Reklama

Traktat o pracy

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wyobrażenie o pracy i jej formy kształtowane były przez wieki. Relacja pomiędzy pracodawcą a pracownikiem także przechodzi nieustanne transformacje i nic nie wskazuje na to, by ten proces zamierzał się zatrzymać. Spojrzawszy wstecz, rejestruje się stosunki zależnościowe, począwszy od skrajnych form bazujących na niewolnictwie, poprzez feudalny ucisk zmuszający do poddaństwa, po stosunkowo typowe dla obecnych czasów formy pracy zleconej.
Aktualnie liczba osób poszukujących zatrudnienia jest znacznie wyższa niż ilość wolnych miejsc pracy. Konsekwencją takiego stanu rzeczy jest rosnący poziom bezrobocia, ubożenie społeczeństwa, ogólne przygnębienie i marazm, które uniemożliwiając młodym ludziom start w dorosłe, zawodowe życie, są źródłem zniechęcenia. Regułą wręcz są: poszukiwania spotykające się wyłącznie z porażkami, bezowocne rozmowy kwalifikacyjne, bezpłatne tzw. okresy próbne (w pełnym wymiarze godzin) wieńczone standardowym tekstem: „jeżeli będziemy zainteresowani pana/pani osobą, skontaktujemy się” (ale telefon na ogół w takich przypadkach pozostaje głuchy), etc. W sytuacji zatem, gdy po takiej „ścieżce kariery” zaczyna stąpać osoba pozbawiona siły przebicia, tupetu, skrupułów lub przydatnych znajomości, stopniowo poddaje się okolicznościom, w których się znalazła. Traci zapał, dołączając do grona bezrobotnych, pogodzonych ze swoją sytuacją, a po pewnym czasie niekiedy nawet nie chce jej zmieniać.
Drugą grupę stanowią ci, którym udało się zdobyć pracę, osiągając autentyczny sukces zawodowy. Zdają sobie jednak sprawę z tego, po jak „cienkim lodzie” stąpają, jak niepewna jest przyszłość, jak trudno o dobrą posadę. Kierowani takimi refleksjami, przeradzającymi się często w lęki i fobie, poddają się mechanizmowi rynkowemu, który dyktuje pracę za wszelką cenę - kosztem rodziny, samego siebie, a nawet własnej godności. Machina wszechogarniającego pędu i pośpiechu bezlitośnie i bezkompromisowo wkręca w swe tryby, nie pozwalając na chwilę wytchnienia, refleksji. Patologiczna rywalizacja i chęć udowodnienia, nie - że jest się w danej dziedzinie najlepszym, ale - że ktoś jest gorszym, pragnienie wytknięcia innym ich słabości, dążenie do własnego triumfu kosztem cudzej porażki - oto kierunkowskazy wspinania się po zawodowej drabinie.
Na parodię zakrawa fakt, iż niestety staranie wielu, aby mnożyć własne kwalifikacje i osiągać coraz wyższe wyniki, nie wypływa ze zdrowych pobudek ambicjonalnych, ale stąd, że zostali „wessani” w „wyścig szczurów”, będący wyznacznikiem współczesnej epoki. To również nie chęć ulepszenia, kształtowania samego siebie, pracy nad sobą jest stymulatorem podejmowanych działań szkoleniowych, bądź wszelkich mających na celu zwiększenie własnej efektywności, ale presja wszechogarniającej świadomości o groźbie wyeliminowania z dalszych „rozgrywek zawodowych”, a tym samym z życia społecznego. Lęk przed wykluczeniem jest jednym z głównych bodźców wytyczających kierunek, w którym podąża rynek pracy.
Jan Paweł II - Wielki Papież - Wielki Polak, człowiek wytężonej pracy, zarówno fizycznej, intelektualnej, jak i duchowej, potrafiący jednak zachować umiar, dystans oraz zastosować odpowiednią hierarchię wartości, wyraził się kiedyś, aby nie dać się pracy zniewolić.
Podążając zatem, zarówno Jego śladami, jak i spoglądając wstecz - w kierunku Świętego Józefa, opiekuna Świętej Rodziny, a zarazem patrona ludzi pracy, wypadałoby przerewidować własne spojrzenie na nią, na to, w którym miejscu swego życia ją lokujemy i czy nie wypiera przypadkiem tego, co autentycznie najistotniejsze - drugiego człowieka, rodziny, własnego honoru.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czy Kościół powinien włączyć "misję cyfrową" w swoje struktury? Opublikowano pierwsze raporty Grup Studyjnych Synodu

2026-03-03 13:00

[ TEMATY ]

synod

Grupy Studyjne

misja cyfrowa

pierwsze raporty

Vatican Media

Grupy Studyjne Synodu

Grupy Studyjne Synodu

Sekretariat Generalny Synodu opublikował pierwsze raporty końcowe Grup Studyjnych dotyczące misji Kościoła w środowisku cyfrowym oraz formacji do kapłaństwa. Dokumenty zawierają konkretne rekomendacje operacyjne dla Stolicy Apostolskiej, konferencji biskupów i diecezji.

Jak podkreślił sekretarz generalny Synodu kard. Mario Grech,
CZYTAJ DALEJ

Zbezczeszczone krzyże na Mokotowie

2026-03-02 07:47

[ TEMATY ]

dewastacja

Fot. Radosław Sosnowski

W nocy poprzedzającej Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych doszło do aktu wandalizmu na Kopcu Powstania Warszawskiego. Nieznani sprawcy wyrwali z ziemi około 10 krzyży upamiętniających bohaterów narodowych, porzucając je w pobliskich zaroślach. Sprawa budzi ogromne emocje, zwłaszcza w kontekście wieloletniej walki mieszkańców o przywrócenie tych symboli na mapę stolicy - podaje Radio Niepokalanów.

Jak poinformował Radny Dzielnicy Mokotów, Radosław Sosnowski, dewastacja ma charakter celowy. Sprawcy nie tylko wyrwali krzyże, ale również uszkodzili tabliczki znamionowe, które zawierały informacje o osobach upamiętnionych przez mieszkańców i kibiców Legii Warszawa.
CZYTAJ DALEJ

Przesłanie do każdego, kto słucha dzisiejszej Ewangelii: mamy oddawać Bogu cześć swoim życiem!

2026-03-03 16:37

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pexels.com

Ewangelista pisze, że Jezus zmęczony drogą siedział sobie przy źródle, tzn. usiadł przy studni. Zazwyczaj jest w drodze, przemieszcza się z miasta do miasta, z wioski do wioski. Tym razem usiadł.

Jezus przybył do miasta samarytańskiego zwanego Sychar, w pobliżu pola, które dał Jakub synowi swemu, Józefowi. Było tam źródło Jakuba. Jezus zmęczony drogą siedział sobie przy źródle. Było to około szóstej godziny. Wówczas nadeszła kobieta z Samarii, aby zaczerpnąć wody. Jezus rzekł do niej: «Daj Mi pić!» Jego uczniowie bowiem udali się przedtem do miasta, by zakupić żywności. Na to rzekła do Niego Samarytanka: «Jakżeż Ty, będąc Żydem, prosisz mnie, Samarytankę, bym Ci dała się napić? » Żydzi bowiem i Samarytanie unikają się nawzajem. Jezus odpowiedział jej na to: «O, gdybyś znała dar Boży i wiedziała, kim jest Ten, kto ci mówi: „Daj Mi się napić”, to prosiłabyś Go, a dałby ci wody żywej». Powiedziała do Niego kobieta: «Panie, nie masz czerpaka, a studnia jest głęboka. Skądże więc weźmiesz wody żywej? Czy Ty jesteś większy od ojca naszego, Jakuba, który dał nam tę studnię, i on sam z niej pił, i jego synowie, i jego bydło?» W odpowiedzi na to rzekł do niej Jezus: «Każdy, kto pije tę wodę, znów będzie pragnął. Kto zaś będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem tryskającym ku życiu wiecznemu». Rzekła do Niego kobieta: «Panie, daj mi tej wody, abym już nie pragnęła i nie przychodziła tu czerpać. Widzę, że jesteś prorokiem. Ojcowie nasi oddawali cześć Bogu na tej górze, a wy mówicie, że w Jerozolimie jest miejsce, gdzie należy czcić Boga». Odpowiedział jej Jezus: «Wierz Mi, kobieto, że nadchodzi godzina, kiedy ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie czcili Ojca. Wy czcicie to, czego nie znacie, my czcimy to, co znamy, ponieważ zbawienie bierze początek od Żydów. Nadchodzi jednak godzina, nawet już jest, kiedy to prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie, a takich to czcicieli szuka Ojciec. Bóg jest duchem; trzeba więc, by czciciele Jego oddawali Mu cześć w Duchu i prawdzie». Rzekła do Niego kobieta: «Wiem, że przyjdzie Mesjasz, zwany Chrystusem. A kiedy On przyjdzie, objawi nam wszystko». Powiedział do niej Jezus: «Jestem nim Ja, który z tobą mówię». Wielu Samarytan z owego miasta zaczęło w Niego wierzyć dzięki słowu kobiety. Kiedy więc Samarytanie przybyli do Niego, prosili Go, aby u nich został. Pozostał tam zatem dwa dni. I o wiele więcej ich uwierzyło dzięki Jego słowu, a do tej kobiety mówili: «Wierzymy już nie dzięki twemu opowiadaniu, usłyszeliśmy bowiem na własne uszy i wiemy, że On prawdziwie jest Zbawicielem świata».
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję