Reklama

Duszne pogawędki

Wiara i uczynki

Niedziela rzeszowska 17/2005

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

„Wprowadzajcie zaś słowo w czyn, a nie bądźcie tylko słuchaczami oszukującymi samych siebie. Jeżeli bowiem ktoś przysłuchuje się tylko słowu, a nie wypełnia go, podobny jest do człowieka oglądającego w lustrze swe naturalne odbicie. Bo przyjrzał się sobie, odszedł i zaraz zapomniał, jakim był. Kto zaś pilnie rozważa doskonałe Prawo, Prawo wolności, i wytrwa w nim, ten nie jest słuchaczem skłonnym do zapominania, ale wykonawcą dzieła; wypełniając je, otrzyma błogosławieństwo” (Jk 1, 22-25) - słowa te zaczerpnięte z listu św. Jakuba Apostoła przekazują nam bardzo ważną prawdę. Nie wystarczy tylko słuchać słów Ewangelii, nie wystarczy nawet przyznawać się słowami do znajomości Jezusa. Prawdziwe chrześcijaństwo polega nie na słowach, ale na czynach - czynach, które będą potwierdzeniem składanych deklaracji. Nie myślmy jednak, że to sam Apostoł nakłada na nas taki obowiązek; to Chrystus nakazał nam być Jego świadkami. W zakończeniu Kazania na Górze Jezus porównuje człowieka słuchającego Jego słów, a nie wypełniającego ich do tego, który buduje dom na piasku. Gdy spadnie deszcz, gdy wicher uderzy w ten dom, dom na pewno runie, a jego upadek będzie wielki (por. Mt 7, 24-29). Chrześcijanin to człowiek, którego wiarę widać w jego życiu, zgodnie ze słowami św. Jakuba: „Tak też i wiara, jeśli nie byłaby połączona z uczynkami, martwa jest sama w sobie. Ale może ktoś powiedzieć: Ty masz wiarę, a ja spełniam uczynki. Pokaż mi wiarę swoją bez uczynków, to ja ci pokażę wiarę ze swoich uczynków” (Jk 2, 17-18). Każdy, kto przestaje wypełniać uczynki miłości, w pewnym sensie przestaje być chrześcijaninem; można by powiedzieć, że zapiera się wiary.
Pamięcią wracamy wciąż do niedawnych - jakże bolesnych dla nas wydarzeń, gdy żegnaliśmy największego z synów naszej ziemi - Ojca Świętego Jana Pawła II. Jak się okazuje, nauczał za życia, ale i po śmierci zgotował nam wspaniałą katechezę. Jego śmierć, pogrzeb i wszystko to, co działo się w związku z tymi wydarzeniami, dało i nadal daje nam wiele do myślenia. Trwał przy prawdziwej nauce Chrystusa, nie starał się naginać wskazań i wymagań Ewangelii do oczekiwań dzisiejszego człowieka, nie szukał taniej popularności. Przez taką postawę naraził się na opinię konserwatysty; nie przejmował się tym jednak. Wciąż na nowo przypominał, że „ani jedna kreska, ani jedna jota” nie mogą się zmienić w nauce Bożej - to było dla Niego najważniejsze. I choć mogło by się wydawać, że to konsekwentne trwanie przy niezmienności nauki może umniejszyć liczbę słuchaczy, stało się odwrotnie. Miliony, a pewnie nawet miliardy ludzi na całym globie ziemskim zjednoczyły się w modlitwie i czuwaniu w Jego intencji. Ludzie różnych ras, religii, narodów i światopoglądów jednomyślnie przyznawali Mu wielkość. Bo tak dzieje się zawsze, gdy trwa się mocno przy nauce Boga. Swoim życiem, postępowaniem, nauczaniem; całą swą postawą był świadkiem Chrystusa i Ewangelii i dlatego okazało się, że budowla Jego życia została wzniesiona na skale; mimo śmierci trwa i bez wahania można powiedzieć, że będzie trwać długo. Niech świadczą o tym chociażby liczne transparenty uczestników uroczystości pogrzebowych: Santo subito - wkrótce święty. To prosta wiara podpowiada ludziom, że nie ma wątpliwości, co do świętości takiej postaci, jaką był i wciąż jest Papież Jan Paweł II.
Będziemy w tym tygodniu obchodzić dzień męczeństwa duchowieństwa polskiego w czasie II wojny światowej. Tak wiele osób duchownych, ale też świeckich, było prześladowanych za wierne trwanie przy prawdzie Ewangelii. Działo się tak przez całe dzieje Kościoła, działo się tak w czasie ostatniej wojny i po niej; bo świadkowie zawsze są narażeni na prześladowanie. Nie wolno się tym jednak zrażać, a postać Ojca Świętego Jana Pawła II, przeciw któremu też kierowano różne szykany (z zamachem na życie włącznie), niech zawsze będzie znakiem i przykładem, że wierność Bogu spotka się ze stokrotną odpłatą Stwórcy i Sędziego. „Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi” - odpowiedział Piotr i Apostołowie, gdy członkowie wysokiej rady zabraniali im nauczania w Imię Jezusa (Dz 5, 29). Naśladujmy w tym posłuszeństwie wszystkich, którzy za to posłuszeństwo byli gotowi nawet oddać życie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Odłamki rakiety uderzyły w Szkołę Podstawową franciszkanów w Jerozolimie

2026-03-12 20:37

[ TEMATY ]

szkoła

Jerozolima

wojna

rakieta

@Vatican Media

Fragmenty pocisku na Polu Pasterzy w Beit Sahour koło Betlejem

Fragmenty pocisku na Polu Pasterzy w Beit Sahour koło Betlejem

Odłamki rakiety uderzyły w Szkołę Podstawową Kustodii Ziemi Świętej przy Bramie Jafy w Jerozolimie. W budynku nie było dzieci, nauczycieli ani pracowników bo od 28 lutego nie odbywają się tam zajęcia. Byłaby to tragedia pośród katastrofy, której doświadczamy – relacjonuje dyrektor szkoły Ibrahim Faltas. Dodaje, że także na Polu Pasterzy w Beit Sahour koło Betlejem spadł fragment rakiety.

O. Faltas podkreśla, że mieszkańcy Starego Miasta Jerozolimy nie mają możliwości schronienia się w żadnym schronie; nie istnieją tam schrony ani możliwości ich budowy czy wydzielenia bezpiecznych miejsc do ochrony.
CZYTAJ DALEJ

Kard. Krajewski: Leon XIV zapytał mnie, czy nie pragnę wrócić do swojej diecezji

2026-03-12 14:35

[ TEMATY ]

kard. Krajewski

kard. Konrad Krajewski

metropolita łódzki

Vatican Media

Ojciec Święty Leon XIV zapytał mnie, czy, po 28 latach służby czterem papieżom w Watykanie, nie pragnę wrócić do swojej diecezji pochodzenia i razem z wiernymi dążyć do świętości. Z radością odpowiedziałem tak. Tak, choć ta decyzja mnie przerasta, ale zjednoczony i pełny ufności Bogu, chcę się stać jednym z nich, jednocześnie podejmując odpowiedzialność prowadzenia wiernych i siebie w drodze do świętości – powiedział Vatican News kard. Konrad Krajewski, mianowany dziś metropolitą łódzkim.

„Dwadzieścia osiem lat służby u boku czterech papieży – opowiada kard. Krajewski – byłem przy Janie Pawle II w ostatnich siedmiu latach jego życia, kiedy był już chory. Potem pontyfikat Benedykta XVI, następnie papieża Franciszka i dziesięć miesięcy Papieża Leona. Doświadczyłem różnych rzeczy, ponieważ każdy papież wniósł do Kościoła coś nowego, każdy z innym akcentem”. W krótkich retrospekcjach wspomina swoją misję i miłość do Kościoła powszechnego, któremu służył „w jego najlepszych latach”. Był to rozwój ludzki i duchowy, który wzbogaciła bliskość z ubogimi.
CZYTAJ DALEJ

Pożegnanie śp. Ks. Antoniego Cygory

2026-03-13 11:00

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

ks. Paweł Kłys

Uroczystości pogrzebowe ks. Antoniego Cygorę

Uroczystości pogrzebowe ks. Antoniego Cygorę

W Sanktuarium Chojeńskiej Matki Bożej Pocieszenia - kościele pw. Świętego Wojciecha w Łodzi rodzina, siostry zakonne i duchowni pożegnali księdza Antoniego Cygorę, wieloletniego mieszkańca Domu Księży Emerytów. Mszy świętej żałobnej za zmarłego przewodniczył biskup Zbigniew Wołkowicz - administrator Archidiecezji Łódzkiej, a homilię wygłosił ks. Marek Izydorczyk.

We wstępie do liturgii żałobnej biskup Zbigniew powiedział - Pan Bóg powołując człowieka na drogę, by pójść za nim na drodze kapłaństwa, obiecuje mu jedną rzecz. To, że on zawsze będzie z tym, który chce być jego sługą, który chce pójść jego drogą, który chce nieść jego orędzie, który chce go uobecniać na ołtarzu. Ale nigdy na starcie nie obiecuje, jaka ta droga będzie i w jaki sposób mamy iść za nim. Kiedy patrzymy na życie księdza Antoniego, widzimy, że w życiu niektórych i życiu jego pojawia się krzyż, który może być dosyć trudny, który po ludzku oddala nas od tego, co możemy robić, oddala nas od tego, komu możemy służyć, ale nie oddala nas nigdy od tego, który nas wybrał i powołał. Cierpienie jest wpisane w nasze życie i cierpienie kapłana, który wraz z Chrystusem niesie swój krzyż, w dalszym ciągu jest cierpieniem owocnym - zauważył hierarcha.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję