie będą produkowały program, a Zielona Góra otrzyma drogą radiową sygnał już wyprodukowany. W trzech rozgłośniach pozostają oddziały redakcyjne, gdzie redaktorzy będą pracować na jedną strukturę informacyjną, a więc na serwis, który nie będzie już lokalny ale regionalny, ogólnodiecezjalny. Jest to duże wyzwanie, zmienić należy bowiem całą mentalność pracy dziennikarskiej i wiedzieć, że każdy nadany materiał słuchany będzie przez odbiorców trzech dotychczasowych rozgłośni, które tworzą dzisiaj Radio Plus na Zachodzie, Radio Plus Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej.

- Czyli zawsze i o każdej porze wszyscy, którzy są słuchaczami radia diecezjalnego, słyszeć będą ten sam program?

- Tak, na tym polega właśnie ten pomysł, aby słuchacz miał poczucie, iż zaprzyjaźnia się z radiem diecezjalnym i nie powinno go to w gruncie rzeczy interesować, czy aktualnie program ten produkowany jest w Gorzowie czy Głogowie. Ilekroć słuchacz będzie się chciał dodzwonić, będzie wybierał jeden numer zaczynający się od 0-801 i w zależności, gdzie program jest aktualnie produkowany, tam zostanie przekierowany, aby mieć wrażenie, iż dzwoni zawsze do jednego radia.

- Nie będzie więc w tym radiu przestrzeni całkowicie lokalnej? Czy nie ma obawy utraty lokalności radia, która jest przecież jego atutem?

- W ramówce przewidzieliśmy możliwość wejść lokalnych o danym czasie w trzech rozgłośniach. Realizatorzy dźwięku rozłączą program po to, by w studiu mógł się pojawić np. gość lokalny, czy też aby mogła być podjęta jakaś tematyka ściśle lokalna, wyemitowana lokalna reklama. Porównując nasze radio do innych rozgłośni czy sieci, trzeba powiedzieć, że będzie ono nadawało i tak najwięcej informacji lokalnych.

- Jak można określić specyfikę tego radia? Czy jest to radio katechetyczne, religijne czy ewangelizacyjne? Jak sformatowane jest to radio?

- Jest to radio preewangelizacyjne. Chcemy, by to było radio otwarte i żywe, w którym będzie także miejsce na stawianie trudnych pytań, na ton polemiczny. Oczywiście, wszystko musi być realizowane w nurcie wartości chrześcijańskich. Nie może pojawić się w tym radiu nic, co byłoby niezgodne z nauczaniem Kościoła.

- Jakich audycji można się spodziewać? Rozumiem, że ma być to program ewangelizacyjny o szerokim spektrum, ale czy znajdzie się tam miejsce dla katechezy i modlitwy?

- Przypomnę, że w Radiu Gorzów do tradycji modlitwy należy Anioł Pański i Koronka do Miłosierdzia Bożego. W radiu głogowskim jest Msza św. z głogowskiej kolegiaty, która jest w bliskości Ośrodka Duszpasterstwa Chorych; jest to więc typowa Msza św. radiowa dla chorych. Oprócz tego będzie bardzo dużo programów podejmujących tematykę religijną. Pozostaje pan Andrzej Zawicki, który będzie miał swoje autorskie pasmo. Pozostanie ks. Jan Pawlak ze swoim magazynem dla rodzin katolickich. Pozostaje publicystyka prowadzona przez red. Waldemara Hassa z Głogowa pt. Człowiek - wydarzenie - Bóg. Wszystko to pokazuje, iż jest to także radio o charakterze religijnym.

- Kto ma być według Waszych założeń słuchaczem radia diecezjalnego?

- Dotąd słuchali nas różni ludzie: od młodych do starszych, którzy utożsamiali się z tym radiem jako radiem lokalnym. I skoro to było radio lokalne, było nasze. Myślę, że ci wierni słuchacze w Gorzowie, Głogowie i Zielonej Górze pozostaną, a pozyskamy jeszcze nowych, którzy dzięki nowej koncepcji radia wzmocnią w sobie świadomość, że należą do rodziny diecezjalnej i przestawią się na słuchanie tego radia.

- Jaki zasięg będzie miało teraz radio diecezjalne i czy jest pomysł, by zagospodarować jeszcze resztę diecezji?

- Radio diecezjalne będzie dzisiaj sumą zasięgów poszczególnych rozgłośni i obejmie nieco ponad 50% terenu diecezji, a na pewno dużo więcej niż 50% mieszkańców diecezji. Pozostaje nam cała strona zachodnia do zagospodarowania. Myślę o okolicach Gubina, Lubska, Żagania, Żar czy Łęknicy. Doskonale radio to będzie słyszalne na trasie Gorzów - Głogów, a wiadomo, że duża część słuchaczy radia to kierowcy. Mogę powiedzieć, że Radio Głogów w niedługim czasie zwiększy zasięg w kierunku Żar i Żagania.

Radio Plus Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej



Głogów - 107,3 FM

Gorzów Wlkp. - 100,7 FM

Słubice - 90,6 FM

Zielona Góra - 91, 7 FM

Dyrektorzy Wydziałów Duszpasterstwa Ogólnego z całej Polski modlili się w klasztorze sióstr klarysek

2019-09-19 08:34

eb / Stary Sącz (KAI)

„Chwytając się wyciągniętej dłoni Chrystusa, Kościół XXI wieku znajduje lek na swój lęk, obawy i przeciwności” - powiedział biskup tarnowski Andrzej Jeż podczas Mszy św. w klasztorze sióstr klarysek w Starym Sączu. Modlili się tam również abp Wiktor Skworc i dyrektorzy Wydziałów Duszpasterstwa Ogólnego z całej Polski.

Al. Przemysław Skierski

Bp Jeż mówił w homilii, że gdy tracimy z pola widzenia Jezusa, to trzeba Go szukać tak intensywnie, wytrwale i z zaangażowaniem, jak czyniła to Maryja z Józefem. „Kościół w trudnościach bądź w kryzysie to zazwyczaj Kościół przestraszony, Kościół, który stracił z oczu Pana, który utkwił wzrok w dalekim horyzoncie, który zaczął bardziej liczyć na swe siły i nie wypatruje już swego Pana tak intensywnie ani z takim natężeniem, jak powinien” - dodał.

Pasterz Kościoła tarnowskiego podkreślił, że Chrystusa odnajdujemy w przestrzeni sprawowanej liturgii, słowie Bożym i sakramentach świętych. „Chrystus wsiada do łodzi Kościoła – tzn. ukazuje w nim swoje działanie i naprawia wszystko, usuwa lęk i prowadzi bezpiecznie dalej po wzburzonym morzu historii. To wszystko przypomina Kościołowi, że bez względu na nasze umiejętności, inteligencję i pomysłowość w tworzeniu jak najskuteczniejszych projektów pracy duszpasterskiej, w sprawach zbawienia pozostajemy bezsilni. Kościół jest Kościołem Chrystusa – dlatego ilekroć tracimy z oczu Chrystusa i Jego działanie w Kościele, a próbujemy czynić Kościół na nasz moduł, wtedy zaczynamy tonąć. To, czego wymagała sytuacja Kościoła na każdym etapie jego historii, a zwłaszcza w trudnych momentach jego dziejów, to głębokiej świadomości, iż zależymy całkowicie od wyciągniętej ręki Chrystusa” - dodał.

Kaznodzieja mówił także w homilii, jak ważna jest umiejętność słuchania innych, rozważania w swoim sercu tego, co mają nam do powiedzenia. „Sługa Boży papież Jan Paweł I, zapytany jeszcze jako kardynał, co oznacza dla niego bycie dobrym pasterzem, odpowiedział: „Być dobrym pasterzem znaczy rozumieć, czego naprawdę potrzebują powierzone pasterzowi owce” - przypomniał bp Jeż.

Spotkanie dyrektorów Wydziałów Duszpasterstwa Ogólnego z całej Polski zakończy się w czwartek w Gródku nad Dunajcem. Uczestnicy spotkania zastanawiają się jak docierać do wiernych, by mieli oni większą świadomość znaczenia Eucharystii, jako daru. Księża dyrektorzy pracują nad programem duszpasterskim dla Kościoła w Polsce na lata 2020 - 2021.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Porto: po śmierci zakonnicy biskup krytykuje wymiar sprawiedliwości i feministki

2019-09-19 20:29

mz (KAI/JS/P) / Porto

Biskup diecezji Porto Manuel Linda skrytykował portugalską klasę polityczną za stworzenie źle funkcjonującego wymiaru sprawiedliwości w Portugalii. Krytyka ze strony hierarchy ma związek z zamordowaniem 8 września siostry Antonii Pinho. Zakonnica zginęła w miejscowości São João da Madeira podczas próby gwałtu ze strony uzależnionego od narkotyków kryminalisty.

Adam Bujak/Biały Kruk

Siostra Antonia opiekowała matką agresora. Portugalski biskup nazwał zabójcę popularnej w diecezji Porto 61-letniej zakonnicy “prawdziwym potworem”, zaznaczając, że agresor pozostawał na wolności z powodu źle funkcjonującego wymiaru sprawiedliwości. - W tym przypadku zawiódł on w dotkliwy sposób. Żadna instytucja, twierdząca, że stoi na straży praw człowieka, też nie zareagowała w przypadku morderstwa siostry Antonii – napisał w komunikacie bp Manuel Linda, przypominając, że 44-letni morderca wielokrotnie był oskarżany o gwałty.

Hierarcha skrytykował też działanie systemu więziennictwa w Portugalii. Stwierdził, że jest on nieskuteczny i nie resocjalizuje osadzonych. Wyraził wątpliwość czy zakłady karne są w “Portugalii ośrodkami poprawiania ludzi, czy raczej szkołami nauki wysublimowanej przestępczości”.

Biskup Linda skrytykował też organizacje feministyczne, które “nie zabrały głosu” po bestialskim mordzie na zakonnicy. Stwierdził, że zrobiły to prawdopodobnie w związku z tym, że siostra Antonia była osobą konsekrowaną.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem