Reklama

Kościół na Pomorzu Zachodnim pomaga Kenii

2019-02-17 16:38

pk / Szczecin (KAI)

Klaudia Zielińska

Już około 350 dzieci jest objętych programem adopcji na odległość w Kenii. To projekt, w którym każdy po wpłacie m.in. 100 dolarów zapewnia roczną edukację, wyżywienie i nocleg w internacie dla jednego dziecka. Na pomoc w edukacji liczy także starsza młodzież.

Grupa katechetów z archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej wróciła z trzeciej misji do Kenii. Nauczyciele wzięli udział w odsłonięciu pamiątkowej tablicy na budynku szkoły w Kipsing. Przekazali też pieniądze zebrane w archidiecezji przeznaczone m.in. na stypendia dla uczniów.

W Kenii w placówkach, w których uczą się ubogie dzieci, posługują siostry felicjanki.

S. Agnieszka Piątkowska ze Zgromadzenia Sióstr Felicjanek otrzymała 10 próśb od młodych mężczyzn, którzy chcą kontynuować naukę w Niższym Seminarium Duchownym w Isiolo. Koszt kształcenia na rok to 684 dolary. - To inna rzeczywistość niż w Polsce - przyznaje s. Agnieszka.

Reklama

- U nas młodych ludzi trzeba niejednokrotnie zachęcać do tego, żeby się uczyli. Natomiast w Kenii to jest ich szansa na normalny rozwój i także potem na wsparcie całego kraju - powiedziała s. Piątkowska.

Paulina Fryszka uczestniczyła w wyjeździe do Kipsing. - Spotkałam się z kilkuletnią dziewczynką, która otrzymując kredki nie wiedziała, jak je trzymać. To znaczy, że ona nigdy ich nie widziała, nie trzymała nigdy ich w rękach i nie wie o istnieniu takiego przedmiotu - mówi Paulina.

Ks. Paweł Płaczek, dyrektor Papieskich Dzieł Misyjnych w Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej podkreśla, że wspólna pomoc organizowana przez Kurię Metropolitalną i szkoły z województwa zachodniopomorskiego pozwoliła m.in. na zakup ławek do szkoły w Kipsing, utrzymanie przedszkola i sfinansowanie pompy wodnej dla Kipsing. Przekazano też 6 tys. piórników dla dzieci w Afryce.

Tagi:
misje archidiecezja szczecińsko‑kamieńska

Lublin solidarny z Gruzją

2019-08-13 12:55

Ks. Mieczysław Puzewicz
Edycja lubelska 33/2019, str. 5

Ks. Mieczysław Puzewicz
Lubelscy wolontariusze podczas misji w Gruzji

Do Nikozi wjeżdża się krętą górską drogą przez strefę przygraniczną, gdzie trzeba okazać paszport i wyjaśnić cel podróży. Polacy widziani są tu mile, zwłaszcza jeśli są to wolontariusze. Jeszcze 11 lat temu w Nikozi nie było granicy. Osetia Południowa była częścią Gruzji. Po kilkudniowej wojnie z Rosją w sierpniu 2008 r. ta prowincja oraz Abchazja znalazły się pod protektoratem Moskwy; nowych państw nie uznała społeczność międzynarodowa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Weigel: proces kard. Pella przypomina procesy stalinowskie

2019-08-22 13:46

vaticannews / Waszyngton (KAI)

Zaskakująca i niezrozumiała decyzja o odrzuceniu apelacji kard. Pella budzi bardzo poważne wątpliwości co do jakości wymiaru sprawiedliwości w Australii – uważa czołowy katolicki publicysta George Weigel. Jego zdaniem po tym, co się wydarzyło w stanie Victoria, nie można mieć pewności, czy jakikolwiek kapłan oskarżony o nadużycia seksualne będzie mógł liczyć na sprawiedliwy proces.

Ks. Cezary Chwilczyński

Weigel przypomina, że choć sędziowie odwoływali się do faktów i materiału dowodowego, to w tej sprawie nie było żadnych faktów ani dowodów. Kard. Pell został skazany wyłącznie na podstawie zeznań domniemanej ofiary, a zeznania świadków obrony zostały arbitralnie zakwestionowane, uznano, że nie mogą oni dobrze pamiętać tamtych wydarzeń. W opinii biografa Jana Pawła II sytuacja jest bardzo niebezpieczna. „Coś poważnego dzieje się z prawem karnym w stanie Victoria, gdzie postępowanie sądowe przypomina to, co działo się w Związku Radzieckim za rządów Stalina. Tam również zarzuty uznawano za wiarygodne wyłącznie na podstawie niepotwierdzonych zeznań” – pisze Weigel.

Zauważa on, że proces kard. Pella budzi też poważne wątpliwości w środowisku prawniczym w Australii, niszczy on bowiem reputację wymiaru sprawiedliwości w tym kraju. Wielu prawników, w przeciwieństwie do ideologów, liczyło na pozytywne rozpatrzenie apelacji. Teraz natomiast rozsądni ludzie będą się zastanawiać nad stanem australijskiej praworządności, nad tym, czy bezpiecznie jest podróżować i robić interesy w Australii, w takim klimacie społecznym i politycznym, w którym histeria tłumu może w oczywisty sposób wypłynąć na ławę przysięgłych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Odnaleziono ciało jednego z grotołazów zaginionych w Jaskini Wielkiej Śnieżnej

2019-08-23 07:27

PAP

W Jaskini Wielkiej Śnieżnej w Tatrach ratownicy TOPR odnaleźli ciało jednego z dwóch poszukiwanych od soboty grotołazów – poinformował w czwartek po godz. 22 ratownik dyżurny TOPR Krzysztof Długopolski.

Od soboty w Jaskini Wielkiej Śnieżnej nieprzerwanie trwa akcja poszukiwawcza dwóch grotołazów. Członkowie jednego z wrocławskich speleoklubów podczas eksploracji nieznanych dotąd korytarzy tej największej i najgłębszej tatrzańskiej jaskini w tzw. Przemkowych Partiach zostali odcięci przez wodę, która zalała część korytarza. Czwórka ich towarzyszy zdołała wyjść z jaskini i zawiadomiła ratowników TOPR.

Ratownicy TOPR wspomagani przez swoich słowackich kolegów z Horskiej Zachrannej Służby nieprzerwanie od soboty drążyli kawałek po kawałku ciasny korytarz używając ładunków wybuchowych. Jak mówił naczelnik TOPR Jan Krzysztof, poszukiwania w takich ekstremalnych warunkach nadzwyczaj trudne i skomplikowane.

W czwartek rano nastąpił w rejonie w jaskini samoczynny obryw skalny zrywając m.in. liny poręczowe. Ekipa ratowników musiała odtworzyć zniszczenia, a następnie dalej drążyła przejście.

W czwartek w wieczorem ratownicy natrafili na ciało jednego z poszukiwanych grotołazów. Naczelnik TOPR zwracał uwagę podczas prowadzonej akcji, że szanse przeżycia grotołazów w tak ekstremalnych warunkach są niewielkie. W jaskini panuje stała temperatura około 4 stopni Celsjusza.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem